To wolny kraj i zaden dziennikarzyna nie ma prawa wymuszac na
wlascicielu poprawnie zaparkowanego auta tego, by je przestawil.
Lusterko czy tez opony to nie powod a znajdujace sie wewnatrz
przedmioty to prywatna sprawa wlasciciela. Moze czas "zajrzec
pod ogonek" dziennikarzom niekrytykowalnej, bo
swietej "wyborczej", parkujacym swoje autka na ulicy Tkackiej.
nie, nie, lepiej nie, bo sie koledzy z redakcji wkurza, ze sie
szykanuje biedaczkow. znajdzcie sobie lepszy temat, kto kup...