"mario = sercewiernej"
"poison = wierna"
jakieś "białe myszy", "wredne", "rozumy"
itp., itp., itp.
aż tak Was wciągnęło wirtualne życie, że angażujecie się w nie całą duszą? skąd
tak silnie odczucia wobec osób, których w życiu nie widzieliście i pewnie nie
zobaczycie? luzu trochę, kochani :)) takie ładne słonko świeci