Może złamię obowiązującą tu konwencję i wpisując się na forum po
raz pierwszy i ostatni podpiszę się imieniem i nazwiskiem. Z resztą
nie mam innego wyjścia, w końcu robię to jawnie z radiowego
komputera. Swojego nie posiadam. Można by powiedzieć, że tłumaczą
się winni, ale właściwie nie widzę powodu by dłużej pozwalać
niektórym "kolegom" z pracy na bezkarne wycieranie się moją osobą,
bo i tak większość czytających z bliskiego otoczenia wie, że chodzi
o mnie, a nie o inną Izę i...