Wyważony ,inteligentny naczelny Wprost przechodzi do Rzeczpospolitej
i z tygodnia na tydzień,z miesiąca na miesiąc ulega przemieleniu ,by
dojść do przemyśleń w dzisiejszej Rzepie,że Ziobro był lepszym
ministrem niż Ćwiąkalski.Rozumiem potrzebę utrzymania rodziny i
zarabiania,ale są jeszcze pewne zasady i etyka zawodowa,która
powinna wstrzymać proces ,modnie ostatnio nazwany
prostytuowaniem.Szkoda tak mądrego dziennikarza.