Moja corka w lipcu zeszlego roku miala rozpoznana niedoczynnosc tarczycy, TSH
miala 4,86, ft3 i 4 w normie. Brala do drugiej polowy marca euthyrox 25 mg. Po
pobycie w sanatorium w drugiej polowie marca odstawilismy lek, wyniki tsh
wynosily wtedy 4,65. Wczoraj czyli po 6-ciu tygodniach od odstawienia leku
zrobilam jej badania i tsh wynosi 5,74. Wizyte u naszej dr mamy w
poniedzialek. Czy takie wyniki oznaczaja, ze corka bedzie skazana na euthyrox
na zawsze?
I przy okazji - moje wynik...