a jest tak:
moj chlopiec półtora miesiąca temu wrócił z robót zza granicy. ciężko, ale nie
dość długo pracował tam fizycznie, i zarobił na wymarzony (chciałam
powiedzieć- motór) samochodek. Powrotowi towarzyszyła ekstaza, zwiążana- to
zrozumiałe- z ujrzeniem siebie wzajem po kilkutygodniowej rozłące, no i
oczywiście spełnieniem jednego z Fundamentalnych Marzeń Każdego Chłopca-
osobistego samochódka.
Po tygodniu , dwóch, ekstaza opadła i trzeba było wrócić do tzw Normalnego
Rytmu ( w ...