Napisałem i pobieżałem do googla sprawdzić o co chodzi z tą 'rują
i poróbstwem'. I okazuje się, że google nie wie. Tj. wie, kto jest
autorem tych słów i przy jakiej okazji ich użył, ale co twórca miał
na myśli, już nie...
No bo o co mi chodzi z tym lenistwem, to chyba nikt nie ma
wątpliwości? Wystarczy Was na chwilę zaniedbać, a popadacie w
skrajną formę forumowego lenistwa, tj. zaglądacie, nie widzicie
niczego nowego (a sami cosik napisać, nie łaska?!) i lecita dalej.
Wstyd!...