-
Ok. przyznaje sie bez grozby skasowania, ze jest to nawiazanie do poprzednich
watkow, w ktorych to niejaki LukaszD z parlamentu 'pojechal' po
uprzywilejowanych eurokratach, jak rowniez meznie 'uchylil' rabka tajemnicy
co do jego pogladu na delikatny temat Zydow. (Bardzo dobrze zrobil, bo gdyby
nie uchylil, to oczywiscie wszyscy pomysleliby, ze jest antysemita, no bo
Polak. Rozumiem doskonale...wielu naszych rodakow, wbrew zasadzie "nie mow
nikomu, co sie dzieje w domu', publicznie...
-
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3189021.html
Ja uwazam, ze to absurdalne szykany.
-
No wlasnie, jakie macie zdanie?
Ja mam takie, ze fanatycy moga sie wypchac, bo skoro bedac "u nich" nie wolno
miec bibli czy nawet krzyzka na piersi bo grozi za to deportacja lub ciezkie
wiezienie, to czemu Europa nie moze sobie drukowac zdjec?
Rozumiem stosunek Watykanu, ze musi byc szacunek dla religii - KAZDEJ, ale
Oni tej zasady nie stosuja...
-
Jestem prawnikiem (studia polskie i niemieckie), mialam nawet prawo
angielskie, tzn. Common Law (po angielsku) przez 2 semestry na studiach,
ale ... jestem panikara, podchodze do egzaminow strasznie emocjonalnie (wiem,
powinnam to zwalczyc), czy w ogole mam szanse nie polec na tekscie angielskim
bez slownika? Czy lepiej sobie odpuscic, skoro nie mieszkam w kraju
anglojezycznym i na co dzien uzywam niemieckiego????? Serdeczniie dziekuje za
porady!