W końcu coś z tym zrobię. Zapisałam się do lekarza. Wszyscy zdają egzaminy,
robią coś pożytecznego, a ja roslinkuję. Nie jestem w stanie sama wyjść, bo w
pewnym sensie tak mi dobrze, ale włącza się poczucie winy z powodu marnowanego
czasu. Źle się czuję sama z sobą z takim trybem życia. Zyję serialem,resztę
dnia przekimam, ale ten pod koniec przyszłego tygodnia się kończy - co ja
wtedy będę robić? Muszę wrócić wtedy do rzeczywistośći.