Przez przypadek dowiedziałem się dzisiaj, że anulowane są rejsy do Sztokholmu.
Norwegian nie rozesłał jeszcze żadnych informacji. Zadzwoniłem na infolinię i
Pani potwierdziła, że ostatni rejs jest 6 stycznia, a potem to mogę sobie
lecieć z Krakowa.
Leciutko się zagotowałem, bo mam (miałem) bilety na luty. W systemie
rezerwacyjnym - nie sprzedają już biletów.
Na szczęście jest promocja Lotu, więc kupiłem nowe bilety. I tak kończy się
moja przygoda z tanimi liniami.
Trochę mnie irytuje,...