Tchórzofretki nie można zabijać pałką. Uderzenie w główkę spowoduje krwiak pod
czaszką. Okaże się później, że na skórce pojawić się może łysina, a zresztą
krew zanieczyści futerko. Usunąć rdzawą plamę – niełatwo. Dlatego te małe
zwierzątka lepiej zabijać zastrzykiem denaturatu w serce. Tchórzofretka trochę
się wyrywa, więc lepiej mieć w pogotowiu skórzane rękawice: pewnie złapać za
główkę i ciach – igóą – w serduszko.
Zamiast zastrzykiem, można inaczej: stadko pak...