Wapień na Pl. Maryjackim jest do luftu. I trzeba to sobie jasno powiedzieć.
Normalny inwestor żąda w takim wypadku wypełnienia gwarancji i naprawy szkód.
Lecz jak pamiętam inwestycja ta była robiona ma wariata (po Gołasiowemu) i
pewnie turki przysłali byle co.
Ciekawe, czy wapienne bruki sprzed setek lat jakie znajdujemy w mistach i
miasteczkach południowej Europy miały w wiekach minionych jakieś podwójne czy
poczwórne selekcje i ilu profesorów jej dokonywało. Zresztą znajdziemy j...