Jarosław Kaczyński oznajmił, że nie rozpoznał brata w trumnie. To znaczy najpierw rozpoznał i zidentifikował, ale w Polsce już nie ropzponał... Podmienili? Może zabalsamowali i beda pokazywać na Placu Czerwonym zamiast Lenina?
A jak nie rozpoznał, to czemu zezwolił na pochowanie na Wawelu? Czyżby z tego samego powodu, co to na czas kampanii był zgodny i niekonfliktowy? No tak, prochami go nakarmili... Pewnie Kluzikowa i Poncyliusz - agenty jedne!
No ale [b]skoro na Wawelu nie leży były ...