Witajcie! napisze w skrocie moj problem,odwieczny i stary jak swiat
z .....tesciami.....jestesmy mlodym malzenstwem,ktore z pewnych
powodow odcielo kontakt z rodzicami meza(po kilkukrotnych probach
naprawienia "czegokolwiek tylko sie da"),tzn.nie odwiedzamy sie,sa
tylko sporadyczne telefony,emaile,i nie chodzi tu o zwykle
nieporozumienia tylko o cos powazniejszego,niejsza o to,tak sie juz
toczy od okolo 3,5 roku,jest jak jest,nam jest z tym dobrze(ja po
okresach zalaman i depres...