... ponieważ własnie przez swój niewyparzony język zjednałam sobie następnego
wroga. Przykre. Ale powiedziałam dokładnie to, co miałam w danej chwili na
myśli, a TEN KTOŚ się śmiertelnie obraził. Qrna, przykre... czy to mój błąd, że
jestem taka jaka jestem? Muszę być wciąż opanowana i grzeczna??? I jeśli tak,
to PO CO???
Źle mi, źle, źle...