Niestety zmuszony sytuacja otwieram nowy post w tem temacie

gdyz na moje
posty, zamieszczane w odpowiedzi na jego prymitywno-glupkowate zaczepki,
Viperek nie raczy zareagowac. Zreszta trudno sie dziwic ....
Na dzien dzisiejszy wyglada to tak : Vipcio zamieszcza swoj nieprzemyslany
post, sadzac po skladni i sensie tej "wypowiedzi" pisany pod wplywem chwili i
akkoholu.
W wypocinach swych wymienia moj nick , jako przyklad czegos tam, na poparcie
swej dziwacznych "przemyslen". Probuje kasac ale mu nie wychodzi
Pozniej dostaje od mnie kopa i jak maly kundelek ucieka skamlac pod stol (
oczywiscie to w kwestii psa, przenosnia, nigdy w zyciu bym zwierzka nie
kopnal) z podkulonym ogonkiem. I zostaje tam do czasu, gdy wraca by napisac
swoj kolejny maly poscik, bez ladu, skladu, pelen klamstw i zmyslen. Ktore ja
ponownie dziecinnie latwo demaskuje, bo Viperek zapomnial juz co napisal
wczesniej albo pisze np. o Polsce, w ktorej nie byl od wielu lat i wali
nonsensy.
Piesek juz by sie dawno nauczyl, ze to boli i by przestal. A do tego tu nic
nie dociera.
I tak gramy te gre. Viper post. Ja mu kopa. Viper pod stol. Piec dni
przerwy. Az znowu zaszczeka.
Hau, hau

Przyklady? Alez prosze bardzo :
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=55016615&a=55147710
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=55016615&a=55092977
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=54217022&a=54268755
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=55426002&a=55461025
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=49840270&a=51504143
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=54319835