Dodaj do ulubionych

PYTANIA & ODPOWIEDZI

16.11.11, 17:46
tyle jest roznych pytan, ktore nawet nie przychodza nam do glowy a na ktore odpowiedzi nie znamy - dzisiaj otwieram nowy watek - czesto sa to ciekawostki, o ktorych wielu z nas nigdy nie slyszalo...a wiec... zacznijmy od tego co dla NAS tutaj istotne... smile
Obserwuj wątek
    • m.maska Jaki Święty jest patronem internetu? 16.11.11, 17:51
      Izydor z Sevilli
      Byl pisarzem i zyl w latach 560-636. Przez pewien czas byl biskupem Sevilli. Nastepnym generacjom pozostawil nieoceniona spuscizne: byl pierwszy, ktory probowal stworzyc uniwersalna encyklopedie – prapoczatki Wikipedii. W swoim dwudziestotomowym „Etymologiarum sive originum libri XX” kopiowal wiele antycznych ksiag, ktore w nastepnych wiekach mialy przepasc na zawsze – wedrowki ludow, wojny ale i chrzescijanscy zapalency zadbali o te tragiczne straty. Wielu autorow antycznych, ich wypowiedzi jest dzisiaj znanych tylko dzieki cytatom Izydora. W roku 1598 Izydor zostal ogloszony Swietym a od 2001 roku toczy sie dyskusja, aby oglosic go patronem internetu. W ten sposob moglby byc duchowym opiekunem wszystkich, ktorzy sie beztrosko poruszaja w internecie, online placa kartami kredytowymi, albo ujawniaja zbyt wiele z prywatnosci. Rzym jeszcze sie wstrzymuje z ogloszeniem Izydora z Sevilli Swietym od www. Ale jak z tego wynika to juz tylko kwestia czasu. Juz powstal „Isidor-Award” Shareware, czyli ogolnodstepne oprogramowanie pomocnicze. Kosciol przygotowal dla Isidora juz miejsce w kalendarzu, ma to byc 4 kwietnia.
      • 1zorro-bis Re: Jaki Święty jest patronem internetu? 16.11.11, 18:21
        ksiadz.....Natanek??!!big_grinbig_grinbig_grin
        • m.maska Re: Jaki Święty jest patronem internetu? 16.11.11, 18:26
          Sie nie wyglupiaj Zorro... wink uznalam, ze to najfajniejsze pytanie na poczatek... reszta bedzie zupelnie o czym innym....
        • m.maska Re: Jaki Święty jest patronem internetu? 16.11.11, 18:27
          swoja droga, ciekawe, czy Klara wiedziala o tym, kiedy przyjmowala ten nick...
          • izydor88 Re: Jaki Święty jest patronem internetu? 16.11.11, 18:35
            Świętych znam głównie z pogadanek Sakrala.Izydor kojarzy mi się niezbyt święcie.
            Dziecko ma kumpla Izydora - Greka,o którym zacni mieszczanie krakowscy mawiali - "ten kolorowy".
            • 1zorro-bis Re: Jaki Święty jest patronem internetu? 16.11.11, 18:42
              ide......spac.big_grin
              • al-szamanka Re: Jaki Święty jest patronem internetu? 16.11.11, 21:19
                1zorro-bis napisał:

                > ide......spac.big_grin

                No tak, krótki dzień kafelkowaniu nie sprzyja, co?
            • m.maska Re: Jaki Święty jest patronem internetu? 16.11.11, 18:49
              Czyli Klaro...przypadek... smile tym lepiej... smile
    • m.maska [...] 17.11.11, 01:58
      Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
    • m.maska Gdzie znajduje sie najwiekszy basen na swiecie? 17.11.11, 04:59
      http://i44.tinypic.com/11ah01d.jpg

      MEGA wanna do kapieli

      Ogromny basen w chilijskim osrodku wczasowym San Alfonso del Mar w Algarrobo polozonym okolo 75 km na zachod od stolicy Santiago de Chile, przypomina jezioro. Ten gigantycznych rozmiarow XXL-basen znalazl sie tym samym w ksiedze Guinnessa: ma dokladnie 1136 metrow dlugosci i 35 metrow szerokosci i zajmuje powierzchnie 8 hektarow. Jest tak duzy jak 11(!) boisk do pilki noznej. 250 milionow litrow wody miesci sie w tym megabasenie, zbudowanym w formie laguny. Jego brzeg ginie na horyzoncie a tuz za nim rozciaga sie biala plaza Pacyfiku. Woda pochodzi z Pacyfiku. Jest odsalana, filtrowana i przy pomocy poteznych pomp wlewana do basenu. Woda w basenie ma stala temperature 26° - jest cieplejsza niz zwykle chlodne wody Pacyfiku. Jesli ktos sie obawia, ze moze mu zabraknac tchu przeplywajac ten najwiekszy basen na swiecie, moze sobie oczywiscie wynajac lodke. Nawet przy zlej pogodzie, nie trzeba rezygnowac z przyjemnosci kapieli: czesc basenu znajduje sie pod dachem szklanej piramidy. „Czysto i bez rekinow” – tak reklamuje firma budowlana Crystal Lagoons swoj „kolosalny” basen, ktorego budowa kosztowala ponoc dwa biliony dolarow. Wyglada na to, ze sie oplacilo...tysiace turystow przybywa do hotelu.

      http://i39.tinypic.com/20u4ilk.jpg
      • al-szamanka Re: Gdzie znajduje sie najwiekszy basen na swieci 17.11.11, 06:01
        Prawdę mówiąc, to po tysiąckroć wolę cichą, samotną, romantyczn i prawdziwą zatoczkę na odludziu smile
        • 1zorro-bis Re: Gdzie znajduje sie najwiekszy basen na swieci 17.11.11, 07:02
          w zyciu bym do takigo molocha nie pojechal!
          • m.maska Re: Gdzie znajduje sie najwiekszy basen na swieci 17.11.11, 11:39
            Co Ty bredzisz Zorro - mnie sie wydaje, ze tam jest mimo wszystko wiecej luzu niz przy tym hotelu widocznym powyzej, malutki basenik i budynkow hotelowych, ze hoho.... ja tam wole ten duzy, miejsca jak nad calkiem niezlym jeziorem... a wieczorem mozna pochodzic po plazy...wole ciepla wode, bez rekinow smile
            • 1zorro-bis Re: Gdzie znajduje sie najwiekszy basen na swieci 17.11.11, 12:18
              no chyba zartujesz....cool
              W takim molochu bylem raz - w Turcji.cool
              I NIGDY wiecej! Drugi raz z koniecznosci na Cyprze - i tez - NIGDY wiecej!
              Tego typu miejsca sa moze dobre do wyjazdow biznesowych ale nie na urlop!!!big_grin
              • m.maska Re: Gdzie znajduje sie najwiekszy basen na swieci 17.11.11, 12:27
                A ja bylam w mniejszym molochu w Andaluzji...maly basen, wielu chetnych a plaza tuz tuz, tyle ze waska - niewielka mi to robilo roznice, bo tylko tam nocowalam i tak mnie wynosilo w kraj...
                W czyms jak osrodek niewielkich domkow bylam w marcu w Alanyi....poza sezonem - ok, ale tez nie bylo mnie wlasciwie na miejscu i hotel stanowil tylko baze wypadowa....
                W sumie, nie interesuje mnie lezenie na plazy czy przy basenie - to strata czasu...nudzic to ja sie moge we wlasnym ogrodzie na lezaku.
                Jednak majac w perspektywie chlodne wody Pacyfiku i ewentualne spotkanie z rekinem, to wybieram to - przy takim basenie nie ma tloku...przy tych mniejszych jest.
                A tak w ogole, to umiescilam to jako ciekawostke a nie potencjalne miejsce na wyjazd na urlop... dla NAS ciut za daleko zeby lecie tylko po to, zeby lezec przy czy plywac tam.
                • maja-z-podworka Re: Gdzie znajduje sie najwiekszy basen na swieci 17.11.11, 19:14
                  Co byście powiedzieli na kilka niewielkich domków z fachową, choć nieliczną obsługą i znakomitym wyżywieniem nad takim olbrzymim basenem z ciepłą wodą, bez rekinów?

                  I żeby to bylo bliżej.
                  smile

                  • m.maska Re: Gdzie znajduje sie najwiekszy basen na swieci 17.11.11, 19:25
                    W kazdej chwili...zeby bylo blizej - bo jesli juz bym taki kawal swiata przeleciala, to nie po to, zeby siedziec przy basenie.... smile Chile - tam sa ciekawsze rzeczy do obejrzenia.
                    • maja-z-podworka Re: Gdzie znajduje sie najwiekszy basen na swieci 17.11.11, 19:49
                      Moglabyś skoczyć do Paragwaju- mamy tam nawet znajomych. Pamiętasz Maseczko tych ludzi z Paragwaju którzy się tu odzywali. Prowadzili tam pensjonat?
                      • m.maska Re: Gdzie znajduje sie najwiekszy basen na swieci 17.11.11, 20:04
                        Majeczko..... big_grinbig_grinbig_grin no tak bo jak juz taki kawal sie przelecialo, to tam na miejscu wszystko jest blisko, to i Iguazu "pod bokiem"... wink
                        • maja-z-podworka Re: Gdzie znajduje sie najwiekszy basen na swieci 17.11.11, 20:14
                          Iguazu...To teraz jeden z 7 cudów natury smile
                          Może zamiast rejsu tropami Odysei, urządzimy wycieczkę do tych 7 cudów?
                          • m.maska Re: Gdzie znajduje sie najwiekszy basen na swieci 17.11.11, 20:29
                            trop Odysei - odpada... spojrz na Odysejade, jak to sie skonczylo... ale te nowe cuda, sa cokolwiek rozrzucone po swiecie - to by nam troche czasu zajelo - a jeszcze jak niektorzy latac nie lubia - to pozostaje znowu rejs....
                            • maja-z-podworka Re: Gdzie znajduje sie najwiekszy basen na swieci 17.11.11, 20:39
                              N i co z tego, że więcej czaasu trzeba? To tylko kwestia pieniędzy - trzeba polować tylko na największe kumulacje. Poza tym...miedzy nami mowiąc jakby tak spoić niektórych? To może by polecieli?
                              • m.maska Re: Gdzie znajduje sie najwiekszy basen na swieci 17.11.11, 21:00
                                AL..... spoimy, zwiazemy i zabierzemy....
                                • maja-z-podworka Re: Gdzie znajduje sie najwiekszy basen na swieci 17.11.11, 21:04
                                  Maseczko...jak wystarczająco dokładnie spoimy, to chyba nie będzie trzeba wiązać. W każdym razie ja bym doradzała oficjalnie przyjąć takie stanowisko...Zawsze mogą być okoliczności nadzwyczajne i na te będziemy oczywiście przygotowani. smile
                                  • m.maska Re: Gdzie znajduje sie najwiekszy basen na swieci 17.11.11, 21:19
                                    Sek w tym, ze AL sie nawet na "glupiego Jasia" nie zgadza... a z tym rejsem tez byloby kiepsko, bo plywac to Ona tez nie... nici byly z plywania po Sekwanie - AL musi czuc Ziemie pod stopami i to w tempie takim, ze zjezdza po schodach....
                                    • al-szamanka Re: Gdzie znajduje sie najwiekszy basen na swieci 17.11.11, 21:21
                                      Masz racje, Maseczko, najlepiej mi, gdy jestem dobrze uziemiona big_grin
                                      • maja-z-podworka Re: Gdzie znajduje sie najwiekszy basen na swieci 17.11.11, 21:29
                                        Pomyślę nad tym Al. Na pewno coś się wymyśli. W najgorszym razie trzeba będzie poddać Cię psychoterapii, bo to jakaś blokada w umyśle tkwiąca każe Ci się tak ziemi trzymać. Taka terapia podobno bywa skuteczna, więc nie musisz się martwić smile
                                        • al-szamanka Re: Gdzie znajduje sie najwiekszy basen na swieci 17.11.11, 21:54
                                          Zapewniam Cię, że w moim przypadku jest zupełnie nieskuteczna, przechodziłam przez to kilka razy sad
                                          • m.maska Re: Gdzie znajduje sie najwiekszy basen na swieci 17.11.11, 21:58
                                            Nieskuteczna...ale do Marokka to chyba nie jechalas samochodem?
                                            • al-szamanka Re: Gdzie znajduje sie najwiekszy basen na swieci 17.11.11, 22:00
                                              Musiałam niestety lecieć....strasznie się wycierpiałam
                                              • m.maska Re: Gdzie znajduje sie najwiekszy basen na swieci 17.11.11, 22:52
                                                https://www.emoticons.gr/albums/uploads/skype/emoticon-0134-bear.gif
        • m.maska Re: Gdzie znajduje sie najwiekszy basen na swieci 17.11.11, 11:35
          al-szamanka napisała:

          > Prawdę mówiąc, to po tysiąckroć wolę cichą, samotną, romantyczn i prawdziwą zat
          > oczkę na odludziu smile

          Jasne i najlepiej z merdajacym ogonkiem rekina tuz tuz....
          • al-szamanka Re: Gdzie znajduje sie najwiekszy basen na swieci 17.11.11, 20:49
            Nigdy nie widziałam merdającego rekiniego ogonka....coś chyba bajdurzysz, Maseczko big_grin
            • m.maska Re: Gdzie znajduje sie najwiekszy basen na swieci 17.11.11, 21:01
              A bo ja tak sobie wyobrazam, ze radosnie merda, kiedy widzi zdobycz... a widzialas, ze nie merda, kiedy widzi zdobycz?...ha?
              • maja-z-podworka Re: Gdzie znajduje sie najwiekszy basen na swieci 17.11.11, 21:06
                Po prostu ci, co widzieli jak merda, nie mogli już o tym opowiedzieć. smile
                • m.maska Re: Gdzie znajduje sie najwiekszy basen na swieci 17.11.11, 21:20
                  No wlasnie big_grinbig_grinbig_grin
                  • m.maska Re: Gdzie znajduje sie najwiekszy basen na swieci 17.11.11, 21:21
                    a AL od razu, ze ja bajdurze..... crying
                • al-szamanka Re: Gdzie znajduje sie najwiekszy basen na swieci 17.11.11, 21:26
                  Ale mógł też NIE MERDAĆ i mimo wszystko ich zjeść. Z braku naocznych świadków nie można ustalić gdzie leży prawda
                  • maja-z-podworka Re: Gdzie znajduje sie najwiekszy basen na swieci 17.11.11, 21:36
                    Al, jaka Ty nielogiczna jesteś!!!!!!
                    Przecież ajk ma ogon to musi merdać, a kiedy ma to robić jak nie widząc zdobycz?
                    • al-szamanka Re: Gdzie znajduje sie najwiekszy basen na swieci 17.11.11, 21:47
                      Niby ma ręce i nogi to, co mówisz, ale zupełnie bezogoniate jest. Merdają tylko zwierzęta udomowione, o!!! A rekin nie jest udomowiony tylko morskooceaniczny.
                      • maja-z-podworka Re: Gdzie znajduje sie najwiekszy basen na swieci 18.11.11, 18:07
                        > Niby ma ręce i nogi to, co mówisz, ale zupełnie bezogoniate jest. Merdają tylko
                        > zwierzęta udomowione, o!!! A rekin nie jest udomowiony tylko morskooceaniczny.

                        Al. nie mogę tego tak zostawić.
                        Ty jako przedstawicielka nauk humanistycznych (nie gniewaj się, ale taka jest niestety naga prawda) wyraźnie tkwisz w oparach absurdu.
                        Po pierwsze jak to "merdają udomowione"? Widzialaś kiedyś, żeby na przyklad taka krowa merdała ogonem na widok trawy?!
                        A w dodatku rekin udomowiony nie jest, a merda - cośmy z Maską ustaliły już wczesniej dając dowody nie do podważenia. Więc nie tylko udomowione.
                        Ja wiem - to jest logika wywodząca się wprost z matematyki...teoria mnogości....kolektywność (rekin należy do zbioru nieudomowionych) ....dystrybutywność (ogon nawet merdający w ogóle nie należy do zbioru, choć należy do rekina)....To jest trudne. Może jakoś na obrazkach?

                        Mam też wrażenie, że nastawiasz się na bezpośrednie, naoczne świadectwa....
                        Chcesz tego rekina jakoś tak...w wannie...? Obserwować jak merda?
                        To ja bym Ci odradzała.
                        • m.maska Re: Gdzie znajduje sie najwiekszy basen na swieci 18.11.11, 18:55
                          A krolik Bugs, merdał? merdał... a nie byl udomowiony... big_grin
                          • maja-z-podworka Re: Gdzie znajduje sie najwiekszy basen na swieci 18.11.11, 19:06
                            I to powinno zakończyć dyskusję - argument jest nie do odparcia. Howgh.
                            Inna rzecz, że niepokoi mnie Maseczko pewna...ignorancja AL. I taka jakaś beztroska...
                        • al-szamanka Re: Gdzie znajduje sie najwiekszy basen na swieci 18.11.11, 19:40
                          NIEEEEEEEEEEEEEEEE!!!!! Wystarczy mi wspomnienie świątecznego karpia w wannie.
                          Krowy merdające widziałam, a jakże, co prawda robią to w sposób spowolniony, ale to zrozumiale, bowiem są to stworzenia najczęściej flegmatyczne.
                          Widziałam tez film, w którym normalny facet miał malutki ogonek i rzeczywiscie nim merdał, ale nie na widok czegoś do pożarcia tylko z radości.
                          Nie zaciemniaj wiec, Majeczko
                          • maja-z-podworka Re: Gdzie znajduje sie najwiekszy basen na swieci 18.11.11, 19:51
                            Krowa nie merda tylko ogania się ogonem od much. Rekin nie może tego robić, bo w morzu much nie ma, dlatego łatwo przegapić różnicę. Ale ta różnica jest. Bardzo wyraźna. Kto tu zaciemnia?
                            • al-szamanka Re: Gdzie znajduje sie najwiekszy basen na swieci 18.11.11, 19:55
                              Nie zwalaj teraz tego wszystkiego na muchy. W morzach są za to latające ryby, pełniące chyba funkcję wodnych komarów.
                              • maja-z-podworka Re: Gdzie znajduje sie najwiekszy basen na swieci 18.11.11, 21:19
                                > Nie zwalaj teraz tego wszystkiego na muchy. W morzach są za to latające ryby, p
                                > ełniące chyba funkcję wodnych komarów.

                                AL. Te ryby latają w powietrzu! A rekiny są w morzu. W morzu ryby nie latają.
                                Przed latającymi rybami w powietrzu mogą sie oganiać najwyżej krowy. Ale one są na lądzie, a ryby latają nad morzem. Krowy do morza nie pójdą, bo tam są rekiny.
                                Przykład nie jest trafiony. Zdecydowanie.
                                • m.maska Re: Gdzie znajduje sie najwiekszy basen na swieci 18.11.11, 21:29
                                  To znowu niezupelnie tak Majeczko... bo ja slyszalam o latajacych rybach i zabach i to one podobno nawet calymi stadami nagle spadaly na siedliska ludzkie - to znaczy jednak lataly....i to na dodatek z dala od jakichkolwiek zbiornikow wodnych....
                                  Tylko co to ma wspolnego z tym czy rekin merda, czy nie merda - ma powod do radosci, taki to nie ma przynajmniej problemow z uzebieniem i zawsze pelen garnitur swiezutkich, ostrych, dentysta go moze zainteresowac tylko jako ewentualny deser....
    • m.maska Nie ma glupich pytan.... 18.11.11, 00:19
      Niektore pytania brzmia interesujaco, niektore dziwnie, ale sa jeszcze pytania, ktorych nie chce sie stawiac, zeby sie nie osmieszyc. Pytania, na ktore, mogloby sie wydawac, nie ma odpowiedzi... ale nie ma glupich pytan – co najwyzej moga byc glupie odpowiedzi....
    • m.maska [...] 18.11.11, 00:21
      Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
    • m.maska Dlaczego wskazówki wszystkich zegarów... 18.11.11, 00:23
      poruszają się w prawo?

      Do czasow Sredniowiecza, korzystano przede wszystkim z zegarow slonecznych, w ktorych wskazowka, na polkuli polnocnej przesuwa sie w znanym nam „kierunku wskazowek zegara”. Tworcy pierwszego mechanizmu zegarowego ze wskazowkami(1331 rok w Mediolanie) pozostali wierni tej zasadzie. Takze Peter Henlein z Norymbergi, ktory w roku 1504 wykorzystal te zasade w zbudowanym przez siebie pierwszym zegarku kieszonkowym opartym na mechanizmie sprezynowym.
      Ale... gdyby zegary wskazowkowe zostaly wynalezione na polkuli poludniowej, gdzie cien zegara slonecznego porusza sie w kierunku przeciwnym niz nasz „kierunek wskazowek zegara”, musielibysmy sobie dzisiaj z tym radzic...
      • al-szamanka Re: Dlaczego wskazówki wszystkich zegarów... 18.11.11, 20:11
        O nie, nie przekonasz mnie, Maseczko, że zegar słoneczny na półkuli południowej porusza się w przeciwnym kierunku niż na północnej. W takie coś nie potrafię po prostu uwierzyć, tym bardziej, że zawsze mam kłopoty z określeniem kierunku ruchu obrotowego.
        • m.maska Re: Dlaczego wskazówki wszystkich zegarów... 18.11.11, 20:13
          AL... co to znaczy nie mozesz uwierzyc? czy ja mam Ci to narysowac?
          • al-szamanka Re: Dlaczego wskazówki wszystkich zegarów... 18.11.11, 20:19
            nie wiem czy rysunek pomoże, przecież ja do dzisiaj nie mam najmniejszego pojęcia, w którą stronę muszę kręcić kluczykiem, aby otworzyć mój samochód....zawsze próbuję w dwie strony, ta która zaskoczy jest prawidłowa
            • m.maska Re: Dlaczego wskazówki wszystkich zegarów... 18.11.11, 20:27
              No to sprobujmy na obrazku.... smile

              https://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-3h-a0a0.jpg

              Widzisz AL to drzewko? mogłoby pelnic role zegara slonecznego....
              • al-szamanka Re: Dlaczego wskazówki wszystkich zegarów... 18.11.11, 20:33
                Rysunek w niczym mi nie pomaga, przecież półkula północna i południowa kręci się w tym samym kierunku
                • m.maska Re: Dlaczego wskazówki wszystkich zegarów... 18.11.11, 20:40
                  Nooooooooooo niby tak... tylko ze oni tam na tej poludniowej, to chodza do gory nogami smile
                  • al-szamanka Re: Dlaczego wskazówki wszystkich zegarów... 18.11.11, 20:47
                    Bujda, nikt nie chodzi do góry nogami, to nawet w Konopielce wyraźnie napisane było
                    • m.maska Re: Dlaczego wskazówki wszystkich zegarów... 18.11.11, 20:58
                      No i jak ja mam Ci to wyjasnic?
                      Widzisz, ze ten ludź ma drzewko po prawej rece, na polkuli polnocnej?... a inny ludź, ten na poludniowej, to on ma to drzewko po lewej rece, bo on wlasnie "stoi na glowie"... a gdyby tak przyjac ze to drzewko rzuca cien, to na kuli ziemskiej on rzuca cien, dla nas, zza tego drzewka z prawej, ale dla tych tam na dole, to ono rzuca z lewej... i tak wlasnie jest tam z zegarem slonecznym, chodzi w lewo, bo tam ludzie chodza do gory nogami... smile
                      Jasniej nie potrafie... przespij sie z tym...
                      • maja-z-podworka Re: Dlaczego wskazówki wszystkich zegarów... 18.11.11, 21:13
                        Maseczko...jeszcze raz, ale dużymi literami i bardzo powoli!!!!!!!
                        Że jak....????????
                        • m.maska [...] 18.11.11, 21:23
                          Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
                        • m.maska Re: Dlaczego wskazówki wszystkich zegarów... 18.11.11, 21:25
                          Ja sie chyba z Wami zastrzele... przeciez to proste jak drut... nie mam do Was sily - poszukajcie sobie w necie - bo jak juz obrazkowo nic nie wychodzi to jak mam? jak te ludzie chodzilyby tam na tej poludniowej polkuli, po jej wewnetrznej skorupie, to by sie krecili tak samo, ale one musza chodzic do gory nogami...wiec im sie zawraca w przeciwna strone... my patrzymy na biegun polnocny, a oni na poludniowy, zeby nie spasc.... ufff...
                          A czy Ty wiesz Majeczko, w jakim my sie w ogole tempie poruszamy w tym Wszechswiecie? to ja sie naprawde dziwie, ze nie spadamy....
                        • m.maska Re: Dlaczego wskazówki wszystkich zegarów... 19.11.11, 04:24
                          Ale... zeby bylo ciekawiej... Ziemia obraca sie wokol wlasnej osi w kierunku przeciwnym do ruchu wskazowek zegara wink i wszystkie inne planety w naszej galaktyce smile aaa...i wszystkie ksiezyce tez tak samo rotuja... z wyjatkiem tylko jednej....Venus - ta obraca sie wokol wlasnej osi, zgodnie z tym kierunkiem ktory nazywamy ruchem wskazowek zegara.... big_grin
    • m.maska Czy cmentarz może być radosny? 18.11.11, 12:58
      Wioska Sapanta lezy na polnocy Rumunii, tuz przy granicy z Ukraina – region gdzie „diabel dobranoc mowi”, czas stanal w miejscu, a smierc jest naturalna koleja rzeczy. Kazdy zna kazdego, zna zamilowania i milostki sasiadow. Nikt nie zzyma sie na widok drewnianych krzyzy na cmentarzu – jaskrawo kolorowych i „drastycznych” – ktore opowiadaja o prawdziwym zyciu, „drogich” zmarlych. Podczas gdy strona frontowa steli wylicza w stylu komiksu wazne wydarzenia z biografii zmarlego, na tylnej stronie, mozna znalezc obrazki i wersy dotyczace ciemnej jego strony. Najczesciej chodzi o lajdactwo, zdrade malzenska, pijanstwo czy hazard. To wszystko jest ujete w wesole rymy, w ktorych trudno odnalezc strach przed smiercia, a nawet brak w nich szczegolnego respektu wobec niej.
      „Cimitrul Vesul” – przed okolo 80 laty zapoczatkowal te „tradycje” pewien stolarz i zalobnik Ioan Stan Patras wykonujac pierwszy „wesoly” nagrobek. Pomysl spodobal sie mieszkancom wsi tak bardzo, ze wszyscy chcieli ozdabiac groby w podobny sposob. Dzisiaj jest juz ponad 600 barwnych steli a prace, dawno juz niezyjacego Patrasa kontynuuje stolarz Dimitru Pop. To radosne „poletko Pana Boga” przynioslo szczescie spokojnej i ubogiej wsi Sapanta: latem przyjezdzaja turysci z calego swiata, kupuja pamiatki i placa bilety wstepu.
      Oczywiscie, ze orszaki pogrzebowe, maja wstep bezplatny.


      http://i43.tinypic.com/2mrtbh2.jpg
      • maja-z-podworka Re: Czy cmentarz może być radosny? 18.11.11, 17:56
        Wyznaję, że nie jestem szczególną admiratorką takiej sztuki ludowej, ale pomysł mi się podoba...jako atrakcja turystyczna. W odniesieniu do grobów moich Najbliższych...jakoś mi to nie bardzo pasuje...pewnie kwestai przywiązania do tradycji.
        • m.maska Re: Czy cmentarz może być radosny? 18.11.11, 18:28
          nawet nie wiem, czy to jest makabryczne, czy zabawne...przyjmuje wylacznie jako ciekawostke...smile
        • al-szamanka Re: Czy cmentarz może być radosny? 18.11.11, 18:31
          Atrakcja turystyczna jest to na pewno, sam fakt że turyści płacą za wstęp mówi sam za siebie.
          Ja jednak popieram tworzenie innych cmentarzy, cmentarzy-parków, gdzie na prochach (bez urny) sadzi się drzewo.
          • maja-z-podworka Re: Czy cmentarz może być radosny? 18.11.11, 19:20
            > Ja jednak popieram tworzenie innych cmentarzy, cmentarzy-parków, gdzie na proch
            > ach (bez urny) sadzi się drzewo.

            Ja nie...nie czuję aż takiej jedności całego świata. Chcę móc pójść na grób - widoczne miejsce gdzie są prochy tych, których kochałam...
            • al-szamanka Re: Czy cmentarz może być radosny? 18.11.11, 19:25
              A jak na prochach posadzona zostanie śliczna, wiotka brzózka, która wyrośnie na piękne drzewo....do pnia można się przytulic, zamknąć oczy i wsłuchać się w szmer liści.....
              • maja-z-podworka Re: Czy cmentarz może być radosny? 18.11.11, 19:53

                > A jak na prochach posadzona zostanie śliczna, wiotka brzózka, która wyrośnie na
                > piękne drzewo....do pnia można się przytulic, zamknąć oczy i wsłuchać się w sz
                > mer liści.....

                Nie widzę potrzeby nawożenia brzózki (nawet ślicznej) ludzkimi prochami...Drzewka zupełnie dobrze radzą sobie bez tego.
                Nie mam wrażenia, że brzoza byłaby jakąś kontynuacją człowieka.
                • al-szamanka Re: Czy cmentarz może być radosny? 18.11.11, 20:21
                  Kontynuacją na pewno by nie była......
                  • m.maska Re: Czy cmentarz może być radosny? 18.11.11, 20:46
                    No nie bylaby... ale w koncu dlaczego NAS dziwi tego rodzaju podejscie do smierci w Rumunii.
                    We Wroclawiu, na Osobowicach jest sporo cyganskich grobow, tam w dniu Wszystkich Swietych i rocznice urzadzaja imprezy na grobach, przynosza jedzenie, alkohol... inne nastawienie do smierci, wpojone o wiekow - a jednak jest to ewenement, skoro wzbudza sensacje u turystow z innego kregu kulturowego...
    • m.maska Jak nieskończony jest kosmos? 20.11.11, 03:33
      Wprawdzie Wszechswiat mial poczatek, Wielki Wybuch, ale nie ma on konca. Nikt nie moze doleciec do konca Wszechswiata i wyjrzec poza niego. Chocby dlatego, ze jest to niemozliwe technicznie. Wszechswiat rozszerza sie z predkoscia swiatla. Poniewaz nieznane sa predkosci wieksze od predkosci swiatla, nigdy nie osiagneloby sie jego brzegu. Ale istnieje jeszcze inny problem: najnowsze dane jakie maja astronomowie wskazuja na to, ze Wszechswiat ma forme tzw. elipsoidy, cos na ksztalt „czopka”. Ale wszystko co znamy nie znajduje sie wewnatrz tej elipsoidy a na jej obrzezu, a to jest nieograniczone.
      Jak mozna dostac sie na brzeg kuli?
      Kula jest takze nieograniczona, to mozna sobie latwiej wyobrazic. Jesli mrowka idzie po okraglym balonie, moze sie poruszac bez konca a mimo to nigdy nie dojdzie do jego brzegu. Taki balon moze sie jeszcze powiekszac, podczas gdy mrowka jest w drodze. Wlasnie tak zachowuje sie Wszechswiat. Zamiast mrowek, sa galaktyki, gwiazdy, planety i ludzie. Wszechswial sie rozszerza, przestrzen jest coraz wieksza, jak ta nadmuchanego balonu. Pewnego dnia nie bedziemy juz mogli widziec gwiazd, poniewaz beda zbyt oddalone. Koniec tego rozszerzania nie jest znany.
      • m.maska Nieskonczoność w nas 20.11.11, 04:34
        Spirala to wg matematykow krzywa wijaca sie wokol punktu „srodka”. W niewyjasniony sposob jest polaczona z nieskonczonoscia. Jesli przeprwadza sie komputerowe obliczenia nieskonczonych figur graficznych przyjmuja one autoamtycznie forme spirali. W naturze spirala wystepuje nader czesto, np. w przypadku slimaka, Nawet nasz kod genetyczny DNA zawarty jest w niemal nieskonczonej spirali.
      • m.maska Czy istnieją liczby nieskończone? 20.11.11, 04:36
        Z pomoca liczby Pi (π ) mozna obliczyc powierzchnie okregu (dlugosc promienia x dlugosc promienia x πwink. Ale tutaj jest zasadzka: powierzchnia okregu nie da sie dokladnie obliczyc. Dokladne obliczenie powierzchni jest mozliwe tylko w przypadku obiektow, ktorych katy mozna policzyc. Okreg jest obiektem o nieskonczenie wielu katach. Nieskonczonosc dostala sie takze do π. Dokladna wartosc tej liczby: 3,14159....kolejne cyfry nastepuja – bez konca bez zadnej reguly. Dotychczas znanych jest 1,2 biliony pozycji liczby π – ale nadal pozostaje ona nieskonczona.
      • m.maska Czy czarne dziury są nieskończone? 20.11.11, 04:38
        Czarne dziury powstaja, kiedy gwiazda „zapada sie w siebie”. Wtedy wytwarza sie tak wielka sila przyciagania, ze ogromne ilosc materii wchlaniane sa przez „czarna dziure”. Nawet swiatlo nie moze sie wydostac. Czarne dziury sprawiaja fizykom problem: wg formul fizycznych we wnetrzu czarnych dziur musi panowac nieskoczenie wielka gestosc.
        • maja-z-podworka Re: Czy czarne dziury są nieskończone? 20.11.11, 11:36
          Witajcie smile
          Maseczko - neutrina mogą poruszać się z szybkością większą niż szybkość światła - właśnie to potwierdzono smile To, o czym piszesz, to wszystko święta prawda....wedle naszej obecnej wiedzy smile Nawet trudno wyobrazić sobie, ile jeszcze nie wiemy! I jak zmieni się nasz świat na skutek dalszych odkryć.
          • m.maska Re: Czy czarne dziury są nieskończone? 20.11.11, 12:15
            Hej Majeczko....
            to czego nie wiemy, jest napewno nieskonczenie wiekszym obszarem niz to o czym wiemy...
            Do tego dochodzi fakt, te predkosc swiatla nie jest stala i cala teoria wzglednosci opierajacy sie wlasnie na tej musi byc przerobiona... nie wiem czy czytalas o tym chlopcu... jest szansa, ze moze to wlasnie on wprowadzi teraz poprawki....

            forum.gazeta.pl/forum/w,101385,122053879,125892199,To_co_sie_naprawde_liczy_.html
    • m.maska Ile energii dostarcza NIC? 20.11.11, 17:06
      Fizycy kwantowi maja naprawde niekiedy dziwne pomysly. Naukowcy sami przyznaja, ze poruszaja sie na granicy tego co czlowiek w ogole jest w stanie zrozumiec. Wiele fenomenow fizyki kwantowej nie zostalo jeszcze wyjasnionych i takze wsrod naukowcow wywoluje tylko bezradne wzruszenie ramionami. Przy czym w tej dziedzinie badan sa to pytania fundamentalne, dotyczace naszej egzystencji: z czego zbudowana jest materia? z czego powstal Wszechswiat a tym samym nasz swiat? To moze powodowac frustracje: ledwie uda sie fizykom kwantowym rozwiazac jeden problem, a juz pojawiaja sie nowe pytania. Takie doswiadczenie zrobil takze jeden z pionierow fizyki kwantowej, Werner Heisenberg. W roku 1927 sformulowal tzw. Zasade nieoznaczonosci. Wiaze sie to z odkryciem, ze w swiecie tych najmniejszych czastek, tak naprawde nic nie jest obliczalne. I to najbardziej nieprawdopodobne, wciaz sie wydarza.

      Najwieksza sila kosmosu

      Na srodku pustyni, nagle wielkie „bum”, dwa Ferrari pojawiaja sie znikad, gnaja na siebie z zawrotna predkoscia, zderzaja i rozplywaja sie w powietrzu. Niemozliwe? W naszym swiecie duzych wymiarow, owszem, ale nie w swiecie kwantow. W calkowitej prozni, totalnym NIC, moga pojawic sie spontanicznie czastki. To brzmi jak hokuspokus, ale takie sa fakty, ktore wynikaja z formuly Heisenberga, i te czasteczki moga byc nawet zmierzone. Ich pojawienie jest zwiazane z jedna tylko regula: zawsze pojawiaja sie dwie – czastka i antyczastka. Obie natychmiast sie wzajemnie niszcza. Dlatego proznia nie wypelnia sie materia. Jednak podczas wzajemnego „unicestwiania sie” czastek, uwalnia sie energia. W zwiazku z tym, naukowcy uwazaja, ze NIC wypelnione jest energia. Ta energia prozni jest jednym z uzasadnien tajemniczej „ciemnej energii” ktora rozdyma Wszechswiat. W takim wypadku, „energia prozni” bylaby najwieksza sila kosmosu. W calej kosmicznej energii, jest to okolo 73%.
      • 1zorro-bis Re: Ile energii dostarcza NIC? 20.11.11, 17:10
        za mundre dla mnie....big_grin
        Ja ino kafelki...big_grinbig_grinbig_grin
      • maja-z-podworka Re: Ile energii dostarcza NIC? 20.11.11, 17:25
        Dawno, dawno temu....w liceum jeszcze, czytałam książkę o cząstkach elementarnych. To było fascynujące. smile Zawsze żałowałam, że nie da się studiować paru innych dziedzin, poza własną.
        Daleko jednak odeszłyśmy od problemu kierunku obrotów Ziemi i zachowania zegarów słonecznych. Obawiam się, że jednak nie nadawałabym się do studiowania fizyki - kręci mi się w głowie smile
        • m.maska Re: Ile energii dostarcza NIC? 20.11.11, 17:29
          Bo to juz inne pytanie, inna odpowiedz... ale juz sie postaram o cos blizszego, Tobie smile
        • 1zorro-bis Re: Ile energii dostarcza NIC? 20.11.11, 17:39
          wystarcza, ze mamy córke fizyczke....big_grin
          Z nia tez nie pogadam...big_grin
        • m.maska Re: Ile energii dostarcza NIC? 20.11.11, 19:32
          Majeczko... czy Ty sugerujesz, ze podczas studiowania fizyki, trzeba dokonywac eksperymentow na sobie? bo jesli tak - to wyjasnialoby ten zawrot glowy... zapewniam Cie, ze to nie jest az takie niezbedne.... a ze tam na tej polkuli pod nami, to oni chodza do gory nogami - to sama widzisz, wygralas na tym, ze mieszkasz tutaj...czyli zawroty glowy sa nieuzasadnione.
    • m.maska Czy istnieją rośliny, które pożerają szczury? 20.11.11, 18:34
      O tym ze istnieja rosliny miesozerne, ktore pochlaniaja muchy, gasiennice, insekty, mozna przeczytac w kazdej encyklopedii. Niektore z nich zjadaja do 6000 much w ciagu jednej godziny. Ale moze byc jeszcze lepiej. Na filipinskiej wyspie Mindanao rosnie duzy gatunek dzbanecznika (Nepenthes). Ta roslina pochlania zwierzeta, na ktorych tamte „polamalyby sobie zeby”: dla Nepenthes truncata to zaden problem spozyc: zaby, ptaki, myszy a nawet szczury. Jej dzbanki osiagaja dlugosc do 20 cm i wiecej. Zasada Nepenthes, rosnacych glownie w poludniowo-wschodniej Azji, jest zawsze ta sama: zdobycz przysiada na brzegu kielicha, spodziewajac sie tam czegos do picia albo jedzenia, zeslizguje sie po gladkich sciankach i wpada.

      Wielomiesieczna uczta

      Mala zdobycz, szybko sie topi w plynie trawiennym znajdujacym sie na dnie dzbana, napiecie powierzchniowe tego plynu jest mniejsze niz wody. Wieksza zdobycz zostaje unieruchomiona i nie udaje jej sie wydostac ponownie na powierzchnie. Enzymy znajdujace sie w plynie trawiennym powoduja rozklad...co moze trwac nawet kilka miesiecy.

      http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/01/Nepenthes_truncata.jpg/300px-Nepenthes_truncata.jpg
      • maja-z-podworka Re: Czy istnieją rośliny, które pożerają szczury? 20.11.11, 19:21
        Widziałam te "dzbanuszki" w sprzedaży - wyglądają okropnie. Pomysł, że rośliny zjadają zywe stworzenia - ochyda.
        Bardzo proszę nie pchać mi przed oczy jakiegoś mojego tekstu, z którego wynika, że nie jestem wegeterianką. To całkiem coś innego. ROŚLINY!????????!!!
        Naprawdę mi sie nie podobają - dlatego nie chcę ich w domu, choć much nie lubię.
        • m.maska Re: Czy istnieją rośliny, które pożerają szczury? 20.11.11, 19:28
          Te to raczej potezne krzewy sa, te dzbanki potrafia miec podobno do 80cm.... tylko myslalam, ze ta fizyka/astronomia Ci sie znudzila, dlatego przeszlam na biologie wink
          • izydor88 Re: Czy istnieją rośliny, które pożerają szczury? 20.11.11, 20:00
            Patrzę z podziwem na osoby z wyobraźnią "fizyczną".Biofizyka była dla mnie najtrudniejszym przedmiotem.
            • maja-z-podworka Re: Czy istnieją rośliny, które pożerają szczury? 20.11.11, 20:21
              A ja uwielbiałam optykę. "Czytałam Feynmanna wykłady z fizyki" (III tomu nie - nie dałam rady) i zachwycały mnie te wszystkie rozważania - jak to światło wcale nie biegnie po liniach prostych i "wie", która droga bedzie najkrótsza.
          • maja-z-podworka Re: Czy istnieją rośliny, które pożerają szczury? 20.11.11, 20:15
            Może gdzieś są potężne, ale tu widziałam dokładnie takie jak pokazalaś na zdjęciu- długości ok 10 cm.

            Maseczko, to zawsze bylo dla mnie dużą ulgą, że urodzilam się na półkuli północnej i to na górze...Ci na dole mają przechlapane, muszą chyba jakiegoś kleju używać.ale teraz zwróciłaś mi mi uwagę na inny problem. Pomyśl o tych na równiku - oni nie dość, że jakoś tak wypoziomowani są (i do tego niedokładnie), to jeszcze ...Nie dość, że chodzą do góry nogami to jeszcze muszą przeciwstawić się "sile bezwładności" w związku z wirowaniem Ziemi. To oni chyba na rękach się poruszają, a nogi im powiewają w powietrzu. jak myslisz?
            • al-szamanka Re: Czy istnieją rośliny, które pożerają szczury? 20.11.11, 22:48
              Dla mnie mięsożerna roślina to jakaś pomyłka natury
            • m.maska Re: Czy istnieją rośliny, które pożerają szczury? 20.11.11, 23:40
              maja-z-podworka napisała:

              > Maseczko, to zawsze bylo dla mnie dużą ulgą, że urodzilam się na półkuli półno
              > cnej i to na górze...Ci na dole mają przechlapane, muszą chyba jakiegoś kleju u
              > żywać.ale teraz zwróciłaś mi mi uwagę na inny problem. Pomyśl o tych na równiku
              > - oni nie dość, że jakoś tak wypoziomowani są (i do tego niedokładnie), to jes
              > zcze ...Nie dość, że chodzą do góry nogami to jeszcze muszą przeciwstawić się
              > "sile bezwładności" w związku z wirowaniem Ziemi. To oni chyba na rękach się po
              > ruszają, a nogi im powiewają w powietrzu. jak myslisz?

              Majeczko smile dzis pytanie, dzis odpowiedz... cos mi sie wydaje, ze nie zalapalas sie na watek astronomiczny, a jesli, to zupelnie nie przyjelas do wiadomosci o jakie predkosci chodzi....wiec dla przypomnienia skopiuje Ci to, co tam bylo:

              Jak szybko lecimy w kosmosie?
              Autor: m.maska ☺ 18.09.11, 02:08
              Dodaj do ulubionych
              Odpowiedz cytując Odpowiedz
              Kiedy siedzimy w domu na kanapie, wszystko wydaje się takie spokojne. Tymczasem w rzeczywistości gnamy na „statku kosmicznym Ziemia” z nieprawdopodobnie ogromną prędkością przez Wszechświat. Przy czym bierzemy udział w trzech ruchach jednocześnie: po pierwsze Ziemia obraca się wokół własnej osi. Ponieważ odległość od osi Ziemi, na równiku jest największa, a na biegunach najmniejsza, mianowicie zero – prędkość obrotu ludzi znajdujących się na równiku jest wręcz zawrotna: oni jadą na karuzeli z prędkością 1666 kilometrów na godzinę. W Warszawie jest to około 1020 kilometrów. Po drugie, Ziemia jako całość okrąża Słońce z prędkością 107 000 kilometrów na godzinę, po trzecie, układ słoneczny gna wokół centrum Drogi Mlecznej z prędkością 800 000 kilometrów na godzinę, a my wraz z nim.

              Cos pisalas o zawrocie glowy - to ja Ci powiem, ze rozumiem.... przy takich predkosciach?
              • maja-z-podworka Re: Czy istnieją rośliny, które pożerają szczury? 21.11.11, 17:23
                Maseczko. Właśnie wiem, akie to prędkości, dlatego wyobrażam sobie tych biednych ludzi na rowniku jak muszą się rękami trzymać czegoś mocno przyczepionego do Ziemi, a nogi im majtają w powietrzu (wlaściwie to nawet nie bardzo "majtają"bo wirują za szybko. Pewnie dlatego tam są pustynie, że wszystko wylecialo juz dawno w Kosmos. To, co zostało, to pewnie z nieświadomości, że powinno wylecieć

                O tym wąwozie nigdy w życiu nie słyszalam - bardzo ciekawe...Wyglada jak nie z tej planety.
                • 1zorro-bis [...] 21.11.11, 17:50
                  Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
                  • m.maska [...] 21.11.11, 19:30
                    Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
                • m.maska Re: Czy istnieją rośliny, które pożerają szczury? 21.11.11, 19:25
                  maja-z-podworka napisała:

                  > Maseczko. Właśnie wiem, akie to prędkości, dlatego wyobrażam sobie tych biednyc
                  > h ludzi na rowniku jak muszą się rękami trzymać czegoś mocno przyczepionego do
                  > Ziemi, a nogi im majtają w powietrzu (wlaściwie to nawet nie bardzo "majtają"b
                  > o wirują za szybko. Pewnie dlatego tam są pustynie, że wszystko wylecialo juz d
                  > awno w Kosmos. To, co zostało, to pewnie z nieświadomości, że powinno wylecieć
                  >
                  > O tym wąwozie nigdy w życiu nie słyszalam - bardzo ciekawe...Wyglada jak nie
                  > z tej planety.

                  Majeczko... cos jest nie tak, wszystko wylecialo z tego rownika, ale piasek sie nie wysypuje z Sahary - to jak wlasciwie jest? myslisz, ze on, ten piasek jest namagnetyzowany? wink
    • m.maska Czy istnieje kamienna dżungla? 21.11.11, 03:33
      Dolina Tsingy de Bamaraha to prawdziwa skarbnica natury: obszar 1500 kilometrow kwadratowych przez tysiace lat uchronil sie przed zmianami ewolucyjnymi – troche dzieki niedostepnosci tych do 30m wysokich „szpilek”cryingtlum. Tsingy) uformowanych z wapienia. Geolodzy zrekonsturowali teraz, jak ten jedyny na swiecie krajobraz mogl powstac. Ten naturalny monument byl „obrabiany” jednoczesnie z dwoch kierunkow: deszcze monsunowe formowaly powierzchnie wielkiej wapiennej rowniny przez 200 milionow lat a podziemne prady wod gruntowych, niosace ze soba osady wyplukiwaly jak papier scierny skale od spodu.

      Ostatnia ostoja evolucji

      Kiedy zapadaly sie gorne elementy jaskin, opadal poziom wody coraz nizej. Powstal prawdziwy labirynt wawozow o glebokosci do 20 m i jaskin. Prawie wszystkie zwierzeta, ktore w tym „lesie” zyja – lemury, gekony, czy dzikie koty fossa – zyja tylko tutaj w tym „muzeum zyjacych skamienialosci".

      https://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-3k-3def.jpg

      https://www.bilder-hochladen.net/files/big/itqm-3l-0690.jpg
      • al-szamanka Re: Czy istnieje kamienna dżungla? 21.11.11, 12:56
        Gdzieś już to widziałam. Fascynujące
        • m.maska Re: Czy istnieje kamienna dżungla? 21.11.11, 13:50
          Ale tak naprawde, to fakt, ze takie miejsca istnieja, zawdzieczaja wlasnie temu, ze sa trudno dostepne...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka