maja-z-podworka
18.11.11, 18:20
Moja Mama mieszka w bloku budowanym w latach 60-tych. Ostatnio ocieplano budynek.
W ścianie kuchni jest dziura, która nie jest dziurą przypadkową, lecz przymusową - jest ona w każdym mieszkaniu i jeśli lokator ją jakoś zatka, jej drożność zostaje przywrócona w szybkim tempie. Nikt jednak nie potrafi wyjaśnić, czemu taka dziura ma służyć (poza tym, że wieje z niej chłodem).
Podobno ma zwiazek z koniecznością wentylowania mieszkań, w których są piece węglowe - zawsze sądziłam, że w tym celu buduje się kominy...W dodatku w całym budynku nie ma już ani jednego pieca - wszyscy przeszli na ogrzewanie gazowe lub elektryczne.
Kiedy zaczęli to ocieplanie wszyscy ucieszyli się, że dziury wreszcie znikną - nic bardziej błędnego - starannie zostały odtworzone. To po co ocieplać, skoro ściany są dziurawe?
Czy ktoś ma pomysł, czemu ma służyć taka dziura? I jak wyjaśnić administracji, że jej nie chcemy?
Może macie podobnie denerwujące problemy w innych dziedzinach zycia codziennego....