13.02.12, 19:37
Kot Albin został uśpiony.Zawiozłam go dziś do weterynarza.Stwierdzono złamanie żuchwy i ciężki stan ogólny.Można było spróbować leczenia,ale co ja mogłam staruszkowi zaoferować?Wyleczyć i puścić wolno?Schronisko jest przeładowane,bez szans na przyjęcie starego i chorego kota.Podjęłam więc decyzję i zapewniłam Albinowi dobrą śmierć i kremację.
I czuję się paskudnie.Ale po śmierci mojego psa też czułam się paskudnie,bo pozwoliłam mu na długie i bolesne umieranie...
Obserwuj wątek
    • m.maska Re: Kot Albin 13.02.12, 19:53
      Klaro.... coz mozna powiedziec w takiej chwili. Kot mojej Mamy tez musial zostac uspiony, mial 21 lat... ale czy lepiej byloby trzymac go przy zyciu, zeby meczyli sie oboje? Ty wiedzialas najlepiej - a nawet gdyby przyjeto Albina do schroniska, to jakie czekaloby go zycie, tego wolnego ducha, ktory nawet nie chcial byc w domu? cos w tym jest - Rychu juz zajal jego miejsce, moze przeznaczenie? zeby buda nie pozostala pusta?

      https://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-lp-2ca6.gif
    • zuza_anna Re: Kot Albin 13.02.12, 19:53
      Dobrze zrobiłaś Klaro, przynajmniej Albin już nie cierpi. http://emots.yetihehe.com/1/pocieszacz.gif
      • sakral Re: Kot Albin 13.02.12, 22:08

        Klaro

        damy Albinowi drugie życie

        po remoncie mojego mieszkania i
        załatwieniu mniejszych problemów

        postanowiłem przygarnąć kota
        może być inwalidą,to bez znaczenia
        jak będzie młody,to dostanie na imię
        Albin

        Klaro
        to poważna decyzja,liczę na Twoją pomoc

        • m.maska Re: Kot Albin 13.02.12, 22:40
          Sakral.... kiss

          ja wiem, ze Ty, to zaden tv, zadne komorki ale bedziesz musial nam podeslac fotke... wiec aparat a jakze big_grin bo chcemy poznac kotka...
          • sakral Re: Kot Albin 13.02.12, 22:54

            wszystko zależy od kol.Klary
            ja tylko podjąłem decyzję
            a co dalej to nie wiem

            czy kot Albin wytrzyma ze mną
            to chyba nie jest łatwe dla nowego Albina

            Koleżeństwo wytrzymało ze mną
            to jeszcze nie oznacza,że inne stworzenia
            boskie też
            • m.maska Re: Kot Albin 13.02.12, 23:11
              A MY to nie tylko wytrzymujemy, w razie Twojej jednodniowej nieobecnowsci zaczynamy miec wyraznie objawy... "braku Sakrala"... smile
              Kot? wytrzyma z Toba?... juz taki Kot, sobie Ciebie wychowa ... bo nie wiem czy wiesz - pies ma pania albo pana, a kot, ma sluzbe... big_grin
            • izydor88 Re: Kot Albin 14.02.12, 10:11
              sakral napisał:

              >
              > wszystko zależy od kol.Klary
              > ja tylko podjąłem decyzję
              > a co dalej to nie wiem

              Kol.Sakral,dobrze przemyśl swoją decyzję.Pamiętaj,że ja też zaczynałam od jednego biednego kotka z piwnicy.
        • al-szamanka Re: Kot Albin 14.02.12, 11:48
          sakral napisał:


          > damy Albinowi drugie życie

          Po prostu oniemiałam z zachwytu.....
    • zuza_anna Re: Kot Albin 14.02.12, 09:18
      Jak sobie dobrze wychowasz kota Albina, to nawet mebli Ci nie zniszczy, o firankach nie
      wspomnę wink Ale...Ty przygarniesz kotka już dobrze ułożonego wink Powodzenia smile
      • izydor88 Re: Kot Albin 14.02.12, 09:56
        Wychować kota smilesmilesmile.Zuziu,przyjedź,a pokażę Ci moje meble.Firanki już wyrzuciłam.
        Koty są bardzo inteligentne i mają czuja.Doskonale czują,że mnie mogą łazić po głowie,a NL trochę się boją.
        Piksel z każdą sprawą przychodzi do mnie i wbija mi pazury w udo.Próbowałam różnych metod wychowawczych,skończyło się na ochraniaczach.
        Dlaczego do mnie nie przychodzi - pyta NL.No właśnie,dlaczego?
        Wczoraj rozmawialiśmy na temat Albina.NL dziwił się,dlaczego mimo choroby wyszłam sprawdzić,co się dzieje z kocią budą?I skąd tam Albin,bo pół godziny wcześniej NL był tam po drewno do kominka i Albina nie było?
        Oczywiście wykluczam wersję,że Albin wołał help i moje czułe serduszko to wychwyciło.Faktem jest,że siedziałam w fotelu walcząc z katarem i nagle postanowiłam sprawdzić,co się dzieje w kociej budzie.I z krzaków wyszedł Albin.Może ja już nadaję na kocich falach?
        • zuza_anna Re: Kot Albin 14.02.12, 10:19
          https://desmond.imageshack.us/Himg819/scaled.php?server=819&filename=wrocaw007.jpg&res=medium

          To jest mojej Mamy kot znajda, nic w domu nie zniszczył, firanki są całe, nie wiem od czego to zależy, ale kot jest dobrze ułożony. Niesamowity pieszczoch smile
          • sakral Re: Kot Albin 14.02.12, 10:45

            firanki i tapety trzeba jeszcze omówić

            kotek może być inwalidą z przytułku
            ale raczej młodziutki

            ja szybki się przywiązuję
            i dlatego wraz z kotem chcę wejść w wiek rozwinięty w latach

            i dlatego młody,żeby miał kawał czasu
            na tym ludzkim i kocim padole.
            • m.maska Re: Kot Albin 14.02.12, 11:23
              A tak sie drze krzesla.... tu kotek Naszej Basi rozrabial...

              https://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-lu-d840.jpg

              sorry za jakosc... wyciete z filmu i dlatego nienajlepszej jakosci....
              • izydor88 Re: Kot Albin 14.02.12, 11:32
                m.maska napisała:

                > A tak sie drze krzesla.... tu kotek Naszej Basi rozrabial...
                >
                Fotele drze się w ten sam sposób.Mimo,że obok ma się specjalnie przywieziony z lasu pień smile
    • al-szamanka Re: Kot Albin 14.02.12, 11:12
      Opowiem Ci coś, Klaro.
      Przed laty pojechałam na urlop do Polski, do mojego Brata. Ktoś sprezentował mu prześliczną pieskę, niestety, po paru tygodniach okazało się, że ma jakaś dziedziczną, nieuleczalną chorobę objawiającą się wielkimi i nieustannymi bólami mięśni i kości. Rozważaliśmy uśpienie, ale Brat musiał niespodziewanie na trzy dni wyjechać. Nie wytrzymałam i podjęłam decyzję sama. Przyjechał lekarz,opowiedziałam mu, co się działo w nocy. Psina cały czas jęczała i płakała, oczami prosiła o pomoc, której udzielić jej nie byłam w stanie. Tego wzroku nie zapomnę do końca życia. Tuż po północy miałam nawet szaleńczą myśl, że rozwalę jej głowę ciężkim kamieniem, byle się tylko tak nie męczyła. W rezultacie wraz z nią przejęczałam całą noc. Byłam przy niej, tuliłam i głaskałam jej łepek, gdy lekarz dawał jej ten zastrzyk.
      Wiem, co czujesz, Klaro. Bardzo mi przykro.
      • zuza_anna Re: Kot Albin 14.02.12, 11:23
        al-szamanka napisała:
        > Byłam przy niej, tuliłam i głaskałam jej łepek, gdy lekarz dawał jej ten zastrzyk.

        Wiem co przeżywa osoba która musi uspać zwierzaka. Płakałam, głaskałam i byłam do końca. Strasznie to przeżyłam i do dziś wspominam mojego kochanego znajdę Jekiego sad
      • izydor88 Re: Kot Albin 14.02.12, 11:24
        Umarł król niech żyje król.Rychu objął dziś oficjalnie stanowisko Kota Przy Budzie.Oprócz jedzenia dostał garść pieszczot i fangę w nos od Piksela.Bazyl woli wychodzić drugim wyjściem...
        • al-szamanka Re: Kot Albin 14.02.12, 11:33
          izydor88 napisała:

          > Umarł król niech żyje król.Rychu objął dziś oficjalnie stanowisko Kota P
          > rzy Budzie.Oprócz jedzenia dostał garść pieszczot i fangę w nos od Piksela.

          Taka jest właśnie kolejność rzeczy.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka