Dodaj do ulubionych

Do Zarządcy-szok

06.01.04, 11:49
Wczoraj wjażdżając do garażu na -1 zauważyłem kartkę z informacją iz 2
stycznia jeden z lokatorów został okradziony tj. miedzy 21-24 skradziono mu
rowerek dziecięcy z miejsca garażowego. Może wreszcie ktoś naprawi drzwi do
garażu z klatki tak aby się samoczynnie zatrzaskiwały. Bo uraść mógł tylko
ktoś kto ma dostęp na -1 m.in. ochrona, mieszkańcy z garażem na -1 lub ekipy
tych mieszkanców ew. ekipa sprzątająca. Moze zamontować kamery przy wejściu.
Teraz łupem padł rower potem będa radia inne rzeczy z samochodów a na koncu
zuchwalcy wyjadą naszymi samochodami. Nie takie rzadkie są kradzieże z
chronionych osiedli. Uśpieni biernym bezpieczeńtwem możemy zostawić w
samochodzie więcej niż byśmy parkowali pod chmurką, ale oto chodzi w
strzeżonym osiedlu. Płacę więc nie chcę się o to martwić. Po za tym jest
coraz więcej przypadków pozostawiania śmieci w garażu. Mam nadzieję, że to
nie mieszkańcy a tylko ich ekipy więc apeluję o to aby upomnieć ich.
Obserwuj wątek
    • zzdorka Re: Do Zarządcy-szok 06.01.04, 15:37
      Smieci? Do glowy by mi nie wpadlo.

      Nie rozumiem tylko co rowerek robil na miejscu garazowym? Rozumiem, samochod?
      Ale po co ktos stawia rowerek tak po prostu w garazu? A moze zle cos
      przeczytalam.

      A kradzieze nie sa nieuniknione, nawet na strzezonym osiedlu. Zawsze sie
      znajdzie ktos chetny na uzywana szczotke do czyszczenia kibelka (np. w mojej
      firmie). Ale lapy bym pourywala takiemu, co rusza nie swoje.
      • zz_beatka Re: Do Zarządcy-szok 06.01.04, 15:53
        który wjazd?
        • wojbud Re: Do Zarządcy-szok 07.01.04, 11:49
          wjazd od stadniny B
    • przemek.c Re: Do Zarządcy-szok 06.01.04, 16:46
      wojbud napisał:

      > Wczoraj wjażdżając do garażu na -1 zauważyłem kartkę z informacją iz 2
      > stycznia jeden z lokatorów został okradziony tj. miedzy 21-24 skradziono mu
      > rowerek dziecięcy z miejsca garażowego. Może wreszcie ktoś naprawi drzwi do
      > garażu z klatki tak aby się samoczynnie zatrzaskiwały. Bo uraść mógł tylko
      > ktoś kto ma dostęp na -1 m.in. ochrona, mieszkańcy z garażem na -1 lub ekipy
      > tych mieszkanców ew. ekipa sprzątająca. Moze zamontować kamery przy wejściu.
      > Teraz łupem padł rower potem będa radia inne rzeczy z samochodów a na koncu
      > zuchwalcy wyjadą naszymi samochodami. Nie takie rzadkie są kradzieże z
      > chronionych osiedli. Uśpieni biernym bezpieczeńtwem możemy zostawić w
      > samochodzie więcej niż byśmy parkowali pod chmurką, ale oto chodzi w
      > strzeżonym osiedlu. Płacę więc nie chcę się o to martwić. Po za tym jest
      > coraz więcej przypadków pozostawiania śmieci w garażu. Mam nadzieję, że to
      > nie mieszkańcy a tylko ich ekipy więc apeluję o to aby upomnieć ich.

      Temat nie domykających się drzwi do garażu już był wielokrotnie poruszany. Jak
      dotąd - bez skutku. Panowie z administracji wręcz mi powiedzieli "nie da się",
      na co omal nie udławiłem się śmiechem. Nie da się, oznacza raczej "nie chce
      się", a drzwi jak się nie domykały, tak się nadal nie domykają... Do tego
      upierdliwe popiskiwanie alarmu "wśród nocnej ciszy" słychać chyba w całym
      bloku... bo u mnie w mieszkaniu da się go usłyszeć nawet przy normalnym,
      dziennym poziomie hałasu...

      Czy ktoś ma pomysły, kogo gdzie nacisnąć, by wymóc naprawienie tych drzwi? Z
      pewnością zwiększyłoby to nieco poziom bezpieczeństwa w garażach, bo na dzień
      dzisiejszy - jak słusznie zauważono, dostęp ma tam każdy, kto się napatoczy na
      niedomknięte drzwi. A ponieważ są one niedomknięte przez 98% czasu, to każdy
      sobie może dopowiedzieć, jak łatwo się tam dostać... A i na walające się
      śmieci vel puszki po piwie słusznie zwrócono uwagę...

      Tylko, jak już zauważyłem - mimo poruszania wielokrotnie sprawy drzwi, te
      domykać się nadal nie mają ochoty...
      • zz_nowy Re: Do Zarządcy-szok 06.01.04, 17:03
        Ja też lubię NIE DA SIĘ hehe. UWIELBIAM smile
        Jeżeli chodzi o drzwi pomiędzy windą a garażem to po prostu macie pewnie zbitą
        szybkę obok drzwi i ta zbita szybka naciska przycisk znajdujący się pod nią, a
        on z kolei powoduje wyłączenie magnesu. Tak było u nas i zamiast wymienić tą
        szybkę to zalepiało się ją jakimiś taśmami klejącymi. Drzwi w tej chwili
        działają ale to nic bo i tak niektórzy mongolistyczni sąsiedzi nie zamykają
        ich. Nie wiem jak i nie rozumiem, bo nawet idąc totalnie obładowany zamykam te
        drzwi więc dlaczego inni nie zamykają - nie wiem.
        • przemek.c Re: Do Zarządcy-szok 06.01.04, 17:15
          Problem jest inny. Magnes trzyma, a jakże, tylko drzwi się nie domykają, a
          zatrzymują na tym sprężynującym "trójkątnym" elemencie zamka (czy to ma jakąś
          fachową nazwę? wink) ), który widać chodzi wyjątkowo ciężko. Można by wezwać
          serwis, żeby przy tym pogmerali... Albo może zamontować "domykacz" drzwi,
          ale... "nie da się", hehe... wink

          Efekt jest taki, że żeby zamknąć drzwi, trzeba nimi zdrowo przypier... khm...
          machnąć, znaczy się. Trochę się to kłóci z moimi przekonaniami, bo mama od
          dziecka mówiła: "synku, nie trzaskaj drzwiami". wink Zresztą... O ile ja o
          domykaniu drzwi pamiętam, o tyle jeszcze musieliby pamiętać o tym inni
          mieszkańcy...
          • aktywista13 Re: Do Zarządcy-szok 08.01.04, 09:28
            Niezaleznie od wszystkich rzeczy, które nas trapią to fajnie, że są ludzie,
            którzy się tym przejmują. I to tak naprawdę nie ochrona zapewnia nam
            bezpieczeństwo a firma sprzątająca - porządek, tylko MY SAMI. Jeśli standartem
            zachowania będzie dzień dobry i zamykanie drzwi, to może nawet pie... (pardon)
            muły się dostosują. Ktoś musi dawać przykład, ale lepiej gdyby nie byli to
            złodzieje rowerków - niezależnie od tego, gdzie one stoją.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka