Dodaj do ulubionych

Porządek na placu zabaw

11.05.04, 09:46
Czy zwróciliście uwagę na nieporządek na placu zabaw? Na wciąż niewyrzucane
śmieci z pojemnika? Pytałem się sprzątającego z MA, czy oni za to może też
odpowiadają, ale odpowiedział mi przecząco: "Teren jest Turreta i my nic do
niego nie mamy". Ale w ostatnią niedzielę młody "komunista" z kolegami
rozbijał butelki ze śmieci o stół do ping-ponga - dlatego trzeba tę sprawę
rozwiązać. Nie można zostawić tematu samemu sobie, bo ktoś może wpaść na
pomysł, żeby takie butelki wykorzystać np. do rzucania. Poza tym jest tam
naprawdę syf. Z balkonu to widać najlepiejsad((
Obserwuj wątek
    • mooj Re: Porządek na placu zabaw 11.05.04, 10:16
      niestety - prawdą jest, że status placu zabaw jest nieuregulowany. wielokrotnie
      to sygnalizowałem Turretowi - coś wtej sprawie (decyzja?smile miało zapaść do
      końca kwietnia.
      Ten koniec kwietnia w ogóle miał być terminem złożenia wielu propozycjismile
      W zasadzie chodzi o jakąkolwiek propozycję umowy użytkowania placu zabaw przez
      wspólnoty ZZ 1 , etap B oraz etap C.
      W tej chwili jesteśmy formalnie "na sępa" -jedynym śladem na piśmie o naszych
      prawach do tego terenu jest specyfikacja osiedla. I tez zapewne nie wszyscy się
      tego domagali przy katach notarilanych-umowach sprzedaże czy przedwstępnych.
      Jako mieszkąncy musimy mieć świadomość, ze płacić za utzrymanie będziemy
      (sprzątanie, PODATEK i inne). Oczywiście po oddaniu do uzytkowania.
      Ale koszty te pokrywac możemy dopiero po jakimś pisemnym zapewnieniu o
      przekazaniu (terminie, warunkach) placu zabaw.
      Użyczenie? Nie wiem..czekmay na propozycję..czas mija.
      Faktycznie jest tak że to TP teraz odpowiada za bezpieczeństwo, wygląd, ponosi
      koszty i nic ani zarządcy B ani MA do tego

      pozdrawiam

      P.S. przypominam, że do końca kwietnia TP zobowiązał się wobec współwłaścicieli
      ZZ1 do przygotowania:
      1. opinii nt wjazdu i komunikacji (czy i jak są w stanie poprawić przepustowośc
      bez pogarszania bezpieczęnstwa) - w tym deklaracji wpsółfinansowania "śpiacych
      policjantów/jako etap C)
      2. usterki na częściach wspólnych (co akceptuje jako usterkę, co nie, kiedy
      usunie zaakceptowane jako usterki)
      3. umowy użyczenia placu zabaw
      4. ostatecznego planu zagospodarownia osiedla (np miejsca postojowe wokół placu
      zabaw- "działka D"

      ponieważ zobowiązałem się do nadzorowania (ew mediacji pomiędzy MA a TP) ww
      problemów - informuję, że na razie nie zrobiłem NIC żeby wyegzekwoać obietnice
      TP. Z co tutaj przepraszam - ale "kwadrans akdemicki" mija po dwóch tygodniachsmile
      Postaram sioę informowac na bieżąco -po 16 maja
      • jott7 Re: Porządek na placu zabaw 11.05.04, 20:12
        Mooju czegoś tu nie rozumiem. Status prawny placu zabaw jest nieuregulowany ?
        Wolno wiec bez ew. sankcji z tego placu korzystac cz nie ? A przy okazji czy
        status drogi dojazdowej do budynku jest uregulowany ? I to na całej jej
        długosci? Wreszcie czy brak tego statusu / ? / uniemozliwia utrzymanie tam
        porządku ? Cos mi pachnie Mrozkiem. Sprawa komunikacji wewnatrzosiedlowej
        Pomysł tej komunikacji został maksymalnie skopany, ale kto się przyzna ?
        Utrudniono go dodatkowo likwidacja jednego z dwu wejsc. Ot tak , karteczka
        z tekstem ,, przepraszamy za utrudnienia ,,.I nic w zamian. To dopiero
        przykład przedmiotowego traktowania mieszkańców.A z likwidacja usterek na
        częściach wspólnych przewiduję niezłe kłopoty. Bo kto zewidencjonował rzetelnie
        i obiektywnie te usterki ? T.P. jest tym mniej niz średnio zainteresowany
        a mieszkańcy nie sa inspektorami nadzoru budowlanego. Jak coś pękło lub
        odpadło to pewnie zauwazą. Natomiast jak zaczyna zaciekać, podmakać itp. to
        juz nie zawsze. O planie zagospodarowania placu słyszałem rózne bzdury.
        Min taką zeby tam ulokować jakis fast food /! /. Nalezy jednak liczyc sie z tym
        że T.P. zechce sprzedac maksymalnie a nie bawic sie w jakieś ławki czy zieleńce.
        Takie czasy.
        • mooj Re: Porządek na placu zabaw 11.05.04, 20:48
          1. plac zabaw - teren jest turreta. udostępniony nam "na gębę" (tak jak miejsca
          gościnne. Z amiejsca gościnne płaci tylko A -korzysta i A i B (wbrew
          wczęsniejszym zapewnieniom że ma być tylko dla A)
          rozumiem MA że nie chce wydac złotówki na utrzymanie placu zabaw bo B nie odda
          (tak jak ni eoddaje za miejsca gościnne)
          2. Droga dojazdowa.nei wiem o jakiej drodze mówisz. Jełśi o biegnącej wzdłuż A
          to jest na nszym (A) terenie. Jest wpis do księgi że musimy ją udostępniać. KC
          mówi wtedy o podziale poniesionych uzasadnionych kosztów .
          3, ławki czy zieleńce..pozwolenie na budowę wymaga 60% powierzchni aktywnej
          biologicznie -każda zmiana zmniejszająca ten udzial jest niezgodna z prawem
          4. Części wspólne i usterki na nich. Część z tego co wiem jest uznana (z tej
          części częśc wykonana, częśc nie). Częśc natomiast jest w zawieszeniu -tzn TP
          nie ustosunkował się do stwierdzenia faktu z eto usterka ew. wadliwy projekt.
          Miał zadeklarowac czy uznaje to jako usterkę czuy ni e do końca kwietnia.
          Na zebraniu powstał pomysl ażeby tego dopilnować (np poprzez zatrudnienie
          prawnika). Odłożyliśmy głosowanie nad uchwałą o ekspertyzie budowlanej i
          prawnej (ca 15 tysięcy) do 30/04. Do tego czasu..ale o tymjuż było co TP
          zobowiązał się zrobićsmile
          5. usługi (fast food - pierwsze słyszęsmile - sprawa nabywcy -będzi emusial tylko
          uwzględnić ze jest to na terenie osiedla i TYLKO i wyłącznie dla osób z
          wewnatrz (klienci z zewnatrz wpuszczani nie będą)..tzn takie ustalenia byłysmile
          Więc raczej nabywca pawilonu będzi esie liczył z naszym zdaniem - inaczej
          zbankrutuje
          pozdrawiam
          • jott7 Re: Porządek na placu zabaw 12.05.04, 22:48
            Jeszcze tylko do pkt.4. Usterki na częściach wspólnych to taki raczej eufemizm.
            Chodzi przeciez o wady projektowe i wykonawcze.Jesli zostały dobrze opisane
            i zewidencjonowane to T. P. nie pozostaje nic innego jak szybko sie do nich
            pisemnie ustosunkować i ustalac /nie narzucać / harmonogram ich usuwania.
            Jeżeli jakiegos wskazania T.P. nie uznaje jako wadę lub usterkę powinien to
            wyjasnic na pismie powołujac sie na przepis bądż sztukę budowlaną. Obowiazuja
            tu konkretne terminy. Sądzę ze ekspertyza budowlana /zalezy czego / nie jest
            w tym przypadku az tak droga.Można zlecic najwazniejsze ze spraw np.te które TP
            nie chce uznać.Zreszta w przypadku potwierdzenia ustaleń eksperta mozna
            dochodzic zwrotu poniesionych kosztów. Ale biorąc sie do tego warto
            przynajmniej konsultowac sie z prawnikiem- praktykiem.
            • mooj Re: Porządek na placu zabaw 13.05.04, 08:13
              ale do tej pory nie było rozgraniczenia na to co TP uznaje a to czego nie
              uznaje za wadę!
              to miało się zmienić do 30 kwietnia- z tego comi wiadomo termin nie był
              dotrzymany
              ale zdaje się że coś w końcu odpowiedzieli

              Jeśli uważasz, z epotzreban jest jakas presja mieszkańców, właścicieli to dziś
              o 17:00 jest spotkanie z tP. Ja niestety się nie wybiorę (dowiedziałem się o
              nim wczoraj o 21) ale wydaje mi się, ze nic nie stoi na przeszkodzie aby wybrał
              się jakiś współwłaściciel spoza Komisji Rewizyjnej. Przynajmniej na zakończenie
              spotkania (nie wiem do której jest planowane ale na pewno troche potrwa)
              Może to nie do końca fair, że upubliczniam takie informacje..ale raz ż etajne
              one nie są, dwa wynika to z praktycznie zerowego przepływu informacji pomiędzy
              TP a (byłymi?) klientami.
              15 tysięcy tyle miał wynosić fundusz na ekspertyzy budowlane+reprezentacja w
              sądzie. (Jak się idzie na wojnę to wypada choćminimum amunicji miećsmile
              pozdrawiam
              P.S. Problem ze zwrotem kosztów mógłby byc następujący -TP uznaje usterki i
              mówi ż enigdy ich się nie wypierał więc ekspertyza nie była uzasadnionym
              kosztem (a tylko takie sięzwraca)
              • jott7 Re: Porządek na placu zabaw 14.05.04, 00:23
                mooju jeszcze jedna moja uwaga : T.P. nie ma nic do uznawania / albo nie / tego
                co jest wadą. To ty wskazujesz co wg ciebie jest wadą i żądasz jej usunięcia.
                Mało tego , wyznaczasz konkretny tego termin. To Ty jestes w tym przypadku
                strona poszkodowana , to Ty żądasz usunięcia wady na warunkach dogodnych dla
                Ciebie. T.P. może jedynie negocjowac te warunki. Tak to wygląda ogólnie biorąc
                z prawnego punktu widzenia. Oczywiście pisząc ,,Ty ,, mam na mysli
                poszkodowanych. W takiej sytuacji nie warto tez sporzadzac zbiorowych podań
                bo nie będą miały prawnego znaczenia. Jezeli jakas wada dotyczy wszystkich
                o jej usuniecie może wystapic np. dwie osoby itp. itp. A z tym funduszem na
                ekspertyzy i reprezentację w sądzie to pomysł chyba nie najlepszy. Trudno
                bedzie zebrać. Nie obawiaj sie też że upubliczniasz takie informacje. Jesli
                sobie nie poradzicie np. z zebraniem srodków, własnie grożba upublicznienia
                moze byc skutecznym bodzcem dla T.P. do poważnego was traktowania.
                • mooj Re: Porządek na placu zabaw 14.05.04, 07:36
                  to Twoja opinia -co nie znaczy, że obowiązująca
                  z prawnego punktu widzenia wada jest jest wadawink nie widzimisię nabywcy a cecha
                  która wynika z błednego projektu czy tez wykonania ew. z małej trwałości (czy
                  tak czy tak "objawia się" to niezgodnościa albo z prawem budowlanym albo z
                  pozowoleniem na budowę albo z zatwierdzonym projektem)
                  Nie każda negatywna cecha jest wadą
                  Inaczej każdy nabywaca mógłby np "reklamować" że ma mieszkanie 50 metrów
                  zamiast 100. Bo 100 byłoby lepiejsmile
                  To tyle jelsi chodzi o uznanie subiektywnego punktu widzenia czyli
                  procedurę "wskazujesz co wg Ciebie jest wadą i żadasz usunięcia"
                  Al etak naprawd esię nie zrozumieliśmysmile
                  Protokół niezgodności jest niezbedny do zatrudnienia eksperta (wpisanego na
                  listę biegłych sądowych? cżłonka PZiTB?). Jelsi TP uznaje nasze zastzreżenia
                  jako wady nie pokryje kosztów opinii wykazującej, że to wady! Pzreciez nie jest
                  to uzasadniony wydatek.Z tego co mi wiadomo wcozrajsze spotkanie nie
                  zadecydowało o wszytskim ; m.in. do rozstrzygnięcia w pzryszłości pozostawiono
                  kwestie dośc istotny ale jak widac sporny:
                  wjazdu na osiedle (pzrepustowśc, bezpieczeństwo ppoz, funkcjonalność)
                  terenów zielonych (zbyt mała warstwa ziemi wysypanej na glinę ew. dach garaży,
                  brak melioracji)
                  restza został a z grubsza załatwiona - wraz z terminami realizacji usunięcia.
                  Więc TP nie uchyla się w ogóle - przyciśnięty wykrzesuje z siebie konkretne
                  rozwiązaniasmile
                  Moim skromyn zdaniem spotkanie było dość owocne dlatego że TP reprezentował P.
                  Mikołajczyk. On naprawd ewyrasta na gwiazdę efektywności i konkretusmile Moz
                  ekwestia otoczenia na jkaim go widzimy?smile
                  srawozdanie ze spotkania ma być wywiesone w najbliższym czasie
                  Byłoby dostepne w pomiesczeniu administracyjnycm ale...Turretowi się odwidziało
                  użytkowanie tegopomieszczeia przez wspólnotę. Stwierdzili, ze jak my im tak to
                  oni nam umowę wypowiadają.
                  Trudno -z tym siętrzeba było liczyć za darmo nic nie ma.
                  Jelsi policję wyrzucili to i nas mogą -nie?
                  pozdrawiam
                  • jott7 Re: Porządek na placu zabaw 15.05.04, 00:33
                    Przyjmijmy, że wadą jest / w tym przypadku / niezgodnosc okreslonych parame-
                    trów uzytkowych z analogicznymi parametrami okreslonymi w przepisach prawa
                    budowlanego. Jeżeli przepisy prawa budowlanego milcza w danej kwestii, pozostaje
                    jeszcze pojęcie sztuki budowlanej. Dalej wady mozna dzielic na trwałe, usuwalne,
                    itp.Jeżeli Ty, jako nabywca, dostrzegasz wadę przedmiotu zakupionego zgłaszasz
                    to pisemnie nadawcy żądajac jej usunięcia. Nie musisz sie znać czy to
                    rzeczywiście wada czy / jak piszesz / np cecha negatywna. Sprzedawca Twoje
                    żądanie może odrzucić udowadniejąc że wady np. nie ma. Wówczas pozostaje
                    rozjemca zwykle sąd. Sad powołuje biegłego z własnej listy. Ty nie musisz
                    szukac biegłego sądowego. Możesz natomiast zlecić ekspertyze przez biegłego
                    z listy np PZiTB. By uniknąc zbędnych wydatków najpierw umawiasz sie z takim
                    biegłym czy jest wada. To sa małe koszty. Jesli potwierdzi, zlecasz ekspertyzę
                    danej kwestii. To juz kosztuje więcej. Jesli nie wymaga ona specjalistycznych
                    badań a wystarczy tylko ogląd, wydatek około 3 - 4 tys. maksymalnie.
                    • mooj Re: Porządek na placu zabaw 15.05.04, 21:53
                      czyli zgadzamy sięsmile!
                      PRZED powolaniem biegłego nalezy miec odpowiedź na zgłoszenie wady
                      do środy takowej od turreta nie było
                      pozdrawiam
                      • jott7 Re: Porządek na placu zabaw 18.05.04, 00:13
                        mooju uzupełnię ; przed powołaniem biegłego niekoniecznie trzeba mieć odpowiedż
                        na zgłoszenie wady. Otóż odpowiedz na zgłoszona wade powinna nastapic w okreslo-
                        nym terminie 2 tygodni. Brak w tym terminie odpowiedzi oznacza m.in. że nasza
                        reklamacja została przyjeta. Poza tym odpowiedz moze byc ogolna, wymijająca,
                        nie na temat , grą na zwłokę itp. itp. Warto więc przeprowadzić konsultacje
                        z fachowcami na temat zauwazonych nieprawidlowości mozliwie szybko. Te konsul-
                        tacje powinny wykazac rzeczywiste wady. Jch szczegółową analize /tj opis stanu
                        i zakres przekroczonego prawa /zlecamy rzeczoznawcy - ekspertowi ze stosownymi
                        uprawnieniami do wydawania ekspertyz. Pozdrawiam.
        • zzrobert Re: Porządek na placu zabaw 11.05.04, 23:17
          hmm no to może od razu McDrive?
          • sc77 Re: Porządek na placu zabaw 12.05.04, 14:35
            McDrive bylby idealny dla tych, ktorym nie chce sie ruszac z miejsca...

            Kilka postow nizej wink
    • zz_beatka Re: Porządek na placu zabaw 11.05.04, 11:46
      aktywista13 napisał:

      > Czy zwróciliście uwagę na nieporządek na placu zabaw? Na wciąż niewyrzucane
      > śmieci z pojemnika? Pytałem się sprzątającego z MA, czy oni za to może też
      > odpowiadają, ale odpowiedział mi przecząco: "Teren jest Turreta i my nic do
      > niego nie mamy". Ale w ostatnią niedzielę młody "komunista" z kolegami
      > rozbijał butelki ze śmieci o stół do ping-ponga - dlatego trzeba tę sprawę
      > rozwiązać. Nie można zostawić tematu samemu sobie, bo ktoś może wpaść na
      > pomysł, żeby takie butelki wykorzystać np. do rzucania. Poza tym jest tam
      > naprawdę syf. Z balkonu to widać najlepiejsad((



      To były pozostałości po grilu z soboty/niedzielę. Niesprzątniętymi śmieciami
      bawiły się dzieci.

      niestety sad((
    • sc77 Re: Porządek na placu zabaw 11.05.04, 13:31
      Wspomnę jeszcze, że TP podczas zebrania w marcu zobowiązało się do uprzątnięcia
      planu zabaw, czyli stojącej wody, posadzenia trawy itp.
      Niestety woda wciąż stoi a trawy nie ma.
      To dziwne, gdyz plac zabaw na poprzednim miejscu był dużo niżej a woda jakoś
      nie stała...
      • mooj Re: Porządek na placu zabaw 11.05.04, 14:11
        ale robiąsmile tzn nie skończyli ale są w trakcie (latarnie stawiają! i chyba
        podłaczone będą do "C")
        woda stoi bo podłoże jest takie:
        GLINA i kilka centymetrów nawiezionej ziemi (za mało)
        może jak będzie trawa to ureguluje przepływy wody
        dopóki nie ma umowy -jesteśmy ..no ni edo końca partnerem dla TP
    • bublan Re: Porządek na placu zabaw 13.05.04, 16:48
      aktywista13 napisał:

      > Czy zwróciliście uwagę na nieporządek na placu zabaw? Na wciąż niewyrzucane
      > śmieci z pojemnika? Pytałem się sprzątającego z MA, czy oni za to może też
      > odpowiadają, ale odpowiedział mi przecząco: "Teren jest Turreta i my nic do
      > niego nie mamy". Ale w ostatnią niedzielę młody "komunista" z kolegami
      > rozbijał butelki ze śmieci o stół do ping-ponga - dlatego trzeba tę sprawę
      > rozwiązać. Nie można zostawić tematu samemu sobie, bo ktoś może wpaść na
      > pomysł, żeby takie butelki wykorzystać np. do rzucania. Poza tym jest tam
      > naprawdę syf. Z balkonu to widać najlepiejsad((


      Drogi aktywisto13,

      Taki cwany jesteś to najpierw posprzątaj po sobie ten syf,który zostawiasz na
      placu zabaw! To jest miejsce do zabawy dla dzieci! Dlaczego są tam butelki?!?!?
      Jeżeli jesteś taki odważny to na drugi raz bądz prawdzywym "aktywistą" i staw
      czoła amatorom piwa i innych rozrywek aby po sobie posprzątali, a nie wygladasz
      z balkonu i zaczepiasz dzieci! Albo wyjdż i sam posprzątaj (jeśli Ci tej odwagi
      zabraknie), a nie bezmyslnie gapisz się jak dzieci w miejscu dla nich
      wyznaczonym mają do dyspozycji takie "zabawki" zostawione przez mieszkańców!

      • aktywista13 Re: Porządek na placu zabaw 14.05.04, 09:16
        Zmartwię Cię, bo zareagowałem i wyszedłem oraz wezwałem ochronę, aby pouczyła
        nieletnich. Co do sprzątania - nie robiłem bałaganu, a za sprzątanie płacę.
        Tyle mojej "aktywności". Czy Twoja odpowiedź jest na zasadzie : "Uderz w
        stół..."?
        • bublan Re: Porządek na placu zabaw 14.05.04, 09:34
          ciekawe dlaczego nie zareagowałeś kilka godzin wcześniej
          w trakcie sobotnio-niedzielnego grilla , czyżbyś się obawiał (przestraszył!)
          sprawców tego bałaganu???
          trzeba wzywać ochronę, ale do grillowiczów-bałaganiarzy!!! (bez względu na
          konsekwencje)

          p.s.
          ale "bohaterstwo" do dzieci... he he he
          • mooj Re: Porządek na placu zabaw 14.05.04, 09:38
            ? tzn do czego wzywać? że ktoś butelkę odstawiłna bok PODCZAS robienia grilla?
            poza tym ja bardzo sobie bym życzył gdy moja córka dorośnie i jakiś sąsiad
            zauwazy że bawi sie pozostawionymi butelkami to zeby ten sąsiad zareagował
            nie żeby dostała "zj.." ale żeby się nie pocięła
            pzodrawiam bublana także choć flekowanie z ato że ktoś zrobił COKOLWIEK dl
            apoprawy bepzieczęństwa nie jest ok
            • zz_beatka ławka popsuta 14.05.04, 12:45
              wczoraj zauważyłam złamaną deskę w ławce przy grillu.
              ciekawe w jaki sposób złamała się i kto za to zapłaci?
              sad(
              • rkozlo Re: ławka popsuta 14.05.04, 13:09
                Ta ławka jest połamana od co najmniej miesiąca. Połamany też jest gril (jakiś
                debil rozwalił betonową płytę) oraz częściowo pouszkadzane ścianki altanki.
                Pytanie kto to naprawi i kto za to zapłaci? No cóz, pewnie nikt bo teren nie
                podlega pod żadną ze wspólnot. Zresztą skoro ludzie nie potrafią uszanować to
                może i lepiej nie naprawiać?
                • wmazurczyk Re: ławka popsuta 14.05.04, 14:25
                  > Ta ławka jest połamana od co najmniej miesiąca. Połamany też jest gril (jakiś
                  > debil rozwalił betonową płytę) oraz częściowo pouszkadzane ścianki altanki.

                  Ja widziałem jak dzieci w altance siedziąc część z jednej strony, część z
                  drugiej kopały w stół i przepychały go między sobą, więc wcale mnie nie dziwi,
                  że ławka, czy altanka czy inne elementy są rozwalone.
                  Wydaje mi się, że to nie dorośli chodzą i rozwalają infrastrukturę osiedla,
                  gdyż zapłacili kupę kasy za mieszkanie i jego otoczenie. Robią to dzieci.
                  Prośba więc do rodziców o większą kontrolę.

                  WoYtek
                  • zz_beatka Re: ławka popsuta 14.05.04, 15:10
                    wmazurczyk napisał(a):

                    > > Ta ławka jest połamana od co najmniej miesiąca. Połamany też jest gril (ja
                    > kiś
                    > > debil rozwalił betonową płytę) oraz częściowo pouszkadzane ścianki altanki
                    > .
                    >
                    > Ja widziałem jak dzieci w altance siedziąc część z jednej strony, część z
                    > drugiej kopały w stół i przepychały go między sobą, więc wcale mnie nie
                    dziwi,
                    > że ławka, czy altanka czy inne elementy są rozwalone.
                    > Wydaje mi się, że to nie dorośli chodzą i rozwalają infrastrukturę osiedla,
                    > gdyż zapłacili kupę kasy za mieszkanie i jego otoczenie. Robią to dzieci.
                    > Prośba więc do rodziców o większą kontrolę.
                    >
                    > WoYtek


                    Chyba raczej tych nastoletnich (14 - 17 letnich chłopaków) bo bawiące się 10
                    letnie dziewczynki nie dałyby rady dokonać takich zniszczeń.
                    A ja już zimą zwracałam uwagę ochronie (która podjęła interwencję) bo 17 letni
                    chłopak 'bawił się' bramką od piłki nożnej waląc w nią metalową rurą.

                    sad(
                    • bublan Re: ławka popsuta 17.05.04, 17:04
                      wiesz, te "10 cio letnie dziewczynki"jak je określasz sa bardzo skuteczne
                      jeżeli chodzi o zniszczenia (w towarzystwie chłopaków a czasami bez)

                      jednak , co mają robić?
                      - kort tenisowy zajęty przez dorosłych (gdzie wtedy pograć w piłkę?)
                      - zjeżdżalnia, hustawka i piaskownica dla maluchów
                      a, gdzie miejsce do jazdy na rowerach, rolkach, deskorolkach (może chodnik
                      zajęty przez babcie z wózkami i paradujące psy)lub
                      drogi dojazdowe do garaży, które urosły do rangi autostrad lub torów
                      wyścigowych dla dumnie powracających biznesmenów "zielonego(???) zacisza"


                      pozdrawiam
                      • zz_beatka Re: ławka popsuta 18.05.04, 08:31
                        bublan napisała:

                        > wiesz, te "10 cio letnie dziewczynki"jak je określasz sa bardzo skuteczne
                        > jeżeli chodzi o zniszczenia (w towarzystwie chłopaków a czasami bez)
                        >
                        > jednak , co mają robić?
                        > - kort tenisowy zajęty przez dorosłych (gdzie wtedy pograć w piłkę?)
                        > - zjeżdżalnia, hustawka i piaskownica dla maluchów
                        > a, gdzie miejsce do jazdy na rowerach, rolkach, deskorolkach (może chodnik
                        > zajęty przez babcie z wózkami i paradujące psy)lub
                        > drogi dojazdowe do garaży, które urosły do rangi autostrad lub torów
                        > wyścigowych dla dumnie powracających biznesmenów "zielonego(???) zacisza"
                        >
                        >
                        > pozdrawiam


                        Zgadza się; wczoraj kilka dziewczynek (moja też chciała dołączyć do tego grona)
                        w towarzystwie znanego o znanej (niezbyt dobrej) 'renomie' chłopaka usiłowała
                        wygiąć słupki od siatki na korcie;

                        ale uważam że jest to wina rodziców bo wypuszczenie dziecka na teren ogordzony
                        nie = się dobrej opiece.

                        skoro jest boisko można się skrzyknąć na instruktora, który mógłby uczyć dzieci
                        gry np w tenisa, siatkówkę czy kosza, albo lekcje aerobiku. na poprzednim
                        osiedlu lokatorki same fiansowały trenerkę aerobiku a spółdzielnia udostępniła
                        pomieszczenie.
                        Może tak zielonozaciszanki mogłyby popmyśleć o swoich dzieciach. to naprawdę
                        tak dużo nie kosztuje a grupa 10 czy 15 dzieci jest podstawą do negocjowania
                        niższej ceny. Wielu intruktorów ma dużo czasu latem bo mają mniej pracy i
                        napewno chętnie ktoś zgodziłby się na zorganizowanie naszym dzieciom czasu w
                        sposób inteligentny.

                        można też stworzyć grupę na terenie PGR np o jednej godzinie uczą się jeździć
                        tylko nasze dzieci.

                        wypuszczone swobodnie z kluczem na szyi zawsze będą się tak zachowywać a co
                        gorsza przed nami wakacje ...
                        • mooj Re: ławka popsuta 18.05.04, 09:59
                          pomysł rewelacyjny
                          warto spóbować
                          problem pewnie w tym, że rodzice dzieci (raczej wyrostkówsmile majacych
                          destrukcyjne zapędy będą mniej skłonni..
                          tan tak mi się wydaje
                          ale na pewno spóbowac warto!
                          pozdrawiam
                  • arturos777 Re: ławka popsuta 16.05.04, 19:09
                    I oczywiście zareagowałeś odpowiednio widząc, że dzieciaki dewastują altankę?
                    Zwróciłeś im uwagę?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka