Dodaj do ulubionych

prosba do opiekuna "ateny"

24.05.04, 14:49
o kontakt
nie mam możliwości uganiac się za Tobą
jeśli możesz -napisz maila na skrzynkę gazetową
może być i tutaj - własciwie chodzi mi o kontakt z kimś dorosłym wiec
potzrbny mi numer mieszkania
Obserwuj wątek
    • zzrobert numer jak sądzę był już w nicku Atena229 /bt 24.05.04, 15:55
      .
    • atena229 Re: prosba do opiekuna "ateny" 25.05.04, 00:02
      A po co
      • mooj Re: prosba do opiekuna "ateny" 25.05.04, 09:13
        bo łatwiej, prościej i "uczciwiej" zapytać wprost niż ustalać przez ochronę
        • zzrobert A po co ;) /bt 25.05.04, 09:34
          .
          • atena229 Re: A po co 25.05.04, 15:12
            istnieje coś takiego jak ochrona danych osobowych więc zastanowił bym sie z tą ochroną
            • atena229 Re: A po co 25.05.04, 15:20
              i pytam jeszcze raz po co to chyba takie normalne wink)
              • mooj Re: A po co 25.05.04, 15:32
                jak rodzice będą mieli chęć to Ci przekażą w sobotę
                • atena229 Re: A po co 25.05.04, 19:20
                  a to cos ważnego na muj temat hmm dziwne a dlaczego w sobote pobawie sie w dedektywa smile)
                  • zz_marcin Re: A po co 26.05.04, 09:02
                    atena229 napisał:

                    > a to cos ważnego na muj temat hmm dziwne a dlaczego w sobote pobawie sie w
                    dedektywa smile)

                    Dysleksja? Dysgrafia?
                    • pieskuba Re: A po co 26.05.04, 09:34
                      zz_marcin napisał:

                      >
                      > Dysleksja? Dysgrafia?

                      Dysortografia lub niedouczenie.

                      pieskuba
                      • zz_beatka Re: A po co 26.05.04, 10:04
                        obstawiam to drugie pojęcie
                        • atena229 obstawiam 26.05.04, 15:04
                          macie nasrane we łbach smile) niedouczenie nie jak jestescie tacy perfidni ze umiecie się śmiac z czyjejs horoby i ja takich debili widze na codzien jestescie nie normalni
                          • pieskuba :o)))))))))))))))))))))) 26.05.04, 21:11
                            ROTFL!!!

                            pieskuba
                          • bublan Re: obstawiam 26.05.04, 21:57
                            ty naprawde potrzebujesz pomocy SPECIALISTY !!!
                            • pieskuba Re: opstawiam 26.05.04, 22:28
                              Ja? Pujde wjenc do psy-hologa!

                              pieskóba
                              • zzrobert raczej pies kópa 26.05.04, 22:36
                                a tak na poważnie to niestety jest wzorcowy przykład vezsensownego wątku
                                wkurzającego wiele osób.
                                Z tego co widzieliśmy to mooj "miał coś do ateny229" a ten zamiast odezwać się
                                do niego i sprawę pewnie by wyjaśnili spokojnie poza forum to "bił pianę".
                                A potem było już tylko gorzej...
                                • zz_beatka nie zzrobercie to jest doskonały przykład nie do 27.05.04, 08:26
                                  naśladowania.

                                  Do czego prowadzi brak systematycznej opieki nad własnym dzieckiem.
                                  Przyczyny nie są ważne ale skutek tak.
                                  Niech to będzie przestrogą dla wszystkich zapracowanych rodziców.
                                  sad
                                • pieskuba Re: raczej pies .... 27.05.04, 17:31
                                  Czy nie wydaje Ci się, że powinieneś mnie przeprosić?

                                  pieskuba
                                  • zzrobert nie miałem zamiaru obrazić 27.05.04, 17:47
                                    jeżeli tak to odebrał ktokolwiek a zwłaszcza Ty to przepraszam.

                                    To tylko miało być rozwinięcie:

                                    "Ja? Pujde wjenc do psy-hologa!

                                    pieskóba
                                    "
                                    • pieskuba Re: nie miałem zamiaru... 27.05.04, 17:49
                                      Jest Ci wybaczone :o)))


                                      pieskuba
                                      • zzrobert świstaka to zamkną za spekulację 27.05.04, 18:02
                                        tyle tego nazawijał... wink
                                        • pieskuba Re: świstaka to zamkną za spekulację 27.05.04, 19:02
                                          wykrakałeś :o)
                                • konserva Re: raczej pies kópa 10.06.04, 12:23
                                  Zgadzam sie z Toba w jednej kwestii. Watek jest bezsensowny. Co do drugiej...
                                  atena229 zachowal sie zupelnie normalnie. Zapytal o co chodzi. Czy to jest
                                  bicie piany? To mooj potraktowal go niepowaznie. Publicznie go zignorowal,
                                  zademonstrowal ze traktuje go jak powietrze. Jezeli chcecie by atena229
                                  traktowal Was powaznie dajcie mu przyklad a nie wysmiewajcie sie z bledow
                                  ortograficznych jak gowniarze (to nie do Ciebie).
                              • bublan Re: opstawiam 29.05.04, 23:47
                                pieskuba napisała:

                                > Ja? Pujde wjenc do psy-hologa!
                                >
                                > pieskóba
                                Psiekubo, co ty????????
                                nie Ty !!!!!!!!
                                psy-hologa powinien odwiedzic ten "przemily" młodzieniec, ale 2lata
                                temu......teraz widze, ze juz za pozno

                                pozdrawiam
                                • gizmol fajne.... 07.06.04, 14:19
                                  ...towarzystwo z tego Atena... Takiemu to już tylko specjalista ortopeda może
                                  pomóc, bo na leczenie zawartości czaszki stanowczo za późno. Ot ma dziecię za
                                  mało mózgu w mózgu, więc mu się na kończyny przeniosło i wypisuje bzdurki
                                  ubliżając innym. NIe dziwi zatem, że ciężko niektórym z Zielonych (sorki za
                                  skrót myślowy) mieszkać na własnym osiedlu. Imprezki, niedorozwoje, wścibskie
                                  babcie-donosicielki, osi(o)łki... czy 'normalność' zaczęła być reglamentowana?
                                  • smart16v c.b.d.u. 07.06.04, 14:44

                                    ...i kończcie już Waści ten temat.
                                  • konserva Re: fajne.... 10.06.04, 12:06
                                    gizmolu.

                                    nie podoba Ci sie ze "wypisuje bzdurki ubliżając innym". A coz Ty innego robisz
                                    w tym liscie. Ten chlopak zostal chociaz sprowokowany. Ty nie.
                                    Publiczne wysmiewanie sie z bledu ortograficznego - to naprawde BARDZO
                                    dojrzale. Tylko prosze niech nikt nie zaczyna watku o szacunku dla starszych.
                                    • gizmol Re: fajne.... 11.06.04, 14:23
                                      wiesz Konserva, już pomijając szacunek tego jegomościa nie tylko do starszych,
                                      ale w ogóle do reszty społeczeństwa (jego zachowanie na osiedlu) to wydaję mi
                                      się, że chłopak naprawdę powinien włożyć trochę więcej zaangażowania we własną
                                      edukację zamiast tracić czas na "podpadanie" sąsiadom. Szczerze wątpię, by
                                      popełniane przez niego błędy wynikały z choroby, skłonny jestem raczej
                                      przyłączyć się do jednego z postów, iż młodzian poprostu olewa szkołe - i stąd
                                      zainteresowanie kontaktem z jego rodzicami, którym jak widać z dyskusji, t eż
                                      chyba na pomyślności pociechy nie zależy.
                                      • andecki jegomość??? 11.06.04, 15:15
                                        gizmol napisał:

                                        > wiesz Konserva, już pomijając szacunek tego jegomościa nie tylko do starszych,
                                        > ale w ogóle do reszty społeczeństwa....

                                        No z tym "jegomościem" to raczej przesadziłeś. Jaki tam z niego "jegomość"?
                                        Zbuntowany młokos i tyle - ot co!

                                        And.
                                        • gizmol Re: jegomość??? 11.06.04, 15:22
                                          Ty to wiesz And, ja to wiem... ale jeszcze ktoś inny mógłby odczytać to jako
                                          kolejna obraza chorego (nie ważne na co) małolata.
                                          • atena229 Re: jegomość??? 11.06.04, 22:49
                                            gizmol napisał:

                                            > Ty to wiesz And, ja to wiem... ale jeszcze ktoś inny mógłby odczytać to jako
                                            > kolejna obraza chorego (nie ważne na co) małolata.
                                            wink) zapisał sie do sld i myśli ze mu wszystko wolno wink)
                                          • atena229 Re: jegomość??? 11.06.04, 23:03
                                            gizmol napisał:

                                            > Ty to wiesz And, ja to wiem... ale jeszcze ktoś inny mógłby odczytać to jako
                                            > kolejna obraza chorego (nie ważne na co) małolata.
                                            i mam takie pytanie jak ja sie zahowuje na osiedlu powiedz to postaram sie zmienic tylko nie pisz ze jeżdze na roweze po trawie bo sobie chałe zrobisz
                                            • gizmol Re: jegomość??? 11.06.04, 23:34
                                              wiesz chłopczyku, akurat twoje harce na ZZ latają mi setką na wysokości
                                              lamperii... Obawiam sie jeno, aby twoje zacne maniery nie przeniosły się poza
                                              osiedle. A zamiast wypisywac bzdety i ubliżac starszym poczytałbyś podręczniki i
                                              poznał zastosowanie znaków interpunkcyjnych, o ortografii nie wspominając...
                                              skoroś chory...
                                              • atena229 Re: jegomość??? 12.06.04, 06:17
                                                gizmol napisał:

                                                > wiesz chłopczyku, akurat twoje harce na ZZ latają mi setką na wysokości
                                                > lamperii... Obawiam sie jeno, aby twoje zacne maniery nie przeniosły się poza
                                                > osiedle. A zamiast wypisywac bzdety i ubliżac starszym poczytałbyś podręczniki
                                                > i
                                                > poznał zastosowanie znaków interpunkcyjnych, o ortografii nie wspominając...
                                                > skoroś chory...
                                                skoroś wojna to wojna ty solidaruchu wstrętny brzydki wróg
                                                • zzja Re: jegomość??? 12.06.04, 10:55
                                                  Gizmol i reszta, czy nie przesadzacie troche? Jesli atena ma dysleksje, to na
                                                  tym wlasnie ta choroba polega, ze zebys nie wiem ile siedzial nad ksiazka do
                                                  interpunkcji, to nie nauczysz sie tych regul. Tak samo jest z innymi
                                                  przedmiotami. W warunkach polskich robie sie z tego bledne kolo, im mniej
                                                  dzieciak rozumie tym bardziej nie chce siedziec nad czyms, co mija sie z celem,
                                                  bo nie ma w tym kraju podrecznikow pisanych z mysla o dyslektykach. No
                                                  i "olewa" szkole,, ale to dlatego, ze szkola najpierw olala jego. Wiec ja to
                                                  widze tak, ze zamiast zwrocic chlopakowi uwage, co Wam przeszkadza, to ciagle
                                                  czepiacie sie czegos kompletnie niesitotnego, prowokujac go jeszcze bardziej.
                                                  Dajecie wyraz skrajnego braku tolerancji dla tego co inne, czego nie rozumiecie
                                                  i nie probujecie nawet zrozumiec. Dziwie sie, ze to gizmol tak uwaza, bo zawsze
                                                  go uznawalem za w rozsadnego goscia.
                                                  Gizmol czy staruszce o lasce kazesz uczyc isc potrenowac, zeby autobus
                                                  niemusial na nia czekac, az wespnie sie na stopnie??? Zrozumcie nareszcie, ze
                                                  przypijanie sie do jego wynikow w szkole to chamskie uderzenie w jego piete
                                                  achillesowa, na ktora nie ma wplywu i sprawiajaca mu od cholery klopotow w
                                                  szkole i poza nia. Nie wystarczy?
                                                  A ze atena sie stara, to chyba nie ulega watpliwosci. Pies jak zauwazylem jest
                                                  pod wieksza kontrola. Do diaska, nie chce mi sie wierzyc, ze w pracy nie
                                                  stosujecie konstruktywnej krytyki, i odbieram ataki na atene jako wyraz po
                                                  prostu zlosliwosci.
                                                  A tak na marginesie, dlaczego nikt nie wysle mooja do szkoly, bo robi nawet
                                                  powazniejsze bledy niz atena, ciezej sie go czyta, jest mnostwo czeskich bledow
                                                  i niespojna mysl w postach - a jednak podchodzicie don z szacunkiem!!!!!!!
                                                  Nie w ortografii rzecz, prawda?
                                                  A dla ateny tez mam rade - przeklenstwami i obelgami nic nie wskorasz w swiecie
                                                  doroslych. To rozsierdza. Spokojem i kultura na takim forum zwojujesz wiecej,
                                                  atak w dyplomacji obraca sie zwykle przeciw atakujacemu. Nawet jesli ma racje.
                                                  • brenya Re: jegomość??? 12.06.04, 11:17
                                                    Uff. NIe chcialam sie odzywac w tym watku, bo podobna opinie napisalam juz w
                                                    innym - i niestety nie spotkalam sie ze zrozumieniem. Ja tez uwazam, ze
                                                    wypowiedzi z tego watku w innym swietle stawiaja poniektorych wspanialych
                                                    mieszkancow tego osiedla (i osiedla sasiedzkiego).
                                                  • zz_beatka do zzja a przede wszystkim do opiekunów 14.06.04, 07:54
                                                    Niestety problem tego dzieciaka polega na tym, że nikt z rodziny nie interesuje
                                                    się co chłopak robi na osiedlu.
                                                    On zachowuje się prowokacyjne i złośliwie.

                                                    Ale to co robi to wkrótce mam nadzieję dowiedzą się rodzice ale nie ode mnie
                                                    (nie zamierzam z nimi rozmawiać bo widzę, że wcale nie są zainteresowani tym co
                                                    robi dziecko poprostu wypuszczają go na podwórko i mają wszystko w nosie) ale
                                                    od naszego Zarządcy.

                                                    "Atena" jak go nazywasz stara sie tylko w obecności ochrony lub gdy widzi że
                                                    jest widziany.

                                                    Namawia do złego inne dzieciaki a taki jest skutek, że wiele dzieci nie chce
                                                    wychodzić na podwórko aby uniknąć nieprzyjemnych sytuacji.

                                                    Pies jest pod większą kontrolą bo wpadł już pod samochód.

                                                    > A dla ateny tez mam rade - przeklenstwami i obelgami nic nie wskorasz w
                                                    swiecie
                                                    >
                                                    > doroslych. To rozsierdza. Spokojem i kultura na takim forum zwojujesz wiecej,
                                                    > atak w dyplomacji obraca sie zwykle przeciw atakujacemu. Nawet jesli ma racje.


                                                    A kultura nie tylko na forum ale przede wszystkim w życiu codziennym jest ważna.

                                                    Na razie jestem cierpliwa ale jeśli dalej wieczorem czy popołudniu będę musiała
                                                    słuchać wrzasków pod oknem (piątek godz 21 - 22.15). STRACĘ CIERPLIWOŚĆ.
                                                  • bublan Re: do zzja a przede wszystkim do opiekunów 14.06.04, 11:27
                                                    zz_beatka napisała:

                                                    > Niestety problem tego dzieciaka polega na tym, że nikt z rodziny nie
                                                    interesuje
                                                    >
                                                    > się co chłopak robi na osiedlu.
                                                    > On zachowuje się prowokacyjne i złośliwie.
                                                    >
                                                    > Ale to co robi to wkrótce mam nadzieję dowiedzą się rodzice ale nie ode mnie
                                                    > (nie zamierzam z nimi rozmawiać bo widzę, że wcale nie są zainteresowani tym
                                                    co
                                                    >
                                                    > robi dziecko poprostu wypuszczają go na podwórko i mają wszystko w nosie) ale
                                                    > od naszego Zarządcy.
                                                    >
                                                    > "Atena" jak go nazywasz stara sie tylko w obecności ochrony lub gdy widzi że
                                                    > jest widziany.
                                                    >
                                                    > Namawia do złego inne dzieciaki a taki jest skutek, że wiele dzieci nie chce
                                                    > wychodzić na podwórko aby uniknąć nieprzyjemnych sytuacji.
                                                    >
                                                    > Pies jest pod większą kontrolą bo wpadł już pod samochód.
                                                    >
                                                    > > A dla ateny tez mam rade - przeklenstwami i obelgami nic nie wskorasz w
                                                    > swiecie
                                                    > >
                                                    > > doroslych. To rozsierdza. Spokojem i kultura na takim forum zwojujesz wiec
                                                    > ej,
                                                    > > atak w dyplomacji obraca sie zwykle przeciw atakujacemu. Nawet jesli ma ra
                                                    > cje.
                                                    >
                                                    >
                                                    > A kultura nie tylko na forum ale przede wszystkim w życiu codziennym jest
                                                    ważna
                                                    > .
                                                    >
                                                    > Na razie jestem cierpliwa ale jeśli dalej wieczorem czy popołudniu będę
                                                    musiała
                                                    >
                                                    > słuchać wrzasków pod oknem (piątek godz 21 - 22.15). STRACĘ CIERPLIWOŚĆ.

                                                    Beatko

                                                    Jedyna osoba ktora interesowala sie rzeczywiscie aktami wandalizmu (faktem jest
                                                    ze pewnego razu pojawila sie na naszym osiedlu banda lobozow sprowadzona przez
                                                    tegom chlopaka) i maltretowania mlodszych dzieci (a takie byly!!!)przez ww
                                                    osobnika byl Pan Bolinski (pewnego razu mial zamiar nawet wezwac
                                                    policje).Trzeba przyznac, ze byl skuteczny.
                                                    Jezeli chodzy o rodzicow osobnika to nie sa zainteresowani poczynaniami
                                                    swojego syna, przenosza ze szkol, groza wszystkim, ktorzy proboja uswiadomic
                                                    im, aby zajeli sie losem swojego dziecka i sprobowali zorganizowac mu czas.
                                                    Tak wiec, zycze sukcesow w kontaktach z jego rodzicami!!! Moze ktos okaze sie
                                                    rownie skuteczny jak Pan Bolinski.
                                                    pozdrawiam
                                                  • yigael Re: do zzja a przede wszystkim do opiekunów 14.06.04, 11:47
                                                    Jeżeli "dzieciak" w realu jest rzeczywiście tak dalece hm ... uciążliwy jak to
                                                    przedstawiacie, to przypominam, że na tym forum używał on gróźb karalnych.
                                                    Jeślibyście zgodnie /wzorem Mooja/ poinformowali stosowne organa, to możecie
                                                    zapewnić młodzieńcowi kuratora, który przejmując część obowiązków wychowawczych
                                                    od rodziców Ateny /Atena?, swoją drogą dobór nic'a zalatuje Mrożkiem/, odciąży
                                                    tych zapewnw bardzo zajętych ludzi. Inna sprawa, że rodzice zmuszeni do
                                                    tłumaczenia się ze swoich osiągnięć wychowawczych urzędnikom, być może
                                                    zaczęliby rzeczone osiągnięcia wypracowywać nieco intensywniej?
                                                  • przemek.c Trochę off-topic, ale... 14.06.04, 12:11
                                                    Może ktoś mi wyjaśni, co to zacz i do czego służy, tak rozgłaszany i
                                                    reklamowany "PUNKT KONSULTACYJNY POLICJI"?

                                                    Teoretycznie powinniśmy czuć się bezpieczniej mając policję pod nosem - ba, na
                                                    terenie osiedla, a fakty są takie, że imprezowicze imprezują, wandale
                                                    wandalują, samochody parkują na zakazach, a pieski obsrywają trawniki. Zabrakło
                                                    policjantów, czy bloczki z mandatami "wyszli"? :-o
                                                  • mooj Re: Trochę off-topic, ale... 14.06.04, 12:47
                                                    do czego służy? - jak napisałeś
                                                    do rozgłaszania i reklamowania
                                                    istnienie tablicy świadczy zaś o bezwładzie organizacyjnym
                                                    punktu konsulatcyjnego policji nie ma od marca
                                                    tablica widać "wisi" zarówno tym kórzy ja wieszali jak i zarządcysad
                                                    pozdrawiam
                                                  • zzrobert po nagonce na mooja małe szanse na naśladowców 14.06.04, 15:01
                                                    Takie mamy czasy i takich ludzi.
                                                  • mooj Re: po nagonce na mooja małe szanse na naśladowcó 14.06.04, 15:12
                                                    nie traktowałbym podjęcia kroków prawnych jako naśladownictwasmile
                                                    owszem ogłoszenie tego na forum może nie być popularne z ww względów
                                                    ale przecież nie oznacza to bierności czy bezradności
                                                    forum to forum -zignorowac wiele mozna
                                                    ale spać godzinę w nocy bo sąsiedzi się awanturują i się nie uskarżać bo ktos
                                                    posta napisał? chyba nadinterpretacjasmile
                                                    pozdrawiam
                                                    P.S. wypowiedź nie dotyczy "ateny"smile
                                                  • aruen Re: do zzja a przede wszystkim do opiekunów 14.06.04, 16:25
                                                    bublan napisała:

                                                    > Jedyna osoba ktora interesowala sie rzeczywiscie aktami wandalizmu (faktem
                                                    jest
                                                    >
                                                    > ze pewnego razu pojawila sie na naszym osiedlu banda lobozow sprowadzona
                                                    przez
                                                    > tegom chlopaka) i maltretowania mlodszych dzieci (a takie byly!!!)przez ww
                                                    > osobnika byl Pan Bolinski (pewnego razu mial zamiar nawet wezwac
                                                    > policje).Trzeba przyznac, ze byl skuteczny.
                                                    > Jezeli chodzy o rodzicow osobnika to nie sa zainteresowani poczynaniami
                                                    > swojego syna, przenosza ze szkol, groza wszystkim, ktorzy proboja uswiadomic
                                                    > im, aby zajeli sie losem swojego dziecka i sprobowali zorganizowac mu czas.
                                                    > Tak wiec, zycze sukcesow w kontaktach z jego rodzicami!!! Moze ktos okaze sie
                                                    > rownie skuteczny jak Pan Bolinski.
                                                    > pozdrawiam


                                                    Przyznam, że jestem zaskoczona tym co tu widzę. Spotykam tego chłopca bardzo
                                                    często i zawsze jest bardzo grzeczny. Zastanowiliście się czasem, czy tu nie
                                                    chodzi o podejście do niego? Ja go nie atakuję, nie wyzywam od najgorszych i
                                                    nieuków, staram się zrozumieć, a jak uważam, że coś robi niewłaściwie, to mu to
                                                    mówię. W szkole idzie mu coraz lepiej, przyłożył się do nauki, aż sam zaczął
                                                    lubić szkołę. Atena chodzi na smyczy (może z małymi wyjątkami, ale i tak
                                                    uważam, że jest pod tym względem znaczna poprawa), więc nie rozumiem o co
                                                    chodzi. Co on takiego robi? O łobuzach nic nie słyszałam, być może to było,
                                                    zanim jeszcze się tu wprowadziłam. To prawda, chłopak jest młody i zbuntowany,
                                                    ale dokopywaniem i ujadaniem na niego nic nie wskóramy!
                                                    Jeździ na rowerze, na desce. Ktoś ma pretensje,że po osiedlu. A gdzie ma
                                                    jeździć? A poza tym wszystkie dzieciaki na podwórku robią to samo! Grają w gumę
                                                    na środku chodnika, że przejść się nie da, jeżdżą na rolkach, rowerach i
                                                    deskach. Ale tego jakoś nikt nie zauważa! A co inne dzieci są wyjęte spod
                                                    prawa? Nie mówię, że pochwalam to, że Atena biega bez smyczy, czy że kopie
                                                    dołki, bo nie powinna tego robić. Ale jak już mówiłam widzę poprawę. Może
                                                    skupmy się na tym? Może pochwalmy chłopaka czasem? Myślę, że to odniesie
                                                    znacznie lepszy skutek...
                                                    pozdrawiam
                                                  • mooj Re: do zzja a przede wszystkim do opiekunów 14.06.04, 16:40
                                                    !
                                                    jak miło Cię poczytać
                                                    "Ale jak już mówiłam widzę poprawę. Może
                                                    > skupmy się na tym? Może pochwalmy chłopaka czasem? Myślę, że to odniesie
                                                    > znacznie lepszy skutek...
                                                    "
                                                    w tym celu był założony wątek

                                                    pozdrawiam
                                                  • brenya Re: do zzja a przede wszystkim do opiekunów 14.06.04, 22:55
                                                    > Przyznam, że jestem zaskoczona tym co tu widzę. Spotykam tego chłopca bardzo
                                                    > często i zawsze jest bardzo grzeczny. Zastanowiliście się czasem, czy tu nie
                                                    > chodzi o podejście do niego? Ja go nie atakuję, nie wyzywam od najgorszych i
                                                    > nieuków, staram się zrozumieć, a jak uważam, że coś robi niewłaściwie, to mu
                                                    to
                                                    >
                                                    > mówię. W szkole idzie mu coraz lepiej, przyłożył się do nauki, aż sam zaczął
                                                    > lubić szkołę. Atena chodzi na smyczy (może z małymi wyjątkami, ale i tak
                                                    > uważam, że jest pod tym względem znaczna poprawa), więc nie rozumiem o co
                                                    > chodzi. Co on takiego robi? O łobuzach nic nie słyszałam, być może to było,
                                                    > zanim jeszcze się tu wprowadziłam. To prawda, chłopak jest młody i
                                                    zbuntowany,
                                                    > ale dokopywaniem i ujadaniem na niego nic nie wskóramy!

                                                    Ja rowniez jeszcze raz potwierdzam, ze dla mnie wlasciciel Ateny jest zawsze
                                                    uprzejmy.

                                                    Jestesmy doroslymi ludzmi, a czasem zachowujemy sie jak dzieci. O ile uwazam,
                                                    ze na zle zachowanie mozna zwracac uwage, to bledy ortograficzne NIE SA NASZA
                                                    SPRAWA. Tak samo jak nikt nikomu na osiedlu w dyplomy i doktoraty nie zaglada,
                                                    tak samo powinnismy dac chlopakowi spokoj bo jego ortografia to nie jest nasza
                                                    sprawa. A poza tym akurat bledy ortograficzne nie swiadcza w zaden sposob o
                                                    czlowieku.
                                                  • zz_beatka Re: do zzja a przede wszystkim do opiekunów 15.06.04, 08:01
                                                    aruen napisała:


                                                    > Przyznam, że jestem zaskoczona tym co tu widzę. Spotykam tego chłopca bardzo
                                                    > często i zawsze jest bardzo grzeczny. Zastanowiliście się czasem, czy tu nie
                                                    > chodzi o podejście do niego? Ja go nie atakuję, nie wyzywam od najgorszych i
                                                    > nieuków, staram się zrozumieć, a jak uważam, że coś robi niewłaściwie, to mu
                                                    to
                                                    >
                                                    > mówię. W szkole idzie mu coraz lepiej, przyłożył się do nauki, aż sam zaczął
                                                    > lubić szkołę. Atena chodzi na smyczy (może z małymi wyjątkami, ale i tak
                                                    > uważam, że jest pod tym względem znaczna poprawa), więc nie rozumiem o co
                                                    > chodzi. Co on takiego robi? O łobuzach nic nie słyszałam, być może to było,
                                                    > zanim jeszcze się tu wprowadziłam. To prawda, chłopak jest młody i
                                                    zbuntowany,
                                                    > ale dokopywaniem i ujadaniem na niego nic nie wskóramy!
                                                    > Jeździ na rowerze, na desce. Ktoś ma pretensje,że po osiedlu. A gdzie ma
                                                    > jeździć? A poza tym wszystkie dzieciaki na podwórku robią to samo! Grają w
                                                    gumę
                                                    >
                                                    > na środku chodnika, że przejść się nie da, jeżdżą na rolkach, rowerach i
                                                    > deskach. Ale tego jakoś nikt nie zauważa! A co inne dzieci są wyjęte spod
                                                    > prawa? Nie mówię, że pochwalam to, że Atena biega bez smyczy, czy że kopie
                                                    > dołki, bo nie powinna tego robić. Ale jak już mówiłam widzę poprawę. Może
                                                    > skupmy się na tym? Może pochwalmy chłopaka czasem? Myślę, że to odniesie
                                                    > znacznie lepszy skutek...
                                                    > pozdrawiam


                                                    Poczekamy aż urodzisz dziecko i pobędziesz więcej na dworzu to i więcej
                                                    zobaczysz a i usłyszysz czasem.
                                                    Lub wieczorem będziesz potrzebowała ciszy bo dziecku będzie przeszkadzać hałas.
                                                    Albo gdy dziecko zacznie chodzić i wejdzie na trwanik i wpadnie w wykopany
                                                    dołek lub weźmie coś do rączki.

                                                  • zzja Re: do zzja a przede wszystkim do opiekunów 14.06.04, 17:58
                                                    Beatko
                                                    Popieram Cie w sprawie uczenia wlasciciela Ateny dobrego zachowania. Nawet
                                                    popieram zwracanie mu uwagi przez policje, jesli robi cos co zagraza dobru i
                                                    bezpieczenstwu mieszkancow. Ale prosze Cie, nie odpowiadaj na post mowiacy o
                                                    tym, zeby nie atakowac go za ortografie argumentami ze chlopak i tak jest zly
                                                    bo piszesz najzwyczajniej w swiecie nie na temat.
                                                    To, ze nie umie sie zachowac to jedno, a to zeby nie atakowac go bez sensu, to
                                                    drugie. Jak jest zle wychowany to juz mozna na niego najezdzac bo i tak mu sie
                                                    nalezy???? Zwroc mu uwage. Powiadom ochrone, a nawet policje. Ale co da
                                                    prowokowanie go na forum?
                                                    A jakby byl niegrzeczny i sie jakal, to byscie mu zwracali uwage ze sie umie
                                                    wyslowic? Zachowanie to rodem prosto z piaskownicy.
                                                    Pewnie, ze kultura na co dzien jest wazna. Sami musimy ja wykazywac, jesli
                                                    chcemy uczyc innych.
                                                  • zz_beatka Re: do zzja a przede wszystkim do opiekunów 15.06.04, 07:53
                                                    Ja tego dziecka nie zamierzam uczyć i wychowywać od tego są rodzice i szkoła.
                                                    Nie chcę też aby inne dzieci brały z niego przykład (a niestety już to robią).
                                                    Nie chcę też płacić za zniszczenia dokonywane przez niego czy jego psa.
                                                    A co do kultury nikt z nas nie jest idealny.
                                                    Ja niestety nie umiem kłamać i udawać jestem taka sama na forum jak i w
                                                    rzeczywistości. Dlatego mam taki nick a nie inny. Dlatego nie udaję, że jestem
                                                    kimś innym.

                                                    Osobiście nie odczytałam tak tych postów jak Ty. Myślę że wszystkim chodziło
                                                    poprostu o to, że przykład jego "dyleksji" (w co nie wierzę) to przykład
                                                    nieuctwa i skutek ciągłego przebywania na podwórku a nie przy książkach.

                                                    Bo z tego co zauważyłam charakteryzuje go też:
                                                    dysgrafia
                                                    dysortografia
                                                    dyskultura.

                                                    Nie dokońca są winni tego faktu jego rodzice czy szkoła ale również on sam.
                                                    Gdyż wkroczył w taki wiek w którym samemu pracuje się nad sobą czy swoim
                                                    charakterem. 16 lat to zbyt dużo aby pozwolić na pewne zachowania za których
                                                    skutki zapłacimy my sami w czynszu.

                                                  • zzja Re: do zzja a przede wszystkim do opiekunów 15.06.04, 18:51
                                                    Po wyjasnienia, czym sie roznia, a czym nie roznia dysleksja, dysortografia i
                                                    dysgrafia odsylam na przyklad tutaj:
                                                    eduseek.interklasa.pl/artykuly/artykul/ida/2093/
                                                    Jak widac, dosc czesto zdarza sie, ze te zaburzenia wystepuja naraz.
                                                    Zalozmy przez chwile, ze atena naprawde MA dysleksje. Dlaczego ma siedziec nad
                                                    ksiazkami? Przeciez to bez sensu. Nie na wszystko sposobem jest ciezkie,
                                                    intensywne wkuwanie - w tym przypadku nic to nie da.

                                                    Jak rozumiem z Twojego posta, generalnie uwazasz wiec, ze klamie, jest nieukiem
                                                    i chamem. Ot, masz prawo do wlasnego zdania, a skoro tak, to wcale sie nie
                                                    dziwie reakcji ateny na taki stosunek do niego, normalna reakcja, nie wymagaj
                                                    oden profesjonalizmu na miare negocjacji kontraktu za kilkaset milionow.

                                                    Co do zaplaty w czynszu za jego przewinienia, to akurat nic prostszego jak
                                                    zwrocic uwage administratorowi i wymoc, aby za zniszczenia placili rodzice -
                                                    system monitoringu jest, mozna sprawdzic i udowodnic, kto jest sprawca
                                                    zniszczen.

                                                    Nie zamierzasz go uczyc ani wychowywac
                                                    Nie chcesz, by inne dzieci braly z niego przyklad
                                                    Nie chcesz placic za zniszczenia dokonywane przez jego psa lub przez niego

                                                    I naprawde uwazasz, ze najezdzanie na niego na forum i wysmiewanie sie z
                                                    ortografii zalatwi Twoje zacytowane wyzej zyczenia?
                                                  • przemek.c Gwoli wyjaśnienia... 15.06.04, 22:47
                                                    zzja napisał:

                                                    > Po wyjasnienia, czym sie roznia, a czym nie roznia dysleksja, dysortografia i
                                                    > dysgrafia odsylam na przyklad tutaj:
                                                    > eduseek.interklasa.pl/artykuly/artykul/ida/2093/
                                                    > Jak widac, dosc czesto zdarza sie, ze te zaburzenia wystepuja naraz.
                                                    > Zalozmy przez chwile, ze atena naprawde MA dysleksje. Dlaczego ma siedziec
                                                    nad
                                                    > ksiazkami? Przeciez to bez sensu. Nie na wszystko sposobem jest ciezkie,
                                                    > intensywne wkuwanie - w tym przypadku nic to nie da.

                                                    Dysleksję można wyleczyć. Ino po pierwsze: trzeba chcieć. Po drugie: ćwiczyć,
                                                    ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć....
                                                  • brenya Re: Gwoli wyjaśnienia... 16.06.04, 12:01
                                                    przemek.c napisał:

                                                    >
                                                    > Dysleksję można wyleczyć. Ino po pierwsze: trzeba chcieć. Po drugie: ćwiczyć,
                                                    > ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć....

                                                    Przemku. Niesmialo przypomne, ze czyjakolwiek dyslekcja nie jest ani Twoja
                                                    sprawa, ani moja, ani niczyja.

                                                    Oczywiscie na spotkaniu wspolnoty moglbys zaproponowac wniosek o wyslanie Ateny
                                                    na przymusowe leczenie dyslekcji, ale obawiam sie, ze chyba nie przejdzie...

                                                    Ewentualnie, w ramach zemsty, mogloby to zaowocowac przeglosowaniem innego
                                                    wniosku np. o przymusowym leczeniu Cie z platfusa, lysiny, nieznajomosci
                                                    historii (o, mi by sie przydalo!), tradzika (niepotrzebne skresl).

                                                    Ciekawa jestem, czy gdyby Atena byl grzecznym i milym chlopcem, to ktokolwiek
                                                    wypominalby mu jego bledy ortograficzne...

                                                  • przemek.c Re: Gwoli wyjaśnienia... 16.06.04, 14:24
                                                    > Przemku. Niesmialo przypomne, ze czyjakolwiek dyslekcja nie jest ani Twoja
                                                    > sprawa, ani moja, ani niczyja.
                                                    >
                                                    > Oczywiscie na spotkaniu wspolnoty moglbys zaproponowac wniosek o wyslanie
                                                    Ateny
                                                    >
                                                    > na przymusowe leczenie dyslekcji, ale obawiam sie, ze chyba nie przejdzie...
                                                    >
                                                    > Ewentualnie, w ramach zemsty, mogloby to zaowocowac przeglosowaniem innego
                                                    > wniosku np. o przymusowym leczeniu Cie z platfusa, lysiny, nieznajomosci
                                                    > historii (o, mi by sie przydalo!), tradzika (niepotrzebne skresl).


                                                    Ależ Brenyo, nie przypominam sobie, bym gdziekolwiek postulował o wysyłanie
                                                    kogokolwiek na przymusowe leczenie. Zauważyłem jedynie, że przy pewnym
                                                    regularnym wysiłku, dysleksję można wyleczyć. Wiem też natomiast, że często
                                                    posiadanie zaświadczenia staje się wystarczającym usprawiedliwieniem
                                                    do "nicnierobienia" - delikwent stwierdza, że skoro ma papierek, to nie musi
                                                    się leczyć, co wymagałoby spędzania czasu na żmudnych ćwiczeniach. Tak jest
                                                    prościej i wygodniej. Można ten czas przecież poświęcić innym - bardziej
                                                    konstruktywnym (?) - aktywnościom życiowym. Czy taka sytuacja ma miejsce w
                                                    przypadku bohatera naszego wątku, tego nie wiem, więc nie wypowiadam się
                                                    personalnie na jego temat. Już on sam jeden wie najlepiej, jak to z tą
                                                    dysleksją jest naprawdę.

                                                    Wniosków zatem nie będzie. Ze swojej strony zaś przyznaję się do nieznajomości
                                                    historii i posiadania krzywych nóg wink)) Ew. do kiepskiej pamięci, o ile
                                                    przypomnisz mi, w którym poście postulowałem o wysłanie Ateny na przymusowe
                                                    leczenie wspomnianej choroby. tongue_out
                                                  • brenya Re: Gwoli wyjaśnienia... 16.06.04, 14:52
                                                    Przemku. Odnosze wrazenie, ze jezeli widzisz osobe z zepsutymi zebami i
                                                    mowisz "gwoli scislosci, prochnice mozna wyleczyc" to jest to jednak jakas tam
                                                    proba naklonienia tejze osoby do zajecia Cie swymi zebami, nieprawdaz?
                                                    Tymczasem mimo, ze prochnice moze i da sie wyleczyc, to sprawa czyichs zebow
                                                    nie powinna lezec w w sferze naszych zainteresowan, mimo, ze osobiscie moze nas
                                                    razic brak troski tej osoby o jej zeby.

                                                    To samo jest w tym wypadku. Mowisz, oczywiscie to nie jest moja sprawa, ale to
                                                    przeciez da sie wyleczyc, tylko trzeba sie przylozyc (a Atena w domysle sie nie
                                                    przyklada...).
                                                  • przemek.c Re: Gwoli wyjaśnienia... 16.06.04, 16:02
                                                    brenya napisała:

                                                    > Przemku. Odnosze wrazenie, ze jezeli widzisz osobe z zepsutymi zebami i
                                                    > mowisz "gwoli scislosci, prochnice mozna wyleczyc" to jest to jednak jakas
                                                    tam
                                                    > proba naklonienia tejze osoby do zajecia Cie swymi zebami, nieprawdaz?

                                                    Cóż... Zatem wszystkie kampanie reklamowe Colgate'a i innych tam Blend'a'Medów
                                                    należałoby traktować jako obrazę. W końcu to sugerowanie społeczeństwu
                                                    polskiemu, że nie dba o zęby!

                                                    Prawdę mówiąc, podobnie jest w internecie. "Polacy nie gęsi i swój język mają".
                                                    Ale jak czytam niektóre wypowiedzi pisane, to mi się włos na tyłku jeży. Ludzie
                                                    dziwnie przestają dbać o sposób wypowiedzi. "Bo to internet..." (W domyśle: tu
                                                    poprawność językowa nie obowiązuje. Ja się pytam: czemu?) Albo inne takie. Mnie
                                                    ta niedbałość o ojczysty język osobiście przeraża.

                                                    I owszem, o zęby też trzeba dbać.

                                                    > Tymczasem mimo, ze prochnice moze i da sie wyleczyc, to sprawa czyichs zebow
                                                    > nie powinna lezec w w sferze naszych zainteresowan, mimo, ze osobiscie moze
                                                    nas
                                                    >
                                                    > razic brak troski tej osoby o jej zeby.

                                                    >
                                                    > To samo jest w tym wypadku. Mowisz, oczywiscie to nie jest moja sprawa, ale
                                                    to
                                                    > przeciez da sie wyleczyc, tylko trzeba sie przylozyc (a Atena w domysle sie
                                                    nie
                                                    >
                                                    > przyklada...).

                                                    To pozostanie słodką tajemnicą Ateny. Ja tylko zaprzeczam tezie, jakoby
                                                    leczenie dysleksji było nieskuteczne (poczytaj wypowiedzi powyżej). Owszem -
                                                    jest skuteczne, pod warunkiem, że włoży się w to trochę wysiłku. Bez pracy
                                                    wszak kołaczy "ni mo". wink
                                                  • zz_beatka o rany Przemku 17.06.04, 15:03
                                                    przemek.c napisał:

                                                    Ale jak czytam niektóre wypowiedzi pisane, to mi się włos na tyłku jeży.



                                                    To Ty masz w tym miejscu owłosienie?
                                                    smile

                                                    Może chcesz pożyczyć depilator?
                                                    smile
                                                  • zz_nowy Re: o rany Przemku 17.06.04, 15:23
                                                    no co ty... to nie każdy facet ma???
                                                  • zz_beatka Re: o rany Przemku 17.06.04, 15:27
                                                    No to mnie przyłapałeś ja myślałam, że nie (ale blondynka za mnie)
                                                    smile
                                                  • przemek.c Re: o rany Przemku 17.06.04, 16:24
                                                    zz_beatka napisała:

                                                    >
                                                    > To Ty masz w tym miejscu owłosienie?
                                                    > smile

                                                    Prawda...? Kiedyś też byłem tym faktem zaskoczony wink)) Osobiście męskimi
                                                    tyłkami się nie interesuję, ale z tego, co mi wiadomo, to KAŻDY facet ma wink)

                                                    >
                                                    > Może chcesz pożyczyć depilator?
                                                    > smile

                                                    Dziękuję, nie skorzystam. Na szczęście rzadko się widzę "od d...y strony" wink)

                                                    A poza tym, jak się słyszy, że się ma fajny tyłek, to kto by tam przy nim
                                                    gmerał...? wink)))
                                                  • zz_nowy Re: o rany Przemku 17.06.04, 17:10
                                                    dokladnie!!! hehe wink
                                                  • przemek.c Re: o rany Przemku 17.06.04, 21:54
                                                    zz_nowy napisał:

                                                    > dokladnie!!! hehe wink

                                                    ?????????

                                                    A Ty skąd wiesz, że mam fajny tyłek????

                                                    wink)))))))))))))))))))))))
                                                  • zz_beatka o kurcze 18.06.04, 08:38
                                                    smile)
                                                  • zz_nowy Re: o rany Przemku 18.06.04, 10:10
                                                    NIE WIEM!!!! wink

                                                    Pisałem o swoim hehe
                                                  • zz_beatka o rany zz_nowy 18.06.04, 10:34
                                                    Ty też?
                                                    Masz zgrabny tyłeczek?
                                                  • zz_nowy Re: o rany zz_nowy 18.06.04, 11:08
                                                    podobno... wink
                                                  • zz_beatka no to teraz będę wypatrywać na osiedlu 18.06.04, 11:23
                                                    2 zgrabne męskie tyłki
                                                    smile)
                                                  • brenya Re: Gwoli wyjaśnienia... 16.06.04, 12:19
                                                    A w ogole, skoro tak, rozstrzasamy nad losem i wychowaniem Ateny, moze
                                                    moglibysmy zabrac sie za omawianie pozostalych dzieci naszego osiedla.

                                                    Ktore za chude (rodzice nie karmia), kto ma prochnice, ktore krzywe nogi, ktore
                                                    brzydkie, ktore ma klopoty w szkole (nie wierze, ze tylko Atena..., ale moze
                                                    rzeczywiscie pozostale dzieciaki sa genialne), ktore boi sie spac po ciemku,
                                                    ktore sie moczy. To sa przeciez rownie wazkie problemy. I swiadcza o braku
                                                    zainteresowania rodzicow.

                                                    Skoro na publicznym forum pozwalamy sobie na omawianie PRYWATNYCH spraw jednego
                                                    chlopaka, to dlaczego nie urzadzimy sobie ogolnej debaty na temat innych
                                                    prywatnych spraw innych ludzi? A co - przeciez wolno nam. W dodatku jakie to
                                                    swiadectwo naszej kultury!

                                                    Moze porozmawiamy jakie szkoly skonczyl kazdy z uczestnikow forum. Wszyscy tacy
                                                    wyksztalceni? Ktos sie przyzna? Czy tylko potrafimy dyskutowac nad czyims
                                                    wyksztalceniem? Rece do gory kto jest slaby z matematyki. Chetnie skrytykuje.
                                                    Akurat ja uwazam nieznajomosc matematyki za przejaw kompletnego nieuctwa i
                                                    kazdego kto nie jest w tej dziedzinie dobry wyslalabym na przymusowe
                                                    doksztalcanie. Przyzna sie ktos?
                                                  • zzja Re: Gwoli wyjaśnienia... 16.06.04, 16:26
                                                    He he. Brawo Brenya! O to wlasnie chodzi. Jakby Colgate naskoczyl na odbiorcow
                                                    reklamy, obrzucajac konsumentow slowami: ty chlystku, co nie dbasz o zeby,
                                                    durny ty jestes, to o ile nie bylaby to konwencja "z przymruzeniem oka'
                                                    zwiekszylaby pewnie sprzedaz tej pasty o jakies minus 90%.
                                                    Palenie papierosow tez mozna rzucic. Trzeba tylko chciec. A jednak wszyscy
                                                    wykladamy z naszych podatkow kase na programy leczenia raka pluc - juz to
                                                    kiedys dyskutowalismy.
                                                    A Colgate mowi: nie chcesz miec prochnicy, stosuj Colgate. Moze powiemy Atenie:
                                                    chcesz, zeby Cie lubiono, przestrzegaj kilku regul. Moze wreszcie zaczniemy
                                                    dawac pozytywne sygnaly? Moze warto wygrac kontrole nad dolkami w zamian za
                                                    przymkniecie oka na bledy ortograficzne????????? ALE CZY KTOS SPROBOWAL??? Dwie-
                                                    trzy osoby na wszystkich uczestnikow watku to za malo...
                                              • atena229 gizmol nie podałes konkretów 12.06.04, 06:18
                                                • aktywista13 może zakończę? 14.06.04, 14:53
                                                  Jak do tej pory często się zdarzało, to po moim poście innych już nie było.
                                                  Może i tym razem? A jakieś tam ateny powinny być schywtane na gorącym uczynku i
                                                  wtedy nauczone moresu, a nie besztane na forum, gdzie każdy może ujadać ile chce
                                                  (((
                                                  • zzdorka Ortografia. 21.06.04, 14:50
                                                    Zupelnie abstrahując od tematu chlopaka, bo go nie znam i wypowiadac sie nie
                                                    zamierzam, to jednakze na temat ortografii musze, bo nie zdierżę.

                                                    W 8 klasie jednej ze szkół w Markach 75% dzieci posiada chorobę ortograficzna.
                                                    Dzieki temu dyktanda ich nie tyczą. Nie obrażając nikogo, ale nie sadzicie, ze
                                                    ostatnio za dużo dzieci posiada ww chorobę? Spoleczenstwo mamy schorowane czy
                                                    jakiś idiotyzm go opętał.

                                                    A teraz pomijając kwestię szkoły, bo tam się wszyscy cackają z dzieciakami. Ale
                                                    powiedzcie mi. Czy kogokolwiek interesuje u was w pracy choroba tego typu? Czy
                                                    sekretarka czy prezes, gdy zrobi prezentację najeżoną tesktem nie do
                                                    przeczytania, będzie pogłaskany po główce? Bo on taki biedny, chory! No
                                                    wybaczcie, ale kompletna paranoja.

                                                    Ponad to jest w Wordzie cos takiego jak słownik ortograficzny. Jak się napisze
                                                    źle, to on podkreśli na czerwono. Polecam skorzystać.
                                                  • zzrobert Re: Ortografia. 21.06.04, 15:00
                                                    Ponad to jest w Wordzie cos takiego jak słownik ortograficzny. Jak się napisze
                                                    źle, to on podkreśli na czerwono. Polecam skorzystać.

                                                    hehehe
                                                    po pierwsze primo Word jest drogi i nikt nie ma obowiązku inwestować w taki
                                                    program by dogodzić sąsiadom nawet tym najbliższym.
                                                    Po drugie primo można być na dodatek daltonistą.
                                                    I co takiemu biedactwu powiesz?


                                                    A po ostatnie primo wink to istnieje coś takiego jak PR, Atena ma kiepski i nie
                                                    ma się co dziwić że stał się chłopcem do bicia na forum (i lepiej by nie
                                                    przeniosło się to poza forum co starał się osiągnąć swoimi bynajmniej nie
                                                    wirtualnymi działaniami). Zamiast walczyć argumentami obrażał innych i to nie
                                                    tylko tych co się o nim obraźliwie wypowiadali.
                                                    I jest bardzo niewiarygodny w swoich wypowiedziach. A to że pisał niepoprawnie
                                                    w niczym nie zmienia faktu że pisał delikatnie mówiąc bzdury.

                                                    Ja jestem za amnestią nawet niewinnych.
                                                    I popatrzmy co będzie dalej. Choć muszę przyznać że niektóre opisy "zabaw"
                                                    młódzi (np na korcie) podwyższyły mi ciśnienie chwilowo. Ale co mi tam wezmę
                                                    rower i odreaguję.

                                                  • przemek.c Re: Ortografia. 21.06.04, 15:33
                                                    > A teraz pomijając kwestię szkoły, bo tam się wszyscy cackają z dzieciakami.
                                                    Ale
                                                    >
                                                    > powiedzcie mi. Czy kogokolwiek interesuje u was w pracy choroba tego typu?
                                                    Czy
                                                    > sekretarka czy prezes, gdy zrobi prezentację najeżoną tesktem nie do
                                                    > przeczytania, będzie pogłaskany po główce? Bo on taki biedny, chory! No
                                                    > wybaczcie, ale kompletna paranoja.

                                                    Huh... Nic dodać, nic ująć. Wyobrażam sobie, jakie wrażenie na klientach
                                                    zrobiłaby prezentacja, rojąca się od "literuwek i błenduf". wink))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka