nobullshit
24.06.04, 22:24
Jako kierowca jestem przeciwna wydawaniu pieniędzy wspólnoty (a więc i moich)
na coś, na czym będę sobie urywać miskę olejową. Nie przerzucajmy
odpowiedzialności rodziców dzieci i właścicieli psów na kierowców.
Nie wiem, jak wy, ale ja niezlicznoną liczbą razy musiałam trąbić
na idiotów i idiotki jeżdzących z wózkami / specerujących z pieskami
na tyłach bloku B, gdzie nie ma CHODNIKA. To dojazd do garaży. Czyli JEZDNIA.
Taka sama jak np. na Wincentego czy Kondratowicza. Żaden śpiący policjant
nie pomoże, jeśli pies bez smyczy (tak, tak!) wpadnie mi pod koła.
Albo rzuci mi się pod nie dzielnie dreptający, wypuszczony przez opiekunkę -
kretynkę z wózka, dwulatek. Ludzie, myślcie trochę! Dzieci na plac zabaw,
psy na trawniki, kretyni na Madagaskar!