Dodaj do ulubionych

Śpiący policjanci

24.06.04, 22:24
Jako kierowca jestem przeciwna wydawaniu pieniędzy wspólnoty (a więc i moich)
na coś, na czym będę sobie urywać miskę olejową. Nie przerzucajmy
odpowiedzialności rodziców dzieci i właścicieli psów na kierowców.
Nie wiem, jak wy, ale ja niezlicznoną liczbą razy musiałam trąbić
na idiotów i idiotki jeżdzących z wózkami / specerujących z pieskami
na tyłach bloku B, gdzie nie ma CHODNIKA. To dojazd do garaży. Czyli JEZDNIA.
Taka sama jak np. na Wincentego czy Kondratowicza. Żaden śpiący policjant
nie pomoże, jeśli pies bez smyczy (tak, tak!) wpadnie mi pod koła.
Albo rzuci mi się pod nie dzielnie dreptający, wypuszczony przez opiekunkę -
kretynkę z wózka, dwulatek. Ludzie, myślcie trochę! Dzieci na plac zabaw,
psy na trawniki, kretyni na Madagaskar!
Obserwuj wątek
    • zzrobert Re: Śpiący policjanci 24.06.04, 22:29
      Sądzę że chodzi o śpiących przy wjeździe na osiedle i do punktu rozjazdu pod
      blok B a nie za budynkiem B. Choć fakt faktem że jakim by idiotą pieszy nie był
      niestety trzeba na niego uważać (ktoś musi).
    • bublan Re: Śpiący policjanci 24.06.04, 23:15
      Jezeli choc raz urwiesz sobie miske olejowa, to moze zrozumiesz ze to nie
      autostrada (spojrz na znaki przy wiezdzie, nagminnie ignorowane) i nalezy
      jezdzic powoli (z wiadomych powodow np. "idioci z wozkami").
      Sluszne spostrzezenie , iz kretyni w pedzacych samochodach , ktorych rozpiera
      duma z posiadania "apartamentow" na zielonym zaciszu rzeczywiscie powinni
      pomyslec o Madagaskarze!

      ps
      jezeli zostaniesz "idiotka z wozkiem" ciekawe jakie miejsce do spaceru
      wybierzesz"
      - tyl bloku B bez chodnika,
      - spacer w pylach i halasie obok budowy,
      - plac zabaw dla dzieci z wrzaskiem i latajacymi pilkami,
      - kort,
      - grill,
      a moze wjazd obok ochrony naszego zarowno "cichego" jak i bardzo "zielonego"
      zacisza????????????

      pozdrawiam wszystkich " szczesliwcow" naszego "bardzo zielonego i cichego"
      Zielonego Zacisza, "przyjaznego" wozeczkom i pieskom
      • yigael Re: Śpiący policjanci 25.06.04, 00:06
        Jako zmotoryzowany stwierdzam że ryzyko "urwania miski olejowej" na progu
        zwalniającym jest przy zachowaniu rozsądnej prędkości zerowe. Przy nierozsądnej
        prędkości też nie bałbym się o miskę, prędzej o geometrię przodu ale to jest w
        końcu istota progu - ma zmuszać do rozsądku. Takich jak Ty też. Zważywszy na
        poziom agresji i "kultury za kierownicą" bijący z Twojej wpowiedzi będę też
        optował za ustawieniem przy wjeździe na osiedle znków D-40 strefa zamieszkania,
        która to prosta operacja zapewni dzieciom i excusez moi "idiotkom z wózkami"
        status świętych krów na terenie osiedla, a wysoce asertywnym zmotoryzowanym
        uniemożliwi używanie klaksonu.
        Ps: Ciekawostka przyrodnicza używam tego samego wjazdu, mijałem tam wózki,
        ludzi, psy, /raz nawet podnosiłem pięciolatka, który miał problemy z
        opanowaniem rowerka/ a klaksonu jakos nie używałem. A podobno kobiety jeżdżą
        mniej agresywnie ...
        • mooj Re: Śpiący policjanci 25.06.04, 07:45
          i to chyba byłoby na tylesmile
        • smootek Re: Śpiący policjanci 25.06.04, 07:59
          Miło, że są tacy ludzi jak Ty.
          Z pozdrowieniami!
      • est75 Re: Śpiący policjanci 25.06.04, 08:19
        Sluszne spostrzezenie , iz kretyni w pedzacych samochodach , ktorych rozpiera
        > duma z posiadania "apartamentow" na zielonym zaciszu rzeczywiscie powinni
        > pomyslec o Madagaskarze!
        - i nie tylko ci pędzący w samochodzie ale i ci których owa duma rozpiera na
        tyle że wydają z siebie kretyńskie wrzaski - szczególnie po 22,00. Wrzaski są
        tak kretyńskie (żeby nie nazwać tego prymitywnym "darciem ryja")że wydaje się
        iż owi dumni właściciele apartamentów powinni zamienić się na mieszkania z
        małpami w ZOO.
        • zz_beatka Nawet małpy śpią po 22 25.06.04, 10:07
    • przemek.c Re: Śpiący policjanci 25.06.04, 09:48
      nobullshit napisała:

      > Jako kierowca jestem przeciwna wydawaniu pieniędzy wspólnoty (a więc i moich)
      > na coś, na czym będę sobie urywać miskę olejową. Nie przerzucajmy
      > odpowiedzialności rodziców dzieci i właścicieli psów na kierowców.
      > Nie wiem, jak wy, ale ja niezlicznoną liczbą razy musiałam trąbić
      > na idiotów i idiotki jeżdzących z wózkami / specerujących z pieskami
      > na tyłach bloku B, gdzie nie ma CHODNIKA. To dojazd do garaży. Czyli JEZDNIA.
      > Taka sama jak np. na Wincentego czy Kondratowicza. Żaden śpiący policjant
      > nie pomoże, jeśli pies bez smyczy (tak, tak!) wpadnie mi pod koła.
      > Albo rzuci mi się pod nie dzielnie dreptający, wypuszczony przez opiekunkę -
      > kretynkę z wózka, dwulatek. Ludzie, myślcie trochę! Dzieci na plac zabaw,
      > psy na trawniki, kretyni na Madagaskar!


      To, że pieszy chodzą po uliczce jak święte krowy - to prawda. I przypominam
      tym, komu się zapomniało, że NIE MAJĄ NA NIEJ PIERWSZEŃSTWA! (vide brak
      znaku "strefa zamieszkania"). Nota bene, widnieje też znak zakazujący używania
      sygnałów dźwiękowych...

      To, że są idioci, którzy popylają po 60 km/h po terenie osiedlowym, gdzie jest
      strefa ograniczenia do 20 km/h, to przegięcie pały w drugą stronę i przed tym
      mają nas uchronić "śpiący policjanci". A tych można wykonać tak, że nic się
      nikomu nie urwie.

      Prawda - jak zwykle - leży gdzieś pośrodku. Ja jestem za.
    • zzdorka Re: Śpiący policjanci 25.06.04, 10:03
      Zdecydowanie za. Pomimo, ze sama duzo jezdze, to zdarzalo mi sie uciekac przed
      idiotami wchodzacymi z piskiem opon w zakret pomiedzy etapem A i B. Nie
      histeryzowalabym co do pieszych. Codziennie kilka razy przejezdzam od prawie
      roku przez teren osiedla i jakos nigdy nie musialam wykonywac drastycznych
      manewrow kierownica w celu ominiecia pieszego czy dziecka.

      A pies? Moj pies zostal zabity przez samochod. I pomimo rozpaczy jaka mna
      ogarnela, niestety z zalem musze przyznac, ze to pies byl durny, a nie kierowca.

      Rozumiem, ze sklepy Castorama czy Ikea sa ci obce, droga
      przeciwniczko "policjantow"? Bo tam co kilkanascie metrow masz takie garby. I
      nie widzialam walajacych sie misek olejowych.

      Jednakze pozdrawiam serdecznie.
    • hudsonn Re: Śpiący policjanci 25.06.04, 10:17
      Śpiący policjant wszystkiego nie rozwiąże. Kretyn w aucie i tak pomiedzy
      przeszkodami będzie sie maksymalnie rozpędzał i gwałtownie hamował tuż przed.
      Na ludzką głupote lekarstwa jeszcze nie wynaleziono. Nie jestem za, nie jestem
      też przeciw.

      Co do parkingu bloku B, sam codziennie tam parkuje i czesto zdarzają sie tam
      spacerowicze. Nigdy nie przyszło mi do głowy by ich przeganiać złościć się na
      psy a już w zupełności na spacerujące z wózkiem matki. O trabieniu nie wspomne.
      Rozwaga jest przewagą mądrzejszego.
      • mooj Re: Śpiący policjanci 25.06.04, 10:21
        oczywiście że "spiący policjani" to nie panaceuem na głupotę chamstwo i lamanie
        przepisów
        i prawda jest że zawieszenia zuzywają się szybciej i nie jest to wygodne

        ale jest inne rozwiązanie? co najmniej tak samo skuteczne a porówywnawlne
        kosztowo?
        • nobullshit Kij w mrowisko 25.06.04, 17:59
          Ale się porobiło... Chyba wsadziłam kij w mrowisko,
          w dodatku pierwszy raz pisząc coś na forum. smile
          (Przy okazji witam i pozdrawiam wszysctkich Szanownych Sąsiadów).

          Spokojnie, na widok matki z wózkiem nie dodaję gazu i nie włączam wycieraczek.
          Jeżdżę po osiedlu 20/h. I wiem, że niczego sobie nie urwę, z tą miską olejową
          to była hiberbola

          Ale śpiących gliniarzy nie lubię. A jak ktoś słusznie zauważył,
          na ludzką bezmyślność nie ma lekarstwa. Spotykam się z nią (bezmyślnością)
          również jako rowerzystka. Po ścieżkach rowerowych też defilują święte
          krowy (i byki) z wózkami i pieskami. A zasadniczo jest to już wykroczenie
          karane mandatem.

          Reasumując, te upiorne bulwy nie załatwią sprawy, ścieżki rowerowe
          dla rowerzystów, jezdnie (łącznie z tą na tyłach bloku B) dla samochodów,
          a wszystkim spacerowiczom, niezależnie od gatunku wyprowadzanych
          na powietrze milusińskich, polecam nieodległy Park Bródnowski.
          • mooj Re: Kij w mrowisko 25.06.04, 18:04
            temat i wczesniej się pojawiał klikukrotnie także budząc kontrowersje
            ja sam nie byłem zwolennikiem "bulw" i raczej zmieniłem zdanie
            drobna ale zasadnicza korekta z tymi jezdniami..to nie jest powiedziane że na
            osiedlu mamy jezdnie!
            • przemek.c Re: Kij w mrowisko 28.06.04, 11:17
              mooj napisał:

              > temat i wczesniej się pojawiał klikukrotnie także budząc kontrowersje
              > ja sam nie byłem zwolennikiem "bulw" i raczej zmieniłem zdanie
              > drobna ale zasadnicza korekta z tymi jezdniami..to nie jest powiedziane że na
              > osiedlu mamy jezdnie!

              Mooju, gwoli ciekawości, jak nazwiesz ów twór, po którym poruszają się pojazdy?
              No i jak w takim razie nazwać twór, po którym poruszają się piesi? Bo jeśli nie
              ma jezdni, nie ma chyba też chodnika jako takiego? I skoro nie ma jezdni,
              dlaczego domagamy się usuwania pojazdów parkujących na czymś, co do tej pory
              chodnikiem zwaliśmy...?
              • mooj Re: Kij w mrowisko 28.06.04, 11:48
                lubię spory o definicję
                są rozwijące choć na ogół nie dają żadnych konkretnych rezultatówsmile

                niw ydaje Ci się że n ajezdni powinny być wyznaczone przejścia?smile
                nie ma przejść -nie ma jezdni -w skróciewink

                wiesz dobrze o co mi chodzi - o jednoznaczne okreslenie czy na jezdni
                poierwszeństwo ma samochód czy pieszy -czy pzrebywanie/granie w piłkę na jezdni
                jest "tylko głupotą" czy niezgodne z przep[isami
                ustawimy znaki "teren zamieszkania" - będzie zgodne z pzrepisami

                a tak a propos efinicjismile...to moż ejesli ni ejet to jezdnai to nie tylko nie
                ma chodników ale i budynków? istnienie chodników i ciągów komunikacyjnych dl
                apieszych jest jakoś uwarunkowane istnieniem jezdni?
                zakaz zatrzymywania się i parkowania od pewnego czasu nie musi być uspułeniony
                dodatkiem "DOTYCZY TAKŻE CHODNIKA" - to jest domyślne
                w przypadku gdy nie dotyczy wymagana jest informacja - nie dotyczy chodnika

                a tak w ogóle to chyba walczymy pzrede wszystkim z powodu parkowania
                ograniczającego widoczność - prawda?

                pozdrawiam
                • przemek.c Re: Kij w mrowisko 28.06.04, 12:24
                  mooj napisał:

                  > lubię spory o definicję
                  > są rozwijące choć na ogół nie dają żadnych konkretnych rezultatówsmile
                  >
                  > niw ydaje Ci się że n ajezdni powinny być wyznaczone przejścia?smile
                  > nie ma przejść -nie ma jezdni -w skróciewink
                  >
                  > wiesz dobrze o co mi chodzi - o jednoznaczne okreslenie czy na jezdni
                  > poierwszeństwo ma samochód czy pieszy -czy pzrebywanie/granie w piłkę na
                  jezdni
                  >
                  > jest "tylko głupotą" czy niezgodne z przep[isami
                  > ustawimy znaki "teren zamieszkania" - będzie zgodne z pzrepisami
                  >
                  > a tak a propos efinicjismile...to moż ejesli ni ejet to jezdnai to nie tylko nie
                  > ma chodników ale i budynków? istnienie chodników i ciągów komunikacyjnych dl
                  > apieszych jest jakoś uwarunkowane istnieniem jezdni?
                  > zakaz zatrzymywania się i parkowania od pewnego czasu nie musi być
                  uspułeniony
                  > dodatkiem "DOTYCZY TAKŻE CHODNIKA" - to jest domyślne
                  > w przypadku gdy nie dotyczy wymagana jest informacja - nie dotyczy chodnika
                  >
                  > a tak w ogóle to chyba walczymy pzrede wszystkim z powodu parkowania
                  > ograniczającego widoczność - prawda?
                  >
                  > pozdrawiam

                  No właśnie... Spory o definicję. W rzeczy samej nie o definicję chyba chodzi. W
                  tej chwili mamy taki dziwny "twór", niczym świnka morska. Ani to świnka, ani
                  morska... Jeśli nie ma pozdziału na jezdnię i chodnik, to w takim razie nie
                  mamy prawa czepiać się, że samochody parkują na - nazwijmy to umownie -
                  "chodniku". Bo go przecież nie ma! Tak samo, jak nie ma jezdni - jest tylko
                  jedna i ta sama przestrzeń dzielona między pieszymi i pojazdami. Znowuż, jeśli
                  upieramy się, że jezdnia jest, wtedy słuszna uwaga - czemu nie ma pasów?

                  W świetle przepisów i obecnej sytuacji pierwszeństwo ma - jak dobrze wiesz -
                  samochód. Już mieliśmy do czynienia z larum dotyczącym tej kwestii na forum. I
                  jak wiesz, "winna" tej sytuacji jest tablica - a raczej jej brak - "strefa
                  zamieszkania". Niemniej jednak właśnie brak tej tabliczki jednoznacznie
                  stwierdza, że pieszy pierwszeństwa... zwyczajnie nie ma.

                  Ja jak zwykle apeluję (tu ciężkie westchnienie, bo to brzmi jak wołanie na
                  puszczy) o zwykły zdrowy rozsądek. Tutaj mieszkają ludzie, więc trzeba jechać
                  uważnie i powoli. Jednocześnie nie zdejmuje to z pieszych odpowiedzialności za
                  zachowanie rozwagi - nie pchać się pod koła jadącego samochodu, uważać na swoje
                  pociechy, nie puszczać piesków luzem, itp. itd... I tak "blublać" można w
                  nieskończoność, bo i tak znajdzie się idiota, który będzie popylał 60 na
                  godzinę swoim "porsze", jak również taki, co to będzie z wyrachowaniem pchał
                  się pod koła samochodów, bo "on ma pierwszeństwo i wina będzie kierowcy". Jak
                  zwykle - według mnie - lepiej zapobiegać, niż w szpitalu spierać się, kto był
                  winny...

                  • mooj Re: Kij w mrowisko 28.06.04, 12:35
                    dla zakazu parkowania nie ma znaczenia gdzie jak i czy w ogóle przebiega
                    podziłą pomiedzy jezdnią a chodnikiem -w kazdym z przypadków parkowanie poza
                    wyznaczonymi miejscami (a te nie jest trudno odszkukać) jezt niezgodne z
                    przepisami, wolą właścicieli terenu i zarządcy oraz zagrażające
                    niebezpieczeństwu
                    albo na podstawie zakazu parkowania
                    albo na podstawie strefy zamieszkania
                    albo na podstawie regulaminu
                    a właściwie nie albo bo to się nie wyklucza -po prostu lub

                    pozdrawiam
                  • zzrobert Re: Kij w mrowisko 28.06.04, 15:10
                    No i tu się nie zgodzę.
                    W akcie notarialnym nie zrzekłeś się praw do tzw. cudzych miejsc?


                    A co do "winy kierowcy" to wolę czuć się winnym do końca życia niż zakończyć
                    życie "pod niewinnym". Więc piesi jako bardziej narażeni na ubytek wartości
                    powinni także brać pod uwagę swoją i samochodu drogę hamowania oraz
                    przewidywalność manewrów.
                    • przemek.c Re: Kij w mrowisko 28.06.04, 15:48
                      zzrobert napisał:

                      > No i tu się nie zgodzę.
                      > W akcie notarialnym nie zrzekłeś się praw do tzw. cudzych miejsc?
                      >

                      Hmm... Nie zajarzyłem konotacji... Co ma wspólnego wyrzeczenie się praw do tzw.
                      cudzych miejsc, czyli w rzeczy samej miejsc parkingowych, z dyskusją pt. "jest
                      jezdnia, czy jej nie ma"?
                      • zzrobert Re: Kij w mrowisko 28.06.04, 15:51
                        Bo jeżlei zrzekłeś się praw do terenu a na nim parkujesz to naruszasz cudze
                        prawa własności (tudzież wspólnoty) ze wszelkiemi z tego wynikającymi
                        niedogodnościami i represjami.
                        • przemek.c Re: Kij w mrowisko 28.06.04, 16:08
                          zzrobert napisał:

                          > Bo jeżlei zrzekłeś się praw do terenu a na nim parkujesz to naruszasz cudze
                          > prawa własności (tudzież wspólnoty) ze wszelkiemi z tego wynikającymi
                          > niedogodnościami i represjami.

                          Akt notarialny mówi o korzystaniu na zasadzie wyłączności tylko z miejsc
                          parkingowych (poza mieszkaniami, oczywiście). Parkując na czyimś miejscu
                          parkingowym, naruszałbym jego prawo wyłączności, zgadza się. Reszta terenu
                          jednak pozostaje częścią wspólną, należącą do wspólnoty, do której i ja należę.
                          Do tej części wspólnej zatem ja też mam prawa. Nadal nie bardzo wiem, do czego
                          zmierzamy i jaki to ma związek z wyróżnianiem jezdni i chodnika na drodze
                          dojazdowej.
                          • mooj Re: Kij w mrowisko 28.06.04, 16:12
                            dookoła trochę ale ciekawiesmile
                            wiąze się z wynzavzeniem przejść "na jezdni" -będziesz miał chwilę i możłiwośc
                            zerknij w jaki sposób się wiążesmile
                            jest jezdnia- maja być przejścia dl apieszychsmile
                            popatrz jakie sa możliwości zeby je zrobićsmile
                            • przemek.c Re: Kij w mrowisko 28.06.04, 16:31
                              mooj napisał:

                              > dookoła trochę ale ciekawiesmile
                              > wiąze się z wynzavzeniem przejść "na jezdni" -będziesz miał chwilę i
                              możłiwośc
                              > zerknij w jaki sposób się wiążesmile
                              > jest jezdnia- maja być przejścia dl apieszychsmile
                              > popatrz jakie sa możliwości zeby je zrobićsmile

                              Niewielkie. smile

                              Ale jak przyznaliśmy - dywagujemy nad definicjami. Dla mnie osobiście środki są
                              mniej istotne niż cel. Chcemy, by było na osiedlu bezpiecznie i to jest chyba
                              najważniejsze. Jeśli osiągnięciu celu mają pomóc znaki, wewnętrzne regulacje,
                              czy w końcu środki pośredniego przymusu (spowalniacze, wywózki aut, etc.), to
                              ja jestem za. Ja i tak toczę się po osiedlu 20 km/h (25 przy zimnym
                              silniku wink)))
                              • mooj Re: Kij w mrowisko 28.06.04, 16:36
                                ale przy okazji poznajemy wiele ciekawych rzeczysmile
                                bezpieczenstwo zostanie po staremu - do czasu uchwał

                                ciekawi mnie "niewielkie" czyli znalazłes taką możliwość?! gratulacje ja nie
                                widzęsmile
                                • przemek.c Re: Kij w mrowisko 28.06.04, 17:58
                                  mooj napisał:

                                  > ale przy okazji poznajemy wiele ciekawych rzeczysmile
                                  > bezpieczenstwo zostanie po staremu - do czasu uchwał
                                  >
                                  > ciekawi mnie "niewielkie" czyli znalazłes taką możliwość?! gratulacje ja nie
                                  > widzęsmile

                                  Przy budce ochrony wink)))
                                  • mooj Re: Kij w mrowisko 28.06.04, 19:40
                                    ale z etapu B trzeba przejśc na chodnik wzdłuż ZZ I -tu znajdź miejsce na pasy!
                                    przypominam że miejsca na parkowania sa notarialnie wyłączone -tzn
                                    wspólnota,deweloper, wszyscy święcie nie mogą załozyć że przejście będzi
                                    ekończyło się na wykupionym miejscu
                                    a 60% powierzchni zileonej..jelsi bedzie 60%smile to zapewne z kazdym centymetrem
                                    kwadratowym 0 także trawnika w chodnik zmienić nie można (zostawiając na boku
                                    bezsens takiego pomysłu)
                                    szukaj szukajsmile
                                    • zzrobert Re: Kij w mrowisko 28.06.04, 20:23
                                      hint: jeżlei miejsca postojowe przy płocie w części ZZA na takiej "ładnej"
                                      kratce betonowej z trawą są jako miejsca zielone tyo można tak samo dowolnie
                                      dużo trawnika lub chodnika lub jezdni zamienić w teren zielony i w dowolnym
                                      prawie miejscu zrobić przejście dla pieszych przy całej bezsensowności takich
                                      działań na osiedlu. Potem jeszcze światła i rondo.
                                      • mooj Re: Kij w mrowisko 28.06.04, 20:32
                                        byłem "w gminie" w zesłżym tyogdniu (3 pietro numeru nie pomnę) i pytalem o
                                        kratkę betonową
                                        powiedziano mi (sympatyczna Pani) ze kratka to nie jest powierzchnia
                                        biologicznie czynna
                                        wszystkie zmiany teraz akceptuje miasto nie dzielnica ale ...no nic
                                        prawdopodobni esię nie zmieniło
                                        • zzrobert Re: Kij w mrowisko 28.06.04, 21:20
                                          Szkoda sądziłem że ta kratka jest z powodu wymaganych procentów zieleni a nie
                                          by było ładnie. hmmm to jeżeli zrobi się ścieżkę z "kamyków" to należy ją
                                          odliczyć z powierzchni trawnika.

                                          No to zawsze można zrobić przejście nad jezdnią smile np z wjazdu dla wózków z
                                          klatki naprzeciwko budynku B na wjazd dla wózków w klatce 5 budynku B.
                              • zzrobert Re: Kij w mrowisko 28.06.04, 16:43
                                Więc najpierw prawo potem wymogi a utrudniacze (progi) po pewnym czasie będą
                                tylko przeszkadzać bo i tak nikt nie będzie szalał (po kilku mandatach i
                                kilkunastu puntkach karnych każdy "da se siana" i będzie szalał poza osiedlem).
                                vide: za Odrą, prawo, bat (wiem 100 lat temu) i do teraz pamiętają że przepisy
                                są by je szanować i przestrzegać nawet jak debilne. U nas trzeba tą drogę
                                przerobić od początku.

                                Dość prosto a za to przy odrobinie chęci bardzo skutecznie: zakup aparatu
                                cyfrowego (w sumie to żaden koszt dla wspólnoty a może się przydać nie tylko to
                                dręczenia lokatorów) dla ochrony, zdjęcie - zarządca - policja - mandat.
                                Możliwe akcje edukacyjne przed mandatem.
                                Wiem zaraz padnie zarzut że układy z ochroną mogą skasować zdjęcie lub go wcale
                                nie będzie.
                          • zzrobert Re: Kij w mrowisko 28.06.04, 16:19
                            Taki że właścicielem nie jesteś ani Ty ani nikt osobno tylko wspólnota i ona ma
                            prawo zezwolić na określone działania lub ich zakazać (Ty możesz oczywiście
                            głosować za lub przeciw takiemu zarządzeniu ale masz obowiązek go przestrzegać
                            i powinieneś zostać do tego przestrzegania w razie potrzeby przymuszony).
                            Jeżeli w jakimkolwiek punkcie, w jakimkolwiek dokumencie przez Ciebie
                            podpisanym jest to ujęte to jest na Ciebie bat. Jeżeli tego jeszcze nie ma
                            to ... developer, wspólnota i zarządca dali dupy nie dbając o interes a tym
                            bardziej bezpieczeństwo właścicieli.
                            I nie ma tu nic do rzeczy czy są namalowane jakiekolwiek oznaczenia, bo
                            wspólnota nie musi nawet tego orać by uznać że to trawnik lub droga dojazdowa
                            do miejsc parkingowych i jakie są dopuszczalne formy jego użytkowania a w
                            regulaminie zapisać że wolno parkować wyłącznie na miejscach wykupionych
                            (swoich) lub wskazanych przez ochronę.

                            A w trakcie "Walnego" słyszeliśmy na temat dużego dorobku zawodowego i
                            doświadczenia w administrowaniu zarządcy i jego starań dla wspólnoty więc na
                            pewno już to dawno (w grudniu) otrzymała wspólnota B a A jeszcze wcześniej.

                            Więc jaki widzicie problem w pasach lub ich braku?
                            • zzrobert Regulamin - i po problemie z interpretacją praw 28.06.04, 16:48
                              Produkcja prototypu - 1 wieczór przy piwie, wieczorem na forum, po tygodniu
                              znowu wieczór przy piwie by wprowadzić zaproponowane na forum a zatwierdzone
                              przez komisję poprawki, głosowanie po lokalach (najdłuższy element) i po maks 4
                              tygodniach od startu przyjmie go co najmniej 50% i zaczyna obowiązywać.
      • zzrobert Re: Śpiący policjanci 25.06.04, 10:21
        A może najprościej:
        Wpisać informację do regulaminu mieszkańców że zarejestrowane kamerami ochrony
        zapisy popisów "kaskaderskich" będą przekazywane sukcesywnie policji w celu
        reedukacji (do odebrania prawa jazdy włącznie).

        W sumie nie trzeba nawet tego podawać ale to taki gest dobrej woli w stronę
        mieszkańców i gości.
        • zzrobert np tak: 25.06.04, 10:26
          3. Parkowanie pojazdów jest dozwolone tylko i wyłącznie w miejscach do tego
          wyznaczonych i odpowiednio oznakowanych. Ustawianie wszelkich pojazdów na
          terenie nieruchomości niezgodne z przepisami, ustawianie ich na ciągach
          pieszych, jezdnych albo w sposób mogący utrudnić poruszanie się pojazdom
          specjalnym (straży pożarnej i pogotowia ratunkowego) jest zabronione i
          spowoduje odholowanie pojazdu przez komunalne służby porządkowe, na koszt
          właściciela pojazdu lub jego posiadacza, na parking strzeżony.
          4. Zabrania się parkowania pojazdów na obcych miejscach postojowych. Z chwilą
          ujawnienia takiego przypadku, w parkującym samochodzie zostaną zablokowane
          koła. Odblokowanie samochodu przez ochronę obiektu nastąpi po uiszczeniu opłaty
          w wysokości 50,00 zł. na rzecz Wspólnoty Mieszkaniowej.

          W garażu obowiązuje bezwzględny nakaz przestrzegania oznaczeń poziomych i
          pionowych (kierunków jazdy). W garażach obowiązuje bezwzględne pierwszeństwo
          osób pieszych oraz bezwzględne ograniczenie prędkości do 20 km/h.
          Nieprzestrzeganie powyższych ograniczeń, rejestrowane na kamerach ochrony,
          będzie przekazywane policji.
          5. Dopuszcza się możliwość krótkotrwałego parkowania pojazdu przed wejściem do
          budynku mieszkalnego jeśli, jest to związane z rozładunkiem rzeczy o gabarytach
          lub ciężarze utrudniającym dostarczenie ich w inny sposób.
          • mooj Re: np tak: 25.06.04, 10:38
            3. "strefa zamieszkania" rozwiązuje problem całościowo. dotychczas ustawione
            znaki zakazu parkowania (informujące o odholowywaniu!) zarówno pionowe jak i
            poziome nie są 100% skuteczne. Bez egzekwowania istniejących zakazów nie ma
            sensu tworzyć nowych
            4. no nie... wtedy moze budzić watpliwości zakaz wjazdu na trawniki czy zakaz
            wchodzeni ado czyjegoś mieszkania bez zaproszeniasmile nie przesadzajmy z
            informowaniem o oczywistosciach
            tu się mogę mylić ale wydaje mi się że w garażu obowiązuje ograniczenie do 5
            km/h. rejestracja prędkości pojazdów? no..trudne kosztowne ale nie niemożliwe
            5. tak oczywiście! i nie tylko w takich przypadkach (gabaryty czy ciężar). nikt
            nie ściga doistaców pizzy za parkowanie trwające 5 minut przecież. A etylko i
            wyłącznie na z góry okreslony czas i po wyrazeniu zgody przez ochronę
            • zzrobert Re: np tak: 25.06.04, 10:49
              3. no bez egzekwowania realnych zasad to faktycznie można od razu darować sobie
              wszelkie działania i regulaminy. Czyli jak rozumiem ochrona nie egzekwuje bo
              nie chce czy bo nie wie że ma to robić (oczywiście jest to w umowie?)?

              4. 5km/h? jakim pojazdem da się tak jechać? Rowerem "na luzie" pędzi się ok
              10km/h a pieszy idzie ok 8km/h.




              • mooj Re: np tak: 25.06.04, 10:54
                jakim pojazdem da sięjechać 20 km/h w GARAZU? chyba tylko roweremsmile
                ochorna boi się konsekwencji wezwania holownika - nie czuje się powołana do
                zostrzygania sporów prawnych dot. mozliwości podjęcia takich działań -wyniak to
                moim zdaniem z niedoinformowania a nie złej woli. W przypadkach kóre
                sięzdarzaly do tej pory oczekiwali podjęcia decyzji przez administratora lub
                zarządcę
                pozdrawiam
                • zzrobert Re: np tak: 25.06.04, 10:58
                  w garażach ZZB? nawet rowerem bym się bał.
                  W innych spokojnie jeżdzę i 30-40 jak chcę (ale nie chcę).

                  Więc widać tu pole do pilnego popisu administratorów i komisji rewizyjnych ZZA
                  i ZZB. I to zanim stanie się komuś krzywda.
                  • mooj Re: np tak: 25.06.04, 11:04
                    ale mówimy o Zielonzaciszańskich garażachsmile
                    nie zwalajmy wszystkiego na zarządców i komisje rewizyjne -oni nie będą działać
                    bez poparcia. zresztą jak pisałem -ZZI podjął uchwałę o zarezerwowaniu części
                    środków na spiących policjantów - jest to uwzględnione w planie gospodarczym.
                    uruchomienie procesu (projekt, akceptacja projektu, wykonanie) uzaleznione jest
                    od nieodwołalne decyzji etapu B o wpsółfinansowaniu projektu. Więc popis
                    mieszkanców, komisji i zarzadcy juz byłwink
                    • zzrobert Re: np tak: 25.06.04, 11:12
                      Jak sam napisałeś popis połowy już był.
                      A środki na te i inne inwestycje można otrzymać od "rajdowców" smile
                      • brenya Re: np tak: 25.06.04, 16:15
                        zzrobert napisał:

                        > Jak sam napisałeś popis połowy już był.
                        > A środki na te i inne inwestycje można otrzymać od "rajdowców" smile


                        Innymi slowy - im wiecej rajdowcow tym lepiej...???
                        • zzrobert Re: np tak: 25.06.04, 16:17
                          no nie jest to tak proste.
                          Ale faktycznie im więcej rajdowców tym więcej środków do ich temperowania. Aż w
                          punkcie krytycznym koszty "sponsorów" i punkty karne, tudzież odebrane prawa
                          jazdy przetrzebią ich.
                  • smart16v Re: np tak: 25.06.04, 11:46
                    zzrobert napisał:

                    > w garażach ZZB? nawet rowerem bym się bał.
                    > W innych spokojnie jeżdzę i 30-40 jak chcę (ale nie chcę).

                    uwierzcie mi, że da się w tych garażach jeździć szybciej i jest nawet miejsce,
                    żeby się pobawić ręcznym... tylko po co? Można się równie dobrze wyładować na
                    parkingu za Statoilem nikogo przy tym nie strasząc.
                    • mooj Re: np tak: 25.06.04, 11:49
                      wierzę na słowosmile
                      u nas (w A) prawie wszystkie miejsca sprzedane i wykorzystywane - więc na śłowo
                      nie uwierzę..choć do naocznego przekonywania nie zachęcam to jeślibys taki
                      epróby podejmował to uprzedźsmile
                      • smart16v Re: np tak: 25.06.04, 12:50
                        mooj napisał:

                        > wierzę na słowosmile
                        > u nas (w A) prawie wszystkie miejsca sprzedane i wykorzystywane - więc na
                        śłowo
                        >
                        > nie uwierzę..

                        No przyznam, że zrobiłem sobie mały eksperyment raz, na samym początku. Na tym
                        przemysłowym betonie auto się pięknie ślizga, tylko zostawia koszmarne ślady
                        gumy. No i rękawem lepiej się bawić przy wychodzeniu "zza winkla" a nie na
                        dohamowaniu, bo jest za ciasnosmile) Innymi słowy taka zabawa ma więcej wspólnego
                        z katowaniem auta niż z prawdziwym rajdowaniemsad
                        A jeżeli chodzi o robienie tego przy pełnym garaży, to masz niestety rację,
                        choćby ze względu na pojawiających się w nim pieszych.
                        • yigael Re: np tak: 25.06.04, 13:12
                          Generalnie nadużywanie "rękawa" w mocarnych autkach FWD, zwłaszcza w garażach
                          nie ma NIC wspólnego z "rajdowaniem". Twój rękaw w "rajdowaniu" używany jest
                          sporadycznie i napewno nie na zakrętach o 90 stopni. Ani na wejściu ani na
                          wyjściu. Na wyjściu nie używa się go wcale. Jak musisz to jedź na Bemowo. Ćwicz
                          lewą nogę. Chyba że zależy Ci na pisku, nie na czasie przejścia danego zakrętu,
                          ale to inna dyscplina.
                          Pozdrawiam.
                          ps: Ale ja śię nie znam. Ja tam trupem na gnojówke jeżdżę a on generalnie
                          piszczy tylko na lodzie, ale wtedy nie słychać sad
                          ps2: paskiem od wspomagania nie piszczy bo naciągnięty sad
                          • smart16v Re: np tak: 25.06.04, 16:07
                            yigael napisał:

                            >Twój rękaw w "rajdowaniu" używany jest
                            > sporadycznie i napewno nie na zakrętach o 90 stopni.
                            wiem, wiem:jeżeli jedziesz na czas rękawa używa się tylko na nawrotach, tylko
                            że ja się zaczynałem uczyć rzemiosła na dużym fiacie z tylnym napędem i dla
                            własnej zabawy lubię tyłem zamiatać ustawiając autko przed zakrętem (pewnie
                            wiesz, że była i taka szkoła) i wychodząc z zakrętu.
                            O ile sie nie mylę to Japońce wymyślili dyscyplinę, której głównym celem jest
                            zamiatanie tyłem i to jest to!!

                            > Jak musisz to jedź na Bemowo. Ćwicz lewą nogę. Chyba że zależy Ci na pisku,
                            >nie na czasie przejścia danego zakrętu,

                            Lewą nogę ćwiczę Bracie jeżdżąc na codzień, wystarczy szybszy łuk z dobrą
                            widocznością i żeby nie było pieszych.
                            Co do piszczenia oponami lub paskiem, to jestem w tym względzie purystą. Po co
                            niszczyć samochód, piszczą dresy w BMW, ale oni nie wiedzą do czego służy lewa
                            noga w zakręcie... zresztą w BMW z tylnym napędem lewa noga nie jest
                            potrzebnasmile)
                            pozdrówka
                            smart
                            • zz_beatka do smart16v 25.06.04, 16:11
                              A to Ciebie można czaem podziwiac na skrzyżowaniu?
                              smile

                              ---
                              też czasem lubię poszaleć na drodze
                              • smart16v Re: do smart16v 28.06.04, 09:34
                                zz_beatka napisała:

                                > A to Ciebie można czaem podziwiac na skrzyżowaniu?
                                > smile
                                > ---
                                > też czasem lubię poszaleć na drodze

                                Raczej nie mnie. Za blisko domu i sąsiadówsmile) Ale jak będziesz widzieć, że
                                autko przyśpiesza w zakręcie i równocześnie zapalają mu się światła stop, to
                                będę ja. Trening na suchosmile)

                                Miło wiedzieć, że jest nas trochę więcej osób w klubie.
                                Pozdrawiam serdecznie
                                smart
                            • yigael Re: np tak: 25.06.04, 16:24
                              smart16v napisał:

                              >> noga w zakręcie... zresztą w BMW z tylnym napędem lewa noga nie jest
                              > potrzebnasmile)

                              A zerwiesz mi na wejściu w szybki, łagodny łuk /na 3 albo 4/ przyczepność tyłu
                              samym gazem rybeńko? Jak się chcesz pobawić w drifting to albo łapiesz za
                              ręczny /a w RWD z mechanicznym ręcznym, szerokimi kapciami przy prędkościach
                              rzędu 100+ działa raczej mizernie i zerojedynkowo/ albo strzelisz po sprzęgle.
                              Którą nóżką?

                              Pozdrawiam.
                              • zz_beatka Tak 25.06.04, 16:29
                                • yigael Re: Tak 25.06.04, 16:32
                                  Co tak Beatko?
                                  • zz_beatka Re: Tak 25.06.04, 16:37
                                    A zerwiesz mi na wejściu w szybki, łagodny łuk /na 3 albo 4/ przyczepność tyłu
                                    samym gazem rybeńko

                                    Tak jak się czasem uda ..
                                    • yigael Re: Tak 25.06.04, 16:41
                                      Przepraszam. Mój brak precyzji. O tą beemkę piszczącą na suchym asfalcie mi
                                      chodziło. Wszystko wszak zależy od warunków i samozaparcia lub nieświadomości
                                      kierowcy, a nie od ilości koni. smile
                                      Pozdrawiam przyjaźnie machając wycieraczkami smile
                                      Jak tam podstawa obdukcji?
                                      • zz_beatka Re: Tak 25.06.04, 16:48
                                        A ja myslałam, że Ty też lubisz taką jazdę (nie po osiedlu oczywiście)
                                        szkoda sad(


                                        A podstawa solidna i trzyma się dobrze; choć wczoraj nie było komu "kujnąć"
                                        gdzie trzeba.
                                        smile)
                                        • zzrobert Re: Tak 25.06.04, 16:59
                                          no to idź do tego co ostatnio chyba że kujnął z za dużą przyjemnością a wygląda
                                          na takiego co by kobiety męczył wink
                                        • yigael Re: Tak 25.06.04, 17:01
                                          Ależ uwielbiam smile Pasjami. Tylko fakt że trochę już pojeździłem, trochę
                                          widziałem, i trochę zmądrzałem o kiedy miałem 16 wiosen studzi moje zapędy w
                                          okolicach podwórkowych śmietników smile
                                          Pisząc o zrywaniu miałem na myśli kontrolowane zamiatanie tyłkiem
                                          tylnonapędówki po krawężnikach smile Zakręt brany pełnym bokiem. Kiedy prędkość
                                          wejścia w łuk zbliża się do limitu przyczepności to każde dodani czy ujęcie
                                          gazu ci zrywa. Tylko że wtedy nie w głowie Ci zamiatanie tyłem tylko
                                          zmieszczenie się na czarnym. Jak podsterownośc za duża to najapierw rzucamy od
                                          zakrętu, potem w zakręt z dohamowaniem, ogień i jakoś idzie smile
                                          A ścigantom polecam tor Poznań smile. Żadnego ruchu z przeciwka sporo miejsca i
                                          włosy stają dęba z radości smile))
                              • smart16v Re: np tak: 28.06.04, 09:13
                                > A zerwiesz mi na wejściu w szybki, łagodny łuk /na 3 albo 4/ przyczepność
                                tyłu
                                > samym gazem rybeńko? Jak się chcesz pobawić w drifting to albo łapiesz za
                                > ręczny /a w RWD z mechanicznym ręcznym, szerokimi kapciami przy prędkościach
                                > rzędu 100+ działa raczej mizernie i zerojedynkowo/ albo strzelisz po
                                sprzęgle.
                                > Którą nóżką?
                                >

                                Chwilkę mnie nie było, a temat zrobił się ciekawy. Powiem Ci tak: przedni napęd
                                to nie jest mój ideał, ale na razie kupiłem mieszkanie na ZZ, więc na Subaru
                                Impreza mnie chwilowo nie staćsmile
                                Jak byłem dużo młodszy i ostro planowałem karierę rajdową smile)) zdarzało mi się
                                w lesie na szutrze dużym fiatem zarzucać tyłem przy czwórkowych zakrętach. Jak
                                sobie teraz o tym myślę, to mi się włos na plecach jeży, bo to nie było bardzo
                                mądre przy tak małej mocy i niewielkim doświadczeniu, ale cóż taki wieksmile)
                                Oczywiście, żeby bawić się w rajdy, albo drifting, to trzeba mieć kuuupę
                                pieniędzy... jakbym już miał tyle forsy, to bym sobie pewnie większe mieszkanie
                                na ZZ kupił.
                                pzdr
                                smart
                                • yigael Re: np tak: 28.06.04, 11:29
                                  Pisaliśmy o pisku smile Zakładam że na szutrze nie piszczymy, a zerwać tam się da
                                  i kaszlem, bardzo widowiskowo zresztą. Ja tylko polemizowałem z Twoją tezą że w
                                  tylnonapędowym BMW nie używamy lewej nogi przy zakręcie branym "nie na
                                  okrągło", używamy. Kantem też jeździłem i postawienie bokiem na asfalcie było
                                  możliwe tylko "po sprzęgle" - ręcznego, wszystkie ujeżdżane przeze mnie
                                  egzemplarze, zasadniczo nie posiadały smile. A że życie drogie? Prawda. Ale i tak
                                  nocą jakoś nie chce się czasami z ronda zjeżdżać jak napęd klasyczny.
                                  ps: Subaru? Zaprawdę powiadam Ci cła na japonię spadły! Przedto sprwdź
                                  korzystną ofertę dilera miśków. Ewolucja rządzi smile))
                                  ps2: Pomarzyć dobra rzecz sad
                                  ps3: Pozdrawiam miłośników /i miłośniczki/. Ciekawe że na osiedlu nas nie korci.
                                  • smart16v Re: np tak: 28.06.04, 12:29
                                    >Pisaliśmy o pisku smile Zakładam że na szutrze nie piszczymy, a zerwać tam się da
                                    >i kaszlem, bardzo widowiskowo zresztą. Ja tylko polemizowałem z Twoją tezą że
                                    >w tylnonapędowym BMW nie używamy lewej nogi przy zakręcie branym "nie na
                                    >okrągło", używamy.
                                    no to przyznaję, że byłem przekonany, że lewa noga przede wszystkim przydaje
                                    się przy przednim napędzie/4x4 (chyba, że masz kłową skrzynię biegówsmile. Będzie
                                    trzeba przy najbliższej okazji sprawdzić.

                                    >Ewolucja rządzi smile))
                                    jechałem raz "cywilnie" Miśkiem evoVI, trudno to inaczej skomentować- smile)))))
                                    • yigael Re: np tak: 28.06.04, 12:50
                                      Z normalną skrzynią też się da bez sprzęgła. Wróciłem kiedyś z Mazur do
                                      Warszawy samochodem bez sprzęgła /a konkretniej bez jego sterowania - płyn
                                      wyciekł/. Moim jechała żona właściciela a on siedział przy mnie i liczył -
                                      zazgrzytaliśmy 4 razy smile kwestia zgrania obrotów, tylko średnio to sportowa
                                      jazda. A RWD i strzał po sprzęgle warto ćwiczyć, gęba się sama śmieje, a nawet
                                      dychawiczny poldek dostaje skrzydeł /albo ukręca przegub wału sad /, tylko może
                                      nie na szybkich łukach od początku, bo może być bardzo widowiskowo wink
                                      • smart16v Re: np tak: 28.06.04, 16:05
                                        czekaj - "strzał po sprzęgle" - masz na myśli zmianę biegów bez odejmowania
                                        gazu? Ćwiczyłem to kiedyś kanciakiem, ale to baaardzo niezdrowe jestsad(

                                        • yigael Re: np tak: 28.06.04, 23:10
                                          Strzał po sprzęgle to strzał po sprzęgle smile rzecz przydatna do zrywania
                                          przyczepności w klasycznym napędzie i stawiania na gumę motocykli.
                                          Tłumaczę łopatologicznie na przykładzie:
                                          Zbliżasz się do zakrętu, w którym chcesz "podryfować" napęd tylny, dajmy na to
                                          80 km pod maską i 60 na budziku. 3 bieg. Suchy asfalt. Siłą odśrodkowa
                                          niewielka, koni mało "z gazu" na trójce nie zerwiesz, możesz:
                                          a) targnąć za rękaw i rura póki się ślizga - mechaniczny rękaw
                                          jest "zerojedynkowy" ciężki do wyczucia, zamiast pięknego slajdu wyjdzie nam
                                          rozpaczliwa kontra z zamykaniem przepustnicy.
                                          b) Zredukować do 2 - w połowie łuku zamkniesz obrotomierz i po zawodach.
                                          c) możesz wreszcie zostać na 3 i strzelić - wciskasz równocześnie sprzęgło i
                                          gaz do oporu, dokręcasz do obrotów mocy maksymalnej i gwałtownie /ale z
                                          wyczuciem/ puszczasz sprzęgło kontrolując gazem uślizg tyłu - strzał bo pedał
                                          wystrzeliwuje spod buta. Rzecz prawidłowo wykonana daje ci łagodniejsze
                                          zerwanie niż ręczny, łatwiejsze w kontroli /możesz przymknąć gaz, czy nawet
                                          wcisnąć znowu sprzęgło/. Poza tym to od początku jest "power slide" - nie
                                          hamujesz kół tylko je napędzasz, przy "indukowaniu" ślizgu ręcznym masz też
                                          moment puszczenia sprzęgła ale na zahamowane koła i skrzynię - ciężej to
                                          płynnie skontrolować. Zresztą w przednim napędzie też można używać w ten sposób
                                          sprzęgła - przy nawrocie ze wstecznego /2 połówka altonena wykonana
                                          samodzielnie/. Generalnie zdrowe dla układu napędowego to nie jest - w kancie
                                          czy poldku często ukręcasz wał sad
                                          A zmiana bez ujęcia gazu i z niedociśniętym sprzęgłem to jest dobra na OS'ach
                                          jak ci zależy na tysięcznych częściach sekundy, a skrzynia ma wytrzymać 2
                                          dni wink. Ale nam się temat zrobił. Może wystawimy ZZ Rallycross Team ? wink))
                                          • smart16v Re: np tak: 29.06.04, 10:35
                                            ZZ_Rallycross Team - no to jest myśl!
                                            Na razie na pewno przydałby się osobny wątek dla ZZ_Maniakówsamochodowychsmile

                                            • yigael Re: np tak: 29.06.04, 10:43
                                              Mnie też mania kiedyś przeszła skonfrontowana z finansową niemożnością jej
                                              rozwijania. Ale czasmi mnie nachodzi smile A ten team - w końcu rallycross to
                                              najtańsza /poza KJS'ami/ forma sportu samochodowego, do udźwignięcia nawet
                                              dla "średniozamożnej" osoby prywatnej, w końcu kaszel drogi nie jest,
                                              przygotowanie kosztuje tyle co komplet felg i opon + radio do "normalnego
                                              samochodu", a ile frajdy taki zestaw może sprawić smile))
                                              • smart16v Re: np tak: 29.06.04, 11:15
                                                nie kuś , nie kuś. U mnie to było przez kilka lat jak alkoholizm: ściskało mnie
                                                w gardle na widok rajdówki... no a oglądanie z zewnątrz, to jak lizanie lizaka
                                                przez szybę. No ale trzeba mieć w życiu priorytety. No wiesz, rodzina, studia,
                                                praca, itd. Teraz jestem już stary i przelewam swoją pasję na "cywila".
                                            • zz_beatka osobny wątek dla ZZ_Maniakówsamochodowych 29.06.04, 15:25
                                              o tak zgadzam się
                                              • smart16v Re: osobny wątek dla ZZ_Maniakówsamochodowych 29.06.04, 15:41
                                                no to ja już w nowym wątku...
          • yigael Re: np tak: 25.06.04, 12:45
            zzrobert napisał:

            > 4. Zabrania się parkowania pojazdów na obcych miejscach postojowych. Z chwilą
            > ujawnienia takiego przypadku, w parkującym samochodzie zostaną zablokowane
            > koła. Odblokowanie samochodu przez ochronę obiektu nastąpi po uiszczeniu
            opłaty
            >
            > w wysokości 50,00 zł. na rzecz Wspólnoty Mieszkaniowej.

            Tylko odholowanie. Blokady ochrona nie ma prawa założyć. Pacjent wzywa policję
            i wspólnota z punktu przegrywa w sądzie. Blokować koła może policja i strażnicy
            miasta. Kropka. Nie możesz dysponowac cudzym mieniem. Oczyścić swoje
            mienie /parking/ możesz. Stąd holowanie. Daleko i drogo najlepiej.
            • mooj Re: np tak: 25.06.04, 12:50
              o?
              mogłabyś uzasadnić?
              pamiętaj to nie jest drog apubliczna a teren prywatny
              i własciciel(e) lub osoba działająca w jego (ich) imieniu mogą ustalić zasady
              OCZYSZCZANIA
              tak samo jak wjazdu i WYJAZDU
              mozliwość zablokowani awyjazdu /opusczcenia miejsca dokonania czynu
              zabronionego w tym się mieści
              ale nie dziwie się że ochrona miewa watpliwości skoro Ty masz

              serio - wyjasnij dlaczego tak uważasz szczegółowiej
              • yigael Re: np tak: 25.06.04, 13:02
                Jak by ci to tu. Trochę czytałem. Trochę sie konsultowałem z policją. Wyobraź
                sobie że w tym kraju działa prawo własności. I nie wolno Tobie, mnie czy nam o
                czyjejś własności swobodnie decydować. Za takąblokadę /jak gośc udowodni że np.
                naraziłeś na szwank zdrowie jego chorego dziecka - uniemożliwiając jazde do
                lekarza może wspólnota mocno "beknąć". Ja wiem że ochroniarze blokad uzywają.
                Ale zmuszają też ludzi w supermarketach do udania się na zaplecze i poddania
                rewizji legalnie czy nie? jest katalog środków zarezerwowanych dla policji i
                pokrewnych służb i szlus. Kolczatki też nie wolno nam rozłożyć na ulicy. Jeżeli
                mamy w widocznym miejscu umieszczony punkt formalnego regulaminu dotyczący
                parkowania, to możemy w nim zawrzeć postanowienie o "wywózce łamaczy". Możesz
                oczyścić TWOJĄ własność, korzystanie z której uniemożliwia ci burak parkujący
                na podjeździe do garażu. Możesz usunąc mienie buraka z Twojego mienia. Musisz
                wszakże dołożyć wszelkich starań, żeby to mienie zabezpieczyć /stąd umowa z
                firmą dysponującą profesjonalnym sprzętem i parkingim strzeżonym w Ursusie np./.
                Nie jestem prawnikiem, są tu tacy, ale jest /jak mi coś świta/ jakaś tam zasada
                ogólna, która umożliwia takie właśnie zdroworozsądkowe podejście do
                tematu "czyjaś własność nielegalnie blokuje twoją".
                • mooj Re: np tak: 25.06.04, 13:07
                  mów mów jak potrafisz
                  ja też trochę czytałemsmile
                  zarządcy równieżsmile

                  znasz procedury zakładani ablokad na ZZ? wykluczają one pzrypadki chorego
                  dziecka - dokument dostepny w ochronie, wywieszony w klatkach (pzrynajmniej w A)

                  hipermarket z definicji (działalnośc gospodarcza) jest działalnościa publiczną -
                  nie można w zasadzienikomu odn=mówić wstepu...chces i tę analogię zastosować?

                  zasady (zakładani ablokady) były konsultoane zarówno z
                  prawnikami "wspólnotowymi" jak i z etatowymi radcami firmy Juventus
                  mysłałem ze dysponujesz jakimiś nowymi faktami (np jakies zaskakujace
                  orzeczenie sprzed kilku miesięcy)

                  pozdrawiam
                  • yigael Re: np tak: 25.06.04, 13:24
                    Nie. Tylko opinią radcy prawnego Zakładu mojego Ojca. /jedno z największych
                    warszawskich przedsiębiorstw - zakład o znaczeniu strategicznym/ pełna kontrola
                    dostepu, szlabany, przepustki, wartownicy z bronią etc. Facet zostawił
                    samochód. Założono mu blokadę. Koleś ją przeciął i przyniósł rachunek za
                    porysowaną felgę. Radcy prawni po analizie doradzili zpłacic za felgę i sie
                    cieszyć sad
                    Jeszcze raz, powoli piszę, bo słabo mi to idzie smile
                    Prawnikiem nie jestem /Panie? Panowie?/ ale na ile się orientuję sytuacja
                    wywózki jest czystsza i mniej skomplikowana z punktu widzenia prawa. Po co
                    komplikować? Wywózka i już. Do wołomina. Dlaczego mam czekać aż ktoś stojący na
                    moim miejscu uiści 5 dych i odjedzie? Poza tym znasz mentalnośc ludzi,
                    natychmiast pojawią się tacy, którzy będą stawć /goscinnie/ w poczuciu
                    bezkarności - bo w nocy furki "obutej" nie dmuchną a rano 50 dych i wio. Cena
                    wychodzi jak za parkingi podziemne w centrum płatne od minuty.
                    • mooj Re: np tak: 25.06.04, 13:42
                      A:
                      jedno się wiąze z drugim!
                      po wezwaniu zespołu holowniczego koszty jego wezwania trzeba pokryć - pzry
                      braku unieruchoemieniu pojazdu ni ebędzie to prostesmile
                      zanim przyjada "z wołomina" to trwa -ochrona się bwiac ma w ciuciubabkę?

                      B: zakłąd strategiczny być może ma inne zasady a może chodziło o uniemiejetne
                      ząłożenie blokady?

                      powtarzam - istneijące procedury zostały pozytywnie zaopiniowane pzrez
                      prawników i jako odpowiadające prawu i ni eniosace ryzkyka odszkodowań zostały
                      podpisane pzrez Juventusa mającego spore zaplecze prawne i praktykę

                      uważam ż edopóki nie ma dowodów ew silnych przesłąnek że sa one niewłasciwe (z
                      punktu prawnego nie technicznegosmile nie podwazajmy tego -pozbawiamy się
                      amunicjismile
                      skąd te 50 złotych się wzięło? z tego co wiem zespół holowniczy bierze
                      kilkukrotnie więcej
                      pozdrawiam
                      • yigael Re: np tak: 25.06.04, 14:06
                        mooj napisał:
                        B: zakłąd strategiczny być może ma inne zasady a może chodziło o uniemiejetne
                        > ząłożenie blokady?

                        Ja się nie kłócę. Jeśli jesteśmy tego pewni to o.k. Blokujmy. Jestem za. ZA
                        wywózką też. Im szybciej i sprawniej tym lepiej. Tylko może te 50 zł za zdjęcie
                        podwyższyć? Poważnie.

                        B: Nie nieumiejętne założenie. Brutalne zdjęcie. Właściciel pojazdu żądał
                        zapłaty za felgę, którą porysował tnąc blokadę szlifierką kątową. Dostał. smile
                        • mooj Re: np tak: 25.06.04, 14:07
                          ja tez nie chciałem się kłócić i nadal nie chcęsmile
                          skąd te 50zł???
                          • yigael Re: np tak: 25.06.04, 14:13
                            mooj napisał:

                            > ja tez nie chciałem się kłócić i nadal nie chcęsmile
                            > skąd te 50zł???

                            zzrobert napisał:

                            > 3. Parkowanie pojazdów jest dozwolone tylko i wyłącznie w miejscach do tego
                            > wyznaczonych i odpowiednio oznakowanych. Ustawianie wszelkich pojazdów na
                            > terenie nieruchomości niezgodne z przepisami, ustawianie ich na ciągach
                            > pieszych, jezdnych albo w sposób mogący utrudnić poruszanie się pojazdom
                            > specjalnym (straży pożarnej i pogotowia ratunkowego) jest zabronione i
                            > spowoduje odholowanie pojazdu przez komunalne służby porządkowe, na koszt
                            > właściciela pojazdu lub jego posiadacza, na parking strzeżony.
                            > 4. Zabrania się parkowania pojazdów na obcych miejscach postojowych. Z chwilą
                            > ujawnienia takiego przypadku, w parkującym samochodzie zostaną zablokowane
                            > koła. Odblokowanie samochodu przez ochronę obiektu nastąpi po uiszczeniu
                            opłaty
                            >
                            .............................................................
                            > w wysokości 50,00 zł. na rzecz Wspólnoty Mieszkaniowej.
                            `````````````````````````````````````````````````````````````
                            >
                            > W garażu obowiązuje bezwzględny nakaz przestrzegania oznaczeń poziomych i
                            > pionowych (kierunków jazdy). W garażach obowiązuje bezwzględne pierwszeństwo
                            > osób pieszych oraz bezwzględne ograniczenie prędkości do 20 km/h.
                            > Nieprzestrzeganie powyższych ograniczeń, rejestrowane na kamerach ochrony,
                            > będzie przekazywane policji.
                            > 5. Dopuszcza się możliwość krótkotrwałego parkowania pojazdu przed wejściem
                            do
                            > budynku mieszkalnego jeśli, jest to związane z rozładunkiem rzeczy o
                            gabarytach
                            >
                            > lub ciężarze utrudniającym dostarczenie ich w inny sposób.

                            Stąd smile
                            • mooj Re: np tak: 25.06.04, 14:18
                              dziękismile
                              co ślepemu po oczachsad
                      • zzrobert Re: np tak: 25.06.04, 15:17
                        Zasada jest prosta - papier do podpisu przez wszystkich właścicieli że wiedzą i
                        przyjmują to do wiadomości jako prawo i po kłopocie.
                        Stwarzacie problemy.

                        Podobna tabliczka przy wjeździe i goście się nie będą burzyć ani fachowcy czy
                        inni odwiedzace.
                        • brenya Re: np tak: 25.06.04, 16:28
                          Obawiam sie, ze nie tak prosto. Takie oswiadczenie wlascicieli nie ma ZADNEJ
                          mocy prawnej. Wlasciciel moze i sto takich oswiadczen podpisac, a i tak prawo
                          bedzie po jego stronie, jezeli wlasciciel zechce zaskarzyc wspolnote do sadu.

                          Prawo wlasnosci, dzieki Bogu (choc w tym wypadku nam nie na reke) jest w tym
                          kraju swiete.

                          Nawet firma holownicza to nie moze byc Ty + Pan Wiesio + wujek Pana Wiesia,
                          tylko firma majaca pozwolenie na takie uslugi. Jezeli odholujesz komus samochod
                          bez uzycia takiej firmy tak samo poniesiesz odpowiedzialnosc za naruszenie
                          czyjejs wlasnosci. Niestety.
                          • zzrobert Re: np tak: 25.06.04, 16:57
                            A czy ja pisałem że własnymi rękami będę holował?
                            im bardziej uświęcona i droższa firma tym lepiej i im dalej ma bazę wink

                            • brenya Re: np tak: 25.06.04, 16:58
                              Wydawalo mi sie, ze rozmawiamy o blokadach smile
                              • zzrobert Re: np tak: 25.06.04, 20:38
                                raczej o całym problemie a to czy będzie to rozwiązane blokadami, garbami,
                                holowaniem,..... czy wcale to całkiem inna sprawa.
                • brenya Re: np tak: 25.06.04, 16:23
                  Yigael. Masz zupelna racje.
                  • yigael Re: np tak: 25.06.04, 16:50
                    Dzięki. Czekałem aż wypowie się ktoś mający wiedzę prawniczą, a nie tylko
                    niejasne przeczucia jak ja wink.
                    • brenya Re: np tak: 25.06.04, 16:59
                      Wiedze prawnicza... Hmmm. Nie jestem prawnikiem. Ale pewne rzeczy sa
                      oczywiste smile
                      • yigael Re: np tak: 25.06.04, 17:04
                        W takim razie kajam się i najmocniej przepraszam za to wysoce niestosowne
                        podejrzenie.
                        • brenya Re: np tak: 25.06.04, 17:17
                          Ale jednego dobrego prawnika znam wink
                          • yigael Re: np tak: 25.06.04, 17:23
                            Tedy bądź tak dobrą, Cna Istoto i spytaj u źródła. Byłbym zobowiązany wielce!
                            Pozdrawiam.
            • zz_beatka a owszem można gdy jest odpowiednio 25.06.04, 13:35
              sformułowana umowa

              yigael napisał:

              > zzrobert napisał:


              > Tylko odholowanie. Blokady ochrona nie ma prawa założyć. Pacjent wzywa
              policję
              > i wspólnota z punktu przegrywa w sądzie. Blokować koła może policja i
              strażnicy
              >
              > miasta.
            • zzrobert Re: np tak: 25.06.04, 15:08
              Możesz gdy pacjent podpisze najpierw regulamin osiedla w którym to jest wpisane
              (jak nie podpisze to się go odholowuje do Wołomina smile
              • yigael Re: np tak: 25.06.04, 15:18
                Czyli dobrze mi świtało że jednak lepiej nie zapinać w "kamaszki" bo może być
                scysja prawna?
                • zzrobert Re: np tak: 25.06.04, 15:21
                  Powiem to tak nie mając 101% pewności wolę gościa odholować (może mi skoczyć
                  prawnie) niż zakładać blokadę.
                  Jeżeli kupuje się blokady to 2 dni wcześniej w regulaminie muszą przyjąć
                  właściciele że tak chcą i po bólu.
                  • yigael Re: np tak: 25.06.04, 15:25
                    zzrobert napisał:

                    > Powiem to tak nie mając 101% pewności wolę gościa odholować (może mi skoczyć
                    > prawnie) niż zakładać blokadę.

                    I tak mi się czały czas wydawało.
                    Pozdrawiam smile
                • mooj Re: np tak: 25.06.04, 15:25
                  ?
                  moim zdaniem nie

                  "mój" teren -ja określam zasady korzystania z niego
                  ni epodoba się -do pzryjężdżani anie zmuszam

                  znaki i tablice informują

                  zrsztą jak już pisałem -nie ma w założeniu zakładania blokad! jest to część
                  odholowywania
                  tzn samochód z blokadami jest już faktycznie w trakcie holowania -holownik
                  wezwany zapłacić trzeba a że jeszcze nie stoi na platformie to logicznie nic
                  nie zmienia
    • skalny2 Re: Śpiący policjanci 25.06.04, 11:39
      Jestem kierowca, nie mamy jeszcze wozka wink Ale jestem ZA spiacymi policjantami.
      Uwazam ze znaczaco podniosa poziom bezpieczenstwa a przy odpowiedniej ich
      konstrukcji i wolnym pokonywaniu sa calkowicie bezpieczne dla auta.

      Pozdrawiam,
      Skalny
      • zzrobert Re: Śpiący policjanci 25.06.04, 12:02
        Wciąż się obacamy wokół utrudnienia fizycznego które utrudni także jazdę
        rowerom, wózkom, i chodzenie o sprzątaniu i odśnieżaniu już nie mówiąc.
        Może jednak lepiej wychować (wiem batem) opornych zamiast utrudniać wszystkim i
        ponosić koszty "dla tych opornych".

        Wiem z doświadczenia że bycie upierdliwym dzwoniącym po 986 potrafi nauczyć
        najbardziej opornych. A przekazywanie kaset z występami ukróci i jazdę i
        parkowanie niezgodne z przepisami. O ile będzie konsekwentnie powtarzane.
        Policja nie będzie miała problemów z udowodnieniem łamania prawa. Chyba że
        traficie na leniwego policjanta ale i takiego można zmotywować do pracy i
        będzie chętnie wpisywał sobie potem "sukcesy zawodowe na ZZ".
        • mooj Re: Śpiący policjanci 25.06.04, 12:07
          tzn proponujesz pokrycie całego terenu systemem kamer z prędkościomierzami?
          radary z homologacją?
          w jednym newralgicznym miejscu -być może jest to rozwiązanie niezbyt kosztowne
          (tzn porównywalne kosztowo) ale nie sądzę żeby siatka kamer drogowych, i
          radarów była dl anas dostepna finansowo (zarówno nabycie jaki obsługa)

          ja się specjalnie nie znam ale póbowałem się czegoś dowiedzieć (w zesżłym roku
          pisalem posta jakże podobnego do Twojegosmile i nijak mi się to finansowo nie
          zamykałosmile
          • aktywista13 Zastrzelić!!! 25.06.04, 12:15
            Dzieci, wózki i kierowców, nie mówiąc o psach!
            Jak możecie w ogóle reagować na tak debilne posty?!
            • mooj Re: Zastrzelić!!! 25.06.04, 12:26
              nie jest debilne pytanie o organizacje ruchu drogowego na osiedlu
              widac oznaczenia nie są jednoznaczne -nie mówią o pierwszeństwei
              nie pierwsza to dyskusja
              postawiony problem czy teren "niechodnikowy" przeznaczony jest wyłacznie dla
              samochodów czy jest przeznaczony RÓWNIEŻ dla samochodów w obecnej sytuacji nie
              ma jednoznacznego rozwiązania
              - brak oznaczenia "teren zamieszkania" sugeruje że jest to droga (pierwszeństwo
              ma samochód, dzieciaki nie mogą jeździć na rowerach, nie ma zakazu -można
              parkować)
              - brak oznaczonych przejść dla pieszych sugeruje że jest to teren przeznaczony
              na komunikację również pieszą
              może jest to dla Ciebie debilne ale na NAS spoczywa odpowiedzialność za ten
              teren czyli za wyznaczenie reguł ,ich propogacja oraz dopilnowanie
              przestrzegania
              w przypadku jakiegoś nieszczęścia problem kto ma pierwszęnstwo na osiedlu na
              pewno będzie problemem rodmem nie z "debilnego postu"
              • zz_beatka a śpiący policjanci będą albo niektórzy 25.06.04, 12:42
                kierowcy będą musieli nauczyć się jeździć po osiedlu.
                Przy wjeździe jest ograniczenie prędkowści do 20 km i wielu kierowców
                notorycznie przekracza tę prędkość.
                • zzdorka Re: a śpiący policjanci będą albo niektórzy 25.06.04, 13:06
                  No blagam! A kto z was jezdzi 50km/h po Warszawie?

                  Znaki nic nie dadza. A jakims przymusem beda progi.
                  • mooj Re: a śpiący policjanci będą albo niektórzy 25.06.04, 13:11
                    to nie ma nic do rzeczy
                    ja za przestrzeganie ogrnaiczeń w Warszawie nie odpowiadam
                    na ZZ owszem
                  • zz_marcin ustalmy :))))))))))))) 25.06.04, 13:11
                    A może określmy wiek policjantów i ewentualny strój do snu?
                  • brenya Re: a śpiący policjanci będą albo niektórzy 25.06.04, 14:11
                    Zgadzam sie. Sam znak jeszcze nikogo nie powstrzymal przed lamaniem przepisow.
                    To co powinno byc przestrzegane nie zawsze jest - i o tej zasadzie pamietajmy.
                  • zzrobert Re: a śpiący policjanci będą albo niektórzy 25.06.04, 15:34
                    Przymusem to jest mandat dla pirata (starszego od węgla) a nie znaki ani progi.
                    A progi są tylko utrudnieniem do jazdy, chodzenia, sprzątania, odśnieżania,
                    zrywania lodu w zimie i wjazdu śmieciarek. I stwarzają dodatkowe
                    niebezpieczeństwo w zimie.

                    Znaki i "regulamin" są zabezpieczeniem wspólnoty i ochrony przed próbą walki
                    prawnej ze strony przestępców.
                    • zzdorka Re: a śpiący policjanci będą albo niektórzy 25.06.04, 20:41
                      zzrobert napisał:

                      > Przymusem to jest mandat dla pirata (starszego od węgla)

                      I to jaki!!! He He!
                      • zzrobert Re: a śpiący policjanci będą albo niektórzy 25.06.04, 20:54
                        Ty się nie śmiej nam wczoraj tak gość seicento wyskoczył że miałby samochód na
                        pół przecięty ale udało mi się zahamować i zrobić unik. I chwilę później wyrwał
                        w boczną uliczkę aby szybciej. Nie goniłem bo robiłem za szofera a pasażerka i
                        tak miała już całe życie przed oczami.
                • przemek.c Taka sobie ciekawostka ;) 25.06.04, 14:46
                  zz_beatka napisała:

                  > kierowcy będą musieli nauczyć się jeździć po osiedlu.
                  > Przy wjeździe jest ograniczenie prędkowści do 20 km i wielu kierowców
                  > notorycznie przekracza tę prędkość.

                  W sumie trudno też niekiedy utrzymać prędkość 20 km/h. Samochód z zimnym
                  silnikiem (który jak wiadomo potrzebuje wyższych obrotów do "rozgrzania się")
                  nawet bez dotykania pedału przyspieszenia napędza samochód na drugim biegu z
                  prędkością ca. 25 km/h. Zakładając, że "jedynka" - zgodnie z przeznaczeniem -
                  służy tylko do ruszania, to niekiedy wolniej po prostu się nie da... wink))
                  • yigael Re: Taka sobie ciekawostka ;) 25.06.04, 15:16
                    A kto zakłada że tylko do ruszania? Rozumiem że z garażu na -2 wypychasz
                    samochód /benzyniak typu 1,4 czy 1,8 za chiny niewyjedzie na dwójce bez
                    katowania? Nie da sie na dwójce to jedyneczka i jedziemy. Ja wiem że szarpie -
                    delikatnie z pedałami, kto powiedział że jeździć powoli nie trzeba umieć? wink))
                    • przemek.c Re: Taka sobie ciekawostka ;) 28.06.04, 11:27
                      yigael napisał:

                      > A kto zakłada że tylko do ruszania? Rozumiem że z garażu na -2 wypychasz
                      > samochód /benzyniak typu 1,4 czy 1,8 za chiny niewyjedzie na dwójce bez
                      > katowania? Nie da sie na dwójce to jedyneczka i jedziemy. Ja wiem że szarpie -

                      > delikatnie z pedałami, kto powiedział że jeździć powoli nie trzeba umieć? wink))

                      Czepiasz się wink))
                      • yigael Re: Taka sobie ciekawostka ;) 28.06.04, 11:31
                        W rzeczy samej. Mea culpa, mea maxima culpa wink))
            • mooj Re: Zastrzelić!!! 25.06.04, 13:12
              a życie dopisało nowy rozdział włąsnie
              my tu gadu gadu.polecam widok na teren działki D W TEJ CHWILI
              dziecikai na ulicy narysowały sobie boisko i grają
              ochrona nic
              i co? taki debilny post?
              • yigael Re: Zastrzelić!!! 25.06.04, 13:36
                Dyskusja znaki czy "śpiący" jest nie na temat sądzę. Zależy nam na egzekwowaniu
                czy stnie faktycznym? Co mnie obchodzi że za którymś razem sąsiadowi zabiorą
                prawko? Nic. Mnie obchodzi, ze dopóki mu nie zabiorą /a i po tem też, może wink/
                będę sięczuł zagrożony. Próg czy "śpiący policjant" jak wolicie FIZYCZNIE
                WYMUSZA pożądane zachowanie. Sensownie zaprojektowany nie szkodzi jadącym
                wolno, uniemożliwiając jazdę wariacką. Działa za pierwszym razem i tym
                działaniem odstrasza naśladowców. Z przekoszonymi wahaczami, rozwalonymi
                przgubami drążków kierowniczych i wyrwanymi z "mięsem" z nadkoli kolumnami
                McPhersona daleko się nie zajedzie. A takie będą skutki najazdu na porządny
                próg z prędkościami koło 80 kph a takiego delikwenta widziałem na osiedlu.
                Przed zakretem zwolnił - bo musiał. Fizycznie musiał.
                • zzrobert Re: Zastrzelić!!! 25.06.04, 15:39
                  No nie zgadzam się.

                  To moze od razu zerwać kostkę zostawić piach. Po piachu nie pojadą szybko smile

                  Prawo i nieuchronność kary tylko to ma rację bytu. Więc akceptacja zasad i ich
                  egzekwowanie przez holowniki. A nie trzeba od razu robić skarp, uskoków ani pól
                  minowych na trawnikach by nikt nie wjeżdzał (chyba że na trawniku też ma być
                  zasadzka zwalniająca)
                  • yigael Re: Zastrzelić!!! 25.06.04, 15:53
                    Czyli jak holownik smiałym manewrem zajeżdża drogę idiocie gnającemu z
                    kosmiczną prędkością?
                    Nieuchronne kary karzą po fakcie - mała pociecha dla matki potrąconego dziecka.
                    Rozsądnie użyte progi wymuszają spokojną jazdę, niespecjalnie przeszkadzając
                    tym, którzy i tak jeżdżą powoli /jeździcie do pracy z kawą w ręce wink/. To
                    prewencja, mistrz gminy i najbliższej okolicy w rajdach alejkowych nie potrąci
                    dzieciaka bo będzie jechał powoli, albo do pierwszego progu.
                    ps: Też mam samochód. Opowiesci o zużywaniu sie zawieszeń to legendy, tarka
                    przed światłami czy torowisko pokonane z predkościami "ogólnowarszawskimi" to
                    jak wynika z praw fizyki kilkadziesiąt razy wieksze siły działające na
                    zawieszenie niż próg przejechany 20 kph.
                    ps2: Czy ja proponuję czarcią zapdke czy jak? wink, swoją szosą z tym trawnikiem,
                    ja nic nie sugeruję, Ty to napisałeś, ale mamy kamery i ślady kół na trawniku.
                    Pogódźmy się ze smutnym faktem że na niektórych działa tylko betonowa donica na
                    brzegu trawnika. Koniecznie dobrze wbetonowana. Tylko że jazda po trawniku i
                    parkowanie na "krzywy ryj" są sportami potencjalnie mniej kontuzjogennymi, tak
                    dla sportsemna, jak i publiczności, niż zawody w przejeździe przez osiedle na
                    czas.
                    • brenya Re: Zastrzelić!!! 25.06.04, 15:58
                      yigael napisał:

                      > Nieuchronne kary karzą po fakcie - mała pociecha dla matki potrąconego
                      dziecka.
                      > Rozsądnie użyte progi wymuszają spokojną jazdę, niespecjalnie przeszkadzając
                      > tym, którzy i tak jeżdżą powoli /jeździcie do pracy z kawą w ręce wink/. To
                      > prewencja,


                      Zgadzam sie na sto procent. Po co wlepiac kary za nieprzestrzeganie przepisow,
                      skoro spiacy policjant moze FIZYCZNIE wymusic ich przestrzeganie? Wtedy kary
                      nie beda potrzebne. I o to przeciez chodzi, prawda?
                      • zzrobert Więc zamiast kłaść progi proponuję zdjąć kostkę 25.06.04, 16:02
                        będzie szybciej, taniej (można ją sprzedać!!!) a i dzieci będą miały większą
                        piaskownicę. Na terenie osiedla widziałęm tylko 1 pojazd zdolny jedzać po
                        piasku szybko. Ale akurat on jakoś nie szalał.
                        • zz_beatka Re: Więc zamiast kłaść progi proponuję zdjąć kost 25.06.04, 16:03
                          Aleś pomysłowy dzisiaj się zrobił
                          smile
                          • zzrobert po 35 odpowiedzi na ten sam temat robię się 25.06.04, 16:06
                            zjadliwy.

                            Temat jest prosty. Nie ma co zdzierać klawiatury na niego.
                            Dużo trudniejszy jest temat kibiców i placu zabaw. Bo na kibiców trzeba czasu a
                            plac zabaw jest cudzy.
                        • yigael Porównanie tyleż zgrabne co nietrafne 25.06.04, 16:09
                          Porównanie tyleż zgrabne co nietrafne albowiem po kostce z progami szybko
                          jeździ się do dupy /chyba że terenusem robionym pod rajdy przeprawowe/ a wolno
                          jeździ się super. Po kopnym piachu dodupnie jeździ się i szybko i
                          powoli /wzmiankowany terenus znowu sobie poradzi/. Różnica może drobna, a
                          jednak zasadnicza.
                          • zzrobert Re: Porównanie tyleż zgrabne co nietrafne 25.06.04, 16:12
                            Jak pisałem akurat ten użytkownik i bez kostki jeździ jak trzeba.
                            Za to ile kasiory można odzyskać za kostkę wink
                            • zzdorka Re: Porównanie tyleż zgrabne co nietrafne 25.06.04, 20:45
                              Tak tak. Pod warunkiem, ze delikwent zaplaci. Jaka jest sciagalnosc mandatow w
                              naszym pieknym kraju?
                    • zzrobert Re: Zastrzelić!!! 25.06.04, 16:00
                      99% racji masz - mamy debilów na któych tylko argument siły działa ale uważam
                      że siła argumentów jest tańsza i równie skuteczna. A ochrona patrzy!!! na
                      ekrany i osobiście widzi w trakcie obchodów i może raz dziennie zwrócić uwagę a
                      jak to nie da skutku to powiadomić administratora by zajął się tym i dostarczyć
                      w razie potrzeby materiał poglądowy. Ludzie szaleją nie bo muszą tylko bo
                      można. Taka dziecinna forma protestu przeciw przepisom. Tylko Polak wie że za
                      granicą MUSI być spokojny bo będzie kara. Więc i tu może być dla niego "za
                      granicą".
                      • brenya Re: Zastrzelić!!! 25.06.04, 16:13
                        zzrobert napisał:

                        > Ludzie szaleją nie bo muszą tylko bo
                        > można. Taka dziecinna forma protestu przeciw przepisom. Tylko Polak wie że za
                        > granicą MUSI być spokojny bo będzie kara. Więc i tu może być dla niego "za
                        > granicą".

                        Nawet Polak nie bedzie mogl szalec jezeli fizycznie sie mu to uniemozliwi.
                        Instytucja kary w tym momencie staje sie ZBEDNA.

                        Ale skoro chcesz zaczynac od konca...
                        • zzrobert Re: Zastrzelić!!! 25.06.04, 16:20
                          tak bo pamiętam co się wielokrotnie działo w poprzednią zimę na uliczkach przed
                          progami. Ile samochodów straciło przyczepność i jakie to stwarzało zagrożenia a
                          i skutki tychże.
                          A jak pamiętam ZZ nie było oazą suchego asfaltu.
          • zzrobert Re: Śpiący policjanci 25.06.04, 15:26
            Bynajmniej nie takie zakupy. Zapis z kamery o znanej ilości klatek/s i znanym
            terenie więc i odległość znana to dla policji i ew. sporów przed sądem grodzkim
            nie problem. A i tak końcowo za wszystkie ekspertyzy zapłaci sprawca więc to
            jego problem jak będzie dociekał ile dokładnie jechał. Wspólnota podaje że
            jechał niebezpiecznie i załącza film jako dowód lub więcej filmów i kopię pisma
            wspólnoty z żądaniem zaprzestania ..... wysłąne porzy poprzednim wyczynie także
            uwiecznionym na taśmie. To jest dla upartych więszości wystarczy film i pismo
            by pojęli że to nie paryż-dakar a leżace progi tylko zwiększą im atrakcje.
            • mooj Re: Śpiący policjanci 25.06.04, 15:43
              trzebaby sprawdzić jak działa to co proponujesz
              dodatkowo (samochody korzystające z garażu) zapis czas od otwarcia szlabanu do
              czasu otwarcie bramy (archiwizone uzycie karty jest wiec to nie problem) i
              odległość
              najpierw "test techniczny" (czy i w jakim oświetlenieu działa) istniejących
              kamer
              potem wypadałoby na jakimś pechowcy-rajdowcu pzretestowac w Sądzie Grodzkim

              podejmiesz się?smile
              • zz_beatka Re: Śpiący policjanci 25.06.04, 15:47
                mooj napisał:

                > trzebaby sprawdzić jak działa to co proponujesz
                > dodatkowo (samochody korzystające z garażu) zapis czas od otwarcia szlabanu
                do
                > czasu otwarcie bramy (archiwizone uzycie karty jest wiec to nie problem)

                Nie działa klatka I

                gdy parkował samochód wzdłuż ściany i ciągu komunikacyjnego ochrona nie
                potrafiła ustalić ani właściciela samochodu ani nikogo do kogo przyjechał


                i
                > odległość
                > najpierw "test techniczny" (czy i w jakim oświetlenieu działa) istniejących
                > kamer
                > potem wypadałoby na jakimś pechowcy-rajdowcu pzretestowac w Sądzie Grodzkim
                >
                > podejmiesz się?smile
                • zzrobert Re: Śpiący policjanci 25.06.04, 15:55
                  zz_beatka napisała:
                  > Nie działa klatka I
                  >
                  > gdy parkował samochód wzdłuż ściany i ciągu komunikacyjnego ochrona nie
                  > potrafiła ustalić ani właściciela samochodu ani nikogo do kogo przyjechał


                  Proste ochrona sama na siebie bat uwiła wtedy - niedopełnienie obowiązków -
                  wpuszczenie nieupoważnionego na teren osiedla, zignorowania zaparkowania na
                  miejscu do teog nie przeznaczonym, nieusunięcie ww z terenu osiedla.

                  Sądzę że tylko raz taki babol zrobią jak się będzie rozliczać z pracy.
                  A potem nagle nie będzie problemu.

                  Kurcze jak w RFN na parking przy autostradzie wjechaliśy z dziećmi i zaczęły
                  łazić po trawie to zaraz przejechał przez parking radiowóz i policjant pouczył
                  opiekuna. Jakiś widzący to Niemiec zadzwonił na 112 i po sprawie. Tylko trzeba
                  się interesować swoją współwłasnością nikt tego za mieszkańców nie zrobi. I
                  nawet kamer ani progów tam nie było. Był za to obywatel.
              • zzrobert ok 25.06.04, 15:48
                To jest teren wspólnoty i można tma zrobić WSZYSTKO.

                Jak w pijanym widzie zagłosujecie by zakazać wjazdu samoachodów na teren
                osiedla to go nie będzie. I nie możecie nic na to poradzić aż zwołacie walne
                lub dogłosujecie po lokalach inną decyzję.
                • yigael Re: ok 25.06.04, 15:57
                  Ssugerujesz coś? Dajesz w szyję w robocie? Jesteś sommelierem? Klawa fucha. wink))
            • brenya Re: Śpiący policjanci 25.06.04, 16:01
              zzrobert napisał:

              > Bynajmniej nie takie zakupy. Zapis z kamery o znanej ilości klatek/s i znanym
              > terenie więc i odległość znana to dla policji i ew. sporów przed sądem
              grodzkim
              >
              > nie problem. A i tak końcowo za wszystkie ekspertyzy zapłaci sprawca więc to
              > jego problem jak będzie dociekał ile dokładnie jechał. Wspólnota podaje że
              > jechał niebezpiecznie i załącza film jako dowód lub więcej filmów i kopię
              pisma
              >
              > wspólnoty z żądaniem zaprzestania ..... wysłąne porzy poprzednim wyczynie
              także
              >
              > uwiecznionym na taśmie. To jest dla upartych więszości wystarczy film i pismo
              > by pojęli że to nie paryż-dakar a leżace progi tylko zwiększą im atrakcje.


              Kurcze, znowu szukamy najbardziej skomplikowanych rozwiazan, mimo, ze do
              dyspozycji mamy calkiem dobre proste rozwiazanie.

              Co powiesz matce, ktorej dziecko ktos potracil, bo nie bylo spiacego policjanta
              i kierowca "nie musial" hamowac? Ze kaseta z nagraniem zdazenia juz jest na
              biurze podawczym sadu grodzkiego?
              • zzrobert POWIEM: 25.06.04, 16:04
                że administrator nie założył progów w grudniu bo nie miał decyzji wspólnoty. I
                po "Walnym Zagraniu" nadal jej nie ma smile
                • zz_beatka A co Ty w gorącej wodzie kąpany czy klima 25.06.04, 16:06
                  Ci w aucie wysiadła?

                  Wszystko w swoim czasie, co nagle to po diable dopiero 2-gi dzień po Walnym a
                  Ty już wszystko chcesz mieć.

                  smile
                  • zzrobert Re: A co Ty w gorącej wodzie kąpany czy klima 25.06.04, 16:08
                    na tematy drażliwe staram się dzisiaj nie rozmawiać.
                    Zwłaszcza po wczorajszej rozmowie z prawnikiem i innym zarządcą nieruchomości.
                  • mooj Re: A co Ty w gorącej wodzie kąpany czy klima 25.06.04, 16:13
                    uchwały podejmuje się NA walnym jak jest po to..
                    no mi obojetnie czy się spóźniam tylko 2 minuty na pociąg czy godzinę
                    ale ad rem - jak się domyślam plan gospodarczy na 2004 rok macie narzucony ,
                    przeglosowany czy jak tam sobie życzycie
                    pytanie czy JEST czy NIE JEST wydatek na ten cel pzreznaczony

                    jak na razie Towj przedmówca przyczynil się w taki sam sposób dopodniesienia
                    bezpieczenstwa jak i wszyscy
                    sta dargument "że jak matka z dzieckiem" kierowany powinien być do nas
                    wszystkich
                • brenya Re: POWIEM: 25.06.04, 16:08
                  Chyba nie posluchales mojej rady i nie przytulales wczoraj kota... wink

                  PS. Przepraszam za orta w moim wczesniejszym poscie (ale wstyd!).
                  • zzrobert Re: POWIEM: 25.06.04, 16:10
                    posłuchałem - stale słucham bo muszę (i chcę) inaczej by mnie zamęczyła.

                    Czy ja gdzieś nie powiedziałem prawdy?
                    Staram się być obiektywny i patrzeć na problem realistycznie.
                  • yigael Re: POWIEM: 25.06.04, 16:15
                    Orta? Ja tam widzę literówkę. Mnie się nader często zdarza zjadać literki w
                    pośpiechu.
                    • brenya Re: POWIEM: 25.06.04, 16:31
                      No fakt! Zwykla literowka przeciez smile Zjadlo sie... wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka