Dodaj do ulubionych

pytanie do właścicieli garaży

08.09.04, 08:47
Najpierw zadam pytanie a potem opowiem historię którą przeżyłam dziś na
naszym osiedlu

Co myślicie nt wyprowadzania psa do garażu celem załatwienia jego potrzeb
fizjologicznych?
Co myślicie o tym nawet gdy ekstrementy są sprzątane?
Bardzo jestem ciekawa odpowiedzi
Obserwuj wątek
    • aktywista13 Odpowiedź jest prosta. 08.09.04, 09:27
      Skandaliczne! Swoją drogą w klatce IV bud. A właściciel pieska (chyba o
      wdzięcznej nazwie Kiler - ale mogę się mylić) nie poczuwa się do obowiązku
      sprzątnięcia po pupilu, gdy ten nasika przy windzie...
    • przemek.c Re: pytanie do właścicieli garaży 08.09.04, 09:48
      zz_beatka napisała:

      > Najpierw zadam pytanie a potem opowiem historię którą przeżyłam dziś na
      > naszym osiedlu
      >
      > Co myślicie nt wyprowadzania psa do garażu celem załatwienia jego potrzeb
      > fizjologicznych?
      > Co myślicie o tym nawet gdy ekstrementy są sprzątane?
      > Bardzo jestem ciekawa odpowiedzi

      Boże... Czy u nas na osiedlu mieszkają AŻ TAKIE buraki???? :-o
      • zz_nowy Re: pytanie do właścicieli garaży 08.09.04, 10:51
        niestety.. mieszkają... tak ja np palący w windzie... i to w ciągu dnia... sory
        ale co ktoś taki sobie myśli?? co by było gdyby ktoś wsiadł do tej windy w
        której ten burak pali?? Nie wyobrażam sobie siebie...

        MAM POMYSŁA!!!! TROCHĘ ZAJMUJĘ SIĘ PROJEKTOWANIEM GRAFIKI. MOŻE ZRÓBMY TAKĄ
        SPOŁECZNĄ KAMPANIĘ - BURAKOM MÓWIMY STANOWCZE NIE. KUPI SIĘ BURAKA NA TARGU,
        ZROBI SIĘ FOTĘ - ZROBI SIĘ PLAKATY NP A3 - WYDRUKUJE SIĘ Z 5 SZTUK I
        POROZWIESZA NA DRZWIACH DO KLATEK... TAKA SPONTANICZNA AKCJA... DLA JAJ ... CO
        WY NA TO?
        • przemek.c Re: pytanie do właścicieli garaży 08.09.04, 10:55
          zz_nowy napisał:

          > niestety.. mieszkają... tak ja np palący w windzie... i to w ciągu dnia...
          sory
          >
          > ale co ktoś taki sobie myśli?? co by było gdyby ktoś wsiadł do tej windy w
          > której ten burak pali?? Nie wyobrażam sobie siebie...
          >
          > MAM POMYSŁA!!!! TROCHĘ ZAJMUJĘ SIĘ PROJEKTOWANIEM GRAFIKI. MOŻE ZRÓBMY TAKĄ
          > SPOŁECZNĄ KAMPANIĘ - BURAKOM MÓWIMY STANOWCZE NIE. KUPI SIĘ BURAKA NA TARGU,
          > ZROBI SIĘ FOTĘ - ZROBI SIĘ PLAKATY NP A3 - WYDRUKUJE SIĘ Z 5 SZTUK I
          > POROZWIESZA NA DRZWIACH DO KLATEK... TAKA SPONTANICZNA AKCJA... DLA JAJ ...
          CO
          > WY NA TO?

          Będzie "Alternatywy 4 1/2" - kręcone na ZZ... wink
        • zzrobert a nie lepiej prawdziwe zdjęcia tych mieszkających? 09.09.04, 09:54
          Po co domysły każdy woli wiedzieć o kim mowa. A i ochronie pomoże to w
          rugowaniu ich pomysłów.
      • rkozlo Re: pytanie do właścicieli garaży 08.09.04, 10:52
        No i gdzie są te pieniężne 'kary vidmo', które były wymienione w regulaminie
        osiedla przy zakupie mieszkań i którymi straszono na tablicy ogłoszeń za
        zabrudzanie klatek. Przecież z takimi ludźmi to można tylko pałką bo słowem do
        nich nie da się dotrzeć. Założę się że jeszcze nikomu takiej kary nie wlepiono
        ( i pewnie się nie wlepi) a ludziska zdążyli się jeż rozbestwić.
        • mooj Re: pytanie do właścicieli garaży 08.09.04, 10:57
          a gdzie dowody?
          chciałbyś żeby administracja mogła karać na podstawie postów?
          • grzegorz_zz Re: pytanie do właścicieli garaży 08.09.04, 11:04
            Przy klatce 1 i 2 w B jest winda dla wozkow. Jest tu zakaz przewozu ciezkich
            rzeczy (pralek lodowek itp.). Jak zwrocilem uwage robotnikom, ze wlasciciel
            mieszkania do ktorego wnosza pralke zaplaci 1000 PLN i poprosilem o nr
            mieszkania, to zaraz zmiekli i sie przemeczyli po schodach.
            Trzeba byc niestety konsekwentym w zwracaniu uwagi.
            A co do palenia w windzie to ja jedynie zauwazylem robotnikow, ktorzy tak
            robili. Ale bylo to rok temu. Teraz tez zdarza sie balagan. Ale przynajmniej nie
            smierdzi.
            • zz_beatka Re: pytanie do właścicieli garaży 08.09.04, 13:02
              Bardzo dobrze sąsiedzie, tylko aktywnie reagując zniwelujemy tego typu - nazwę
              to - ekscesy
          • zz_beatka Re: pytanie do właścicieli garaży 08.09.04, 13:01
            w tym przypadku świadkiem była też pani sprzątająca..Cóż sprzątnięte zostało
            coś co wcale nie powinno być miejsca gdyby pies nie biegał a został poprostu
            wyprowadzony na zewnątrz.
            • zzdorka Re: pytanie do właścicieli garaży 09.09.04, 09:26
              Zadziwia mnie jedno. Jesli wlasciciele psiakow sa na tyle leniwi, zeby wyjsc
              poza osiedle, to dlaczego w ogole wychodza z domow? A zrobcie sobie kochani w
              domku kacik do oddawania stolca psiego i bedzie pieknie.
              • aktywista13 Re: pytanie do właścicieli garaży 09.09.04, 09:33
                Powtórzę jeszcze raz nikomu - poza Bolińskim - nie chciało się latać i
                prostować takie sprawy. Jego PR na nas podziałał przy zakupie mieszkań
                (przynajmniej na część) i teraz zostało "samo życie"(((
              • zzrobert łatwiej uchylić drzwi na klatkę 09.09.04, 09:58
                tylko trzeba nauczyć zwierzaka by nie srał na wyieraczkę swoich "państwa".
            • zzrobert biegał bez smyczy? na terenie osiedla? 09.09.04, 09:57
              bezpański pies!!! Nie wyłapujecie takich?

              W najmniej pechowej wersji skoczy na kogoś idącego do pracy by się przywitać i
              ubranie albo do kosza albo do prania. Spóźnienie do pracy gwarantowane i szef
              da po kieszeni.
              • zlote_dziecie wypraszam sobie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.09.04, 16:53
                przepraszam bardzo, moge być nie miła.
                To był mój pies, a Pani nie powinna nagłaśniać całej sprawy, bo nawet nie wie
                pani jak to wszystko było. Byłam z Borą na spacerze, poza osiedlem co moze
                potwierdzić ochrona. Łaziłam z nią ponad 15 minut co treż może potwierdzić
                ochrona. Byłam z nią poza osiedlem, specjalnie by zrobiła tą cholerną kupę. Nie
                chciała zrobić to wróciłam do domu a ze byłam rowerem co tez moze ochrona i
                pani sprzątaczka potwierdzić, więc wrociłam przez garaż, bo zawsze trak robie.
                Nie bede targać cięzkiego roweu po schodach, tym bardziej ze zostawiam rower w
                garażu, przypięty do ściany. Psa spuściłam, bo myślałam ze nic nie narobi.Miała
                wystarczająco dużo czasu na dworze. To nie moja wina, ze załatwiła sie w
                garażu. Od razy posprzątałam, jak sama Pani widziała. Niech Pani pilnuje
                swojego nosa, a nie pilnuje innych nie znając całej sytuacji. Pozdrawiam
                • zzrobert ja też wypraszam sobie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 10.09.04, 09:28
                  Psa puściłaś? Więc co sobie wypraszasz? że nasrał?
    • brenya Re: pytanie do właścicieli garaży 09.09.04, 18:02
      Kochani. Przeciez kazdemu sie moze zdarzyc! Czasem i dzieci robia kupe do
      piaskownicy. Kupa zostala sprzatnieta, wiec w sumie nic sie nie stalo. To, ze
      zdazylo sie raz nie oznacza, ze wszyscy zawsze beda tak robic. Wiec bez sensu
      jest denerwowac sie od razu. Naprawde. Spokojnie.

      Moj kot wczoraj zagryzl ptaka sad Caly czas drze, ze na progu mego domu zjawi
      sie policja. Zaczynam sie bac tego osiedla. Czasem robimy cos glupiego, albo
      nasze dzieci, albo zwierzeta. Ja na szczescie jestem ubezpieczona od takich
      wypadkow, ale inna sprawa, ze ludzie tez powinni byc bardziej wyrozumiali -
      czasem po prostu sie zdaza...

      Niedawno w Rzeczpospolitej czytalam swietny artykul o osiedlu na Kabatach gdzie
      ludzie zglaszaja do administracji skargi typu: fontanna za glosno szumi...

      Blagam, nie stawajmy sie takim osiedlem.
      • zzdorka Fontanna, powiadasz? 09.09.04, 19:00
        He he. Czyli sa gorsze osiedla?? ;DDD
      • zlote_dziecie Re: pytanie do właścicieli garaży 09.09.04, 20:47
        Najgorsze jest to ze Pani ZZBeatka doskonale widziała jak sprzątam kupę i nie
        raczyła mi zwrócić uwagi, tylko za plecami gada na mnie. Niech żyje złośliwość.
        Pozdrawiam
      • zzja Re: pytanie do właścicieli garaży 09.09.04, 21:01
        Beatko
        Napisalas, ze pies zostal celowo wprowadzony do garazu, aby go zanieczyscic.
        Zlote Dziecie zarzuca Ci klamstwo.
        Jesli nie odpowiesz - stracisz twarz.
        Pozdrawiam
        • zz_beatka Re: pytanie do właścicieli garaży 10.09.04, 08:32
          zzja napisał:

          > Beatko
          > Napisalas, ze pies zostal celowo wprowadzony do garazu, aby go zanieczyscic.
          > Zlote Dziecie zarzuca Ci klamstwo.
          > Jesli nie odpowiesz - stracisz twarz.
          > Pozdrawiam

          Nie stracę twarzy bo psy nie raz widziałam biegające po mojej części garażu.

          Nie raz leżała też kupa - wyschnięta zepchnięta do kąta. Rozmawiałam o tym z
          Zarządcą na początku lipca br.

          A jak było złote dziecię to podam też swoją wersję.

          Po pierwsze nigdzie nie napisałam że celowo wyprowadziłaś właśnie Ty.
          Po drugie pies biegał luzem po garażu, czy był na spacerze czy nie nie powinien
          biegać tam spuszczony.

          Ja byłam ubrana na biało (nie wiem czy zauważyłaś to ) a psa zawołałaś na mój
          krzyk gdy zaczął na mnie skakać. Skakał tak, że mógł porysować samochód. Gdy
          odsunęłam się od samochodu cofająć do tyłu naraziłam na ubrudzenie białe
          spodnie, białą bluzkę i bardzo jasny płaszcz.
          Pomijam fakt, że przestraszyłam się gdy suka wyskoczyła nagle zza ściany.
          Pomijam też to, że smród psiego gówna czułam jeszcze przez pół dnia.

          Uwielbiam tych co lubią oceniać nie poznając faktów. Oraz bronić tych których
          tak naprawdę nie znają.

          Co złote dziecie robisz rano ok ( 6 -7 )w budce ochrony? Widziałam Cię tam już
          3 razy. Czytałaś może kartki na klatce, że nikt nie powinien tam wchodzić?
      • zzrobert dowiedz się ile już takich "kup" było w garażu. 10.09.04, 09:29
        i ile wyschło ze starości.
        • brenya Re: dowiedz się ile już takich "kup" było w garaż 10.09.04, 10:58
          A Ty masz dowod, ze to zawsze ta sama osoba? W dodatku ta, ktora osobiscie
          wyjasnila sprawe na forum i opisala jak bylo? Jej kupa nie wyschla ze starosci
          wiec o co Ci chodzi? Nie ma to jak generalizacja i osadzenie konkretnej osoby,
          chocby sie nie mialo najmniejszego pojecia co tak naprawde sie zdarzylo...

          Naprawde tak Cie to kreci?

          • zzrobert czy ja pisałem że to zawsze była ta osoba? 10.09.04, 13:00
            Oceniałem problem. Tak samo jak pisząc o samochodach nie podaję konkretnej
            rejestracji (bo ten miał pecha mi się trafić).
            Chyba że tak wolisz to mogę się zmusić i podawać.
            • brenya Re: czy ja pisałem że to zawsze była ta osoba? 10.09.04, 14:03
              To przeczytaj jeszcze raz wypowiedzi. Ty sie nawet tej kupy nie czepiles! Ty
              sie czepiles, ze pies biegal bez smyczy. Chlopie. My tu o kupie rozprawiamy, a
              nie o puszczaniu psow luzem - na smyczy, czy bez pies i tak kupe by zrobil.
              Wiec sie zastanow jakich argumentow uzywasz i czy sa one adekwatne.

              Dziewczyna zbiera ciegi za wszystkie wyschniete bobki, a Ty wyjezdzasz, ni z
              gruszki ni z pietruszki, ze pies latal bez smyczy. No litosci prosze... Nie ma
              jak celny argument.

              Nawet jezeli to zle ze biegal bez smyczy to nie powod jeszcze, zeby tak na
              dziewczyne grzmiec.
              • zzrobert No pięknie 10.09.04, 14:09
                czy Ty czytasz swoje posty? Wiesz na co odpisujesz i co zarzucasz?
                • brenya Re: No pięknie 10.09.04, 14:20
                  Ja nic nikomu nie zarzucam.

                  Mowie - odczepcie sie dzieczyny, bo, jak mowi zdazylo sie jej to pierwszy raz -
                  wysnuwanie z tego spiskowej teorii dziejow jest dziecinne.

                  Ty na to - ale jest mnostwo wyschnietych gowien. Ja sie pytam? A co to ma do
                  tej dziewczyny? Ona zostawila jedno. Ty na to: tak - moze jej medal dac, bo ja
                  tylko raz przylapali. No sorry, ale jezeli tak stawiasz sprawe to nie potrafie
                  na to odpowiedziec.

                  Albo mowisz - ale pies biegal bez smyczy. Ja sie pytam? A co to ma do rzeczy.

                  Itd. itp.

                  Po prostu nie potrafie zrozumiec dlaczego na podstawie jednego zdarzenia Ty
                  przypisujesz dziewczynie wszystkie gowna na osiedlu i w dodatku, ni z tego ni z
                  owego, podnosisz kwestie psa bez smyczy.
                  • zzrobert jak widzę ja nie potrafię Ci wyjaśnić masz tu link 10.09.04, 14:53
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10541&w=15577743&a=15655532
                    • brenya Re: jak widzę ja nie potrafię Ci wyjaśnić masz tu 10.09.04, 16:35
                      To Ty chyba nie rozumiesz co ja do Ciebie mowie.

                      Kupa zostala sprzatnieta czy nie? To czego sie czepiasz? Biegania psa bez
                      smyczy? Jak tak to zaloz oddzielny watek na to, a nie z biegania bez smyczy
                      wysnuwasz wniosek, ze wszystkie kupy naleza do psa Zlotego Dziecia. I w dodatku
                      nie sa sprzatane.

                      PS. Czy ja przypadkiem nie prowadzilam dyskusji z Toba na temat regulaminu? Bo
                      logika wypowiedzi jest rownie porazajaca...
              • przemek.c Re: czy ja pisałem że to zawsze była ta osoba? 10.09.04, 14:43
                brenya napisała:

                > To przeczytaj jeszcze raz wypowiedzi. Ty sie nawet tej kupy nie czepiles! Ty
                > sie czepiles, ze pies biegal bez smyczy. Chlopie. My tu o kupie rozprawiamy,
                a
                > nie o puszczaniu psow luzem - na smyczy, czy bez pies i tak kupe by zrobil.
                > Wiec sie zastanow jakich argumentow uzywasz i czy sa one adekwatne.
                >
                > Dziewczyna zbiera ciegi za wszystkie wyschniete bobki, a Ty wyjezdzasz, ni z
                > gruszki ni z pietruszki, ze pies latal bez smyczy. No litosci prosze... Nie
                ma
                > jak celny argument.
                >
                > Nawet jezeli to zle ze biegal bez smyczy to nie powod jeszcze, zeby tak na
                > dziewczyne grzmiec.


                Hmm... Nie rozumiem jednego. Powinno się (A) sprzątać po psie prowadzonym na
                smyczy (B). A nie wyklucza B. Jestem przeciwny zarówno pozostawianiu
                niesprzątniętych gówien, jak i puszczaniu psów luzem.
    • nobullshit Re: pytanie do właścicieli garaży 09.09.04, 21:02
      Nie wiem, jak było, ale Złote Dziecię sprawia wrażenie Dzięcięcia
      całkiem Rozsądnego oraz Uprzejmego.
      • zzja Re: pytanie do właścicieli garaży 09.09.04, 21:16
        nobullshit napisała:

        > Nie wiem, jak było, ale Złote Dziecię sprawia wrażenie Dzięcięcia
        > całkiem Rozsądnego oraz Uprzejmego.
        Na mnie akurat nie sprawia wrazenia ani Rozsadnego, ani Uprzejmego, ale
        W*.*wionego, ale to akurat nie ma nic do rzeczy. Natomiast konkretna osoba,
        CZLONEK KR B rzuca oto publicznie oskarzenie, ktore okazuje sie podlym
        oszczerstwem. I nikt nie widzi w tym niczego zdroznego?
        • nobullshit Re: pytanie do właścicieli garaży 10.09.04, 01:41
          zzja napisał:

          > nobullshit napisała:
          >
          > > Nie wiem, jak było, ale Złote Dziecię sprawia wrażenie Dzięcięcia
          > > całkiem Rozsądnego oraz Uprzejmego.

          > Na mnie akurat nie sprawia wrazenia ani Rozsadnego, ani Uprzejmego, ale
          > W*.*wionego,

          Miałam na myśli jej posty, które mimo wk...ienia są bardziej wyważone
          niż posty niektórych dorosłych. A jeśli będziemy naszą "złotą młodzież"
          tępić zbiorowo, z góry i na wyrost, to się na nas zemści.


          • zzdorka Re: pytanie do właścicieli garaży 10.09.04, 09:37
            nobullshit napisała:

            > A jeśli będziemy naszą "złotą młodzież"
            > tępić zbiorowo, z góry i na wyrost, to się na nas zemści.

            No pliiiiis. Ide kopac bunkier ze strachu.

            Mialam sie cholender nie wypowiadac bo ani garazu nie mam, ani psow, ani tez
            ich nie widze. Nie wiem nawet jak wygladaja opisywane osoby czy psiaki. Ale
            zadziwia mnie fakt, ze nie do konca czesc osob rozumie na czym ma polegac
            polemika. Wypowiada sie jedna osoba, potem druga. Mamy obie wersje a kazdy
            wnioski wysnuwa sam.

            Nie obraz sie Zlote dziecie, ale po raz kolejny twoja wypowiedz mnie zaskakuje.
            Przedstawilas swoja opinie - bardzo sie ciesze. Kazdy sobie wyklarowal zdanie
            na przedstawiony temat. Nikt nie pisze tu tylko po to, zeby cie personalnie
            nawyzywac czy skrzywdzic. A ty zachowujesz sie jak 5-latek, ktoremu zabrano
            resoraka. Po raz kolejny tupnelas nozka i histerycznie sie zegnasz ze
            wszystkimi. Nie namawiam cie do pozostania na forum, bo to twoj wybor. Ale
            potrzebne na tym forum jest zdanie kazdego mieszkanca. To nie jest jakas klika
            zgredow. Kazdy ma prawo do swojego zdania i nie widze powodu, zeby
            histeryzowac, bo nie podoba mi sie wypowiedz kogos tam. Troche to niepowazne.

            A co do garazy, to nie mam zdania. Nie parkuje tak samochodu to sobie daruje.

            Pozdrowka.
        • zzrobert oszczerstwo? 10.09.04, 09:32
          tzn pies nie biegał bez smyczy
          nie nasrał w garażu.
          a Lenin żyje.
          • brenya Re: oszczerstwo? 10.09.04, 10:55
            ZZrobercie. Na Boga! Nie zachowuj sie jak 12latek!

            Zdazylo sie dziewczynie raz - osobiscie wyjasnila. Kazdemu sie moze zdazyc.

            Dlaczego ziejesz taka zjadliwoscia? Tobie nigdy nie zdazylo sie cos zbroic
            przypadkiem??? Napisz pare rzeczowych slow, przedstaw swoja wersje - a nie
            grzmisz jak Liga Polskich Rodzin! Opanuj sie czlowieku.

            A moze chcialbys, aby inni wzieli Cie pod lupe i policzyli Twoje grzeszki? Moze
            skaczmy sobie wzajemnie do gardel, podgladajmy sie, sledzmy, napuszczajmy na
            siebie na wzajem. To jest na pewno sto razy bardziej kulturalne niz przypadkowa
            kupa w garazu...
            • zz_beatka Re: oszczerstwo? 10.09.04, 11:06
              Wiesz Brenyu ja przynajmniej raz w tygodniu widzę biegającego tam psa luzem.
              A kilka razy bawiły się tam dwa.
              W pobliżu mojego miejsca od kilku dni walają się wyschnięte bobki. (nie po raz
              pierwszy zresztą, w lipcu jakaśwyschnięta kupa była przez właścicieli miesc
              przesuwana z mijesca na miejsce do czasu gdy pokazałam jąnaszemu Zarządcy).

              I jeśli widzę kogoś sprzątającego a później pies (obśliniony z brudnymi,
              mokrymi łapami) zaczyna na mnie skakać.
              To co innego można sobie pomyśleć.
              • yigael Pies + garaż = niedobrze pies 10.09.04, 11:59
                Ja nie o kupach. Sprzątniętych czy wyschnietych. Ale: garaż jest ciasny, słabo
                oświetlony i dla samochodów. Sam fakt spuszczenia psa w garażu jest karygodny.
                Garaż nie jest miejscem do biegania dla psów. Kropka. Mogę dyskutować o
                spuszczonym piesku na chodniku czy trawie ale w garażu?
              • brenya Re: oszczerstwo? 10.09.04, 12:11
                Beatko. Ja rozumiem dwie strony "konfliktu". Ty opisalas zjawisko nagminne, bo
                widzisz zeschniete bobki i bawiace sie psy. I masz racje. To jest brak kultury.

                Niemniej jednak Zlote Dziecko przedstawila swoja wersje wydarzen, wg, ktorej
                zdazylo sie jej to raz i od razu uprzatnela. Ja wierze Wam obu. Nie uwazam po
                prostu, ze Zlote Dziecko, jezeli mowi prawde (a mam podstawy wierzyc jej tak
                samo jak Tobie) musi zbierac ciegi za wszystkich niewychowanych mieszkancow
                osiedla. Zle sie stalo, ze zbiegiem okolicznosci mogloby sie wydawac, ze
                opisujesz tylko jej zachowania - nic dziwnego, ze dziewczyna sie obrazila. Ale
                wiem, ze nie to mialas na mysli i ona tez to powinna zrozumiec.

                Natomiast sposob wypowiedz ZZRoberta mnie razi. Jest nieadekwatny do sytuacji.

                Ale dalej sie nie wypowiadam, bo nie znam sytuacji dokladnie.
                • zzrobert Re: oszczerstwo? 10.09.04, 13:07
                  tia bo nie należy opisywać Złotego Dziecka bo ona biedna miała pecha i
                  została "przyłapana" za to wszyscy inni nie. Tak daj jej medal.
                  • brenya Re: oszczerstwo? 10.09.04, 14:04
                    Poczekamy az Ty bedziesz mial pecha...

                    Proponuje - zacznij sie bac, bo lekko nie bedzie.
            • zzrobert Breniu masz wybiórczą pamięć 10.09.04, 13:04
              Przez poprzednim walnym zebraniem także naskoczyłaś na mnie że się czepiam
              m.in. zarządcy. Za to na walnym sama naskoczyłaś na niego, niedawno podobnie
              cudze słowa wkładasz sobie w usta i jesteś jedyną sprawiedliwą.
              Ok baw się w piaskownicy sama ja wychodzę.
              Od tej pory będe się tylko naśmiewał z wpadek.


              ps. powiedz, powiedz chętnie się dowiem i wyjaśnię jak jest naprawdę lub
              poprawię.
              • brenya Re: Breniu masz wybiórczą pamięć 10.09.04, 13:58
                O zarzadcy zdanie zmienilam. Mam do tego prawo.

                Natomiast Ty zwroc uwage na ton swoich wypowiedzi, na czepialstwo graniczace z
                dewocja, na rozdmuchiwanie kazdej jednej pierdoly do granic absurdu. Pieniacz
                jestes i tyle. Czepiasz sie rzeczy nieistotnych, blachych i wydaje Ci sie, ze
                odkrywasz Ameryke bo podnosisz raban jak przekupka na odpuscie. Sam bez
                grzechu, innym nie dajesz prawa do bledu - a co jezeli Zlote Dziewcze mowi
                prawde? Nie przyszlo Ci to do glowy? Ludzie nie sa idealni, nie sa czarno-
                biali. Pewnego dnia ktos przyczepi sie do Ciebie, oceniajac Cie po pozorach gdy
                np. Twoje dziecko zsika sie do piaskownicy, albo peknie Ci miska olejowa i
                zostawisz w garazu olbrzymia plame oleju - a Tobie sie dostanie za wszystko i
                za wszystkich. Ciekawe jak sie wtedy poczujesz Panie Porzadnicki.
                • zzrobert I odszczekałaś swoje wcześniejsze pretensje 10.09.04, 14:06
                  do innych?

                  Ja nie mówię że Złote Dziecię nie ma racji. To samo Złote Dzieice przyznało że
                  było właśnie tak że jej pies biegał ze smyczy i kagańca po garażu i nasrał. Na
                  forum zwrócono uwage że to niestosowne na co Złote Dziecie zaczęło walczyć.
                  A wystarczyło przyznać rację i pomyśleć. Faktycznie garaż to dobry wybieg dla
                  zwierząt.

                  Złam przepisy i kłuć się potem z policjantem i poszkodowanym w wypadku. Na
                  pewno wyjdzie Ci na zdrowie.

                  Pęknie mi miska olejowa? To często pękają te miski w garażu wink
                  Też mam OC smile

                  Masz rację nie należy piętnować ani tym bardziej karać bo to tylko pechowiec
                  był innym się upiekło.
                  • brenya Re: I odszczekałaś swoje wcześniejsze pretensje 10.09.04, 14:26
                    O czym Ty mowisz - jakie odszczekiwanie. Nie przypominam sobie, zebym tu
                    kiedykolwiek szczekala. I nie bawi mnie juz wcale ta dziecinna rozmowa z Toba.

                    > Ja nie mówię że Złote Dziecię nie ma racji. To samo Złote Dzieice przyznało
                    że
                    > było właśnie tak że jej pies biegał ze smyczy i kagańca po garażu i nasrał.
                    Na
                    > forum zwrócono uwage że to niestosowne na co Złote Dziecie zaczęło walczyć.
                    > A wystarczyło przyznać rację i pomyśleć. Faktycznie garaż to dobry wybieg dla
                    > zwierząt.

                    Nie zrozumiales w takim razie w ogole dyskusji. Sytuacja Zlotego Dzieciecia
                    zostala opisana i mogla sprawiac wrazenie opisu notorycznych zachowan
                    mieszkancow. Potem nastapil stek wyzwisk od burakow, chamow i prostakow.
                    Dziewczyna, poniewaz opisana sytuacja jej dotyczyla, zdenerwowala sie i
                    wyjasnila, ze byl to przypadek, zdazylo sie raz. Nie usprawieliwia to jej
                    pietnowania i wyzywania od burakow. Dziecie przyznalo racje - przeciez nie
                    napisalo, ze pies nie nasral. Przez przypadek. A to sie zdazyc moze kazdemu.

                    Ja bym tez sie zdenerwowala.

                    > Masz rację nie należy piętnować ani tym bardziej karać bo to tylko pechowiec
                    > był innym się upiekło.

                    Wlasnie.
                    • zzrobert Bez komentarza 10.09.04, 14:55
                      brenya napisała:
                      > > Masz rację nie należy piętnować ani tym bardziej karać bo to tylko pechow
                      > iec
                      > > był innym się upiekło.
                      >
                      > Wlasnie.
                • przemek.c Re: Breniu masz wybiórczą pamięć 10.09.04, 15:04
                  brenya napisała:

                  > O zarzadcy zdanie zmienilam. Mam do tego prawo.
                  >
                  > Natomiast Ty zwroc uwage na ton swoich wypowiedzi, na czepialstwo graniczace
                  z
                  > dewocja, na rozdmuchiwanie kazdej jednej pierdoly do granic absurdu. Pieniacz
                  > jestes i tyle. Czepiasz sie rzeczy nieistotnych, blachych i wydaje Ci sie, ze
                  > odkrywasz Ameryke bo podnosisz raban jak przekupka na odpuscie. Sam bez
                  > grzechu, innym nie dajesz prawa do bledu - a co jezeli Zlote Dziewcze mowi
                  > prawde? Nie przyszlo Ci to do glowy? Ludzie nie sa idealni, nie sa czarno-
                  > biali. Pewnego dnia ktos przyczepi sie do Ciebie, oceniajac Cie po pozorach
                  gdy
                  >
                  > np. Twoje dziecko zsika sie do piaskownicy, albo peknie Ci miska olejowa i
                  > zostawisz w garazu olbrzymia plame oleju - a Tobie sie dostanie za wszystko i
                  > za wszystkich. Ciekawe jak sie wtedy poczujesz Panie Porzadnicki

                  Eeeee... Brenyo, tu wystarczy coś mimochodem zauważyć, a każdy kto to przeczyta
                  od razu naskoczy na Ciebie, jakbyś była sprawczynią tego burdelu. Wystarczyło
                  przecież, że zauważyłem, że nasze osiedle nie jest "strefą zamieszkania", co
                  jasno określa kwestię pierwszeństwa samochody vs. piesi i przez wszystkich
                  forumowiczów zostałem automatycznie wzięty za jednego z szaleńców, którzy na
                  osiedlu kładą cegłę na pedał gazu, włączają wycieraczki i urządzają sobie
                  rajdy. Taka mentalność. Aż się prosi zacytować "modlitwę Polaka" z "dnia świra":

                  "Gdy wieczorne wstają zorze,
                  Zanim głowę do snu złożę,
                  Modlitwę swoją zanoszę
                  Bogu, Ojcu i Synowi
                  Dopierd**lcie sąsiadowi
                  Dla siebie o nic nie wnoszę,
                  Tylko mu dosrajcie, proszę..."

                  I tak dalej i tym podobne...
                  • zzrobert właśnie tak Panie (też kociarzu) 10.09.04, 15:10
                    Dlatego ujęło mnie jak Breni kotka miałby zjeść mi wędlinę z kanapki smile)))))))
                    to chyba ze spadochronem tu dotrze.

                    Nie należy wszystkiego brać osobiście do siebie.
                    • brenya Re: właśnie tak Panie (też kociarzu) 10.09.04, 16:32
                      Balam sie wczoraj, ze wejde na forum i zobacze watek pt.

                      "Drodzy sasiedzi, co sadzicie o puszczaniu swoich kotow na taras, po to aby
                      zezarly mieszkajace tam wroble..."

                      Na szczescie nie bylo takowego. Ale to chyba tylko dlatego, ze nikt nie widzial
                      zajscia tj. mnie biegajacej po tarasie w pizamie, goniacej kota pozerajacego
                      tego wrobla (a moze to nie byl wrobel?). Wierzcie, albo nie, ale czulam sie jak
                      mala dziewczynka w przedszkolu - balam sie, ze jak tylko wyjde na ulice to
                      zaraz mnie ktorys z mieszkancow rozszarpie, albo wyzwie od burakow sad

                      Dlatego rozumiem, ze Zlote Diecie mogla tez tak sie czuc po tym jak jej pies
                      nasral w garazu - przez przypadek.
                      • yigael Re: właśnie tak Panie (też kociarzu) 10.09.04, 16:44
                        Brenya za bieganie w negliżu po tarasie obsobaczenie? Raczej brawa i prośby o
                        bis. Możesz się po takiej ekstrawagancji spodziewać ptasich trucheł
                        podrzucanych Ci pod balkon na wabia dla kota przez okoliczną publiczność smile
                        A że kot łowny to w sumie powód do dumy.
                        • brenya Re: właśnie tak Panie (też kociarzu) 10.09.04, 16:53
                          yigael napisał:

                          > Brenya za bieganie w negliżu po tarasie obsobaczenie? Raczej brawa i prośby o
                          > bis.

                          No az taka powabna to nie jestem... smile)
                          • zlote_dziecie O rany! 10.09.04, 17:18
                            O Rany! Tyle piszecie, że zanim wszystkie posty przeczytam to mija pół godziny.
                            Zazwyczaj zapominam co miałam napisać. Popierwsze przyznam racje dorce. Z tym
                            źegnaniem troche przesdziłam, ale po prostu byłam bardzo .... Co byście zrobili
                            gdybyście weszli na forum i zobaczyli te wszystkie wyzwiska wiedząc, że was to
                            dotyczy? Po drugie. Szczerze mówiąc nie wierze by Bora na kogoś skakała, bo ona
                            tego nigdy nie robi chyba zer kogoś wyjątkowo lubi, z z Panią nie ma az tak
                            dobrego kontaktu, chyba ze ja o czyms nie wiem. Ale niestety nie widziałam
                            zdarzenia tylko usłyszałam krzyk bym zabrała psa, wiec nie moge mówić ze na
                            pewno sie to nie zdarzyło. Jeśli to prawda to przepraszam Panią. Mój błąd. A co
                            do kupy to był to pierwszy i ostatni raz. Acha co do biegania psów po garażu to
                            jest to prawda. Dwa lub trzy razy były tam dwa psy, ale na pewno nie narobiły,
                            bo sprawdziliśmy potem garaż. Tak po za tym to były tam dlatego ze na spacerze
                            z psem kilka razy mi sie rower zepsuł, wiec go naprawialismy w garażu. Bora
                            sama bywa w garażu codziennie, ale tylko dlatego, ze ja jeżdze rowerem do
                            sklepu po bułki i biore ze sobą psa, a w mojej klatce nie ma podjazdu bym,
                            mogła wjechać. Dlatego chodze garażem. Chyba to wszystko chciałam napisać. I na
                            przyszłość. Błagam piszcie mniej!!!!!! Za dużo czasu mi zajmuje czytanie
                            wszystkiego!!!!!!!
                            • zlote_dziecie Co do budki ochrony i psa latającego bez smyczy. 10.09.04, 17:21
                              Nie macie co pisać, bo nie ma wyraźnego zakazu. Nikomu z ochrony nie
                              przeszkadza moja obecnośc, a nie przesiaduje tam godzinami tylko wpadam na 5
                              minut. Najwyraźniej nie ma Pani co robić skoro o takie rzeczy sie czepia!! Jest
                              napisane ze PROSI SIE o nieprzebywanie tam. A co do latającego psa bez smyczy.
                              Lata, latał i bedzie latał. Tylko tutaj moge ją spuścić ze smyczy i robie to
                              wieczorem za blokiem gdzie nikomu nie przeszkadz i nikt mnie nie zmusi bym
                              robiła inaczej!!!!
                              • przemek.c Re: Co do budki ochrony i psa latającego bez smyc 12.09.04, 23:56
                                zlote_dziecie napisała:

                                > Nie macie co pisać, bo nie ma wyraźnego zakazu. Nikomu z ochrony nie
                                > przeszkadza moja obecnośc, a nie przesiaduje tam godzinami tylko wpadam na 5
                                > minut. Najwyraźniej nie ma Pani co robić skoro o takie rzeczy sie czepia!!
                                Jest
                                >
                                > napisane ze PROSI SIE o nieprzebywanie tam. A co do latającego psa bez
                                smyczy.
                                > Lata, latał i bedzie latał. Tylko tutaj moge ją spuścić ze smyczy i robie to
                                > wieczorem za blokiem gdzie nikomu nie przeszkadz i nikt mnie nie zmusi bym
                                > robiła inaczej!!!!

                                Obawiam się, droga młoda sąsiadko, że to nie jest takie proste. Właściciel psa
                                ma obowiązek prowadzać go na smyczy. Dlaczego? Bo taki jest przepis i wymogi
                                bezpieczeństwa. Na to JEST zakaz - zarówno w prawie, jak i w "przepisach
                                osiedlowych".

                                Wyobraź sobie, że będę miał zachciankę, by zacząć po osiedlu jeździć samochodem
                                50-80 km/h. Nie wolno mi? Ano wolno - w równym stopniu, co Tobie wyprowadzać
                                psa luzem. I też mogę się tłumaczyć, że mi wolno, bo jestem dobrym kierowcą,
                                mam dobry refleks, sprawne hamulce i nigdy nikogo nie przejechałem. Do czasu,
                                Złote Dziecię, do czasu. Dlatego proponuję zadbać, by "Polak mądr był PRZED
                                szkodą" i... prowadzał pieska na smyczy.
                                • zzrobert Re: Co do budki ochrony i psa latającego bez smyc 14.09.04, 15:54
                                  miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2281913.html
                              • xmanteam Re: Co do budki ochrony i psa latającego bez smyc 01.10.04, 09:26
                                pamiętaj o jednym: spuszczanie psa ze smyczy to teraz 250 PLN kary, jeżeli po
                                nim nie sprzątniesz to 500 PLN. wystarczy zdjęcie aparatem lub z kamery i już
                                nie będziesz się tak przemądrzała....to tyle
                              • wojbud Re: Co do budki ochrony i psa latającego bez smyc 01.10.04, 10:12
                                A mnie przeszkadza. I jak rozjadę go wyjeżdżając np. z garażu to nie moja
                                wina...
                                • zlote_dziecie Re: Co do budki ochrony i psa latającego bez smyc 01.10.04, 17:32
                                  przecież mówie że ją spuszczam za blokiem!!! tam neiu mna garażów i ludzi, a co
                                  do grzywny, to o ile sie ni emyle ZZ to teren prywatny, a na terenie prywatnym
                                  moge spuścić psa...podobno...
                                  • mooj Re: Co do budki ochrony i psa latającego bez smyc 01.10.04, 19:41
                                    tak -na swoim prywatnym
                                    na ZZ formalnie nie możesz, nieformalnie -sama wiesz
                                    ale teraz będziesz wiedziała że robisz to nieformalnie (tak naprawde
                                    bezprawnie ale uzyjmy tej formy łagodniejszej)
                                    nikt z ochrony ci o tym nie powiedział ?
                                    znaczy się nie wypełniają obowiązków
                                    cbdo
                                    smile))))
                                    • zlote_dziecie Re: Co do budki ochrony i psa latającego bez smyc 01.10.04, 23:25
                                      Ja dobrze wiem, że robie to bezprawnie i sie nie bede z nikim kłócić. Chciałam
                                      tylko zauważyć, że o tej porze i w tym miejscu nikomu to nie powino
                                      przeszkadzać, a ochrona wypełnia swoje obowiązki w miarę możliwości.
                            • nobullshit Re: O rany! 10.09.04, 19:24
                              I na przyszłość. Błagam piszcie mniej!!!!!! Za dużo czasu mi zajmuje czytanie
                              > wszystkiego!!!!!!!

                              Dzięcię lube, masz więcej rozsądku (i lepiej znasz ortografię) niż wielu
                              dorosłych. Tylko się nie rozbisurmań po pochwałach, trzymam za słowo:
                              żadnych psich kup w garażach i niech pies nie skacze na ludzi (Ty wiesz,
                              że nic im nie zrobi, ale oni nie).
                              • zlote_dziecie Re: O rany! 10.09.04, 20:24
                                A wiesz jak sie fajnie czuje po tych pochwałach?big_grin Ja pilnuje Borki by nie
                                skakała na ludzi i jestem prawie pewna, że ona skacze tylko i wyłącznie na
                                ludzi których lubi, a oni wiedzą ze ona nic ie zrobi. Na obcych nie zwraca
                                uwagi chyba ze ją ktoś zaczepi. Wtedy sie łasi i merda ogonem. Ona jest jeszcze
                                młodziutkabig_grin Pozdrawiam.
                                • przemek.c Re: O rany! 12.09.04, 19:04
                                  zlote_dziecie napisała:

                                  > A wiesz jak sie fajnie czuje po tych pochwałach?big_grin Ja pilnuje Borki by nie
                                  > skakała na ludzi i jestem prawie pewna, że ona skacze tylko i wyłącznie na
                                  > ludzi których lubi, a oni wiedzą ze ona nic ie zrobi. Na obcych nie zwraca
                                  > uwagi chyba ze ją ktoś zaczepi. Wtedy sie łasi i merda ogonem. Ona jest
                                  jeszcze
                                  >
                                  > młodziutkabig_grin Pozdrawiam.

                                  Złote Dziecię, rzecz nie w tym, kogo lubi pies i vice versa. Rzecz w trzymaniu
                                  psa na smyczy i basta. Sam lubię zwierzaki, ale gdy pewnego razu jakiś
                                  towarzyski pies wytarł w moje ubranie swoje ubłocone łapy i obśliniony pysk,
                                  miałem ochotę zrobić krzywdę zarówno jemu, jak i (chociaż może PRZEDE
                                  WSZYSTKIM) właścicielce, która rozanielona patrzyła na swoją pociechę, nie
                                  kiwnąwszy palcem, by ją zdjąc z mojego ubrania. uncertain
                                  • zlote_dziecie Re: O rany! 30.09.04, 17:17
                                    znowu powrót do tematu....
                                    dla wiadomości wszystkich mój pies chodzi po osiedlu na smyczy, souszczam go
                                    tylko i wyłącznie za blokiem B o 21 wieczorem kiedy nikt tamtędy nie chodzi, a
                                    nawet gdyby chodził to ona jest zbyt zajęta by skakać
                                    poza tym ona nie skacze na obcych
                            • zzdorka Do zlotego dzieciecia. 10.09.04, 20:33
                              No i mi zaimponowalas (dla zlosliwych: i nie dlatego, ze mi racje przyznala).
                              Bardzo wywazona wypowiedz. Trzymaj sie i pisz dalej. Lubie poznawac poglady
                              kazdego mieszkanca.

                              > Co byście zrobili
                              > gdybyście weszli na forum i zobaczyli te wszystkie wyzwiska wiedząc,
                              > że was to dotyczy?

                              Przede wszystkim nie dalabym sie sprowokowac. Czesto pisze sobie wypowiedzi w
                              notatniku, czytam je 20 razy i poprawiam. A i tak czasami moje wypowiedzi sa
                              odczytywane jako zlosliwe, choc wcale nimi nie mialy byc. Po prostu nie pisz
                              emocjami bo to zadna polemika.

                              > I na
                              > przyszłość. Błagam piszcie mniej!!!!!! Za dużo czasu mi zajmuje czytanie
                              > wszystkiego!!!!!!!

                              A ty wiesz jaki mialam problem, jak nie bylo mnie tu tydzien? Ja sie bardzo
                              staram nie pisac duzo, ale jak sama widzisz, czasami wychodzi epistoła. Jakos
                              tak samo sie robi.

                              No to pozdrawiam.
                              • zz_beatka do wszystkich - chociaż raz przeczytajcie uważnie 10.09.04, 21:08
                                Zadałam pytanie chcąc poznać opinie wszystkich, których sprawa może dotyczyć.
                                Nie miałam zamiaru podawać nawet nickami kto, co i gdzie robi. Nie podoba mi się
                                zabawa czy też bieganie psów po garażu. Uważam, że nie jest to miejsce dla psów
                                i nie chodzi tu o kupy a o samochody, które bawiące się psy mogą porysować.

                                A co z tego wyszło kolejny temat do kłótni.
                                I nie ważne co napiszę ani jak napiszę ale zawsze mimo, że nie chcę tego robić
                                prowokuję kłótnie i obelgi. Ja chyba naprawdę zmienię nick bo zz_beatka jakoś
                                źle na Was działa.

                                Gdy ktoś inny pisze to co ja mam na myśli nie reagujecie w ten sposób. Bywa, że
                                wyzywacie sobie. Podajecie konkretne namiary na osobę. Tak było w wątkach gdzie
                                zostały podane nr mieszkań. I jakoś nikt się nie wzburzył i nie czepiał ani nie
                                miał pretensji o to.
                                Bardzo ciekawe podejście zaczynam myśleć, że niektórzy z Was cierpią na syndrom
                                zz_beatka.
                                I ciekawe też, że od 3 m-cy rzadko wypowiadam się na forum a mimo to ostatnio
                                wyczytałam, że to forum jest zdominowane przeze mnie. Co tylko potwierdza
                                istnienie syndomu zz_beatka.

                                I ostatnia sprawa i nie jest to tylko moje spotrzeżenie potraficie pisać tylko
                                na tematy takie jak ten. Wątki o tematyce nieagresywnej nie rozwijają się tak
                                szybko i nie uczestniczy w nich aż tyle osób.

                                Pozdrawiam i zastanówcie się wreszcie zanim kogoś o coś oskarżycie i czytajcie
                                uważnie nie w pośpiechu.
                                • zlote_dziecie Re: do wszystkich - chociaż raz przeczytajcie uwa 11.09.04, 15:07
                                  Wszystko jestr możliwe. A tak wogóle sama nie raz przyznałam Pani racje nawet
                                  jak tego nie napisałam. Nie lubie z kimś walczyćsad
                      • zzdorka Nie na temat 10.09.04, 20:25
                        brenya napisała:

                        > Balam sie wczoraj, ze wejde na forum i zobacze watek pt.

                        > > - balam sie, ze jak tylko wyjde na ulice to ...

                        Boisz sie? Boisz sie wchodzic na forum? No nie zartuj. Chcialabym sie moc
                        przejmowac tylko takimi rzeczami. A wydawalo mi sie, ze jestes odwazna
                        dziewczyna, po "walnym" zebraniu. Niewiele osob odwazylo sie wziac mikrofon do
                        reki. Inna sprawa, ze niewiele zdążylo. Ale to insza inszosc. Nie strachaj, bo
                        nastepne walne nas czeka. Zbieraj sily. smile

                        A ja poznalam twoja kotke i uwazam, ze jest fajniutka [choc nie przepadam za
                        kotami]. I sama bym jej podrzucila jakie miecho, ale strachliwa jakas. smile

                        Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka