Dodaj do ulubionych

Dlaczego zmiana ochrony?

25.09.04, 14:46
Mam pytanie. Dlaczego ktoś zarządził zmianę caaałej ochrony. Słyszałam
pogłoski, że dlatego żeby nie było spoufalania z mieszkańcami. I tak będzie
spoufdalanie nie wierzcie w cuda. Przecież chyba lepsze są dobre stosunki
między ludźmi niż obojetność. Nie uważacie? Chyba dobrze ze ochrona zna
mieszkoańców? Wtedy jest milej a pozatym nie trzymają nas pod bramką i nie
wypytują o nazwisko gdy zapomnimy karty! Po za tym nie wiem czy wiecie ale w
tym momencie ci ludzie, czyli obecna ochrona, stracili pracę!! Zróbcie
coś!!!!! prosze
Obserwuj wątek
    • zzjik Re: Dlaczego zmiana ochrony? 25.09.04, 16:38
      zlote_dziecie napisała:

      > Mam pytanie. Dlaczego ktoś zarządził zmianę caaałej ochrony. Słyszałam
      > pogłoski, że dlatego żeby nie było spoufalania z mieszkańcami.

      TAK, tez tak slyszalam i jestem za - za czesto widzialo sie pewne te same osoby
      w budce recepcji

      I tak będzie
      > spoufdalanie nie wierzcie w cuda.

      To wymieni sie zaloge raz jeszcze - to proste

      Przecież chyba lepsze są dobre stosunki
      > między ludźmi niż obojetność.

      jest spoufalanie sie i SPOUFALANIE SIE, nie mylic z grzecznym zachowaniem i
      dobrym wychowaniem

      Nie uważacie? Chyba dobrze ze ochrona zna
      > mieszkoańców? Wtedy jest milej a pozatym nie trzymają nas pod bramką i nie
      > wypytują o nazwisko gdy zapomnimy karty!

      Kto to jest my? - chyba czesto zapominasz tej karty

      Po za tym nie wiem czy wiecie ale w
      > tym momencie ci ludzie, czyli obecna ochrona, stracili pracę!! Zróbcie
      > coś!!!!! prosze

      Skad to wiesz ? Spoufalalas sie? A moze zostali przeniesieni "na inna placowke".
      Czego oczekujesz zebysmy zrobili - zaprotestowali i zazadali przywrocenia
      starej zalogi?


      • robin123 Ja się nie zgadzam na zmianę ochrony !!! 27.09.04, 11:53
        Mam jedno pytanie czyja to niby decyzja żeby zmieniać ochronę bo nie moja.
        Spytałem kilku sąsiadów czy cos o tym słyszeli nikt nic nie wie.
        Czemu mieszkańców się nikt nie spytał o zdanie ? Ja z żoną się nie zgadzamy na
        zmianę a również płacę za tą ochronę i nie jesteśmy jedyni jest jeszcze klika
        rodzin które również się nie zgadzają. Uważam że zmiana składu ochrony to nie
        jest to samo co zmiana np. sprzątaczki i mieszkańcy powinni to przegłosować.
        Nie może być sytuacji że kilka osób podejmuje takie decyzje w brew woli innych
        mieszkańców.

        Mi ochrona pasuje i cieszę się z tego ze znają mnie a ja ich.
        To że jest stały skład ochrony jest jednym z największych plusów ponieważ
        dzięki temu ochrona wie kto jest mieszkańcem a kto nie. Ciągłe zmiany które
        miały już miejsce denerwują mnie strasznie. Jestem za utrzymaniem tego składu
        ochrony na stałe.

        Panie zzjik i zzrobert ja też tak jak zlote_dziecie lubię tą ochronę, lubię
        zamienić z nimi słówko ponieważ są miłymi ludźmi i nie mam kota tak jak
        niektórzy że skoro pracują za moje pieniądze to mam ich traktować
        jak „podludz”i. Nigdy nie miałem z nimi żadnych problemów i nie mam do nich
        zastrzeżeń. Problemy o których się w większości rozpisują mieszkańcy nie są
        winą ochrony tylko braku odpowiednich przepisów i samych mieszkańców.

        Jeśli chodzi o opinie tych którzy chcą zmienić ochronę to moim zdaniem powinni
        się zastanowić nad sensem. Jest to najgłupsze z możliwych rozwiązań. Czy
        rozwiązaniem na problemy jakiegoś przedsiębiorstwa jest wymiana całego
        personelu z działu? Ile razy będziemy zmieniać, do skutku? Czy wy naprawdę
        wierzycie że to coś da czy po prostu próbujecie się dowartościować że macie
        niby taka władze aby zmienić ochronę smile Znajomość ludzi i długa współpraca to
        największy plus Panów z ochrony.

        Wydaje mi się czy niektórzy z was są nie dowartościowani bo np. w pracy ich
        gnębią więc po powrocie do domy strugają Panów i wyżywają się na ochronie lub
        pisząc wzniosłe bzdury na forum ale jak przyjdzie co do czego, jak trzeba coś
        zrobić to bohaterów z forum nie widać. Chowają się w swoich domach skąd bacznie
        obserwują osiedle za okna smile Nawet gdy trzeba uciszyć dzieci to nie mają odwagi
        zrobić tego sami tylko wzywają ochronę.
        • zzrobert toż przecież stale mówię że to wina mieszkańców 27.09.04, 14:37
          że nie przymuszą zarządców do ładu z ochroną.
          Ochroniarze jacy by nie byli i tak zawsze są tymi którzy zbierają cięgi (i to
          przeważnie niezasłużenie).
    • zzja Re: Dlaczego zmiana ochrony? 25.09.04, 19:26
      Zlote! Mieszkancy placa co miesiac nie za to, zeby bylo milo, tylko zeby
      wypelniali swoje obowiazki. Zaloga, ktora byla - poza jednym chlubnym
      wyjatkiem - nie radzila sobie z niczym. I spoufalanie nie ma tu za duzo do
      rzeczy. Inna sprawa, ze nikt im nie placil za to, zeby Ci fajnie bylo z nimi
      sie kolegowac. Wylozysz kase z wlasnej kieszeni, zeby moc sie z nimi dalej
      kolegowac?
      • zzpiotr Re: Dlaczego zmiana ochrony? 25.09.04, 20:05
        uważaj złote, grozi Ci zarzut o "zblatowanie"
        • stewald Re: Dlaczego zmiana ochrony? 25.09.04, 21:21
          Może po prostu wymienią ich z ochroniarzami z innych osiedli? Tych wymian od
          początku było sporo, może już zawsze tak będzie że co pewien czas będzie się
          ich wymieniać?
          • zlote_dziecie Re: Dlaczego zmiana ochrony? 26.09.04, 08:34
            Ja uważam ze dobry kontakt z ochroną jest OK. Oni cie znają,można zawsze
            pogadać itp nie chce mi sie wymieniać. A z ppracy zwalniają ich, wiem o tym od
            nich samych, chyba ze cxoś kręcą ale wątpie w to. A co do wypełniania
            obowiązków> Nowa ochrona nie bedzie lepsza. Tu trzeba zmienić wewnętrzne
            przepisy, a ine ochrone. Bedziemy co pół roku ją zmieniać? Jaki to ma sens! O
            wiele lepiej jest gdy sie zna ludzi którzy cie pilnują. Widze ze iektórym tu
            bardzoo przeszkadza ze ktos ma dobry kontakt z ochroną!! Tak wam to
            przeszkadza?? A może dlatego ze sami nie umiecie nawiązać kontaktu?? Ciekawa
            jestem co teraz zrobią zwolnieni ludzie... PS z tym proszeniem przesadziłam,
            Was nie warto o nic prosić.
            • zlote_dziecie Re: Dlaczego zmiana ochrony? 26.09.04, 08:35
              A wymieniają chyba tylko eteatowców których mamy u nas trzech. Reszta pracuje
              tylko na ZZ
      • robin123 Re: Dlaczego zmiana ochrony? 27.09.04, 11:56
        zzja napisał:
        > Zlote! Mieszkancy placa co miesiac nie za to, zeby bylo milo, tylko zeby
        > wypelniali swoje obowiazki. Zaloga, ktora byla - poza jednym chlubnym
        > wyjatkiem - nie radzila sobie z niczym. I spoufalanie nie ma tu za duzo do
        > rzeczy. Inna sprawa, ze nikt im nie placil za to, zeby Ci fajnie bylo z nimi
        > sie kolegowac. Wylozysz kase z wlasnej kieszeni, zeby moc sie z nimi dalej
        > kolegowac?

        Ja płace i chce żeby było miło jak wielu moich sąsiadów takze czep się kogo
        innego zzja.
        • zzja Re: Dlaczego zmiana ochrony? 28.09.04, 18:37
          no to mamy problem, bo ja - podobnie jak kilka innych rodzin - placimy chcac,
          zeby bylo bezpiecznie. Nie mam zamiaru lozyc kasy na trzech panow w budce,
          ktorzy sie usmiechaja i nie przejmuja sie, kto na osiedle wjezdza, wyjezdza,
          wchodzi, wychodzi, kto kogo bije, niszczy altanke, kradnie kamere i temu
          podobne. A jesli ty wlasnie tego chcesz, to zaproponuj odpowiednia uchwale,
          tylko nie nazywaj tego ochrona! Dopieszczanie to chyba wlasciwsza nazwa.
          • zzrobert jest w umowie punkt o odpowiedzialności? 28.09.04, 20:21
            jeśli jest to za zniszczenia jeśłi nie wskaże sprawcy płaci ochrona i szybko
            sobie z tym problemem poradzi.
            Jeśli nie ma to ... nie ma smile Widocznie zarządcy uznali że nie ma potrzeby wink
            • mooj Re: jest w umowie punkt o odpowiedzialności? 28.09.04, 20:40
              jest punkt o odpowiedzialności -ochrona jest odpowiedzialna jełsi straty
              wynikają z zaniedbańsmile
              pełna odpowiedzialnośc to nie za te pieniadze które płacimy
              kwestia nie kilku procent ale rzędów wielkościsad
              tzn z tego co mi wiadomo
              • zzrobert Re: jest w umowie punkt o odpowiedzialności? 29.09.04, 09:02
                No to ja ma inne wiadomości.
                Rozmawiałem z komisją ZZB i przekazałem im kontakt do takiej firmy.
                Dodatkowo jeśli jest o zaniedbaniach to jak nazwać zniszczone osiedle (altanka,
                demolowany kort, wyrywane krzaki)? Ochrona tego nie widzi czy nie chce widzieć?
                Czy po prostu zezwalacie na to bo i tak wspólnota zaplaci to po co wymagać od
                ochrony. To wszystko przecież widać nie tylko przy obchodzie nieruchomości ale
                także na obrazie z kamer. Jeśli są dziury w systemie to także wina ochrony
                (firmy a nie tylko tego biednego pojedyńczego ochroniarza) że nie zgłosiła Wam
                tego by uzupełnić.
    • zzrobert Drogie Dziecie 26.09.04, 15:17
      Jeśli tak Ci leży na sercu dobro wspólnoty a nie tylko ochroniarzy to możesz
      wymóc na swoich rodzicach skuteczniejsze działania względem zarządcy. Wtedy
      będzie umowa z ochrona będą jasne i zdrowe zasady i nie będzie problemu ze
      zmianami ochrony.
      Chyba że zależy Ci tylko na ochroniarzach ot zatrudnij ich w domu będzie miło.
      • zlote_dziecie Drogi Robercie 26.09.04, 16:37
        Zależy mi zarówno na tym jak i na tym. Przynajniej tak mi sie wydaje. Uważam,
        że ciągłe zmiany ochrony są zbędne, bo o wiele lepiej jest jak są dobre
        stosunki z ochroną. Nie uważasz?
        • zzrobert No to kolejny raz powtórzę: 26.09.04, 16:55
          Jeśli tak Ci leży na sercu dobro wspólnoty a nie tylko ochroniarzy to możesz
          wymóc na swoich rodzicach skuteczniejsze działania względem zarządcy. Wtedy
          będzie umowa z ochrona będą jasne i zdrowe zasady i nie będzie problemu ze
          zmianami ochrony. A TERAZ OCHRONA NIE WIE CO I JAK MA ROBIĆ I SĄ CHŁOPCAMI DO
          BICIA.
          Chyba że zależy Ci tylko na ochroniarzach ot zatrudnij ich w domu będzie miło.
          Weź ich do domu i będziesz miała po kłopocie. Chyba że kolejni tez Ci przypadną
          do gustu i ich także zatrudnisz...

          Ps. Jeżeli ktoś (coś) nie spełnia moich wymagań zmieniam albo "zasady
          współpracy" albo osobę (rzecz). Ty jak odczytuję wolisz by było miło. Inni by
          było kompetentnie i BEZPIECZNIE.
        • przemek.c Re: Drogi Robercie 26.09.04, 18:24
          Widzisz, Złote Dziecię, tam, gdzie w grę wchodzą pieniądze, tam utrzymywanie
          miłych i życzliwych relacji jest możliwe w zasadzie tylko wtedy, gdy płacący
          otrzymuje to, za co płaci, a otrzymujący pieniądze wykonuje dobrze swoje
          obowiązki.

          Ochrona najwidoczniej wykonuje swoje obowiązki nienależycie. Zatem padła
          decyzja o jej wymianie. Tak samo z Zarządcą - wszystko wskazuje na to, że się z
          nim pożegnamy. Nikt nie będzie utrzymywał darmozjadów w imię dobrych relacji.
          Zapominasz o priorytetach. Ci ludzie nie pracują charytatywnie, za dobre słowo.
          Oni pracują za NASZE pieniądze.
          • arturos777 Re: Drogi Robercie 26.09.04, 18:52
            > [...]
            > Ochrona najwidoczniej wykonuje swoje obowiązki nienależycie. Zatem padła
            > decyzja o jej wymianie.
            > [...]

            Wymiana? To dlaczego dziś widziałem starą ekipę? Nie rozumiem.

            Ale ja nie o tym chciałem.
            Rozmawiałem sobie niedawno z ochroną, jak to wygląda z ich strony.
            Jeśli ochroniarz zwróci komuś uwagę, że robi coś nieregulaminowo (czyli jednak mają jakieś wytyczne), np. żeby nie przechodził pod szlabanem, ten mu odburknie niecenzuralnie i postraszy koordynatorem, to co mają robić?
            Niestety - jak mówią - 3 telefony do koordynatora i czy mają rację czy nie - wylatują. Dlatego boją się cokolwiek robić i ... nie robią, a wtedy druga strona mieszkańców ma do nich uwagi, że nic nie robią. Pat!

            Regulamin musi być jasny - to wolno tego nie, i mieszkaniec musi to zakceptować (w jakiś granicach). Ochroniarz musi być pewien, że jak zwróci uwagę mieszkańcowi, to że robi to na nasze własne żądanie (reszty mieszkańców) i nie bać się impertynencji od jakiegoś buraka.

            Nie mamy dobrej opinii, ani jako osiedle, ani jako mieszkańcy tego osiedla.
            Trudno, jest tu jakiś odsetek buraków i trzeba jakoś ... wyrwać chwasty smile
            • zzrobert Czyli nadal brak umowy i zakresu obowiązków 27.09.04, 00:01
              a na dodatek procedur - weryfikowanych także przez zarządcę.
            • zz_beatka Re: Drogi Robercie 27.09.04, 08:49
              arturos777 napisał:
              Dlatego boją się cokolwiek robić i ... nie robią, a wtedy druga strona
              > mieszkańców ma do nich uwagi, że nic nie robią. Pat!


              Nie zauważyłam aby nie bali się dawać kluczy do miejsc gościnnych stale tym
              samym osobom.
              Nie zauważyłam aby reagowali na stojące pod płotem nad samym kanałkiem
              samochody.
              Zauważyłam natomiast zarastającą ścieżkę prowadzącą do jednego punktu nad
              kanałkiem.
              itp itd
              i nie jestem jedna w tych spostrzeżeniach.

              Zauważyłam też, że co miesiąc płacę prawie 50 zł za ochronę a po klatce
              szwendają się domokrążcy proponujący różne usługi.

              Płacę za 2 miejsca postojowe do których notorycznie wjazd jest utrudniony ze
              względu na parkujące pod płotem samochody.

              Jeśli tak ma to wszystko wyglądać oraz inne sprawy, których na forum nie
              poruszę to ja wolę te 50 zł/m-c zachować w kieszeni, zlikwidować recepcję.

              Nie mów mi o buractwie BO DLA MNIE BURAKIEM JEST TEN, który myśli, że skoro
              kupił już tu mieszkanie to może parkować wszędzie gdzie tylko będzie chciał.

              • aruen Re: Drogi Robercie 27.09.04, 10:26
                Beatko, praca ochrony nie ogranicza się tylko do pilnowania poprawnego
                parkowania, a wrecz uwazam, ze to jest ich dzialalnosc poboczna (choc
                oczywiscie bardzo wazna). Nikt nie mowi, ze ochroniarze sa swieci, zreszta
                niejednokrotnie ten temat byl juz poruszany i wszyscy wiedza, że ich praca
                pozostawia wiele do zyczenia, ale zgadzam sie z arturosem, ze duza czesc
                mieszkancow naszego osiedla zachowuje sie jak buraki i ochrone ma w glebokim
                powazaniu, traktuja ich jak podludzi, a sami uwazaja siebie za rase wyzsza i
                mogaca wyszystko. Chyba nie zaprzeczysz.
                Reasumujac, mieszkancy musza chciec wspolpracowac, zeby wszystko dobrze i
                sprawnie dzialalo. Wydaje mi sie, ze jasny regulamin zalatwi sprawe (zeby
                ochroniarz mogl sie nim podeprzec w rozmowie z "panem i wladca" mieszkancem
                osiedla)+ rozmowa z koordynatorem, zeby niektore uwagi mieszkancow przecedzal
                przez sitko, a nie od razu wyrzucal pracownikow.
                Pozdrawiam
                • aktywista13 Czy to ochrona jest zła? 27.09.04, 11:24
                  Czy może koordynator do luftu? Może to od tego w dużym stopniu zależy, jakich
                  mamy ochroniarzy i jak wykonują swoją pracę. Moze oni wolą się asekurować, bo
                  po prostu boją się o pracę?
                  • zzrobert w tym łańcuszku "winnych" poszedłbym dalej. 27.09.04, 14:41
                    Jako że mieszkanców się nie wyrzuca tak od ręki to kolejny na liście winnych
                    jest zarządca który powinien dbać o interesy mieszkańców (czego jak widać nie
                    robi). To on powinien podpisać umowe z ochroną, wymagać i egzektować a
                    regularnie sprawdzać czy jest należycie wykonywana. To on także powinien
                    nadzorować kordynatora i reagować w imieniu wspólnoty gdy DZIKI mieszkaniec
                    szaleje wbrew zaleceniom ochrony.
                    I to on powinien (i dostaje) mieć wysokie wynagrodzenie. Tylko gdzi ete efekty
                    jego dobrze wynagradzanej "pracy"?
                    • zz_beatka tu się zgadzam zzrobercie 27.09.04, 18:17
                      zzrobert napisał:

                      > Jako że mieszkanców się nie wyrzuca tak od ręki to kolejny na liście winnych
                      > jest zarządca który powinien dbać o interesy mieszkańców (czego jak widać nie
                      > robi). To on powinien podpisać umowe z ochroną, wymagać i egzektować a
                      > regularnie sprawdzać czy jest należycie wykonywana. To on także powinien
                      > nadzorować kordynatora i reagować w imieniu wspólnoty gdy DZIKI mieszkaniec
                      > szaleje wbrew zaleceniom ochrony.
                      > I to on powinien (i dostaje) mieć wysokie wynagrodzenie. Tylko gdzi ete efekty
                      > jego dobrze wynagradzanej "pracy"?
                      >

                      no właśnie gdzie?
              • arturos777 Re: Drogi Robercie 27.09.04, 11:39
                Jeżeli w jasnym regulaminie jest, że należy przepędzać dziwnie parkujące pojazdy, to tak ochroniarz ma robić. Jeśli nie - wtedy wylatuje.
                To chyba oczywiste.
                Ale wydaje mi się, że to co napisał zzrobert jest smutną prawdą, że wciąż nie ma zakresu obowiązków dla ochrony.
                Zaakceptowny przez mieszkańców regulamin - tego nam trzeba.


                > Nie mów mi o buractwie BO DLA MNIE BURAKIEM JEST TEN, który myśli, że skoro
                > kupił już tu mieszkanie to może parkować wszędzie gdzie tylko będzie chciał.
                Nic takiego nie mówiłem - sam się z tym zgadzam tongue_out
                • mooj Re: Drogi Robercie 27.09.04, 11:57
                  ludzie skąd te forumowe plotki?
                  regulamin JEST
                  zakres obowiązków (nie twierdzę, że pełny) - JEST
                  procedury krok po kroku -SĄ
                  pieniądze płyną regularnie do Juventusa, usługa sprecyzowana, zamówiona,
                  zapłacona

                  skoro obowiązki są niewykonywane to Juventus odpowiada za to. a to czy
                  pracownik X czy Y... to sprawa juventusa nie nasza
                  W niektórych firmach ochroniarskich ekipy są Z DEFINICJI wymieniane (tj
                  przechodzą z obiektu na obiekt co jakiś czas niezaleznie od wyników pracy)

                  Byłem i jestem wrogiem zwalniania/karania ludzi za wykonywanie obowiazków
                  (obowiazkiem jest niewpuszczenie niezidentyfikowanego osobnika a nie spęłnianie
                  zachcianek) ale dajmy pracodawcy jakąś swobodę! Nie będę angazował się w obronę
                  pana X skoro nie znam faktów.
                  Zlotę dziecię przedstawiła relację - ma pretensję że nie spełniamy jej prosby
                  (o pozostawienie zaprzyjaxnionych osób) -ktoś jej moze wytłumaczy jasniej
                  dlaczego nie pomagamy?
                  • robin123 Re: Drogi Robercie 27.09.04, 12:08
                    Problem w tym ze to podobno mieszkańcy zarządali zmiany ochrony.
                    Ja jak napisałem już w tym wątku się z tym nie zgadzam także mooju mów za
                    siebie jeśli chodzi o nie pomaganie złote dziecie nie jest samo są również inny
                    mieszkańcy którym to nie pasuje.
                    • mooj Re: Drogi Robercie 27.09.04, 12:18
                      pisze to co widzę
                      a widzę, ze nikt działań które mogłyby pomóc nie prowadzi

                      "mieszkancy zarządali zmiany ochrony"? skąd taka informacja?
                      wydaje mi się że mieszkancy zarządali wypełniania obowiązkow przez Juventusa -
                      to nie to samo
                  • arturos777 Re: Drogi Robercie 27.09.04, 12:30
                    > regulamin JEST
                    > zakres obowiązków (nie twierdzę, że pełny) - JEST
                    > procedury krok po kroku -SĄ

                    Czy jest szansa zajrzeć do takiego regulaminu - z ciekawości, jesli nie jest 'tajny' oczywiście?
                    Może się okaże, że robię coś nielegalnego smile
                    • mooj Re: Drogi Robercie 27.09.04, 12:36
                      wywieszony w etapie A na kazdej klatce
                      jelsi piszesz z etapu B - zapytaj zarządcę, zresztą...jelsi będziesz miał
                      problemy postaram się skserować
                      znaki zakazu parkowania także są widocznesmile

                      procedury - j.w. + w budce ochrony (CZĘŚCIOWO tj dotyczace parkowania,
                      blokowania, odholowywania, niepełne (w części wewn. Juventusa niejawne) dot.
                      reakcji na antynapad)

                      zarządca B wywiesił jakiś czas temu pismo przy wejściu informujące o zakresie
                      obowiązków

                      fakt -reklamy telewizyjnej nikt nie zamówił
                      • arturos777 Re: Drogi Robercie 27.09.04, 13:44
                        > zarządca B wywiesił jakiś czas temu pismo przy wejściu informujące o zakresie
                        > obowiązków
                        Jeśli to to, to chyba mogę spać spokojnie, bo mieszczę się w widełkach regulaminu smile

                        > fakt -reklamy telewizyjnej nikt nie zamówił
                        Wiem! Brakuje radiowęzła na ZZ - i całodziennego odtwarzania regulaminu
                        smile))))))))))))
                        • mooj Re: Drogi Robercie 27.09.04, 13:48
                          "to wywieszone przy recepcji" to raczej wskazówka czego możemy wymagać od
                          ochrony nie od siebie
                          regulamin to raczej zbiór obowiązkówsmile
                          • zlote_dziecie Re: Drogi Robercie 27.09.04, 17:08
                            Ale ja dalej nie rozumiem po co zmieniać ochronę. Czy dlatego, że niektórzy są
                            w dobrych kontaktach z nimi? Ochrona mówi, że tutaj ludzie potrafią sie czepiać
                            nawet tego ze lokator podniesie rękę przy wyjeździe z ZZ w powitaniu. Bo to
                            jest spoufalanie! Uważam że na te problemy jakie są nic nie da zmiana ochrony,
                            a wręcz przeciwnie, m9oże nawet pogorszyć sprawe, bo nowi ludie będą musieli
                            wszystkich poznawać itp itd. Problem jest w ludziach, którzy nie potrafią
                            zaakceptować regulaminu i którzy też czasem przesadzają. Ja nie mam nic
                            przeciwko ze ktoś sobie stanie na kopercie na 15 minut zeby rozpakować zakupy.
                            Niestety niektórzy tego nie rozumieją. Pozdrawiam.
                            • zzrobert Po to by zarządca i koordynator "miał efekty" 27.09.04, 19:23
                              Podejrzewam typowe działania pozoracyjne.
                  • zzrobert od ZZA czy także od ZZB? 27.09.04, 14:43
                    Bo to jednak duża różnica. A np. samochody przed B parkują jak chcą. Więc jeśli
                    tak pięknie jest na piśmie to jakie w tym piśmie są sankcje za brak efektów?
                  • zzjik Re: Drogi Robercie 27.09.04, 21:28
                    ha, widac byl odzew na to co napisalam - pare komentarzy


                    >Uważam że zmiana składu ochrony to nie
                    jest to samo co zmiana np. sprzątaczki i mieszkańcy powinni to przegłosować.
                    Nie może być sytuacji że kilka osób podejmuje takie decyzje w brew woli innych
                    mieszkańców.


                    Jasne, radze podczas lotu samolotem takze glosowac nad zmiana pilota, jesli za
                    czesto przelatuje przez chmury... :o)

                    >Mi ochrona pasuje i cieszę się z tego ze znają mnie a ja ich.

                    Ja tez sie ciesze gdy tak jest ale jescze bardziej ciesze sie gdy nie nastepuje
                    chore SPOUFALANIE SIE - o czym pisalam.

                    >Ciągłe zmiany które miały już miejsce denerwują mnie strasznie. Jestem za
                    utrzymaniem tego składu
                    ochrony na stałe.

                    Najlepiej na wiecznosc - zeby unikac tych zdenerwowan. I niezaleznie od tego co
                    by w przyszlosci zrobili. Gratuluje szczerze!

                    >Panie zzjik i zzrobert ja też tak jak zlote_dziecie lubię tą ochronę, lubię
                    zamienić z nimi słówko ponieważ są miłymi ludźmi i nie mam kota tak jak
                    niektórzy że skoro pracują za moje pieniądze to mam ich traktować
                    jak „podludz”i. Nigdy nie miałem z nimi żadnych problemów i nie mam do nich
                    zastrzeżeń.

                    To sie fachowo nazywa ekstrapolacja zachowan lub projekcja pogladow na innych -
                    Ty nie miales, problemow, ale inni - moze tak. Ja takze nie mialam, ale to
                    oznacza ze zmiany nie sa konieczne.

                    >Jeśli chodzi o opinie tych którzy chcą zmienić ochronę to moim zdaniem powinni
                    się zastanowić nad sensem. Jest to najgłupsze z możliwych rozwiązań. Czy
                    rozwiązaniem na problemy jakiegoś przedsiębiorstwa jest wymiana całego
                    personelu z działu?

                    Czasami tak, ma to sens, i po Twoim zdaniu widze, ze nie znasz realiow
                    kapitalistycznych przedsiebiorstw, a jedynie uzywasz emocjnalnych epitetow -
                    najglupsze, dowartosciowac sie - ja tak traktuje Twoja wypowiedz.

                    >Znajomość ludzi i długa współpraca to
                    największy plus Panów z ochrony.

                    tylko Panow? :smile)
                    A gdzie miejsce dla Pan - ochroniarek? Upomnij sie szybko. Na moj kobiecy glos
                    nie masz co liczyc - faceci sa lepsi w tym fachu

                    >Wydaje mi się czy niektórzy z was są nie dowartościowani bo np. w pracy ich
                    gnębią więc po powrocie do domy strugają Panów i wyżywają się na ochronie lub
                    pisząc wzniosłe bzdury na forum ale jak przyjdzie co do czego, jak trzeba coś
                    zrobić to bohaterów z forum nie widać. Chowają się w swoich domach skąd bacznie
                    obserwują osiedle za okna smile Nawet gdy trzeba uciszyć dzieci to nie mają odwagi
                    zrobić tego sami tylko wzywają ochronę.

                    Chcialabym czytac wiecej takich analiz socjologicznych



                    Ja zauwazam tak jak mooj, ze w wielu miejscach ochroniarze sa wymieniani d;a
                    zdrowia - podobnie jak ksieza na parafiach - zeby nie przywykli i nie zrobilo
                    sie cieplutko milo i zapomnialo o co w tym wszystkim chodzi
                    • robin123 Re: Drogi Robercie 28.09.04, 09:31
                      >>Uważam że zmiana składu ochrony to nie
                      ...

                      > Jasne, radze podczas lotu samolotem takze glosowac nad zmiana pilota, jesli
                      za czesto przelatuje przez chmury... :o)

                      Co ma piernik do wiatraka nie widze związku?

                      >>Mi ochrona pasuje i cieszę się z tego ze znają mnie a ja ich.
                      ...

                      >Ja tez sie ciesze gdy tak jest ale jescze bardziej ciesze sie gdy nie
                      > nastepuje chore SPOUFALANIE SIE - o czym pisalam.

                      O a co to jest "chore SPOUFALANIE SIE" mozesz rozwinać swój problem. Wydaje mi
                      się że to jest moja sprawa jak się spoufalam z ochroną a ty masz z tym chyba
                      jakis problem porozmawiaj z lekarzem może jakimś. Nasza ochrona nie pilnuje
                      prezydenta także bez przesady.

                      > >Ciągłe zmiany które miały już miejsce denerwują mnie strasznie. Jestem za
                      > utrzymaniem tego składu
                      > ochrony na stałe.
                      >
                      > Najlepiej na wiecznosc - zeby unikac tych zdenerwowan. I niezaleznie od tego
                      > co by w przyszlosci zrobili. Gratuluje szczerze!

                      Widze ze wymyslasz sobie wlasna wersje smile nie pisalem nic takiego "niezaleznie
                      od tego co by w przyszloscizrobili".

                      > >Panie zzjik i zzrobert ja też tak jak zlote_dziecie lubię tą ochronę, lubię
                      ...

                      > To sie fachowo nazywa ekstrapolacja zachowan lub projekcja pogladow na
                      > innych - Ty nie miales, problemow, ale inni - moze tak. Ja takze nie mialam,
                      > ale to oznacza ze zmiany nie sa konieczne.

                      Czytałem zarzuty na forum do ochrony i nie znalazłem żadnego słusznego a już na
                      pewno taki za który należało by praktycznie kogoś wywalić z pracy.

                      > >Znajomość ludzi i długa współpraca to
                      > największy plus Panów z ochrony.
                      >
                      > tylko Panow? :smile)
                      > A gdzie miejsce dla Pan - ochroniarek? Upomnij sie szybko. Na moj kobiecy
                      > glos nie masz co liczyc - faceci sa lepsi w tym fachu

                      Widziałaś jakąś Panią u nas w ochronie ? Kto powiedział że ktoś chce twoje
                      głosu ?
                      • zz_beatka robinie poczytaj na priv 28.09.04, 13:26
    • zzdorka Re: Dlaczego zmiana ochrony? 27.09.04, 17:15
      Dlaczego zmiana ochrony? Jedną z przyczyn zapewne jest desperacka proba
      ratowania wlasych czterech liter naszego zarzadcy. Decyzja zapadla, zarzadca
      wymienia ekipe w jeden dzien. Dlaczego? Bo chce byc uzyteczny. Ale gdy chodzi o
      ekipy bedace "pod opieka" naszego zarzadcy, to jakos tej inicjatywy nie widze.

      Jestem przeciwna wymianie ochrony z jednej przyczyny. Pracownicy ochrony sa
      wdrozeni w prace na naszym osiedlu i po prostu juz je znaja. Nowi pracownicy
      beda sie teraz dlugo uczyli. A spoufalanie? Jesli komus mowisz min. 2 razy
      dziennie "dzien dobry", to trudno sie nie spoufalic. Nie mowie o lataniu na
      ploty, ale trudno nie znac ochroniarzy skoro mijamy sie kilka razy dziennie.

      Ja akurat jestem zadowolona z ochrony i jestem przeciwna ich wymianie. Zreszta
      i tak nastepuje samoistna fluktuacja. Natomiast zastanawiam sie, ze decyzja o
      wymianie ochrony zapada szybciutko i bezproblemowo. O ochronie, z ktorej bardzo
      wielu z nas jest zadowolonych. A na temat wymiany naszego zarzadcy, z ktorego
      nie wiem kto jest zadowolony [ja takich nie znam] deliberujyemy tygodniami? Nie
      moge tego pojac.
      • zzrobert proste jak zarządca chce ich zmienić niech poda 27.09.04, 19:24
        powód. W ciągu 15 minut obalicie go jak sądze bez trudu.
        • zzrobert a jakby nie patrzeć zmiana ochrony bez uzasadnieni 27.09.04, 19:30
          a to działanie na szkodę mieszkańców (co najmniej z powodów jakie już podała
          zzdorka).
          • zlote_dziecie Re: a jakby nie patrzeć zmiana ochrony bez uzasad 27.09.04, 22:12
            Ktoś mnie popierabig_grin Dziękuje. Po zatym jak są nasi ochroniarze to jest też w
            miare spokój bo ludzie którzy ich znają i lubią, starają sie nie robić im
            problemu.
    • magda_cz1 Re: Dlaczego zmiana ochrony? 28.09.04, 10:20
      Mieszkam tu od roku, co jakiś czas czytam forum nic się nie wypowiadałam ale z
      tą wymianą ochrony przeginacie. Należę do grupy ludzi którym ochrona pasuje i
      jestem za utrzymaniem obecnego składu.

      Zarzut o spoufalanie jest dla mnie co najmniej chory.
      Po takim czasie brakiem wychowania byłoby nie mówienie dzień dobry a jeśli ktoś
      ma ochotę porozmawiać z ochroniarzem a ktoś to uważa za przestępstwo to mamy
      przyjemność z kimś kto łamie podstawowe prawa człowieka. Czy ochroniarz to
      jakiś niewolnik a może przenosi zarazę jakąś i dlatego ktoś zabrania nam się do
      nich zbliżać.

      Jest jakiś regulamin regulujący na ile można się spoufalić z ochroną ?
      Może chodzi o to że panowie są w pracy i nie powinni gadać tylko kto w pracy
      nie gada bo ja nie znam takich ludzi.

      Myślę nawet że pomysł zatrudnienia kilku własnych ochroniarzy z innego wątku
      był bardzo dobry. Proponuje wybrać Panów którzy już nas znają a Juventus
      zatrzymać jako wsparcie interwencyjne oraz w godzinach szczytu.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10541&w=15324916&a=15338422
      • zlote_dziecie Re: Dlaczego zmiana ochrony? 28.09.04, 14:11
        Dokładniebig_grin Pozatym nowi ochronierze jak przychodzą to nie mają zielonego
        pojęcia o tym co mają robić. Najlepsi są ludzie którzy znają mieszkańców i
        obowiązki, a takich mamy. To mieszkańcy nbie przestrzegają praw a nie
        ochrona!!!!
        • mooj Re: Dlaczego zmiana ochrony? 28.09.04, 14:21
          drog sąsiadko
          uświadom sobie że rolą ochrony jest równiez (a może przede wszystkim)
          egzekwować przestrzegania prawa od mieszkańców
          stąd
          jeśli piszesz "To mieszkańcy nie przestrzegają praw" oznacza to "ochrona nie
          wywizazuje się ze swoich obowiązków"


          watpliwości sporej ilości osób co do znajomości "tego co maja robić"
          [ochroniarze] nie wzięły się z powietrza

          co nie znaczy że była to [zmiana ekipy] słuszna decyzja, ale jak słysząłem od
          ochroniarzy "a najwyżej mnie zwolnią" to chyba nie jest to wielka strata dla
          żadnej ze stron? natomiast jak zaczniemy mówić Juventusowi jak nalezy zarządzać
          firma ochroniarską...wydaje mi się, że zdejmiemy z J. odpowiedzialność za
          wszystkie błędy

          może "zwolnieni znajacy obowiązki i wypęłniający je ochroniarze" założą firme i
          złożą oferte na ochronę ZZ?
          pozdrawiam
        • zz_beatka Re: Dlaczego zmiana ochrony? 28.09.04, 14:25
          zlote_dziecie napisała:

          > Dokładniebig_grin Pozatym nowi ochronierze jak przychodzą to nie mają zielonego
          > pojęcia o tym co mają robić. Najlepsi są ludzie którzy znają mieszkańców i
          > obowiązki, a takich mamy. To mieszkańcy nbie przestrzegają praw a nie
          > ochrona!!!!

          1. A jak ukarać nieprzestrzegającego regulaminu mieszakńca?
          Czy ktoś ma jakieś propozycje.

          2. Dlaczego ochrona nie zgłasza koordynatorom a ci zarządców aktów obrażania
          pracowników ochrony?
          Uważam, że tu jest rola zarządcy który dostaje informację od panów z ochrony. A
          takie wzajemne obrzucanie błotem i oskarżanie jest zupełnie niepotrzebne. Bo
          stawia to w złym świetle i ochronę i mieszkańców (wszystkich).
          • mooj Re: Dlaczego zmiana ochrony? 28.09.04, 14:40
            beatka
            Juventus ma kilkadziesiąt takich obiektów - jełsi nie wie jak to znaczy ze
            powinni zamknąc kramik
            jeśli "wie a nie wie" to tez nie jest w porządku

            otrząśnijcie się ludzie z bezwładu! Juventus naprawde ma odpowiednie środki
            dyscyplinujące tylko im się nie chce!
            chcieli umowy o wywóz samochodów -mają, chcieli procedur -mają, rok temu mieli
            przedstawić co jeszcze chcą -nie przedstawili
            mają (porównywalnie) dość łatwy techniczny obiekt, mają mozliwość zgłaszania
            uwag, chęć wspólpracy i wspólfinansowania
            a co siępojawia? zapotzrebowania na wodę mineralną w lato! to jest chore
            co nam do tego -to nie my jestesmy pracodawcą
            to, że Juventus ( abierze za to pieniądze) odcina możliwość komunikacji ze
            strażą miejską (brak kart doładowujących komórki ochroniarzy) tonie jest wina
            ZZ! (przykład bezpieczny bo z przeszłości)
            pkt 2 ..żenda..własciwie bez komentarza...to sa dorośli ludzie, nie dośc że
            pwoinnismy ich ubierać, karmić (no poić nie karmić), ogrzewac to jeszcze (jako
            wpsólnota "rekami zarządcy") rozwiązywac problemy typu "plosę pani a wojtek się
            przezywa"
            jelsi chcesz więcej nt pkt 1 -służę , al eni ena forum, bo będzie że znów
            strasże "organami"
            pozdrawiam
            • zzdorka Re: Dlaczego zmiana ochrony? 28.09.04, 15:24
              mooj napisał:

              > chcieli umowy o wywóz samochodów -mają, chcieli procedur -mają,

              Mooju, ale mowisz o swojej wspolnocie czy tez o naszej, B? Bo chyba wspolnota B
              nie miala, albo nie ma nadal, tego nie wiem, takich ustalen z Juventusem.
              • mooj Re: Dlaczego zmiana ochrony? 28.09.04, 15:26
                mają obydwie
                z tego co wiem
                zresztą nie jestescie jedyna wpsólnotą zarządzaną przez M.Ł. która taką umowę
                masmile
            • zz_beatka chcę 28.09.04, 15:57
              mooj napisał:

              > jelsi chcesz więcej nt pkt 1 -służę , al eni ena forum, bo będzie że znów
              > strasże "organami"
              > pozdrawiam
            • zzrobert dodaj że zarządcy także nie mają pierwszej 28.09.04, 20:26
              nieruchomości i doskonale wiedzą czego i jak wymagać od ochrony.
              Więc nie chcą wiedzieć... a ochrona robi co musi i jak każdy tylko tyle.
    • robert28 Zmiana ochrony ? 28.09.04, 14:23
      Moim skromnym zdaniem nie ma problemów na styku ochrona-mieszkańcy.Problem
      widzę na styku Zarządca/B/-Koordynatorzy/Juventus/.Wszystkie postulaty i uwagi
      które kierowane są do ochrony poprzez Zarządcę już dawno przestałyby istnieć
      gdyby Pan Zarządca znalazł czas na przekazanie naprawdę drobnych ale czasami
      irytujących spraw do ochrony.Nie jestem w stanie uwierzyć aby Ci ludzie którzy
      pracują na rzecz ZZ nie byli w stanie pojąć kilku punktów regulaminu i wymagań
      jakie powinni stawiać w końcu nie komu innemu jak tylko nam mieszkańcom.
      • zzdorka Re: Zmiana ochrony ? 28.09.04, 15:29
        Oczywiscie, ze masz racje Robercie28. Chce zmiany zarzadcy tez z tego powodu,
        ze on ma wszedzie uklady i ukladziki. Gdzie bym sie nie chciala czegos
        dowiedziec, to kazdy zna pana M.Ł. i kazdy przyslowiową "wodke" z nim pil.
        Oczywiscie przesadzam, ale denerwuja mnie te jego wszedobylskie znajomosci, bo
        niestety wykorzystuje je dla swoich potrzeb a my w sumie na tym tracimy.
        Dlaczego tak szybko zarzadal zmiany ochrony? Bo to spektakularna pokazówka. Ja
        pomijam fakt, ze zapewne byla to decyzja czesci mieszkancow, ale jakos z innymi
        kwestiami sie tak do roboty nie pali.
    • tharki Re: Dlaczego zmiana ochrony? 28.09.04, 21:52
      Jak to sie dzieje, ze mieszkajac tu od roku nie mam jednej dziesiatej tych
      problemow, o ktorych mowicie? Czuje sie tu bezpiecznie, ufam, ze parkujac 10
      minut pod blokiem, zeby rozladowac zakupy, a potem zjezdzajac do garazu, nikomu
      nie wadze, ochroniarzy zdazylem polubic.
      Mooj utozsamia naruszanie regulaminu przez mieszkancow z niewywiazywaniem sie
      przez ochrone z obowiazkow. Ciekawy wniosek. Zawsze mi sie wydawalo, ze zwiazek
      przyczynowo-skutkowy wyglada nieco inaczej. Ale widac sie myle. Mooj jest na
      tym osiedlu nieomylny.
      Chore spoufalanie sie to tez ciekawy koncept. Nie rozumiem, co zlego czesc z
      Was widzi w dobrych stosunkach z ochrona. Milo jest, gdy w miescie spotykam
      pracownika ochrony i moge z nim wymienic kilka milych zdan. Osobiscie nie widze
      nic zlego nawet w bardzo familiarnych stosunkach miedzy mieszkancami a
      pracownikami ochrony. Dobre stosunki wcale nie musza pociagac rozleniwienia.
      Mili i zaprzyjaznieni ludzie tez moga dobrze wykonywac swoje obowiazki. Co
      zlego jest w tym, ze znajacy mnie od roku ochroniarz pomoze mi otworzyc drzwi,
      gdy ide z torbami pelnymi zakupow i jest mi ciezko siegnac do portfela? Nagle
      stracilem karte?
      Chyba ze chcecie stosowac generalna prewencje. Tyle ze zawsze uwazalem ten
      koncept za chybiony. Byc moze faktycznie lepiej mieszkac wsrod wrogich i
      nieczulych straznikow.

      Jedno mnie cieszy. Gdy napisalem jakis czas temu o "poletku burakow", czesc z
      Was chciala mnie zjesc. Bylo zabawnie. Obecnie jest jeszcze fajniej. "Burak"
      wszedl do obrotu. smile)

      Troche ironizuje, troche zartuje. Wszystko w jednym celu. Chcialbym wiedziec,
      czy sa na swiecie zajecia ciekawsze niz wypatrywanie przez okno "wystepnych".
      Moze gdybysmy sie skupili na przeczytaniu ciekawej ksiazki albo pogadaniu z
      rodzina, byloby nagle mniej problemow? Oczywiscie nie chodzi mi o oczywiste
      przypadki naruszen. Samochody odholowujcie. Jestem za. Ale nie szukajmy
      zloczyncow na sile. Bedzie nam wszystkim milej.

      pozdrawiam
      m
      • zlote_dziecie Re: Dlaczego zmiana ochrony? 28.09.04, 22:59
        Ale na tym osiedlu są buraki!!! NIe mówie oczywiście ze same buraki. Jest
        takich kilka. I odwalają dziwne akcje z miejscami dla gości. Uważam że powinno
        się wprowadzić całkowity zakaz wydawania kluczy na miejsca dla gości lokatorom.
        Jesteś lokatorem masz pecha nie ma klucza, a drugi samochód stawiaj gdzie
        indziej. Poza tym były też przypadki ze lokator sobie dorabiał kluczyk do
        słupka, albo nawet wymieniał caaałą wkładkę i ma miejsce. Ile to razy sie
        zdarzyło, że ochrona kieruje samochód na miejsce, mają kluczyk a tam sie
        okazuje ze stoi inny samochód, a kluczyk nawet nie pasuje?? Niektórzy lekko
        przesadzająsad
        • zzrobert sam tak kilka razy miałem 29.09.04, 09:06
          I stał sobie taki cwaniaczek w najlepsze a mi ochrona dawał inne miejsce albo
          jechałem pod Gminę jak nie było już innych gościnnych.

          I o to właśnie z tą kiepską ochroną chodzi że nic nie robili z takim
          cwaniakiem. I to właśnie rodzi podejrzenia o "znajomości" i budzi sprzeciw
          niektórych mieszkańców.
        • zzpiotr Re: Dlaczego zmiana ochrony? 29.09.04, 09:42
          zlote_dziecie napisała:
          I odwalają dziwne akcje z miejscami dla gości...
          złote może - majac dobre układy z ochrona - poszukasz odpowiedzi na kilka pytań?
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10541&w=15640091&a=15677365
          • zlote_dziecie Re: Dlaczego zmiana ochrony? 29.09.04, 14:55
            Z tego co słyszałam to on odszedł bo pewna pani zrobiła mu straszną awanturę
            bez powodu, ni e wiem czy to prawda, ale jest prawdopodobne. Człowiek sie
            wkurzył i po prsotu odszedł, bo miał dość. A tak wogóle to trzech ochroniarz
            zostaniebig_grin, na szczęście... A co do kontaktów to wątpie by były. Co taki
            ochroniarz ma zroibic z takim burakiem? Jak ma ustalić czyj to samochód??
            Zablokować ma ? Żeby zablokować samochód musi pierw trzy razy zawiadomić
            właściciela podobno, a jka ma to zrobić kiedy nie wie kto jest właścicielem?
            Dlatego też. Na szczęście wśród ochroniarzy są ludzie, a właściwie jeden który
            na większość samochodów i nawet wie czyje one są. Na nieszczęście ten człowiek
            odszedł pare dni temu. Może go przywrócimy??
            • mooj Re: Dlaczego zmiana ochrony? 29.09.04, 15:03
              i na ten przypadek (nie wie kto jest włascicielem a własciwie nie wie gdzi
              ejest własciciel) jest procedura - jest to uzupełnienie zrobione na podstawie
              rocznej praktyki
              na marginesie:
              jest samochód na osiedlu?
              znaczy ochrona wpusciła
              nie wie do kogo?
              znaczy się wpusciła obcego
              i niech się marwti

              to także jest dowód na niedopełnienie obowiązków
              cbdo

              pozdrawiam
              • brenya Re: Dlaczego zmiana ochrony? 29.09.04, 15:46
                > na marginesie:
                > jest samochód na osiedlu?
                > znaczy ochrona wpusciła


                Blad rozumowania.
                Samochod mogl wpuscic sie sam... Na karte wjazdowa jednego z mieszkancow.
                • mooj Re: Dlaczego zmiana ochrony? 29.09.04, 15:50
                  a wtedy nie moze tłumaczyć się nieznajomością przepisów
                  udostępniający kartę (ew. używający jej) świadomie łamie zakaz i ZOSTAŁ
                  poinformowany o konsekwencjach

                  rozbudowana procedura o informowaniu goscia że złamał przepisy i proszenie o
                  bezwłoczne usunięcie samochodu wynika z watpliwości czy gośc został należycie
                  poinformowany o możliwości wywiezienia smaochodu

                  w opisywanym przez Ciebie przypadku wątpliwość ta nie występuje

                  pozdrawiam
                  • brenya Re: Dlaczego zmiana ochrony? 29.09.04, 15:57
                    mooj napisał:

                    > a wtedy nie moze tłumaczyć się nieznajomością przepisów
                    > udostępniający kartę (ew. używający jej) świadomie łamie zakaz i ZOSTAŁ
                    > poinformowany o konsekwencjach


                    czyli kto? W jaki sposob sprawdzisz KTO udostepnil swoja karte, albo ktory to z
                    mieszkancow jechal jako pasazer swego goscia i swoja karta wpuscil go na
                    osiedle? Ochrona ma to wiedziec? Niby skad??? I w jaki sposob ma reagowac
                    natychmiast?


                    >
                    > rozbudowana procedura o informowaniu goscia że złamał przepisy i proszenie o
                    > bezwłoczne usunięcie samochodu wynika z watpliwości czy gośc został
                    należycie
                    > poinformowany o możliwości wywiezienia smaochodu
                    >
                    > w opisywanym przez Ciebie przypadku wątpliwość ta nie występuje
                    >

                    Tylko co z tego? Skad wiesz ktory to gosc??? Z piatej klatki? Z etapu A, czy B?

                    > pozdrawiam
                • brenya Re: Dlaczego zmiana ochrony? 29.09.04, 15:55
                  I jeszcze dodam.

                  Implikuje to stwierdzenie, ze to mieszkancy i tylko mieszkancy parkuja sobie
                  nielegalnie w miejscach nieprzeznaczonych, ewentualnie na miejscach goscinnych,
                  do ktorych dorobili sobie kluczki, badz klucza do nich "nie zdaja na recepcji".

                  Dalej idac tym tropem - to nie wina ochrony, ze mieszkancy tak robia - zgadzam
                  sie, ze reakcja na zle zaparkowany samochod powinna byc, ale... vide: post
                  zlotego_dziecka czyli: jak reagowac gdy nie wiesz czyj to samochod?

                  I jeszcze dalej idac - oznakowanie samochodow! Musi byc bezwzglednie
                  wprowadzone. Samochod wjezdzajacy na osiedle bez nalepki musi zostac spisany
                  przez ochrone i przez nia "zaparkowany". Innej mozliwosc praktycznie wtedy nie
                  bedzie. Samochod z nalepka zaparkowany dluzej niz 15 min jest odholowywany -
                  wlasciciel jest wszakze latwy do zidentyfikowania... Samochod z nalepka
                  zaparkowany na miejscu goscinnym - nagana dla ochrony.

                  Koniec i kropka. Latwiejszego sposobu naprawde nie widze.
                  • mooj Re: Dlaczego zmiana ochrony? 29.09.04, 16:03
                    1. nie "tylko mieszkancy", ale ZA ZGODĄ mieszkańców
                    2. jelsi mieszkańcy byliby idealni ochrona ni ebyłaby w takim wymiarze
                    potrzebna, ochrona jest zatrudniona równiez po to żeby ukócić niezgodne z
                    prawem zachowanie mieszkańców. To że mieszkaniec włamie się do mieszkania
                    sasiada (ukradnie rower, wybije szybę) nie zwalni aochrony z obowiązku
                    interwencji
                    3. oznakowanie samochodów - TAK!
                    ale wszystkie pomysły nt usprawnienia (wymogów technicznych, procedur itp)miał
                    zgłosic JUVENTUS
                    nie zrobił tego -my ni ejestesmy od tego żeby zajmować się koncepcją ochrony

                    czyli znów : JUVENTUS nie wie co robić albo wie i nie chce tego wprowadzic bo
                    nie będzie miał na co zwalać. Czyli Juventus (nie ochroniarz X!) ponosi
                    odpowiedzialnośc za nieszczelność systemu
                    Co innego gdyby zgłaszał a zarządcy zlekceważyliby taką wypowiedź...

                    pamiętajcie - to jest papierek lakmusowy -jelsi samochód "niczyj" może
                    wjechac..parkować całą noc (pozdrowienia dla ochrony z dzisiejszej nocnej
                    zmiany...mercedesy nie są budowane w technologii stealth, nawet te parkujące na
                    zakazach ZZ)...tzn że Juventus nie rozumie co znaczy ochranianie, egzekwowanie
                    przepisów
                    nie rozumie na czym polega ich praca , za co płacimy
                    albo wie ale swiadomie naciąga nas na pieniądze
                    • brenya Re: Dlaczego zmiana ochrony? 29.09.04, 16:21
                      > pamiętajcie - to jest papierek lakmusowy -jelsi samochód "niczyj" może
                      > wjechac..parkować całą noc (tzn że Juventus nie rozumie co znaczy
                      ochranianie, egzekwowanie
                      > przepisów


                      Nie rozumiem w dalszym ciagu dlaczego twierdzisz, ze samochod "niczyj"
                      wjezdzajacy na normalna, legalna karte wjazdowa powinien byc znany ochronie...?
                      Ochrona ma jakis spis mienia mieszkancow i ich znajomych czy co? Wymagasz
                      cudow. Wymagasz, aby ochrona wiedziala wszystko - a czy Ty wiesz, do kogo
                      naleza zle zaparkowane samochody? Twierdzisz, ze skoro taki legalnie
                      wprowadzony na teren osiedla samochod parkuje cala noc to jest to wina ochrony -
                      a co ochroniarze maja robic? Zebrac odciski palcow i biegac po mieszkaniach
                      porownujac je z odciskami palcow mieszkancow i ich gosci??? Nie wymagaj od
                      ochrony niemozliwego. Niemozliwosc zlokalizowania wlasciciela samochodu, ktory
                      LEGALNIE wjechal na osiedle nie oznacza niekompetencji ochrony! Nikt nie bylby
                      w stanie tego dokonac. Zlote dziecko pisze , ze aby odholowac samochod ochrona
                      musi najpierw upomniec jego wlasciciela - czy potwierdzasz ze taka procedura
                      istnieje? Nie odholuje dopoki procedurze nie stanie sie zadosc - prawda?

                      Skoro mieszkaniec lub ktos poslugujacy sie jego karta wjazdowa wjezdza
                      normalnie na osiedle, to nie dziwmy sie, ze a) ochrona o tym nie wie, bo
                      wszakze widzi tylko, ze ktos karta otwiera szlaban wiec jest wszystko ok, oraz
                      b) ochrona nie moze wiedziec kim jest wlasciciel i jak sie z nim skontaktowac
                      po to aby uruchomic procedure. I tylko o to mi chodzi.

                      Co do oznakowania samochodow to wydaje mi sie, ze zle stawiasz problem. Dopoki
                      oznakowania nie bedzie, dopoty bedzie problem z mieszkancami zle parkujacymi -
                      dlatego uwazam, ze to W NASZYM interesie lezy aby takie oznakowanie NASZE
                      osiedle wprowadzilo. A nie Juventus. Nie rozumiem dlaczego to Juventus ma
                      wystawiac znaczki??? Wywiazuje sie wszakze z niewpuszczania OBCYCH samochodow
                      na teren osiedla - gdyby znaczki byly system bylby szczelniejszy. Juventus nie
                      moze odpowiadac za glupote naszych mieszkancow - robi co moze, nie wpuszczajac
                      obcych, ale tez nie oczekujmy cudow, ze ochroniarze beda jak Sherlock Holmes
                      wiedzieli czyj jest samochod zaparkowany nielegalnie, a wpuszczony przez
                      mieszkanca.
                      • mooj Re: Dlaczego zmiana ochrony? 29.09.04, 16:37
                        wymagam zeby ochrona usuwała źle zaprakowane samochody
                        to mamy w umowie
                        jakie narzędzia mają? WSZYSTKIE KTÓRYCH ZAŻADALI
                        i to w zasadzie kończy temat nt "co może ochrona"

                        dla mnie samochód kóry "wjechał na kartę" jest nieodóżnialny od "samochodu
                        który wjechał/wyjechal" bo szlaban był otwarty bądź od "smochodu który wjechał
                        niekontrolowany"

                        niekompetencję ochrony oznacza samochód ktory przez całą noc parkował na
                        zakazie (np dzisiaj)...zresztą nie o przywoływanie konkretnych przykłądów
                        niekompetencji ochrony tutaj chodzi chyba

                        procedura istnieje niezależnie od opisów moich (których ŚWIADOMIE na otwartym
                        forum nie umieszczam) czy kogolwiek innego - głodn ajesteś informacji - zajrzyj
                        do recepcji
                        podkreslam PROCEDURY zostały zmienione na żadanie Juventusa -po zmianach miały
                        byc wystarczające
                        jesli nie są - znaczy się Juventus nie wywiazał się z obowiazków opracowania
                        dobrych procedur. ja jednak stawiam hipotezę że procedury SĄ WYSTARCZAJĄCE
                        udowaniac tego nie będę bo godzi to w moje bezpieczenstwo

                        JUVENTUS nie jest od egzekwowania przepisów tylko od niemieszkanców - xle
                        stwiasz zproblem
                        Juventus jest także od egzekwowania przepisow od mieszkańców i stad ma prawo
                        karać także nas, nie usprawiedliwia ich "bo to mieszkancy"
                        od tego są żebym to nie ja uciszał imprezę u sąsiada

                        reszta to szczegóły (czyli "JAK" a nie "CZY") - ale po uświadomieniu sobie
                        przez Juventusa że zdanie"bo to mieszkaniec nabroił" w ustach ochroniarza jest
                        kompromitujące,
                        pozdrawiam

                        • renata19 Re: Dlaczego zmiana ochrony? 29.09.04, 16:49
                          Drogi Mooju!
                          Aż samo mi się na usta ciśnie i muszę Ci to powiedzić.Bardzo bym chciała
                          zobaczyć Ciebie w działaniu.Jak to Ty robisz porządek na ZZ/jako szef ochrony
                          firmy X/,jak sobie radzisz ze wszystkimi łamiącymi przepisy,wjeżdżającymi "na
                          chama" jak lokalizujesz właścicieli źle zaparkowanych samochodów,jak usuwasz
                          w/w samochody i wszystko realizujesz to o czym w tym temacie napisałeś.Nie jest
                          moim celem nikogo obrażać,ale w swoim życiu spotkałam już wielu krzykaczy
                          mocnych tylko w gę....
                          • mooj Re: Dlaczego zmiana ochrony? 29.09.04, 16:57
                            obiecuję z akazdym razem kiedy będe szedł interweniowac (a sa to interwencje w
                            90% skuteczne) dzwonić do Ciebie po drodze
                            jelsi podasz mi numer lokalu
                            ale ostrzegam - bywa często, bywa w nocy i czasem zajmuję godzinę (tyle trwa
                            czekanie i rozmowa ze strażą miejską)
                            czekam na namiary na maila
                            kozrystniej tez bbyłoby gdybyś wzieła ze sobą telefon -moje koszty (np romzowy
                            w sprawie ZZ z koordynatorami ) warto byłoby rozłożyć pomiędzy osoby tak żywo
                            zainteresowane problemem
                            może kilku innych dyskutantów się dołączy?

                            a tak serio (choć to powyzej nieserio nie było) - nie krzyczę, krzykaczem nie
                            jestem a o skuteczność moich interwencji zapytaj ochroniarzy, uczestników
                            zebrań itp -jełśi potwierdzi się Twój zarzut o nieskuteczności gotów jestem
                            opuścić forum
                            • brenya Re: Dlaczego zmiana ochrony? 29.09.04, 17:01
                              mooj napisał:

                              > obiecuję z akazdym razem kiedy będe szedł interweniowac (a sa to interwencje
                              w
                              > 90% skuteczne) dzwonić do Ciebie po drodze
                              > jelsi podasz mi numer lokalu


                              Jak to, to nie wiesz gdzie mieszka Renata? wink

                              Renato - proponuje, zamiast podawac Moojowi numer lokalu zaparkuj po prostu
                              swoj samochod nielegalnie - gwarantuje, ze w 3 minuty Mooj zapuka do Twych
                              drzwi, bo przeciez nie ma nic prostszego niz namierzenie wlasciciela kazdego
                              samochodu nielegalnie parkujacego smile
                            • renata19 MOOJ NA ZARZĄDCĘ 29.09.04, 17:05
                              Mooju ! Nie odymaj się.Jeśli byłam za ostra - wybacz,ale cały tem bałagan z
                              ochroną już mnie wkurzył.Ale wobec tego co przeczytałam od Ciebie rzucam hasło

                              MOOJ NA ZARZĄDCĘ A i B
                              • mooj Re: MOOJ NA ZARZĄDCĘ 29.09.04, 18:52
                                nie odymam się
                                próbuję jedynie zrealizowac Twoje marzenie ("bardzo bym chciała..")
                                ograniczając jedynie "w działaniu" do kwestii osiedlowychsmile
                                pozdrawiam..nie lubię po prostu zbytnich uogólnień -j
                              • zzrobert "bałagan z ochroną już mnie wkurzył" 29.09.04, 22:06
                                i jakie działania z tego wynikły?
                          • zzrobert Ci co z założenia nie wierzą w sens nie powinni 29.09.04, 22:04
                            zgłaszać się do komisji rewizyjnej bo tylko zajmują miejsce (prawdziwie
                            zainteresowanym uporządkowaniem tej stajni) a i tak nie zmienią nic "bo się nie
                            da" wink
                      • zzrobert Re: Dlaczego zmiana ochrony? 29.09.04, 22:00
                        Pomijając funkcje systemu dostępu i kamer które dokładnie pozwalają ustalić kto
                        i kiedy to masz częściowo rację.
                        Częściowo bo jak KTOŚ stanął a nie ma prawa tam stać (bo albo ma znaczek ZZ
                        albo go nie ma a nie jest wpisany w kajecik) to: wyjazd na lawecie.
                        W razie późniejszego sporu z ochroną jest prosto: stał na zakazie - wypad, stał
                        na gościnnym i upiera się że go wpuściła ochrona - to ochrona ma w plecy gdy
                        zostawiła otwarty słupek (i tu jest problem by zawsze chciało im się zamykać i
                        potem ścigać a nie "niechcący" zostawiać dla "uprzywilejowanych").
                    • renata19 Re: Dlaczego zmiana ochrony? 29.09.04, 16:25
                      Sąsiedzi!
                      Czy to nie my powinniśmy się wstydzić za cały ten bałagan z wymianą ochrony.Czy
                      to nie my:
                      -wjeżdżamy za innym samochodem/aby się tylko udało/
                      -parkujemy gdzie popadnie/na miejscach gościnnych również/
                      -przekraczamy prędkość na terenie osiedla
                      -nie chodzimy po chodnikach a po jezdni/to do pieszych/
                      -nie liczymy sie wcale z ochroniarzami i wiele innych ....,jednocześnie chcemy
                      być chronieni. A teraz odpowiedzmy sobie na pytanie/bijąc się mocno w
                      piersi/czy jest wogóle taka firma i taka ochrona,która by dała nam
                      radę.Niestety nie ułatwiamy dość trudnej pracy ochrony.Ja nie należę do takich
                      radykałów "płacę i żądam".Uważam że każdy pracodawca zlecając pracownikowi
                      określone zadanie do wykonania powinien jednocześnie wiedzieć czy jest ono
                      wykonalne.To na tyle w obronie ochrony-kto by to nie był i jaka firma.
                      • brenya Re: Dlaczego zmiana ochrony? 29.09.04, 16:35
                        Zgadzam sie w zupelnosci.

                        To, ze my nie potrafimy wprowadzic jednej prostej procedury w postaci
                        identyfikatorow na samochody nie upowaznia nas do twierdzenia, ze to ochrona
                        nie wywiazuje sie ze swoich obowiazkow! Nigdy nie zdazylo mi sie wjechac obcym
                        samochodem na teren osiedla bez zostania zhaltowana przez ochrone - ochrona
                        naprawde wywiazuje sie z obowiazku niewpuszczania obcych! Zle parkujace
                        samochody to samochody mieszkancow - nie dziwmy sie, ze ochrona nie jest w
                        stanie zarejestrowac, ze wjezdzaja, a potem nie moze namierzyc ich wlacicieli.
                        Nikt by nie byl w stanie! Zwalanie winy na ochrone jest jakims totalnym i
                        glupim brakiem logiki.
                        • zz138b Re: Dlaczego zmiana ochrony? 30.09.04, 09:10
                          brenya napisała:

                          > Zgadzam sie w zupelnosci.
                          >
                          > To, ze my nie potrafimy wprowadzic jednej prostej procedury w postaci
                          > identyfikatorow na samochody ...
                          jak to MY ? znaczy KTO ?
                      • mooj Re: Dlaczego zmiana ochrony? 29.09.04, 16:41
                        ochrona jest od tego żeby pilnowac przestrzegania prawa prze mieszkańców

                        to ze w społeczęństwie sa kryminaliści nie zwalnia Policji od pracy, rozważ
                        czy tekst w ustach posterunkowego "a bo to zły człowiek był i ukradł Panu a ja
                        nic nie mogę" jest dla Ciebie usprawiedliwieniem niepodjęcia działań
                        (abstrahujac od skutku)

                        owszem- to my zakłocamy porządek , to my źle parkujemy itp
                        ale to właśnie ochrona jest od tego żeby nas dyscyplinować

                        nie od pogawędek i ściągania majtek z tarasów

                        i naprawdę mają odpowiednie narzędzia (jako firma)
                        pozdrawiam
                        • yigael Identyfikatory. 29.09.04, 18:08
                          Miały być a nie ma. Rozwiązałyby problem kopert raz na zawsze. Ochrona nie
                          miałaby problemów. Stoi samochód na zakazie czy gościnnym? Ma identyfikator?
                          Wiadomo czyj /identyfikatory numerowane/. Ma identyfikator "gość" i stoi
                          nieprawidłowo? Patrz zeszycik i wiadomo czyj? od kiedy? do kogo? Nie ma
                          identyfikatora? Wywózka albo blokada, przed zdjęciem blokady lub wydaniem
                          pojazdu pytamy grzecznie kto go wpuscił? I pretensje do lokatora nadużywającego
                          karty. Ot i wsio - pomysł stary, chyba Breny'owy, prosty w realizacji, niedrogi
                          wręcz oczywisty, stosowany na wewnętrznych parkingach o ograniczonym dostępie
                          przez większość znanych mi osiedli/firm/instytucji.
                          • brenya Re: Identyfikatory. 29.09.04, 18:12
                            karty. Ot i wsio - pomysł stary, chyba Breny'owy, prosty w realizacji, niedrogi
                            >
                            > wręcz oczywisty

                            Ach. Dziekuje Yigael'u smile) Milo wiedziec, ze ktos pamieta smile) A pamietasz jak
                            mi sie wtedy dostalo...? smile
                            • yigael Re: Identyfikatory. 29.09.04, 18:27
                              Taki już los lidera, że wiatr, zwyczajowo przeciwny, bierze na siebie big_grin
                          • zzrobert wersja bez identyfikatorów działa identycznie: 29.09.04, 22:12
                            Stoi na zakazie albo gościnnym?
                            Ochrona WIE czy go wpuściła na gościnne i do kogo lub że to mieszkaniec "na
                            chwilę z pakunkami" - jak nie wie to WYWOZI*.
                            Na kopercie? Każdego WYWOZI.

                            *WYWOZI lub blokada (zależnie od zapisów w umowie z ochroną).
                            Oczywiście identyfikatory ułatwią i ucywilizują to ale nie są niezbędne.
                    • zzrobert prawda Panie Mooju 29.09.04, 21:56
                      I zarządcy nie dopełniają swoich obowiązków ignorując taki PERMANENTNY stan
                      rzeczy. Czyli działają na szkodę wspólnot. Płacicie za fikcję.
                      • zlote_dziecie ech... 29.09.04, 23:27
                        Przedewszystkim to lokatorzy robią bałagan. Poza tym kolejnum powodem dla
                        którego stara ochrona powinna zostać to jest to ze znają znaczną część
                        samochodów lokatorów i widzą czy samochód jest lokatora czy nie, aczkolwiek nie
                        wszyscvy wiedzą który samochód jest czyj. Wiecie o ci mi chgodzi?? A tak wogóle
                        to ja nie słyszałam zeby oni mogli odcholować. Co do indentyfikatorów to wydaje
                        mi się, ze lepsze by było gdyby każde miejsce miało kartę parkingową z numerem
                        miejsca, a karty miejsc lokatorów dodatkowo numer lokalu lokatora. Karta taka
                        powinna być w widocznym miejscu, a wszystkie samochody bez karty powinny być
                        odcholowane i tak trzeba napisać w regulaminie. Ochrony nie powinno obchodzić
                        czy lokator zapomniał położyć karte w widocznym miejscu. Raz odcholują to sie
                        nauczy. No a goście oddają karte przy wyjeździe. To by było chyba najlepsze
                        wyjście. I rozwiązło by problem troche. tak mi sie zdaje....
                        • zzrobert Re: ech... 30.09.04, 08:32
                          Zasada nr 1:
                          MIESZKAŃCY SĄ OD ROBIENIA BAŁAGANU A ZARZĄDCA OD PORZĄDKU i za to ma płacone.
                          Między innymi by mobilizował wszystkie pozostałe służby do rzetelnej pracy.

                          Jeśli już to identyfikator z numerem by znaleźć właściciela. Bo o swoje miejsce
                          parkingowe dba właściciel i jak mu ktoś zajmie (bez jego zgody!!!) to sam
                          powiadomi ochronę z prośbą o interwencję. Ochrona sama z siebie niech tylko
                          chroni koperty, "zakazy" i "gościnne".
                        • zz138b Re: ech... 30.09.04, 09:14
                          i własnie do Zarządcy moga mieć mieszkańcy (i p.p. ochroniarze lub ich
                          szefostwo/koordynatorzy) pretensje o brak tachich lub podobnych rozwiązań,
                          których wprowadzenie pół roku temu zaoszczedziłoby wszystkim nerwów, czasu i
                          pieniędzy...
                        • yigael Re: ech... 30.09.04, 11:20
                          zlote_dziecie napisała:

                          > Przedewszystkim to lokatorzy robią bałagan
                          Nie odkrywasz Ameryki. Część lokatorów. Rolą ochrony jest reagowanie na
                          zakłócenia porządku przez osoby postronne i przez lokatorów.

                          > A tak wogóle
                          > to ja nie słyszałam zeby oni mogli odcholować.
                          Ty nie musiałaś słyszeć. Nie jesteś ochroniarzem. Mogą. Ba powinni /wezwać
                          HOLOWNIK/. Za to im płacimy.

                          A co do identyfikatora vs. karty parkingowej to chodzi nam o to samo. Jak zwał
                          tak zwał. Może być winieta big_grin. A wystarczy numer miejsca. Ochrona błyskawicznie
                          sprawdzi czyje to miejsce jest. A wbrew temu co pisze ZZrobert identyfikator
                          ułatwia pracę ochronie w dwóch sytuacjach: stoi samochód bez identyfikatora na
                          miejscu lokatora kontakt do właściciela miejsca - nic nie wie - samochód do
                          wołomina; stoi samochód z identyfikatorem podrobionym /skopiowanym/ - vide
                          podrabianie kluczyków - oprócz wywózki cwaniak ma znacznie grubsze kłopoty -
                          fałszowanie dokumetów znajduje się w orbicie zainteresowań służb bardziej
                          poważanych niż straż miejska.
                          • zzrobert no tak ale to już walka z terroryzmem prawie 30.09.04, 12:36
                            a mi chodziło o prostych cwaniaczków.
                            No ale jeśli na ZZ są Ladeny i inne to faktycznie wink
                            • yigael Ej tam zaraz terror... 30.09.04, 22:06
                              zzrobert napisał:

                              > a mi chodziło o prostych cwaniaczków.
                              > No ale jeśli na ZZ są Ladeny i inne to faktycznie wink
                              >
                              Ladeny nie ladeny, ale skoro potrafią dorobić kluczyk czy nawet wkładkę
                              wymienić do gościnnych miejsc, jak ktos napisał, to już raczej nie jest proste
                              cwaniactwo nie? To jest cwaniactwo zaawansowane. Wręcz wysublimowane w swej
                              bezczelności.
                      • zz138b działanie na szkodę ? 30.09.04, 09:16
                        sformułowanie "działają na szkodę wspólnot" widzę nie po raz pierwszy. Na
                        miejscu Zarządcy traktowałbym je choc troche poważnie.
                        >
                        • zzrobert Re: działanie na szkodę ? 30.09.04, 12:39
                          No nie do końca poważnie bo zarządca NIE CHCE i UWAŻA ŻE MU G... ZROBICIE (i
                          jak dotąd w sumie ma rację). Bo to nie jest wcale najważniejsze ani
                          najgroźniejsze przy rozliczeniu wydatków za 2004. Jest parę batów na zarządcę
                          tylko trzeba je wziąść do ręki i użyć a nie prosić jak osiołka by się ruszył.

                          Forum? psy szczekają a karawana idzie dalej - i kasa cyka...
                          • zlote_dziecie Re: działanie na szkodę ? 30.09.04, 17:12
                            a teraz bedzie nam dupe lizał za pszeproszeniem bo jesteśmy chyba jego jedynym
                            osiedlem, bedzie chciał pokazać jaki to on wspaniały. Mówie o Panu M.Ł. On
                            idzie po trupach do celu. I odwala różne chamstwa, nieraz skarżył na innych.
                            Bywały sytuacje, że on kazał coś zrobić, potem sie okazywało ze to pomyłka to
                            mówił ze to ni eon tylko ci którym kazał. Jestrem zaa jak najszybszym
                            usunięciem go stąd.
                            • zzrobert może najpierw za rozliczneiem 01.10.04, 00:26
                              i odebraniem nienależnie pobranego wynagrodzenia?
                              By już nie pisać o odszkodowaniu dla wspólnoty za szkody wyrządzone działaniami
                              i zaniechaniami zarządcy.
                              • zlote_dziecie Re: może najpierw za rozliczneiem 01.10.04, 23:27
                                Ech, jedno jest pewne. Uważam, że pana Ł powinniśmy jak najszybciej uqolnić od
                                obowiązków zarządcy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka