Dodaj do ulubionych

"Se" człek chciał coś załatwić w administracji...

07.07.05, 19:59
Mamy dzisiaj czwartek. Na drzwiach od administracji średniej wielkości nalepa
głosi, że administracja jest czynna w czwartki w godzinach 18:00-20:00. Ba,
nalepy na klatkach schodowych głoszą ponadto, że w tych godzinach w czwartki
urzęduje nasz, pożal się Boże, zarządca.

I co? Przychodzę o godzinie 19:50, prosto z pracy, cieszę się, że jeszcze
zdążę coś załatwić i co? Ano, gówno. Światło zgaszone, drzwi zamknięte na
cztery spusty. W zasadzie, mogłem to przewidzieć. Nie chce mi się wręcz
komentować - pieniądze zgarniać jest komu, robić już nie...
Obserwuj wątek
    • yigael Re: "Se" człek chciał coś załatwić w administracj 07.07.05, 20:46
      A co? Tak by sobie chciał włazić byle lokator? To biuro jest! Oni tam dokumenty
      mają!!!
      • przemek.c Re: "Se" człek chciał coś załatwić w administracj 07.07.05, 21:23
        Chciałby sobie "byle lokator" pogadać z administratorem tudzież zarządcą, czemu
        do tej pory nie załatwili błahej sprawy, zgłoszonej miesiące temu. No, ale w
        tej sytuacji mogłem "se" pogadać do ściany, nie...? uncertain
        • yigael Re: "Se" człek chciał coś załatwić w administracj 07.07.05, 21:35
          Ale się unosisz jak by to co najmniej jakieś novum było, że zarządca lekce
          sobie waży obowiązki. Nie przyzwyczaiłeś się jeszcze? Podobno człowiek do
          wszystkiego przywyknie. Take it easy & keep smiling jutro się weekend zaczyna a
          zarządca musi nam się lepszy trafić nie? Od dna można się już tylko odbić wink
          • privata Re: "Se" człek chciał coś załatwić w administracj 07.07.05, 21:40
            yigael zazdroszczę ci dobrego samopoczucia......
            Pozdrawiam Privata
            • yigael Re: "Se" człek chciał coś załatwić w administracj 07.07.05, 22:02
              A co mam płakać? Mam fajne mieszkanko, w fajnej okolicy, świetnych sąsiadów
              podoba mi się po prostu. Niedługo będę miał kuchnię i jest byczo. A że
              nie/za/rządcę mamy do bani? To się go zmieni i tyle.
              Pozdrawiam serdecznie.
              • przemek.c Re: "Se" człek chciał coś załatwić w administracj 07.07.05, 22:45
                Zanim jednak upłynie gwarancja na budynek, chciałbym mieć załatwione owe błahe
                sprawy, których załatwienia - jak słusznie zauważyłeś - próżno oczekiwać od
                Łubińskiego.
                • yigael Re: "Se" człek chciał coś załatwić w administracj 07.07.05, 23:08
                  I dla tego właśnie, czego nie taję, opowiadam się za jak najszybszym odbiciem
                  od dna - czyli zmianą zarzący.
                  • sc77 Re: "Se" człek chciał coś załatwić w administracj 08.07.05, 09:37
                    Do zalatwienia spraw gwarancyjnych zarzadca nie jest Ci wogole potrzebny.
                    Wszystko mozesz zalatwic bezposrednio w TP.
                    • robert28 Re: "Se" człek chciał coś załatwić w administracj 08.07.05, 10:37
                      sc77 napisał:

                      > Do załatwienia spraw gwarancyjnych zarzadca nie jest Ci wogóle potrzebny.
                      > Wszystko mozesz zalatwic bezposrednio w TP.
                      >
                      czy chcesz przez to powiedzieć że nie musi być w pracy ani administrator ani
                      zarządca czyli bracia Łubińscy?
                      Przecież w administracji załatwia się również i inne sprawy nietylko
                      gwarancje,jak choćby podaje się stan wodomierzy i co?
                      • przemek.c Re: "Se" człek chciał coś załatwić w administracj 08.07.05, 10:44
                        > robert28 napisała:

                        > czy chcesz przez to powiedzieć że nie musi być w pracy ani administrator ani
                        > zarządca czyli bracia Łubińscy?

                        Cóż... Jak widać nie musi. Przynajmniej tak odczytałem komunikat, szarpiąc za
                        klamkę zamkniętych drzwi.
    • yigael Re: "Se" człek chciał coś załatwić w administracj 08.07.05, 10:01
      W lokalach tak, a w częściach wspólnych?
      • michal_74 Re: "Se" człek chciał coś załatwić w administracj 08.07.05, 10:25
        Czy już zaczęliście mu robić negatywną reklamę poza naszym forum? Może to by go
        trochę ostudziło, gdybu na forach innych osiedli/dzielnic napisać o nim parę
        słów, dodając parę linków....
        • zz138b A może www.qczci z hasłem uwaga na P. i tu dane os 08.07.05, 17:30
          czy uwazacie że takie www naruszyłoby dobra osobiste Zarządcy B ?
      • jott7 Re: "Se" człek chciał coś załatwić w administracj 08.07.05, 10:42
        Palce odpadają od walenia w klawiaturę na temat zgłaszania wad. Zarządca jest
        tylko osobą powołana do bieżącego zarządzania częściami wspólnymi budynku.
        Częściami , których min Ty jestes współwłaścicielem. Wady tych części, jesli je
        stwierdzasz, powiniwn usunąc ten który Tobie sprzedał część budynku czyli TP.
        A więc roszczenia z tego obszaru i cała związana z tym procedura przebiegoa
        między byłym właścicielem a właścicielem aktualnym. Wynajęty zarządca nie jest
        tu stroną !!Kto wymyslil zarządcę jako osobę która ma być adresatem żądań
        usunięcia wad budynku ? / na części wspólnej i nie wspólnej /.
        • mooj Re: "Se" człek chciał coś załatwić w administracj 08.07.05, 10:49
          jełsi to nie jest pytanie retoryczne "kto wymyślił że zarządca powinien
          zgłaszac wady?" to mozna poszperać i sprawdzićsmile generalnie MA "zajmował się"
          tym pomimo że nie leżało w zakresie.. PR? dobra wola? (kiełbaski i piwo też
          dawali i nikt się nie strułsmile
          miło byloby gdyby jednak zarządcy sporządzili spis wad na częściach wspólnych -
          tzn uwazam że ten fragment procedury mozna zlecić
          zgłaszanie, egzekwowanie to już sprawa nabywców
          ale żebym zgłosił to musze wiedzieć
          zresztą jest to w interesie wspólnoty - usuniecie wad i wspólnota powinna
          rozwazyc sfinansowanie operacji wykrywania wad
          inaczej zgłaszający wady może zaakceptowac indywidualna rekompenstate od TP za
          usterki
          wady pozostaną -do usunięcia n akoszt wspólnoty...
        • przemek.c Re: "Se" człek chciał coś załatwić w administracj 08.07.05, 10:53
          Pomijam zarządcę - nie chce mi się komentować "zangażowania" tego lenia. Ale
          zgłaszanie tego typu usterek w administracji chyba JEST zasadne? A jeśli nie,
          to na co nam "administracja" w postaci drugiego Łubińskiego, skoro po pierwsze -
          i tak muszę zgłaszać usterki do dewelopera, a po drugie - najwyraźniej ów
          człowiek również nie ma ochoty być tam, gdzie być powinien w godzinach pracy?
          • mooj Re: "Se" człek chciał coś załatwić w administracj 08.07.05, 10:55
            nie jest!
            TP zgłoszenie od zarządcy moze spokojnie olać a Ty będziesz zył w przekonaniu
            ze nadałes sprawie bieg
            wiec nie tylko jest niezasadne ale i szkodliwe
            pzrynajmniej potencjalnie
            • przemek.c Re: "Se" człek chciał coś załatwić w administracj 08.07.05, 11:02
              Gwoli ścisłości - nie zgłaszałem usterek zarządcy, lecz administratorowi.
              Chyba, że to bez znaczenia.

              Wypełniałem nawet wydrukowany arkusz do zgłaszania usterek - opisałem wszystko
              jak należy i... no właśnie, i nic.

              Chcesz powiedzieć, Mooj-u, że zarówno osoba ADMINISTRATORA (nie zarządcy!), jak
              i drukowane przez niego wspomniane arkusze to ściema mająca na celu wyłącznie
              mydlenie oczu mieszkańcom i utrzymywania ich w stanie błogiego poczucia, jakoby
              ktoś zajmował się zgłaszanymi przez nich problemami?
              • mooj Re: "Se" człek chciał coś załatwić w administracj 08.07.05, 11:08
                nie! poprzez analogię
                sporo usterek zgłaszanych przez MA (nie mam mocnych podstaw aby twierdzic jaka
                część ale wydaje mi się, że zdecydowana wiekszość) została przez TP uznana i
                poprawiona
                wiec nie mam podstaw uwazać ze to ściema

                ale formalnie dopóki Ty nie zgłosisz usterki..poczytaj posty jotta
              • jott7 Re: "Se" człek chciał coś załatwić w administracj 08.07.05, 21:19
                Przyzwoity zarzadca tzn taki, któremu zalezy na pracy proponuje w umowie o
                zarządzanie okreslony pakiet usług.Tu zdaje się mielismy sytuację w której
                stronie zlecajacej zarządzanie oraz samemu zarządcy te sprawy były dokładnie
                obojetne. Pakiet usług zarzadcy nowego osiedla to min kwestie dochodzenia
                roszczeń z tytułu wad części wspólnej budynku. Jezeli zostało to zapisane w
                umowie o zarządzanie / Turretowi chyba na tym szczególnie nie zalezało /
                obowiązkiem zarządcy powinno byc zinwentaryzowanie tych wad i zgłoszenie
                deweloperowi oraz powiadomienie wspólnoty.Zarządca przyzwoity powinien
                współpracowac z biegłym aby ten rozstrzygnął problem wada czy nie, z kancelaria
                prawna jesli deweloper nie chce wady uznac. itp Jak jest w przypadku Pana
                Łubińskiego, trudno powiedzieć. Czy ktoś zna treść umowy jaką on zawarł w
                sprawie zarządzania budynkiem ? Dlatego namawiam na samodzielne zgłaszanie wad
                przez właścicieli min po to by zmieścić się w terminie. Jeżeli sa prowadzone
                rozmowy z kandydatami na innych zarządców warto kwestie wad budynku traktowac w
                tych rozmowach jako priorytetowe. I jeszcze jedno: nie wiem czy wiecie, że jeśli
                ktoś na terenie osiedla dozna jakiegos uszczerbku na zdrowiu np spowodowanego
                pośliżgnięciem się na zle odsniezonym chodniku powinien wystapic o
                odszkodowanie do zarządcy. Po to jest jego ubezpieczenie od ryzyka w
                zarządzaniu nieruchomościa. Dlatego kolejnym priorytetem w rozmowach o
                zarządzanie powinna byc wysokość ubezpieczenia. Mozna na tentemat nieskończenie
                długo, jednak czas działa na niekorzysć mieszkańców.
    • yigael Jott'cie szanowny! 08.07.05, 11:32
      Zanim Ci odpadną to przeczytaj. Ja wiem gdzie mogę zgłaszać roszczenia z tytułu
      wad mojego lokalu. Interesuje mnie natomiast żywotnie kto jest władny
      repezentować wspólnotę w celu egzekucji czegokolwiek od podmiotów trzecich?

      Pozdrawiam cieplutko.
      • zz138b Re: Jott'cie szanowny! 08.07.05, 17:37
        myślę ze wspólnota (walne zebranie ... 50 % +1 udziałów) moze kogos upoważnić
        (np. zarządce hahe) ale prośba z zebrania 6 kwietnia by na następne P. Łubiński
        przygotował odpowiednią uchwałę została zignorowana.
        • jott7 odpowiadam zz138b 08.07.05, 21:37
          W tej konkretnej sytuacji wyjsciem najrozsadniejszym jest indywidualne
          zgłaszanie wad budynku przez włascicieli mieszkań. Adresatem będzie sprzedawca
          wadliwego towaru czyli TP. To dlatego, aby dotrzymac obowiazujacych terminów.
          Problem pojawi sie wówczas jesli TP nie uzna za wadę zgłoszonej kwestii. Wówczas
          potrzeba zwrócić sie o opinie do niezaleznego biegłego.Moze bedzie wówczas juz
          nowy zarządca i przejmie sprawę? Najpierw trzeba solidnie wyspecyfikowac jakie
          są wady budynku / takze jego części wspólnej /. O wielu z nich uzytkownicy z
          pewnościa nie mają wiedzy i to pewien problem.
      • jott7 Re: Jott'cie szanowny! 08.07.05, 21:26
        odpowiadam: kazdy, kto będzie miał stosowne pełnomocnictwo do takiej
        reprezentacji.
        • yigael Re: Jott'cie szanowny! 08.07.05, 22:13
          A domyślnie, w braku innej decyzji właścicieli, kto ma takie pełnomocnictwo?
          • jott7 odpowiadam 08.07.05, 22:29
            Przez analogię: kupiłes samochód w którym po czasie stwierdziłes wady.
            Samochodem na codzień opiekuje si eTwój prywatny kierowca / a co nie wolno ?/
            Pomysl, czy kierowca moze skutecznie dochodzic od sprzedawcy auta roszczeń z
            tytułu jego wad ? Czy kierowca moze pozwac sprzedawcę auta do sądu ? Czy
            sprzedawca może negocjowac z kierowcą zwrot częściowy kosztów Twojego auta? I
            tak dalej,i tak dalej.Zakładam że kierowca nie ma pełnomocnictwa a jedynie
            zaswiadczenie że u Ciebie pracuje.
            • yigael Re: odpowiadam 08.07.05, 22:55
              A to ustawę o własności lokali interpretujemy per analogiam do ASO? wink
              A poważnie to wspólnotę na zewnątrz reprezentuje zarząd. naszym zarządem
              jest ... Wolę zarząd sprawny, reprezentujący nasze interesy i godny zaufania
              niż sytuację przeciwną. A generalnie to nie ma między nami sporu, a swoich
              roszczeń wobec TP doszedłem bez większych problemów i w spokojnej rzeczowej
              atmosferze. Problem polega na tym, że nie mam szczególnej ochoty ani czasu na
              dokonywanie systematycznych przeglądów stanu technicznego części wspólnych
              nieruchomości, której jestem współwłaścicielem celem zgłaszania ewentualnych
              usterek developer'owi. Nie mam też ochoty przekonywać sąsiadów, by w drodze
              głosowania upoważnili mnie do takich działań w ich imieniu. Za te, między
              innymi, czynności płacę co miesiąc pewną kwotę i mam poczucie, że nie są to
              najlepiej wydane pieniądze.
              • jott7 i jeszcze ja... 09.07.05, 13:19
                Tak jest.
              • jott7 jeszcze raz ja.. 09.07.05, 13:38
                Powtarzam bo cos uciekło. Zarządca jest obowiązany dbać o części wspólne. Żeby
                dbać trzeba te części poznać, miec wiedzę o ich stanie technicznym,znać przepisy
                prawa min budowlanego itp. Firmy zarządzające współpracuja z rzeczoznawcami
                aby z takiego obowiązku wywiazywać się w pełni. Amatorzy, małe jednosobowe
                firemki zarządzające jak w przypadku Pana Łubińskiego, takich specjalistów nie
                mają , bo ich na to nie stać. Liczą że może się uda, co widac na załączonym
                obrazku.A czas biegnie. Niektóre wady budynku ujawnią się po pewnym czasie,
                inne wymagają specjalistycznej aparatury badawczej, jeszcze inne nikomu nie
                przeszkadzają bo nie kapie na głowę ani tez cegła nie leci na grzbiet. Jeżeli
                we wcześniejszych postach pojawił się problem ponoć złej wentylacji to teraz
                tego nie będzie widać. Problem pojawi się zimą. Jezeli tylko u jednej osoby
                tynk zewnętrzny odpada to tylko kwestia czasu jak wada pojawi sie u innych.
                Dlatego, wobec nieskuteczności drogi przez zarządcę, każdy kto wadę zauwazy
                powinien niezwłoczniw zgłaszać TP. Trochę trudniej to zauwazyć na częsciach
                wspólnych. Ale nie mozna sprawy pozostawiać samej sobie. Piszesz yigaelu że
                doszedłeś swoich roszczeń bez problemu. Jak sądze nie zgłosiłeś spraw większych
                poważniejszych. Byc może ich nie dostrzegłeś.A to że płacisz za te sprawy
                zarządcy i masz poczucie nie najlepiej wydawanych pieniedzy - masz rację. Tylko
                ten fakt niczego nie zmienia.
                • yigael Re: jeszcze raz ja.. 09.07.05, 14:01
                  I ja się z tobą Jott'cie zgadzam co do joty /bez urazy proszę/.
                  Tylko że tak jak ł. nie ma owych rzeczoznawców, którzyby owe poważniejsze wady
                  dostrzegli tak ja ich nie mam. Być może nie dostrzegam wad i dla tego właśnie
                  bardzo chciałbym, by przed upływem okresu gwarancji/rękojmi pojawił się
                  zarządca, który dokonałby profesjonalnej lustracji nieruchomości.
                  Obawiam się, niestety, że mogę się nie doczekać.

                  Pozdrawiam.
                  • jott7 Ja tylko jeszcze raz..... 09.07.05, 16:54
                    Pisałem o tym nie przypadkowo. Otóz ponoć trwaja jakieś wstepne przymiarki
                    do wyboru nastepcy Pana Ł. Mam nadzieje że przeczytają i przyjmą zasadę że
                    nie ten zarządca będzie nam potrzebny który jest najtańszy lecz taki który
                    reprezentuje większą firmę, spore ubezpieczenie, zaplecze w postaci kancelarii
                    prawnej i rzeczoznawcami budowlanymi. Taki,który, z marszu przystapi do spraw
                    najpilniejszych /gwarancje / i który potrafi wyegzekwować od TP wszystkie
                    zobowiazania jakie np zapisano w umowach przyrzeczenia. Przykład to /cyt/
                    ,, pochylnie wjazdowe z betonowych płyt z wykończeniem nadajacym szorstkość
                    / powłoka zywiczna Polyment KV-N niemieckiej firmy Heidelberg Addiment / kolor
                    szary,,.Natomias jesli kryterium wyboru przyszłego zarządcy będzie cena i jego
                    wygląd to zamienimy siekierkę na.... Nie wiem czy KR MAswiadomość tego
                    wszystkiego.
                    • zzrobert Re: Ja tylko jeszcze raz..... 09.07.05, 17:31
                      Sam przekazałem KR kilka kontaktów do firm wartych spotkania.
                      Niektóre z nich oferują właśnie to co pisałeś i wcale nie są najdroższe na
                      rynku.
                      Niektóre mają czym się pochwalić i nawet nie ukrywają co i gdzie robią.
                      A nawet mają procedury wg których potem działają i chwalą się ich posiadaniem.

                      Więc JEŚLI się chce to można znaleźć "coś lepszego" niż "amerykański standard"
                      załatwiony przez TP.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka