przemek.c
07.07.05, 19:59
Mamy dzisiaj czwartek. Na drzwiach od administracji średniej wielkości nalepa
głosi, że administracja jest czynna w czwartki w godzinach 18:00-20:00. Ba,
nalepy na klatkach schodowych głoszą ponadto, że w tych godzinach w czwartki
urzęduje nasz, pożal się Boże, zarządca.
I co? Przychodzę o godzinie 19:50, prosto z pracy, cieszę się, że jeszcze
zdążę coś załatwić i co? Ano, gówno. Światło zgaszone, drzwi zamknięte na
cztery spusty. W zasadzie, mogłem to przewidzieć. Nie chce mi się wręcz
komentować - pieniądze zgarniać jest komu, robić już nie...