Dodaj do ulubionych

Józefa Kazińskiego?

24.10.05, 09:58
Szanowni państwo
Czy mogłabym otrzymać konkretne powody, dla których miałabym głosować na p.
Józefa Kazińskiego, jako nowego zarządcę etapu B.
Rozmawiałam z kilkoma osobami z etapu A i niestety nie są z tego pana
zadowoleni.
Np. czy jest to prawdą, że posiadacze miejsc garażowych w A płacą miesięcznie
160 zł.

Obserwuj wątek
    • przemek.c Re: Józefa Kazińskiego? 24.10.05, 10:48
      A zapytam się tak - czy byłaś może na ostatnim zebraniu Wspólnoty etapu B?
      • marta2126 Re: Józefa Kazińskiego? 24.10.05, 11:07
        Gdybym była pewnie nie zadałabym tego pytania.

        • tusia6 Re: Józefa Kazińskiego? 24.10.05, 11:43
          to pewnie nie wiesz również dlaczego Wspólnota "B" odwołuje zarządcę jak
          również nie wiesz wielu innych rzeczy które się dzieją we Wspólnocie.Wg mnie
          forum to nie jest miejsce dla tego typu dyskusji.A tak na marginesie dodam że
          moi znajomi mieszkający w "A" są bardzo zadowoleni z pracy P.Kazińskiego i Pani
          Brodowskiej.
        • przemek.c Re: Józefa Kazińskiego? 24.10.05, 11:45
          Gdybyś była, pytanie nie byłoby konieczne.

          Pracę pana Kazińskiego mamy okazję obserwować i oceniać wszyscy. I zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie z jego pracy niezadowolony. Tak samo, jak i znajdą się kosmici, którzy twierdzą, że Łubiński pracuje dobrze. Nigdy wszystkim się nie dogodzi. Wyższe opłaty za garaż są nieuniknione przy właściwym zarządzaniu. Ile płacą właściciele garaży za jego utrzymanie, tego nie wiem. Pewne jest natomiast, że 20 PLN to czysta fikcja, bo do garaży dopłacają de facto ci, którzy sami go nie posiadają. Ot, taki chwyt reklamowy TP. Opłaty za garaże więc w jakimś stopniu wzrosną, bo tego wymaga sprawiedliwy podział kosztów. Czego na pewno możemy się spodziewać jeśli Łubińskiego nie zdejmiemy, to ogromnych nakładów na naprawę usterek budynku, których to naprawy imć Łubiński egzekwować nie chce. I wtedy dopiero zapłaczemy... Kaziński zobowiązał się na piśmie do wykonania przeglądu technicznego budynku i egzekwowania napraw usterek u dewelopera (pismo w posiadaniu KR). Poza tym, logiczniej i efektywniej jest mieć jednego zarządcę na całe osiedle (wiem, wiem... zostaje sprawa etapu C), a koszta jednostkowe wówczas maleją. Kaziński ma też bodziec, by się starać, bo zyskując wspólnotę B może stracić obie (A i B), jeśli swe obowiązki wypełniać będzie źle. A jeśli przejdzie uchwała dotycząca sposobu głosowania (1 właściciel = 1 głos), to zdjąć nieefektywnego zarządcę będzie znacznie, ZNACZNIE łatwiej, niż obecnie Łubińskiego. Uważam, że nasze ryzyko tutaj jest odwrotnie proporcjonalne do naszych zysków, a zyskać możemy bardzo wiele. Gorzej już wszak i tak być nie może. Tyle odnośnie moich argumentów za p. Kazińskim.
          • marta2126 Re: Józefa Kazińskiego? 24.10.05, 12:02
            dziękuję Panu za odpowiedź.
            Nie rozumiem o jakich kosztasz dot. garażu Pan pisze. Oświetlenie, konserwacja
            bram to aż tyle , żeby każdy z włascicieli dopłacał 160 zł ( miesięcznie).
            Od pół roku min. garaże nie były sprzątane.Rozumiem, że zawsze znajdzie się
            ktoś niezadowolony. Nie chcę tutaj być tą osobą. Podpisałam się pod zmianą
            uchwały i pod zwolniem p. Łubińskiego, ale liczyłam ( tak zreszta Państwo
            pisaliście na tym forum - myślę że własnie do tego ono służy ) na wymierne
            efekty, również w postaci obniżki czynszu , który i tak na naszym osiedlu jest
            wyjatkowo wysoki, to przecież nie są TBS - y.
            • przemek.c Re: Józefa Kazińskiego? 24.10.05, 13:35
              A skąd info, że aż 160 PLN? Bo to coś przydużo...
              • marta2126 Re: Józefa Kazińskiego? 24.10.05, 13:55
                Dzisiaj , całkiem przypadkiem rozmawiałam z osoba z etapu A , która ma garaż, i
                jest tą kwotą oburzona( ja zresztą też będę , jak będę musiała tyle płacić)
                • przemek.c Re: Józefa Kazińskiego? 24.10.05, 14:35
                  marta2126 napisała:

                  > Dzisiaj , całkiem przypadkiem rozmawiałam z osoba z etapu A , która ma garaż,
                  i
                  >
                  > jest tą kwotą oburzona( ja zresztą też będę , jak będę musiała tyle płacić)


                  Owszem, bolesne, ale sprawiedliwe. Co za to dziwi mnie, to to, iż właściciele
                  mieszkań bez garaży nie podnoszą obecnie larum, że muszą za nie płacić. Tak
                  niska kwota bowiem wynika z dzielenia kosztów po równo. Czy ktoś garaż ma, czy
                  go nie ma, ogólne koszty utrzymania garażu podzielono przez ilość mieszkań i
                  problem "z dyńki". Niestety (stety?) sprawiedliwość wymaga, by koszta
                  utrzymania garaży ponosili wyłącznie ich właściciele. To primo. A secundo -
                  zwrócili to, co zapłacili za nich ci, którzy garażu nie posiadają, a
                  partycypowali do tej pory w kosztach utrzymania.

                  By było jasne - garaż posiadam. I nie uśmiecha mi się płacenie wyższej kwoty,
                  ale jak by nie patrzeć, dopłacali do nas ci, którzy dopłacać nie powinni. A to
                  wszystko przez minę, na którą nas wrzucił Turret i desygnowany przez niego nasz
                  obecny, pożal się Boże, zarządca.
    • zzmarcin Re: Józefa Kazińskiego? 24.10.05, 11:37
      160PLN to jest chyba lekkie przegięcie. Za miejsce parkingowe na prakingu
      strzeżonym w centrum płacę 120. Niby pod gołym niebiem, ale nie musiałem za nie
      wpłacać 12000PLN opłaty wstępnej.
      • antimatter Re: Józefa Kazińskiego? 25.10.05, 01:17
        bardzo Cie prosze - wskaz to magiczne miejsce w "centrum", gdzie za parking
        strzezony placisz 120zl miesiecznie. powaznie pytam.

        • zzmarcin Re: Józefa Kazińskiego? 25.10.05, 10:08
          antimatter napisał:

          > bardzo Cie prosze - wskaz to magiczne miejsce w "centrum", gdzie za parking
          > strzezony placisz 120zl miesiecznie. powaznie pytam.

          Batorego. Abonament nie obejmuje weekendów.

          • antimatter Re: Józefa Kazińskiego? 25.10.05, 12:17
            no tak..
            dzieki za odp.
    • marcin.lesiak Re: Józefa Kazińskiego? 24.10.05, 12:19
      Wysokość kwoty płaconej w etapie A za garaż związana jest z
      wcześniejszą-zaniżoną stawką opłat. Jej wysokość wynika z udziału garażu (jest
      to jeden lokal, a posiadający garaże są współwłaścicielami) w opłatach wspólnych
      nieruchomości. Osoba zarządcy ma tu jedynie tyle do powiedzenia, że może źle
      (Turret, Łubiński) lub dobrze (jak z etapie A) skalkulować jej wyskokość w
      zgodzie lub w sprzeczności z obowiązującymi przepisami.
      Z tego co wiem, kwota zmniejszy się po niwelacji niedopłaty z garażu. Oczywiście
      większa stawka za garaż to mniejsza od mieszkania.
      Szczegółowo problem opisywany był już na forum przez sąsiadów z A a pytania i
      odpowiedzi ustnie padły na ostatnim walnym.

      Istota ptania marto2126 jest wszakże inna: czy głosować za pozostawieniem
      Łubińskiego czy go odwołać i jakie są konkretne powody aby dalej był zarządcą w B?
      • marta2126 Re: Józefa Kazińskiego? 24.10.05, 13:02
        Moje pytanie było inne.
        Dleczego mam głosować na Zarządcę etapu A.
        Czy ten pan ma jakieś konkretne plany lub propozycje.
        W jaki sposob ja jako zwykły mieszkaniec odczuję poprawę pracy zarządcy.
        Wiem, nie byłam na zebraniu, ale czy ktoś może mi to w skrócie przedstawić.

        • marcin.lesiak Re: Józefa Kazińskiego? 24.10.05, 13:33
          marto2126,
          1. Z Józefem Kazińskim zostanie podpisana umowa w której zawarte będą obowiązki
          i sposób rozliczania z ich wykonywania. Umowe stworzy zespół komisji rewizyjnej
          + dodatkowo sąsiad z I klatki który wyraził gotowość pomocy w tej sprawie.
          Nazwiska są w treści uchwały. Oczywiście z dotychczasowy zarządca nie ma z Nami
          żadnej umowy oprócz powierzenia zarządu aktem notarialnym przez developera.

          2. Nowy zarządca zobowiązał się do "odebrania" naszej nieruchomości włącznie ze
          stworzeniem pełnej listy usterek budynku która zostanie przekazana developerowi
          celem ich usunięcia z tytułu rękoimi. Oczywiście z dotychczasowy zarządca nie
          wyegzekwował skutecznego ich usunięcia co naraza Nas na poważne wydatki po
          upłynięciu terminu rękoimi.

          3. Sprzątanie i konserwację będzie wykonywała zapewne firma obsługująca etap A
          co wpłynie na obniżenie ceny. Dotychczas zarządca Mariusz Łubiński (mający dbać
          o racjonalne wydawanie Naszych pieniędzy) zlecał te prace firmie Mariusz
          Łubiński Partner. Jak egzekwował efektywność działań tej firmy widać było np. po
          częstotliwości sprzątania garaży czy czasie i tempie odśnieżania ostatniej zimy.

          4. Łatwiej będzie dochodzić do porozumienia wspólnotą A+B np. w sprawie ochrony
          ze stroną trzecią (aktualnie Turret), później wspólnota ZZ C.

          5. Z tego co wiem Józef Kaziński przebywa "na okrągło" na terenie swojej
          wspólnoty A (sąsiedzi z A zapewne potwierdzą). Oczywiście Mariusz Łubiński też
          jest obecy osobiście (ma dwu godzinny dyżur w czwartek) lub pod postacią brata.
          Tu go rozumiem, ma jeszcze kilka innych wspólnot "na głowie".


          Podsumowując, tak naprawdę jaki będzie nowy zarządca wyjdzie "w praniu" ale na
          pewno szybciej i łatwiej będzie go można odwołać.
          • marta2126 Re: Józefa Kazińskiego? 24.10.05, 14:13
            Piszę to, ponieważ wiem, że za mieszkanie własnościowe prawie w centrum, bez
            ochrony, tylko z jednym dozorcą dla bloku i dwoma garazami płaci się 80zł+
            media.
            ja za podobny metraż ( 1 garaż ) płacę 450zł. To tyle kosztuje obsługa naszego
            osiedla, i może nowy Zarządca intrpretując odpowiednio swoje przepsiy zwiększy
            tę opłatę o jeszcze ok. 100 zl?
            • robert7704 Re: Józefa Kazińskiego? 24.10.05, 14:51
              mała podpowiedź - porównaj co obejmują Twoje zaliczki płacone co miesiąc a co
              obejmuje te 80zł w centrum - z pewnością zauważysz radykalne różnice....
              Co do wysokości opłat - to nie zarządca interpretuje przepisy i ustala
              stawki..one wynikają z rachunku ekonomicznego...i ZDOLNOŚCI Zarządcy do
              negocjowania korzystnych umów...a tym samym obniżania kosztów stałych.
              W przyrodzie tak już jest - nie ma nic ZA DARMO.
      • marta2126 Re: Józefa Kazińskiego? 24.10.05, 14:06
        Proszę mi jeszcze wyjaśnić o jakich obowiązujących przepisach Pan pisze.
        Zawsze wydawało mi się , że garaże dzialają na podobnej zasadzie jak windy.
        Miszkasz na parterze nie płacisz za windę.
        I co w związku z tym jak ktoś ma małe mieszkanie i dwa garaże?
        Sorry, ale nie bardzo rozumiem przepisy i ich interpretację.
        • przemek.c Re: Józefa Kazińskiego? 24.10.05, 14:42
          marta2126 napisała:

          > Proszę mi jeszcze wyjaśnić o jakich obowiązujących przepisach Pan pisze.
          > Zawsze wydawało mi się , że garaże dzialają na podobnej zasadzie jak windy.
          > Miszkasz na parterze nie płacisz za windę.
          > I co w związku z tym jak ktoś ma małe mieszkanie i dwa garaże?
          > Sorry, ale nie bardzo rozumiem przepisy i ich interpretację.

          Kwestia płacenia za windy jest kwestią umowną. Ale zapytam inaczej - czy ma za
          nią również nie płacić mieszkaniec parteru posiadający miejsce garażowe? Nie
          chce mi się wierzyć, by z siatami wyjętymi z bagażnika zapitalał piętro wzwyż
          po schodach...

          Po drugie - blok zawiera części wspólne, należą do nich windy. Jak się
          zaczniemy licytować, kto z czego korzysta, to nikt nie będzie w stanie nad tym
          zapanować. Ten nie korzysta z windy, tamten z kortu, ktoś inny z trawników,
          które podlewać trzeba, a jeszcze ktoś z drogi dojazdowej, bo nie ma samochodu i
          drepcze tylko po chodniku... Tak się nie da. Blok ma windy i już - było to
          wiadome od momentu, gdy zszedł w postaci projektu z deski kreślarskiej. Tak
          samo i zieleń, i tak samo droga dojazdowa. Koszty są i my - mieszkańcy musimy
          je ponosić.
          • marta2126 Re: Józefa Kazińskiego? 24.10.05, 14:50
            Ok, zgadzam się .
            Ale nadal nie wiem o jakiech kosztach związanych z garażem tutaj się rozchodzi?
            Co składa sie na te koszty.
            Myślę , ze zostaliście państwo wmanipulowani, jesteście tego świadomi lub nie.
            mój wątek był tylko po to by upewnić się czy informacje , które poiadam sa
            prawdziwe.
            • przemek.c Re: Józefa Kazińskiego? 24.10.05, 14:57
              marta2126 napisała:

              > Ok, zgadzam się .
              > Ale nadal nie wiem o jakiech kosztach związanych z garażem tutaj się
              rozchodzi?
              > Co składa sie na te koszty.

              Tego na dobrą sprawę nie wie nikt. Ośmielam się twierdzić, że te pieniądze są
              najzwyczajniej w świecie sprzeniewierzane przez nasz "Dar Turreta"...

              > Myślę , ze zostaliście państwo wmanipulowani, jesteście tego świadomi lub nie.
              > mój wątek był tylko po to by upewnić się czy informacje , które poiadam sa
              > prawdziwe.

              To, że jesteśmy robieni w wała i podchodzeni od strony pośladkowej, nie ulega
              najmniejszej wątpliwości. Zbieranie głosów nad obecnymi uchwałami ma na celu
              zakończyć tę farsę.
            • areksz24 Re: Józefa Kazińskiego? 24.10.05, 17:12
              Marto,

              Odsyłam do wątku (wyjaśnienia mooja i ogólna dyskusja) poniżej po szczegóły:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10541&w=25440537&a=25444304
              Rzeczywiście zostaliśmy wmanipulowani... ale przez Developera, a konkretniej
              odwoływanego zarządcę Ł. w zaniżanie rzeczywistych kosztów funkcjonowania
              garażu. Dobrze (a może niedobrze - zależy dla kogo), że któryś z bardziej
              światłych mieszkańców nie wniósł sprawy, że jest "okradany" przez właścicieli
              garaży, bo do tego - oględnie rzecz ujmując - się to sprowadzało.

              Pozdrawiam,
              Arek
              • marta2126 Re: Józefa Kazińskiego? 25.10.05, 08:00
                Zapoznałam się z wątkiem.
                Jak większość mieszkańców A jestem oburzona ta kwotą.
                Myślę, że mieszkamy na chorym osiedlu i zamiast go leczyć pogłębiamy się
                jeszcze bardziej w chorobie.
                Najgorsze jest w tym , że mieszkancy osiedla , którzy nie posiadają garażu ,
                sądzą, że dopłacaja do niego.Ale skoro zarządca chce wymieniac bramy garażowe
                po 3 latach funkcjonowania osiedla, to wcale sie nie dziwię że ma takie koszty.
                Reasumując. Liczę , że ten pan zostanie wkrótce odwolany.
                • areksz24 Re: Józefa Kazińskiego? 25.10.05, 09:10
                  marta2126 napisała:
                  > Zapoznałam się z wątkiem.

                  Chodziło mi o "przeczytanie ze zrozumieniem" a nie "zapoznanie". Dalsza
                  dyskusja (pytania/komentarze) byłyby wówczas zbędne. Przepraszam za
                  wprowadzenie w błąd. Zamknijmy temat na forum, bo wszystko jest już w wątku do
                  którego link podałem.

                  Pozdrawiam,
                  Arek
              • marta2126 Re: Józefa Kazińskiego? 25.10.05, 08:44
                Dobrze (a może niedobrze - zależy dla kogo), że któryś z bardziej
                > światłych mieszkańców nie wniósł sprawy, że jest "okradany" przez właścicieli
                > garaży, bo do tego - oględnie rzecz ujmując - się to sprowadzało.

                To ja wniosę sprawę jak będę musiała tyle płacic za garaż.
                • tusia6 Re: Drodzy sąsiedzi 25.10.05, 08:58
                  zwracam się z prośbą do sąsiadów o zakończenie tej jałowej dyskusji z marta2126
                  z oczywistych powodów.Może udaje naiwną a może jest w istocie,sprawia wrażenie
                  jakby wczoraj wprowadziła się na nasze osiedle,albo urwała się z choinki.Nic
                  nie wie o niczym nie słyszała.Nie wiem dlaczego ale śmierdzi mi to
                  prowokacją.Niech marta2126 dalej pyta sąsiadów ,ma jeszcze zarządcę A zarządcę B
                  dyr.Zabojszcza z TP a udzielanie jej na forum tak szczegółowych informacji i
                  prawie instrukcji do działania jest szkodliwe.Poniżej cytat z marta2126

                  > To ja wniosę sprawę jak będę musiała tyle płacic za garaż.
                  • areksz24 Re: Drodzy sąsiedzi 25.10.05, 09:04
                    Racja. EOT.

                    Pozdrawiam,
                    Arek
                    • zygrfydo Re: Drodzy sąsiedzi 25.10.05, 14:12
                      Drodzy sąsiedzi,
                      istotą Forum jest dyskusja - udział jest oczywiście dobrowolny. Nie odzywałem
                      się, a czytałem spokojnie ten wątek i chcę Wam napisać, że moim zdaniem jeśli
                      nie chcecie to nie pisujcie w danym wątku - to przecież nie jest problem.
                      Problemem jest to, aby wszyscy mieszkańcy zrozumieli o co chodzi w uchwałach,
                      jakie decyzje są słuszne według Was i dlaczego.
                      Przeczytałem wątek z linka o kalkulacji opłat (tak, mam garaż) i też nie bardzo
                      rozumiem, dlaczego koszty utrzymania powierzchni garażu są kalkulowane tak jak
                      inne częsci wspólne nieruchomości. Przecież np. nie są sprzątane tak często jak
                      klatka schodowa. Kalkulacja na podstawie uznania części w sposób "wprost" nie
                      jest moim zdaniem prawidłowa.
                      A pomysł rewizji rozliczeń i zwracania tzw. nadpłaconej kwoty dla
                      niewłaścicieli garaży przez właścicieli jest kuriozalny. Wyobraźmy sobie, że
                      ktoś kupił mieszkanie z drugiej ręki - spada na niego wówczas sprawa rozliczeń
                      poprzedniego właściciela (przykład z etapu A). Co w przypadku różnych dat
                      zakupu lub odbioru mieszkania? Taka rewizja jest moim zdaniem niecelowa. To tak
                      jakby po obniżce cen beznyny ktoś domagał się od sąsiadującego z nami Statoila
                      zwrotu nadpłaconych kwot w poprzednich tankowaniach.
                      Skoro działał jakiś system i była na niego zgoda, to dlaczego system po zmianie
                      ma odkręcać całość rozliczeń pomiędzy wspólnotą a poszczególnymi
                      mieszkańcami???? Skoro płaciliśmy według jakiegoś systemu to zapłaciliśmy,
                      mieszkaliśmy i szlus.

                      Co do teraźniejszości to uważam, że jeżeli opłaty są źle naliczane, to można
                      zmienić system na nowy i zacząć żyć z nowym systemem, o ile wspólnota się
                      zgodzi. Ja jestem za. Ale w sprawie rewizji i rozliczeń jestem absoultnie
                      przeciw.

                      I żadne tam EOT, tylko jeśli ktoś ma coś do napisania w tej sprawie to
                      serdecznie zapraszam, a jeśli nie ma tematu to moje pisanie pozostanie bez
                      odpowiedzi.

                      Pozdrawiam serdecznie wszystkich czytelników naszego Forum
                      Zyg
                      • zzrobert Re: Drodzy sąsiedzi 25.10.05, 14:27
                        > Przeczytałem wątek z linka o kalkulacji opłat (tak, mam garaż) i też nie
                        bardzo
                        >
                        > rozumiem, dlaczego koszty utrzymania powierzchni garażu są kalkulowane tak
                        jak
                        > inne częsci wspólne nieruchomości. Przecież np. nie są sprzątane tak często
                        jak
                        >
                        > klatka schodowa. Kalkulacja na podstawie uznania części w sposób "wprost" nie
                        > jest moim zdaniem prawidłowa.

                        Zasada jest prosta:
                        Jako że miejsce garażowe ma udział w nieruchomości wspólnej adekwatny do swojej
                        powierzchni (analogicznie do mieszkań) jesteś właścicielem 10m mieszkania i 10m
                        garażu czyli ponosisz takie same koszty jak właściciel 20m mieszkania lub
                        właściciel 2 garaży.

                        A to że garaży się nie sprząta często? hmmm a swoje mieszkanie sprzątasz
                        często? To dodatkowo za to płacisz - tak właśnie powinno być z garażem.
                        Przecież on jest TWÓJ.

                        Kluczowy przy kosztach jest udział w nieruchomości wspólnej. Czyli to ile
                        osiedla posiadasz niezaleznie czy to będzie tylko w garażach czy mieszkaniach
                        czy komórkach.
                        • zygrfydo Re: Drodzy sąsiedzi 25.10.05, 14:49
                          No tak, rozumiem Twój punkt widzenia.
                          Zgadzam się z Tobą, że moje mieszkanie sprzątam faktycznie na mój koszt i to
                          rzeczywiście moja sprawa - sprzątam też moje miejsce garażowe - i to też mój
                          biznes czy się potykam czy buty utytłam w oleju.

                          Rozmawiamy o miesięcznych kosztach utrzymania miejsca garażowego, a nie
                          udziałach w nieruchomości. Skoro dyskutujemy miesięczne koszty utrzymania
                          garaży, to chętnie będę płacił tę część kosztów, którą faktycznie nasza
                          wspólnota ponosi w związku z używanym przeze mnie miejscem garażowym.

                          Uważam, że utrzymanie w czystości i nazwijmy, sprawności, części garażowej
                          naszego budynku jest w przeliczeniu na np. wspomniany przez Ciebie metr
                          kwadratowy niższy niż pozostałych wspólnych części budynku. Nie mam na to
                          żadnych argumentów, a pewnie wiele osób się ze mną nie zgodzi i uzna, że koszt
                          ten jest taki sam lub wyższy niż utrzymanie tak często sprzątanej klatki
                          schodowej i korytarzy. I dlatego takie koszty powinny być jasno kalkulowane i
                          przedstawione.
                          Możemy sobie wyobrazić, że kto inny będzie nam sprzątał drogi w garażach, a kto
                          inny klatki. Czy jesteście pewni, że koszt metra będzie taki sam?

                          Jeżeli podejdziemy do tego tematu na zasadzie udziałów, to za sprzątanie dróg
                          garażowych będą też płacić "nieposiadacze" miejsc garażowych. Jeżeli taka była
                          Twoja teza to to też jest jakieś podejście - inne chyba od dyskutowanego w
                          dostępnej pod linkiem dyskusji.

                          Aby więc nie było żadnych dyskusji i żebym nie miał żadnych niesprawdzonych
                          argumentów do zagłębiania się w ten temat, dobrze będzie, jeśli będzie dostępna
                          konkretna kalkulacja konserwatora, firmy sprzątającej, itp. Np. ja Wam
                          posprzątam korytarze w budynku za 2 pln/m2, a garaże za 3 pln/m2, bedę gotów
                          odśnieżać za 1500 pln/mies, a zgarniam liście za 300pln/mies, bo nie macie
                          drzew. I sprawa będzie prosta.

                          Nieprawdaż?

                          Pozdrawiam,
                          Zygr
                      • stewald Re: Drodzy sąsiedzi 25.10.05, 14:43
                        Widzę że nie bardzo zrozumiałeś, ale w takim razie wyjaśnię. Tu nie chodzi o
                        żadne rewizje i na nowo rozliczania czegoś co zostało już rozliczone. Wręcz
                        przeciwnie tu chodzi o rozliczenie tylko bieżącego roku, co wiadomo nastąpi na
                        początku roku przyszłego. My tylko płacimy zaliczki, a rozliczenie nastąpi po
                        zakończeniu roku, które zarządca będzie musiał zrobić w świetle obowiązującego
                        prawa, chyba że wspólnota na drodze uchwały coś zmieni, ale obecnie stan jest
                        taki jaki jest czyli że garaże mają dużą niedopłatę. Natomiast zwiększenie
                        zaliczek miało na celu to aby na koniec roku uniknąć wysokich dopłat, tylko
                        rozłożyć je po równo na pozostałe miesiące. To jest właśnie sprawa
                        teraźniejszości, a nie żadnych rewizji. I oczywiście nie ma znaczenia jaki tu
                        będzie zarządca, każdy musi zrobić takie rozliczenie w zgodzie z prawem.
                        Oczywiście można jak najbardziej zmienić taką ustawę, czyli wszystko w rękach
                        nowych posłów, gdyż jest to sprawa tylko i wyłącznie ustawy takiej jaka obecnie
                        jest.
                        • zygrfydo Re: Drodzy sąsiedzi 25.10.05, 14:51
                          OK
                          jasne
                          dzięki
                          mam nadzieję, że kalkulacja będzie możliwie szczegółowa
                          Pozdrawiam,
                          Zyg
                      • macius71 Re: Drodzy sąsiedzi 25.10.05, 16:00
                        Drodzy sąsiedzi z Etapu B. Podobnie jak jeden z forumowiczów wyżej odsyłam do
                        uważnego zapoznania sie z watkiem podjetym przez mooja. Wszystko jest tam
                        bardzo dobrze wrecz perfekcyjnie wyliczone. Ponieważ sam podlegam tym opłatom w
                        etapie A musze przyznac ze sa one zgodne z prawem choc niezbyt przyjemne. 100%
                        ewentualnej złości mozna kierować do Turreta a tak naprawde do siebie i/lub
                        prawnikow ktorzy recenzowali nasze umowy z deweloperem.
                        W najwiekszym skrocie w etapie A lokal garazowy to jeden lokal tak jak kazde
                        inne mieszkanie i ten Lokal ma 148 współwłaścicieli Tym samym zgodnie z
                        przepisami prawa właściciel miejsca garażowego jest właścicielem 1/148
                        powierzchni całego lokalu czyli swojego miejsca i wszelkich innych powierzchni
                        takich jak wjazdy i drogi rozprowadzajace ruch w garazu. tym samym każdy ze 148
                        współwłasciceli jest właścicielem de facto i de iure ok 30m2 powierzchni garazu
                        (opisuje caly czas etap A) Poniewaz ustawa o własnosci lokali nie przewiduje
                        mozliwosci traktowania takiego lokalu jak garaz jako szczególnego lokalu
                        obopwiazuja w nim z mocy USTAWY opłaty za użytkowanie częsci współnych na rzecz
                        Wspólnoty takie jak w lokalu mieszkalnym ( Ustawa przewiduje jeden wyjatek ale
                        dla Panstwa negatywny tzn traktujac garaz jako lokal uzytkowy oplate mozna
                        jeszcze zwiekszyc) Tym samym np. podnoszenie kwestii sprzatania nie do konca ma
                        tutaj uzasadnienie poniewaz w tych opłatach mieszcza sie oplaty za sprzatanie
                        czesci wspolnych a taka czescia nie jest garaz tym samym chcac miec posprzatany
                        garaz wlasciele (ogól włąsciceli ) musi wynajac sobie "sprzataczke" tak jak
                        musialby zrobic to własciel mieszkania chcac je posprzatac lub ogól własciceli
                        moze posprzatac samodzielnie. Jakkolwiek nie brzmialoby to smiesznie czy
                        tragicznie to takie sa fakty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka