Dodaj do ulubionych

a ja mam dość śliskich schodów w C

07.11.06, 16:25
wczoraj znajomy zaliczył schody, "tylko" silne stłuczenie kręgosłupa - i nie
potrzeba było śniegu czy mrozu, te schody są po prostu niebezpieczne po
najzwyklejszym deszczu.
Wystosuję pismo w tej sprawie bo tak dalej być nie może.
Zastanawia mnie o czym myśleli ci wspaniali projektanci wpisując takie płytki
do projektu, zastanawia mnie również czemu zarząd wspólnoty nie zwraca uwagi
na takie sprawy- czyżby potrafili fruwać ??
Szczerze mówiąc to nie wiem jakie są możliwości i szanse ale wg mnie
rozwiązanie tego problemu powinno nastapić na lini wspólnota-turret, gdzie
turret winien być 100% sponsorem rozwiązań bezpiecznych dla mieszkańców
(gumowe maty/nowe płytki). Jednego jestem pewien- taki stan rzeczy nie może
trwać.
Jaka instytucja "nadzoruje" stan techniczny budynków oddanych do użytku??
Jeśli ktoś wie to proszę o info. Oczywiście to ostatnia możliwość ale lubię
wiedzieć jakie mam opcje do wyboru...
Obserwuj wątek
    • zz138b Sz. P .Tomaszu 07.11.06, 16:29
      P. Łubinski twiedził - w odp. na wielokrotne żądania zzbeatka - ze schody są
      zgonde z normą, poniewaz problem wraca co roku, prosze o info:
      - czy sa zgodne z norma
      - czy mozna je czyms pkryc
      albo bedziemy pokrywac odszkodowania za złamania
      dziekuje
      • stewald Re: Sz. P .Tomaszu 07.11.06, 17:00
        Kiedyś w etapie A płytki były dużo bardziej śliskie. W końcu TP został zmuszony
        do wymiany płytek na takie jakie obecnie są we wszystkich etapach. Nie są może
        one idealne ale napewno dużo lepsze niż te poprzednie i chyba właśnie zgodne z
        normą.
        • tusia_zzz Re: zawsze korzystam z poręczy 07.11.06, 17:46
      • zz_zitom Re: Sz. P .Tomaszu 08.11.06, 09:17
        Płytki lazące na schodach w etapie C to TUBĄDZIN seria TARTAN:

        test.tubadzin.pl/kolekcja.php?id=65&powrot=kolekcje&typ=1
        na stronie jest tylko info na temat mrozoodpornosci i klasie ścieralności. Brak
        danych o atestach "antyposlizgowych".

        pozdrawiam
        zitom
      • zz_zitom Re: Sz. P .Tomaszu 08.11.06, 09:22
        jednak znalazlem - maja atest:

        test.tubadzin.pl/foto/f_atest_7.jpg
        czyli TURRET moze sie wypiac sad

        pozdro
        zitom
    • january33 Re: a ja mam dość śliskich schodów w C 07.11.06, 17:48
      Temat sliskich schodów powraca jak bumerang. Dotychczas zarządca nawet nie
      zechciał sie do tego problemu tu podnoszonego, jakos ustosunkowac. Jesli ktos
      dozna ztego powodu uszczerbku na zdrowiu i zaskarży wspólnote to jest oczywiste
      że nie bedzie to z kieszeni zarzadcy.Trzeba dokładnie sprawsdzić jaki atest
      maja te płytki, przez kogo wydany. Nie wiadomo czy sa to płytki do stosowania
      nz zewnątrz itp. Tym wszystkim powinien się zająć zarządca. Jeżeli okazałoby
      się że zastosowano płytki niewłaściwe zarządca powinien złozyc stosowna
      reklamację / dot oczywiście bud C /i wymienic wszystkie płytki. W innym
      przypadku / np bud B / potzeba przykleić na schody specjalne paski elastyczne
      przeciwposlizgowe. Kwertia atestu nie może byc ustnym zapewnieniem że jest ok.
      • zz138b dlaczego i po co "wołamy na puszczy" ...? 08.11.06, 08:58
        temat śliskich schodów w B ciągnie sie od czasów Łubińskiego,
        to tylko jeden, niestety nie największy, przykład LEKCEWAZENIA głosów
        mieszkanców

        Ponawiam więc tezę: PÓKI ZARZADCA NIE BEDZIE MIAŁ ŚWIADOMOŚCI ZE ZA ZANIECHANIA
        ODPOWIE z WŁASNEJ KIESY z dużym prawdopodobieństwem BĘDZIE LEKCEWAZYŁ
        Właścicieli/pracodawcę

        Niestety amnestia jaką odbarzono Łubińskiego po 2 latach jego udokumentowanych
        zaniedbań nie motywuje kolejnych zarzadców.
        • january33 czy to członka KR jest głos? 08.11.06, 13:39
          Szanowny zz138. Cieszy Twoja duza w ostatnim czasie aktywnośc w sprawach osiedla
          Pewnie taka sama była i wczesniej tylko problem polega na skuteczności a nie na
          przytakiwaniu.Czy moze dociekałes czy problem śliskich schodów to fakt
          niezaprzeczalny czy pojedyncza opinia? Jesli to pierwsze czy spowodowałeś
          zainteresowanie się sprawa obecnego zarzadcy? Jesli tak co z tego wynika?
          Odmówił czy tez ma w sprawie inne zdanie. Sygnalizowałeś drogi zz138 jakieś
          rozmowy z zarzadcą nt jego przyszłości / przedłużenie umowy czy coś podobnegp? /
          Coś wyszło z tych rozmów? Macie juz w tej sprawie własna opinie czy nie?
          Coś mi sie wydaje ze zbyt wiele pary idzie ostatnio w gwizdek a za mało w jazdę
          - to takie powiedzenie maszynistów.
          • mika.bajkowe1 Re: czy to członka KR jest głos? 08.11.06, 14:08
            szanowny Pan zz138 chociaz jest z etapu B prawdopodobnie udziela się dlatego,
            że zbliżają się wybory (do których kandyduje), o czym przy każdym napisanym
            poście raczy nas poinformowac w linku znajdującym się zamiast podpisu.
            Gratuluje pomysłu !!! Tylko że z tego co wiem P.Łubińskiego nie ma u was od
            roku czy dwóch, jest Pan Kaziński a schody dalej macie śliskie..... jaki z tego
            wniosek ....??? U nas (u mojej mamy) nie ma zarządcy , jest administrator.
            Byłam przy rozmowie na temat śliskich schodów, niestety jedynym, prawidlowym
            rozwiązaniem jest ich wymiana, ponieważ:
            - naklejenie pasków antypoślizgowych na schodach rozwiązuje jedynie problem
            podczas deszczu, podczas zimy ,w tych chropowatych paskach, zbiera się śnieg,
            który lepiej się trzyma na schodkach, a udeptywany zamienia się w lód, zamarza
            i ani tego roztopić, można jedynie skuć i w bardzie spektakularnym
            stylu "wywinąć orła"
            - jeżeli chodzi o gumowe naklejki jest jeszcze gorzej, powody: patrz jak wyżej.
            Podgrzewane schodki.... smile ???
            To był żart, ale na 100 % jestem pewna, że turret nie wymieni tych schodków,
            według mnie i fachowców których o pytałam, jedynym możliwym sposobem aby turret
            wymienił te schodki to udowodnienie sprzedawcy płytek, że jego wyrób nie
            spełnia norm a co za tym idzie odebranie atestu. W przeciwnym razie koszt
            załatwienia tej sprawy bedzie po naszej stronie i próżne nasze gadanie.
            Może zabrać się do tego od tej strony???
            Pozdrawiam sąsiadów
            • mika.bajkowe1 Re: czy to członka KR jest głos? 08.11.06, 14:11
              a ha jeszcze jedno to samo dzieje się z paskami antypoślizgowymi i gumą jak
              spadnie deszcz (zbierają dużo wody) a nad ranem złapie mrozek , istna ślizgawka.
            • mika.bajkowe1 Re: czy to członka KR jest głos? 08.11.06, 16:57
              O rany znowu gatka zupełnie nie na temat, HALO PANOWIE I PANIE Z ETAPU "B" , TO
              JEST POST "O ŚLISKICH SCHODACH W ETAPIE C" a nie książka skarg i zażaleń kto
              ile zrobił w KR dla "B" a czego nie zrobił, wpinanie orderów w klapy garniturów
              i chowania głowy w pisek w imię zasad za wkład pracy dla ojczyzny i wimię
              idei...
              Może wróćmy do śliskich schodów. Wyszłam z pewną propozycją i dobrze by było
              gdyby ktoś wyraził swoją opinię na ten konkretny temat?
              Skoro płytki mają atesty i spełniają normy to może z tym atestem coś jest nie
              tak albo one fikcyjnie spełniaja normy? Może zabrać się z tej strony do tematu,
              ale żeby słowa wprowadzić w czyny dobrze jest zapoznać sie z opinią sąsiadów.
              A więc....???
              Pozdrawiam
          • marcin.lesiak Re: czy to członka KR jest głos? 08.11.06, 15:37
            Szanowny january33,
            Komisja Rewizyjna ZZ II jest ciałem działającym społecznie i mającym za zadanie
            kontrolowanie działań zarządcy. Nie posiada ona żadnych specjalnych uprwanień
            czy narzędzi innych niż ma każdy właściciel w Naszej wspólnocie.
            Wynika z tego, że Ty jako właściciel (jeśli nim jesteś) możesz sam sobie
            odpowiedzieć na następujące pytania:
            "...

            >Czy moze dociekałes czy problem śliskich schodów to fakt
            > niezaprzeczalny czy pojedyncza opinia? Jesli to pierwsze czy spowodowałeś
            > zainteresowanie się sprawa obecnego zarzadcy? Jesli tak co z tego wynika?
            > Odmówił czy tez ma w sprawie inne zdanie. Sygnalizowałeś drogi zz138 jakieś
            > rozmowy z zarzadcą nt jego przyszłości / przedłużenie umowy czy coś podobnegp?
            > /
            > Coś wyszło z tych rozmów? Macie juz w tej sprawie własna opinie czy nie?

            ..."
            ( zz138 w tekście zamień na january33 i Macie na masz w ostatnim zdaniu).

            Poza tym potwierdzam Twoje przypuszczenia. Marcin wykazywał dużą aktywność w
            sprawach osiedla od tak dawna jak pamiętam i nie ograniczała się ona jedynie do
            pisywania na forum jak co niektórzy. Nie będę dalej wypisywał Marcinowi laurek.
            Członkowie byłej i obecnej Komisji Rewizyjenj, jak również iteresujący się
            sprawami osiedla właściciele są świadomi jego wkładu pracy.

            Uwielbiam autorów postów których aktywność ogranicza się do pisarstwa i
            zarzucaniu innym co zrobili, czego nie zrobili i co powinni zrobić.
            "...
            Coś mi sie wydaje ze zbyt wiele pary idzie ostatnio w gwizdek a za mało w jazdę
            > - to takie powiedzenie maszynistów.
            ..."

            Co do śliskich schodów to zz-zitom w tym wątku w poście:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10541&w=51710069&a=51751924
            wyjaśnił chyba sprawę właściwości przeciwpoślizgowych?
            Z tego co czytam trwa dyskusja jakie rozwiązanie zastosować. Może coś zaproponujesz?

            Pozdrawiam
            ML

            • zzdrum Re: czy to członka KR jest głos? 08.11.06, 15:59
              Marcinie czego się spodziewasz po zzoli vel januarym33? Ona tylko szczeka, ze
              szczególną atencją nakazując: Sporządzenie ekspertyz, określenie roszczeń,
              przedstawienie roszczeń na piśmie, podanie terminu odpowiedzi etc. etc. Zaraz
              też napisze Ci, że ona tylko "podaje rozwiązania" a my głupi się nie stosujemy.
              To babsko jest wybitnie przemądrzałe, a tak naprawdę pominąwszy jej
              pseudoprawniczy bełkot całkiem oderwany od rzeczywistości i realiów, wydaje się
              mieć raczej skromne pojęcie o życiu i funkcjonowaniu w społeczeństwie.
              Szczekać szczeka, ale ujawwnić się na zebraniu czy rzucić pomysł miast krytyki
              cudzych - nie potrafi biedactwo.
          • yigael Re: czy to członka KR jest głos? 08.11.06, 16:15
            Jeśli ktoś zrobił coś społecznie dla wspólnoty ZZ B, to właśnie Marcin Chałupka
            i pozostali członkowie komisji rewizyjnej. Zrobili znacznie więcej niż do nich,
            w myśl ustawy, należało, poświęcali na to wielokrotnie własny czas i wysiłek.
            Chcesz się dowiedzieć więcej o zarządcy i jego ocenie? Przyjdź na spotkanie
            komisji rewizyjnej, na pewno cię nie wyrzucą.
            Komisja winna przedstawić ocenę pracy zarządcy raz w roku na walnym zebraniu. I
            tylko tyle. Czynienie członkowi komisji zarzutu z tego, że nie przedstawia
            raportów na bieżąco w internecie dowodzi albo złej woli, albo całkowitej
            nieznajomości Ustawy o Własności Lokali i roli, tudzież zadań, komisji
            rewizyjnej wspólnoty.

            ps. Wszystkie powiedzenia maszynistów adekwatne w sytuacji, gdy ktoś mówi o
            rzeczach, o których nie ma pojęcia nie nadają się do przytoczenia na forum.
            • mika.bajkowe1 Re: czy to członka KR jest głos? 08.11.06, 16:58
              O rany znowu gatka zupełnie nie na temat, HALO PANOWIE I PANIE Z ETAPU "B" , TO
              JEST POST "O ŚLISKICH SCHODACH W ETAPIE C" a nie książka skarg i zażaleń kto
              ile zrobił w KR dla "B" a czego nie zrobił, wpinanie orderów w klapy garniturów
              i chowania głowy w pisek w imię zasad za wkład pracy dla ojczyzny i wimię
              idei...
              Może wróćmy do śliskich schodów. Wyszłam z pewną propozycją i dobrze by było
              gdyby ktoś wyraził swoją opinię na ten konkretny temat?
              Skoro płytki mają atesty i spełniają normy to może z tym atestem coś jest nie
              tak albo one fikcyjnie spełniaja normy? Może zabrać się z tej strony do tematu,
              ale żeby słowa wprowadzić w czyny dobrze jest zapoznać sie z opinią sąsiadów.
              A więc....???
              Pozdrawiam


              • marcin.lesiak Re: czy to członka KR jest głos? 08.11.06, 17:21
                Szanowna mika.bajkowe1,
                Napisałaś "...Skoro płytki mają atesty i spełniają normy to może z tym atestem
                coś jest nie tak albo one fikcyjnie spełniaja normy?..."
                Poddajesz w wątpliwość prawdziwość atestu i fikcyjność norm?
                Co proponujesz? Przeprowadzenie własnych niezależnych atestów? Zmianę norm?

                Chyba nie tędy droga. Jeśli informacje które odnalazł zz_zitom zapewne na
                stronach producenta są prawdziwe to musimy przyjąć, że wymiana płytek na koszt
                TP jako niespełnijących normy jest problematyczna.
                Potrzebne inne rozwiązania.

                Pozdrawiam
                ML

                PS
                Niktu tu po ordery się nie wypina. Dobrze jest jednak, kiedy posty są rzeczowe,
                na temat i wnoszą coś pozytywnego a nie jedynie nieuzasadnione pretensje i
                bezpodstawne połajanki.
                • january33 Re: czy to członka KR jest głos? 08.11.06, 18:27
                  W swoim poście zz138b stwierdza, że:
                  - temat sliskich schodów ciągnie się od czasów Łubińskiego
                  - jest to /?/ przykład lekceważenia głosów mieszkańców
                  a nastepnie dochodzi /zz138b / do wniosku ze dopóki zarzadca nie będzie miał
                  świadomości że za zaniedbanie odpowie z własnej kieszeni.....itp itp.
                  Otóz marcinie. lesiak. Waiemy o tym od dawna i takie przypominanie teraz jest
                  conajmniej smieszne.Szczególnie jak czyni to członek KR. Nie ujmuję jemu zasług
                  ani zaangażowania w sprawy osiedla.Wielokroc wymienialismy z nim poglady poza
                  tym forum. Ale drażni takie stwierdzenie i wywołuje moim zdaniem zasadne pytanie
                  ,, czy to członka KR jest głos?,,. Bo jesli tak to co w sprawie zrobił? Pytam
                  dlatego że jego wpływ na zarzadcę był i jest niepomiernie większy niz
                  pojedynczego mieszkańca naszego osiedla.To przeciez KR miała dokonać oceny
                  zarządcy po tym jak nie przedłużyła z nim umowy.O takiej ocenie informowani
                  bylismy niedawno. I co? Jest ta ocena czy nie? Oczywiście KR nie ma obowiazku
                  składania raportów w tej sprawie. Ale prosze zwazyć sprawa nie jest banalna. Bo
                  jeśli ocena jest negatywna nalezy odpowiednio do zmiany zarządcy przygotowac
                  się w tym przygotowac także tych mieszkańców którzy większości poruszanych tu
                  spraw nie widza lub nie chcą widziec.
                  A teraz o sprawie tych nieszczęsnych płytek. Otóż czy płytki maja stosowny atest
                  w zasadzie nie wiadomo. Wiadomo ze atestowane płytki były juz kiedyś wymieniane
                  Czyj atest / zakładowy czy np Instytutu Techniki Budowlanej /, czy atest jest
                  na wszystkie warunki stosowania tych płytek czy tylko warunki okreslone. A może
                  należało na tych schodach zastosowac te same płytki lecz z odpowiednimi
                  profilami / ryflowane /.Przeciętny mieszkaniec takiej wiedzy uzyskac raczej nie
                  może. Nie zna nawet producenta czy typu tych płytek. I rola zarządcy było się o
                  tym dowiedziec jesli tylko takie sygnały do niego dotarły / a pewnie dotarły bo
                  było o tym głosno ubiegłej zimy /. Ewentualny koszt wymiany płytek jest dosć
                  znaczny i warto się zainteresowac ta sprawą. Realne jest to jeszcze w przypadku
                  C bo w budynku B termin rekojmi minał a co zgłosił zarządca, mimo moich dociekań
                  i próśb do zz138b o pomoc, nie wiadomo.
                  • zz_zitom Re: czy to członka KR jest głos? 08.11.06, 19:19
                    january33 napisał:

                    /cut/
                    > A teraz o sprawie tych nieszczęsnych płytek. Otóż czy płytki maja stosowny ates
                    > t
                    > w zasadzie nie wiadomo. Wiadomo ze atestowane płytki były juz kiedyś wymieniane
                    > Czyj atest / zakładowy czy np Instytutu Techniki Budowlanej /, czy atest jest
                    > na wszystkie warunki stosowania tych płytek czy tylko warunki okreslone. A może
                    >
                    > należało na tych schodach zastosowac te same płytki lecz z odpowiednimi
                    > profilami / ryflowane /.Przeciętny mieszkaniec takiej wiedzy uzyskac raczej nie
                    >
                    > może. Nie zna nawet producenta czy typu tych płytek.

                    przeciez wszystkie dane podalem jak na patelni... ale nic dla leniwych jeszcze raz.

                    producent i typ plytek:

                    test.tubadzin.pl/kolekcja.php?id=65&powrot=kolekcje&typ=1
                    atest:

                    test.tubadzin.pl/foto/f_atest_7.jpg
                    pozdrawiam
                    zitom
                    • zz_zitom Re: czy to członka KR jest głos? 08.11.06, 19:43
                      dla bardziej dociekliwych info jakie klasy i gdzie maja zastosowanie (polecam
                      tabelke na dole).

                      slidex.webpark.pl/antyposlizg.htm
                      pozdrawiam
                      zitom
                      • january33 Re: czy to członka KR jest głos? 08.11.06, 19:54
                        Dzieki za przytoczone normy. Lecz tam jest mowa o pomieszczeniach , czego nie
                        możemy odnosic do naszych schodów zewnetrznych.
                        • january33 Re: czy to członka KR jest głos? 08.11.06, 20:07
                          dopowiem bo mi się reka omskła. Nie ma problemu z tymi płytkami we wnętrzach.
                          Jest problem przy ich zastosowaniu na zewnetrznych schodach. Skoro sa to płytki
                          podłogowe należałoby wnioskowac że maja przeznaczenie do wnętrz.Czy się
                          zgadzamy?
                  • marcin.lesiak Re: czy to członka KR jest głos? 08.11.06, 21:16
                    Szanowny january33,
                    Czytając Twój post na który właśnie odpowiadam zastanawiam się czy warto i czy
                    przypadkiem zzdrum nie ma całkowitej racji. Cóz bowiem piszesz:
                    "...
                    > W swoim poście zz138b stwierdza, że:
                    > - temat sliskich schodów ciągnie się od czasów Łubińskiego
                    > - jest to /?/ przykład lekceważenia głosów mieszkańców
                    > a nastepnie dochodzi /zz138b / do wniosku ze dopóki zarzadca nie będzie miał
                    > świadomości że za zaniedbanie odpowie z własnej kieszeni.....itp itp.
                    > Otóz marcinie. lesiak. Waiemy o tym od dawna i takie przypominanie teraz jest
                    > conajmniej smieszne.Szczególnie jak czyni to członek KR.
                    ..."
                    Pytm się więc: co jest śmiesznego w tym, że temat śliskich schodów jest
                    nierozwiązany, że zarządcy lekceważą głosy mieszkańców, że jedynie świadomość
                    konsekwencji finansowych może spowodować ich prawidłowe działania? Czy może
                    śmieszne jest to, że pisze o tym członek KR?
                    Śmieszy Cię to? Masz jakiś pomysł, aby ten problem rozwiązać? Realizujesz go?
                    (A tak na marginesie to przyjęte jest, że imiona i nazwiska pisze się z DUŻYCH
                    liter a moje nie mają kropek na końcu)

                    Wyjaśnij proszę, za sprawą czego głos członak KR (właściciela jak każdy inny) ma
                    wpływ na zarządcę niepomiernie większy niż np. Twój? Czyżby dlatego, że
                    członkowie KR spotykają się z zarządcą?

                    Pytasz się co członek KR (zz138b) zrobił? A Ty co zrobiłeś? Jesteś od czonak KR
                    gorszy/lepszy? Masz inne większe/mniejsze prawa/możliwości?

                    Rządasz opini o zarządcy - jeśli jest zła proponujesz przygotować mieszkańców
                    "...którzy większości poruszanych tu spraw nie widza lub nie chcą widziec...".
                    Jak to zrobić? Masz jakiś pomysł?(szczególnie mnie interesuje jak przygotować
                    tych mieszkańców którzy o sprawie nie chcą wiedzieć)

                    Co do samych płytek, to zzdrum podał dosyć dokładne informacje. Wystarczy je
                    przeczytać.

                    ML
                    • january33 Re: czy to członka KR jest głos? 08.11.06, 22:31
                      Szanowny marcin.lesiak /adresuję do osoby majacej tak pisany nick /. Nalezało
                      posłuchac zzdrum i przyznac jemu / jej /rację. Ale skoro tego nie zrobiłes
                      pozwól na kilka wyjasnień:
                      -co jest smiesznego w tym że temat śliskich schodów jest nierozwiązany.... Otóż
                      nic w tym smiesznego. Śmieszy mnie, mam do tego prawo wszak nie zyjemy w Nord
                      Korea ,że zdanie o tym ze cos juz długo trwa wypowiada osoba mająca tytuł i
                      prawo / większe niz przecietny mieszkaniec / do kontroli i oceny zarządcy.
                      Bo zgadzamy się chyba ,że zarządca powinien się sprawą zainteresować już w
                      ubiegłym roku. Śmieszy dlatego, że przytakiwanie temu i potwierdzanie faktu
                      ogólnie znanego nie powinno wychodzic od członka KR. Także dlatego że ujawnia
                      tym bezradność i bezsilność wobec braku reakcji zarzadcy na zgłaszane problemy
                      Smieszy a zarazem smuci bo opinie wypowiada najaktywniejszy, mim zdaniem,
                      członek KR,

                      - prosisz abym wyjasnił za sprawa czego członek KR ma wiekszy wpływ na zarzadcę
                      Odpowiem w podobnej logice. A dlaczego miałby ten wpływ byc mniejszy niz
                      przeciętnego mieszkańca? Po cos ta KR powołano. Jakiś mandat do działania
                      otrzymała. To było niewazne?

                      - nie pytam co zz138b zrobił na rzecz osiedla czy wspólnoty. Przypuszczam że
                      sposród członków wspólnoty zrobił najwięcej.Korespondujemy, wymieniamy
                      poglady.Zaniepokoiło mnie jedynie to że wyczułem w tej korespondencji jego
                      osamotnienie w egzekwowaniu od zarządcy obowiązków. A może się mylę?

                      - pytasz czy mam pomysły w omawianych tu sprawach. Kilka pomysłów przekazałem
                      zz138b.Jak twierdził były interesujące. Wiem ,że niektóre uruchomił.Ma za to
                      min mój głos w wyborach.Obawiam sie aby wybrany nie odpuscił sobie aktywności
                      na zz bo , jak juz to stwierdzam, jest w swych poczynaniach nieco
                      osamotniony. Tak ja to odczytuję

                      - sprawa płytek nadal jest otwarta. Kolejny raz zadaję pytanie: czy parametry
                      płytki są w każdych warunkach atmosferycznych zachowane? Czy jest to płytka
                      tylko do pomieszczeń? Sprawdzałem ta kwestię i mam watpliwosci.Nie domagam
                      się pisowni imienia z duzej litery. Pozdrawiam
                      • marcin.lesiak Re: czy to członka KR jest głos? 08.11.06, 23:46
                        Taa... marcin.lesiak to ciekawy nick (nie jak napisałeś " marcinie. lesiak. ").
                        Nie ma on nic wspólnego z imieniem i nazwiskiem.
                        Wiesz co? Dalej dziw się, smuć i przyjmuj wręcz przeciwne stany. Miej większy
                        lub mniejszy (do wyboru) wpływ na działania zarządcy. Niepokój się o osamotnienie.
                        I pisz na forum...

                        Pozdrawiam
                        ML

                        PS
                        Ja twierdzę, że płytki są na sufity do klatek na muchy w samolotach
                        transportowych latających w Australii (tylko w pory suche) a współczynnik tarcia
                        zależy od średniej temperatury z ostatnich 23 lat czwartorzędu i fazy księżyca
                        choć ta kwestia nadal jest otwarta.
                        • january33 Re: czy to członka KR jest głos? 09.11.06, 01:52
                          trudne przypadki to tez moja specjalnosc.W sprawie nicku / kobieca wręcz
                          wrażliwosc wykazujesz /wyjasniam, ze znane jest mi imię ,, marcin,,Dlatego,
                          pewnie bezwiednie ,osmieliłem się wyraz odmienic i/ tu walę się w piersi i
                          popiołem łeb posypuje /napisałem go małą literą. Ach czy bedzie mi wybaczone?
                          Całość podpisu jest dla mnie tylko nickiem Nigdy nie rozmawialismy ani
                          korespondowali, stąd tylko taką wiedzą o szanownej osobie dysponuję.Moze
                          powinienem byc bardziej zorientowany?

                          W sprawie tych płytek :prowadziłem na ten temat kilka rozmów z producentem
                          / dotyczyło bud B / i powtarzam swoje watpliwości. Atest, czyli
                          opinia ITB odnosi się do warunków panujacych w pomieszczeniach. Podłoga to
                          zwykle część pomieszczenia, stad / pewnie tego nie zauważyłes / nazwa: płytki
                          podłogowe. Zrozum tą róznicę między np płytkami podłogowymi a płytkami
                          chodnikowymi. Producent dopuszcza ponoc stosowanie tych płytek na
                          powierzchniach zewnętrznych typu tarasy. Jednak zręcznie unia na ten temat
                          blizszych wyjaśnień. Rozmawiałem o tym z technologiem bo rozmowa w dziale
                          sprzedarzy nic nie wyjasniała.Współczynnik tarcia był obliczany i projektowany
                          dla powierzchni suchej tych płytek.
                          • marcin.lesiak Re: czy to członka KR jest głos? 09.11.06, 08:30
                            Co do nicku - wybaczam. Każdy może się pomylić, nawet Ty. Z tym trudnym
                            przypadkiem też zgoda.
                            Teraz do rzeczy. Czy z Twojej rozmowy z przedstawicielami producenta wynika, że
                            naruszone zostało prawo budowlane lub/i jakieś normy dotyczące budownictwa
                            (jeśli tak to jakie)? Masz taką wiedzę?

                            ML
                      • yigael Re: czy to członka KR jest głos? 09.11.06, 00:47
                        january33 napisał:
                        > - prosisz abym wyjasnił za sprawa czego członek KR ma wiekszy wpływ na
                        > zarzadcę
                        > Odpowiem w podobnej logice. A dlaczego miałby ten wpływ byc mniejszy niz
                        > przeciętnego mieszkańca? Po cos ta KR powołano. Jakiś mandat do działania
                        > otrzymała. To było niewazne?
                        >
                        O żesz, przeczytaj ustawę o własności lokali, w miarę możliwości ze
                        zrozumieniem - a doznasz olśnienia i stanie się dla ciebie jasnym po co
                        powołano komisje rewizyjną i jakim mandatem ją opatrzono. Ile razy można ci
                        powtarzać, że z punktu widzenia ustawy sugestie, prośby, groźby czy żądania
                        komisji rewizyjnej są dla zarządcy sugestiami, prośbami, groźbami czy żądaniami
                        grupki członków wspólnoty. I tyle. Nie wierzysz mnie uwierz dziennikowi ustaw.
                        • january33 Re: czy to członka KR jest głos? 09.11.06, 02:00
                          w pełni yigael sie z Tobą zgadzam.Przyjmijmy, że grupa członków wspólnoty
                          ma większy wpływ na zarządcę niż pojedynczy członek wspólnoty. A jesli jest to
                          grupa sformalizowana to ten wpływ moze być także bardziej uzasadniony.O próbach
                          wpływu KR na zarządce czytałem na tym forum. Czyzby mnie wzrok mylił.?
                          • a10188 Re: czy to członka KR jest głos? 09.11.06, 10:36
                            Jeżeli taka jest świadomość i postawa członka KR to chyba nie powinien nas
                            dziwić stan jaki mamy...
                            • yigael Re: czy to członka KR jest głos? 09.11.06, 11:15
                              a10188 napisała:

                              > Jeżeli taka jest świadomość i postawa członka KR to chyba nie powinien nas
                              > dziwić stan jaki mamy...

                              Jaka postawa? Jaka świadomość? Którego członka komisji?

                              Postawa członków komisji jest taka, że chce im sie coś zrobić, społecznie i dla
                              wspólnego dobra, są skłonni ruszyć tyłki i poświęcać swój czas. Stan prawny,
                              którego świadomość najwyraźniej ci się nie podoba /a którego nieznajomość
                              szkodzi w życiu generalnie/ jest taki jaki jest. Nie podoba się? Napisz projekt
                              nowelizacji ustawy i zbieraj podpisy. Wiele rzeczy komisja wymęczyła na
                              zarządcy, argumentem był tu jednak tylko ich upór, cierpliwość i chęć
                              odzyskania świętego spokoju przez zarządcę nękanego przez całe tygodnie.

                              Jeszcze raz "komisja rewizyjna" nie równa się "zarząd właścicielski". Naszym
                              zarządem jest Pan Kaziński. Zmusić go do czegokolwiek czy wydawać mu dyspozycje
                              może wspólnota w drodze uchwały, czynności wynikające ze "zwykłego zarządu"
                              ustala on sam dla siebie. Zarzut "co komisja zrobiła w sprawie schodów ponad to
                              co napisała że zrobiła skoro ma mandat" jest o tyle nietrafny, że ten mandat
                              nie do tego ją przeznacza. Kropka. Wszystkie spotkania, pisma monity i telefony
                              do zarządcy są społeczną inicjatywą członków komisji. Tyle. Co więcej te
                              inicjatywy członków komisji mają dokładnie taką samą wagę prawną jak inicjatywa
                              TWOJA czy sąsiada. Skoro uważasz, że problemy osiedla spowodowane są postawą
                              komisji rewizyjnej to wykaż się bardziej zdecydowaną postawą własną. Twój głos
                              jest takim samym głosem członka wspólnoty jak głos członka komisji rewizyjnej.
                              Co więcej możesz na najbliższym walnym zgłosić swój akces do komisji i jeśli
                              zostaniesz wybrany prócz wszystkich dotychczasowych praw członka wspólnoty
                              obarczony zostaniesz obowiązkiem rekomendowania wspólnocie skwitownia bądź nie
                              pracy zarządcy. Odbijesz się też może parę razy od twardej rzeczywistości
                              określanej przez obowiązujące prawo i może realniej spojrzysz na świat.

                              Zanim zaczniesz krytykować czyjąś świadomość i postawę warto mieć rudymentarną
                              przynajmniej wiedzę na poruszany temat i jego otoczenie.
                            • marcin.lesiak Re: czy to członka KR jest głos? 09.11.06, 11:17
                              a10188 napisała:

                              > Jeżeli taka jest świadomość i postawa członka KR to chyba nie powinien nas
                              > dziwić stan jaki mamy...

                              Nie przeczę. Moja świadomość sytuacji na osiedlu może być zbyt mała. Może
                              poświęcam tym sprawą za mało czasu?
                              Co do postawy, to preferuję konkretną wymianę informacji a nie bicie piany i
                              zbędną, nie prowadzącą do niczego pisaninę na forum.

                              Czy sugerujesz swym postem, że stan jaki mamy jest winą KR?
                              • a10188 Re: czy to członka KR jest głos? 10.11.06, 09:16
                                Swoim postem zasugerowałam tylko tyle: jeżeli członek KR uważa, że właściwie
                                nic nie może, że ma identyczne możliwości jak każdy mieszkaniec to:
                                a) może zbędna nam ta KR skoro nic nie może
                                b)może trzeba zmienić świadomość tego członka lub członka.
                                W przeciwnym razie mamy dziwna sytuację, bo mieszkańcy oczekują pewnych działań
                                od KR a one mogą nigdy nie nastapić, bo przezcież KR nic nie może więcej niż
                                pojedynczy członek Wspólnoty. Przez to KR może czekac na dzialania członków
                                wspólnoty a członkowie na KR.... Czy to jest stan pozadany przez wszystkich?
                                Chyba nie. To miałam na myśli.
                                • mooj Re: czy to członka KR jest głos? 10.11.06, 09:39
                                  a moze trzeba zmienić stan świadomości mieszkańców oczekujących od Komisji
                                  Rewizyjnych..cudów?
                                  • zz138b Re: czy to członka KR jest głos? 10.11.06, 09:42
                                    mooj napisał:

                                    > a moze trzeba zmienić stan świadomości mieszkańców oczekujących od Komisji
                                    > Rewizyjnych..cudów?
                                    Albo wybrać zarząd złożony z Mieszkańców, płacić im i oczekiwac już wtedy
                                    całkiem powaznie cudów - co, biorąc pod uwagę kompetencje np. mooja byłoby
                                    całkiem realnewink
                                    • mooj Re: czy to członka KR jest głos? 10.11.06, 10:00
                                      jeśli płacić to po uzyskaniu absolutorium (jako warunek konieczny)
                                      czyli nie jako wynagrodzenie za pracę ale jako wynagrodzenie za umowę o dzieło

                                      i zasade stosowac także do innych urzędów z wyborusmile

                                      a całkiem serio:
                                      jest problem proceduralny ze złozeniem urzędu zarządcy
                                      samo takie oświadczenie niespecjalnie ma jakąkolwiek moc
                                      skoro taka deklaracja padła (a moze nie dotyczyc jedynie ZZ II) to warto
                                      rozpatrzyć implikacje jakie ze sobą niesie

                                      jeśli Pan Kaziński naprawdę zechce zrezygnować a nie zdołamy wybrać zarządu-
                                      nastepcy to zwróci się do sądu o wyznaczenie zarządcy przymusowego (z
                                      wyngrodzeniem ustalanym arbitralnie -na ogół wielokrotnie wyższym niż stawki
                                      rynkowe)
                                      tzn ja nie widzę innej możliwości, ale z chęcią poczytam jełśi ktos widzi
                                • yigael Re: czy to członka KR jest głos? 10.11.06, 10:07
                                  a10188 napisała:

                                  > Swoim postem zasugerowałam tylko tyle: jeżeli członek KR uważa, że właściwie
                                  > nic nie może, że ma identyczne możliwości jak każdy mieszkaniec to:
                                  > a) może zbędna nam ta KR skoro nic nie może
                                  > b)może trzeba zmienić świadomość tego członka lub członka.

                                  ad a Komisja nie jest zbędna, jej istnienie warunkuje obowiązujące prawo,
                                  konkretnie ustawa owl.

                                  ad b Proponowałbym raczej zmienić świadomosć mieszkańców - tu konkretnie twoją -
                                  jesteś członkiem wspólnoty mieszkaniowej, czyli tworu mającego pewną strukturę
                                  i rządzącego się pewnymi prawami. Warto ową strukturę i prawa znać.

                                  Z całym szacunkiem ale twój postulat zmiany świadomości członków komisji
                                  przypomina nawoływanie kierowcy autobusu do skoszenia trawnika na rondzie,
                                  względnie do likwidacji stanowiska kierowcy autobusu. Kierowca ma prowadzić
                                  autobus i jego pryncypialny brak zgody na koszenie trawników nie czyni go
                                  zbędnym czy nieświadomym, od koszenia jest pracownik zieleni miejskiej.

                                  Analogicznie komisja nie jest od zlecania czegokolwiek zarządcy czy badnia
                                  stanu schodów tylko od przedkładania walnemu zebraniu wspólnoty oceny
                                  realizacji przez zarządcę planu gospodarczego, od zlecania prac zarządcy jest
                                  wspólnota, a od troski o schody zarząd/ca/.

                                  Reasumując masz jakiś pomysł? Zgłoś wniosek na walnym. Nie cierpi on zwłoki?
                                  Napisz projekt uchwały i zbierz pod nim głosy większości członków
                                  wspólnoty /ostrzegam, że to kilka tygodni wyrwane z życiorysu kilku osób, piszę
                                  z doświadczenia własnego/.
                                  • mooj Re: czy to członka KR jest głos? 10.11.06, 10:11
                                    "jej istnienie warunkuje obowiązujące prawo, konkretnie ustawa owl"
                                    o? można prosic o sczegóły? artykul ustawy?
                                    ew. wyjąsnienie co oznacza pojecie "warunkuje" w ww kontekście?

                                    nie znaczy ze uwazam KR za zbędne ale nie z powodu że ustawa nakazuje
                                    stworzenie takiego ciała!
                                    • yigael Re: czy to członka KR jest głos? 10.11.06, 11:17
                                      Jak zwykle precyzyjny do bólu. wink Mój błąd.

                                      Warunkuje było tu skrótem myślowym, UWL daje prawa kontrolne każdemu członkowi
                                      wspólnoty, nie regulując ich formy, a w kwestiach nieregulowanych odsyła do KC.
                                      Komisję rewizyjną zasie dla więcej niż 25 wspólników wprowadza oczywiści nie KC
                                      tylko KSH.
                                      Tj. komisja rewizyjna jest zbędna smile ale nie do końca, bo nie wyobrażam sobie
                                      innej zgodnej z ustawami /w tym np. o chronie danych os./ formy sprawnej i nie
                                      generującej powaznych kosztów realizacji praw kontrolnych wszystkich
                                      właścicieli w dużych wspólnotach niż stosowanie per analogiam zapisu KSH i
                                      takie komentarze specjalistów znalazłem.

                                      Reasumując punkt dla cebie Mooj'u, formalnie nie warunkuje i z tą uwagą nadal
                                      podpisuję się pod powyższym postem.

                                      ps A linka do UWL dam w nagłówku.
    • marcin.lesiak Re: czy to członka KR jest głos? 09.11.06, 00:16
      Daj spokój yigael. Jak powiedział Sthur w Seksmisji - "tego świata nie da się
      uratować"

      Pozdrawiam smile
      ML
      • mika.bajkowe1 Re: czy to członka KR jest głos? 09.11.06, 09:26
        Szanowni Państwo,
        To może niezależna opinia rzeczoznawcy lub powołanie biegłego sądoweg z tej
        dziedziny (takie opinie nie są z regóły podważane przez Sąd bo to ich człowiek)
        i w zależności od opini dalsze działanaia? Jeżeli opinia przychylna dla
        Wspólnot to wtedy wykonawstwo zastępcze (jeżeli TP nadal nie będzie chciał
        usunąć), niestety za które będą musiały na wstępie zapłacic Wspólnoty, a
        następnie obciążenie fakturą TP wraz z załączoną opinią rzeczoznawcy/biegłego,
        jeżeli opinia nie na naszą korzyść to... sad należałoby pomysleć o własnych
        rozwiązaniach. Na pewno na osiedlu znajdzie się jakiś projektant, który w
        ramach pomocy społecznej doradziłby jak skutecznie i po w miarę rozsądnych
        kosztach zmniejszyć (bo nie mówię, że usunąć całkowicie) ten problaem.
        Co o tym myślicie???
        Pozdrawiam

        P.S. (Do kogos kto pisał czy podważam ten atest lub normy)
        Odp. TAK JAK NAJBARZDZIEJ W MOJEJ OCENIE JE PODWAŻAM .
        Według mnie trzeba poprostu się zastanowić jak skutecznie i szybko to
        zrobić, myślę że takie opinie o których pisałam j.w. są pierwszym, skutecznym i
        niezbędnym krokiem. Jeżeli nawet TP podważy taką opinię, opinią innego
        rzeczoznawcy to zawsze można je porównać i wyciągnąć wnioski z obu. Nawet
        byłoby to lepsze bo znalibyśmy linię obrony TP i może byłaby szansa na
        skuteczne jej podważenie. A jak będziemy tylko pisać i dewagować to "dupa
        blada" (przepraszam za kolokwializm ale musiałam). Może należy zlecić zarządcy
        czy administratorowi zorganizowanie takiej opini (nie wydaje mi się żeby takowa
        była już zrobiona, chyba że się mylę) i od czegoś zacząć????

        • mika.bajkowe1 Re: czy to członka KR jest głos? 09.11.06, 09:29
          mika.bajkowe1 napisała:

          > Szanowni Państwo,
          > To może niezależna opinia rzeczoznawcy lub powołanie biegłego sądoweg z tej
          > dziedziny (takie opinie nie są z regóły podważane przez Sąd bo to ich
          człowiek)
          >
          > i w zależności od opini dalsze działanaia? Jeżeli opinia przychylna dla
          > Wspólnot to wtedy wykonawstwo zastępcze (jeżeli TP nadal nie będzie chciał
          > usunąć), niestety za które będą musiały na wstępie zapłacic Wspólnoty, a
          > następnie obciążenie fakturą TP wraz z załączoną opinią
          rzeczoznawcy/biegłego,
          > jeżeli opinia nie na naszą korzyść to... sad należałoby pomysleć o własnych
          > rozwiązaniach. Na pewno na osiedlu znajdzie się jakiś projektant, który w
          > ramach pomocy społecznej doradziłby jak skutecznie i po w miarę rozsądnych
          > kosztach zmniejszyć (bo nie mówię, że usunąć całkowicie) ten problaem.
          > Co o tym myślicie???
          > Pozdrawiam
          >
          > P.S. (Do kogos kto pisał czy podważam ten atest lub normy)
          > Odp. TAK JAK NAJBARZDZIEJ W MOJEJ OCENIE JE PODWAŻAM .
          > Według mnie trzeba poprostu się zastanowić jak skutecznie i szybko to
          > zrobić, myślę że takie opinie o których pisałam j.w. są pierwszym, skutecznym
          i
          >
          > niezbędnym krokiem. Jeżeli nawet TP podważy taką opinię, opinią innego
          > rzeczoznawcy to zawsze można je porównać i wyciągnąć wnioski z obu. Nawet
          > byłoby to lepsze bo znalibyśmy linię obrony TP i może byłaby szansa na
          > skuteczne jej podważenie. A jak będziemy tylko pisać i dewagować to "dupa
          > blada" (przepraszam za kolokwializm ale musiałam). Może należy zlecić
          zarządcy
          > czy administratorowi zorganizowanie takiej opini (nie wydaje mi się żeby
          takowa
          >
          > była już zrobiona, chyba że się mylę) i od czegoś zacząć????
          >

          Jeszcze jedno, być może taki papier rozwieje wszelkie, nasze wątpliwości.???


          • robert7704 Re: czy to członka KR jest głos? 09.11.06, 14:15
            hoho...wywołałem niezłą burzę swoim postem - ale temat w mojej ocenie ważki,
            więc pozwolę sobie na jego kontunuowanie.
            Jeden z forumowiczów (zz_zitom) ustalił producenta płytek i dał link do
            certyfikatu wydanego przez ITB.
            Ustalę w ITB czy badanie obejmowało zewnętrzne warunki atmosferyczne (wg mnie
            nie)oraz czy zastosowanie tychże płytek na zewnątrz budynku jest dopuszczalne
            (sądzę że również nie).
            Będziemy wiedzieli na czym stoimy i co dalej z tym możemy zrobić.
            • january33 do roberta7704 10.11.06, 00:34
              Zanim będziesz sie o cos dopytywał i ITB powinienes dysponowac przynajmniej
              podstawowa wiedza o problemie. Pozwól że trochę ja uzupełnie. Otóz płytki o
              których rozmawiamy maja tzw atest na jeden parametr. I tego nikt nie kwestionuje
              Natomiast płytki na schody , że płytki nasze takich parametrów
              zgodnie z wymogami nie posiadają. Przynajmniej producent ich nie podaje. A
              zatem nie ITB powinno być adresatem Twoich dociekań. Co najwyżej producent
              który takie właściwości płytek, związane głównie z bezpieczeństwem uzytkowania
              potwierdzi lub nie.Sprawą druga jest to że płytki na schody maja inne nieco
              kształty niż płytki ścienne.Płaszczyzny czyli stopnice maja odpowiednie ryfle,
              miekkie i odpowiednie zakończonczenia dla uniemozliwienia podciekania wody
              itp. Sprawa trzecia to sposób wykonania schodów
              Wydaje mi się że tylko rzeczoznawca budowlany będzie w stanie autorytatywnie
              wypowiedzieć się w pkt 2 i 3. Cała ta wiedza zebrana do kupy powinna skutecznie
              posłuzyć do reklamacji schodów wejściowych jako wykonanych z użyciem
              niewłaściwych materiałów oraz wbrew sztuce budowlanej.Więcej już na ten temat
              nie bedę się wypowiadał.
              • january33 Re: do roberta7704c.d 10.11.06, 00:36
                Umknęło zdanie że płytki na schody zewnętrzne powinny posiadac okreslone
                parametry dot odporności na scieranie, antyposlizgowości, mrozoodporności i
                twardosci powierzchniowej.
                • robert7704 Re: do roberta7704c.d 10.11.06, 15:42
                  drogi january33 - skąd przypuszczenie że podstawowej wiedzy nie posiadam??
                  pozwól że twego domniewywania nie będę tu roztrząsał bo nie to jest tematem
                  dyskusji-nie znasz mnie a próbujesz szufladkować i deprecjonować wypowiedzi-
                  nie ładnie.
                  Turret powołuje się na certyfikat producenta wydany przez ITB, więc przede
                  wszystkim tę kwestię trzeba wyjaśnić i jeśli koronny argument TP padnie to jak
                  sądzisz warto było zapytać??
                  Wszystkie te parametry o których piszesz (poza mrozoodpornością) dotyczą
                  również płytek przeznaczonych do pomieszczeń a certyfikaty ITB są wydawane na
                  podstawie badań o określonej metodyce. Dlatego chcę wiedzieć wszystko zanim
                  zacznę konstruować dalsze opinie i pisać pisma do Zarządu Wspólnoty i TP.
                  • january33 Re: do roberta7704c.d 10.11.06, 16:21
                    wbrew temu co sobie postanowiłem jeszcze raz o tych płytkach Pozwól, że w
                    punktach:

                    1.o tym ze takiej wiedzy nie posiadasz / to żadan wstyd / świadczą Twoje posty
                    W tym zapowiedz kontaktów z ITB / o czym chcesz z nimi rozmawiać jako osoba
                    trzecia? Może chcesz sprawdzac czy zastosowali właściwa metode?/Otóz nie ITB
                    powinno byc adresatem ew korespondencji w sprawie płytek .

                    2. Nie ma znaczenia na co się powołuje Turret. Takimi wyjaśnieniami nie mozna
                    się uspokajać bo to Turret jest strona w sprawie a nie producent płytek.

                    3 nie jest prawda / jak twierdzisz /że wykazane parametry powinny miec takze
                    płytki do pomieszczeń. Po co im np mrozoodporność?


                    4 Jeżeli zechcesz, zrób jak proponuję. Pierwsze to, ustal dokładnie nazwę, typ
                    rok produkcji / bo mogły się parametry zmieniac / płytek które masz na
                    pudełku. Drugie , wykonaj telefon do ich producenta i z cała naiwnoscią
                    spytaj np w dziale sprzedaży czy mozna te płytki stosowac na zewnętrzne
                    schody czy tez powinieneś kupic / u nich / inne i dlaczego?
                    Dowiesz się wówczas o podanych parametrach.W tej rozmowie poproś o przepisy
                    które sprawę tą regulują.Uzbrojony w taka wiedzę poszperaj w necie nt płytek
                    ceramicznych lub płytek podłogowych.Wtedy dopiero wyslij pismo do swojego
                    zarzadcy informujące go o mozliwym zagrozeniu dla zdrowia tych płytek na
                    schodach zewnętrznych. Popros go w pismie / polecony !/ aby postarał
                    sie zainteresowac sprawa Turreta w trybie pilnym i w ramach reklamacji.
                    Ewentualna odpowiedz Turreta okresli dalsze Twoje / zarządcy /kroki.
                    • robert7704 Re: do roberta7704c.d 12.11.06, 01:22
                      hehehehe - rozbawiłeś mnie... doprawdy. rzadko zdarza się żeby ktoś tak niewiele
                      chciał zrozumieć z cudzych wypowiedzi. "Shame on you" January
                      ad1 już Ty się nie martw - doskonale wiem o co chcę zapytać ITB
                      ad2 jak najbardziej ma znaczenie to na co powołuje się deweloper, gwoli
                      wyjaśnienia - stanowisko turreta mnie nie uspokoiło, wręcz przeciwnie
                      ad3 jeśli dobrze pamiętam napisałem "poza mrozoodpornością" - pewnie ten detal
                      Ci umknął
                      ad4 płytki stwarzają zagrożenie dla zdrowia bez względu na stanowisko
                      producenta, jak słusznie zauważyłeś nie producent jest stroną a turret.
                      Tak zupełnie przy okazji -jeśli sobie postanowiłeś, że nie będziesz pisał więcej
                      w kwestii płytek to doprawdy nie możesz działać wbrew sobie, bo to nadwyręży
                      Twoją wewnętrzną równowagę a przecież sezon zimowy za pasem, więc nie chcemy
                      abyś miał kłopoty z równowagą.
    • zz138b trochę Ad vocem 10.11.06, 09:29
      a) dziękuję za wszelkie uwagi, poparcie lub krytykę

      b) brak ewentualnej osobistej/finansowej odpowiedzialności poprzedniego
      zarządcy za zaniechania skutkujący lekceważenim mieszkańców i demotywująco
      wpływający na kolejnego zarządcę wynika moim zdaniem raczej z:
      - sprzyjającej zarzadcom Ustawy o WL
      - ogólnej niechęci Polaków do tzw. "rozliczeń"
      - braku wiary w mozliwosć skutecznego wyegzekwowania odszkodowania wśród
      członków Wspólnoty
      - braku entuzjazmu członka korporacji zarzadców do "ścigania" kolegi po fachu
      - braku możliwości finansowoprawnych i czasowych w gronie KR dokonania tego
      (reprezentacji/finansowania analiz prawnych) bez udziału/wsparcia zarządcy
      i udowodnienia wszystkim że MOZNA i WARTO

      c) w ramach KR obecnej kadencji istnieje zgoda co do zasadniczych kwestii
      i solidarność w działaniu pomimo różnic charakterów i preferowanych sposobów
      postępowania w poszczególnych sprawach i te różnice stanowią raczej o sile niż
      słabości KR sprzyjają bowiem wyważonym sądom i przemyslanym działaniom

      d) w ramach KR minionej kadencji (po rezygnacji 1/2 jej składu) + grona
      członków Komisji Skrutacyjnej istniała również taka solidarność choć bolesna
      świadomość niemocy systemowej narastała wobec konieczności pracy "za zarzadcę"
      a potem obrony przed jego bezczelnym zachowaniem (wnioski do prokuratury)

      e) kandyduję do Rady Dzielnicy głównie i także dlatego że sprawy dla nas
      istotnych (np. nowy wjazd) trudno będzie załatwić z poziomu KR jednej ze
      Wspólnot

      f) co do oceny zarządcy
      - Pan Kaziński zapowiedział rezygnację z Zarządzania na zebraniu rocznym (do
      konca marca)
      - cześcią oceny są ankiety które sukcesywnie zbieram
      • january33 Re: trochę Ad vocem 10.11.06, 15:52
        Nie wracajmy do spraw poprzedniego zarządcy, bo to nie pomaga w relacjach z
        zarzadcą obecnym.Było to takze wiekokrotnie juz podawane do wiadomości ogółu.
        Jeden jest konkret w wielozdaniowym poscie zz128b. Otóż stanowi go informacja
        o zapowiadanej rezygnacji Kazińskiego. Tu wtracę kilka zdań komentarza. Czy ta
        rezygnacja wynika z nacisków, nalegań i sugestii KR, czy tez Kaziński doszedł
        do wniosku że; a/nie podoła, b/ z tym towarzystwem nie podoła c/inne
        przyczyny?. Wążna jest ta wiedza, poniewaz KR nie wyraziła swojej opinii o
        jakości pracy zarzadcy. Kluczy, nawija, ale takiej opinii nie wyraza. A ankieta
        może byc tylko narzędziem pomocniczym takiej oceny.Zreszta ankieta nie dotyczy
        wielu spraw które w takiej ocenie powinny się znależć. Natomiast całościowy
        ogląd spraw, z racji chocby zainteresowań może miec obecnie tylko KR. / np
        wykaz spraw z którymi zwracała się do zarządcy a które to sprawy nie zostały
        załatwione/.Jesli opinia KR o zarządcy byłaby pozytywna to nalezałoby
        sposobic sie do tego aby szanownego Pana błagać o pozostanie. Jesli negatywna,
        nalezałoby się z nia podzielić min dlatego aby na marcowym zebraniu nie
        pojawiły się głosy błagalne / powodowane np nieświadomoscią stanu spraw,
        ich jednostkowym widzeniem itp /. Ponadto, należałoby juz teraz podjąc kroki
        majace na celu poszukiwania nowego zarzadcy a nie przyjmowania go z łapanki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka