Dodaj do ulubionych

co z tą ankietą ?

17.12.06, 17:58
Jakis czas temu kolportowano wśród mieszkańców A i B cos w rodzaju
kwestionariusza ankiety nt oceny zarzadcy. O ile sobie przypominam w slad za
ankieta miał nas odwiedzić jej autor, członek KR.Niestety do mnie nikt nie
dotarł a może nie miał szczęścia kogos z domowników zastac. Ciekaw jestem
co z wynikami tego sondazu opinii? Jak wypadł nasz zarzadca w oczach
mieszkańców? Czy te dane będą upublicznione? Pytam z czystej ciekawości oraz
z tego powodu że była na tym forum informacja iz obecny zarządca zamierza
zrezygnować.Czy nie warto solidnie się do tej zmiany przygotować? Może
należałoby okreslić kryteria wyboru nowego zarządcy? I jakiego zarządcy
oczekuja mieszkańcy? To pytania głowniwe do zz138 b ale przecciez w KR
zaangazowanych jest więcej osób.
Obserwuj wątek
    • mania2424 Re: co z tą ankietą ? 18.12.06, 09:04
      Ta ankieta była roznoszona przed Wyborami, wybory przegrane i ankieta przestała
      byc ważna smile
      ja wyżuciłam do smieci, bo nikt się nie zgłosił....
      • zz138b Re: co z tą ankietą ? 18.12.06, 09:50
        - ankieta dotyczyła tylko B i nie przestała byc wazna
        - nigdy nie ukrywałem ze przy okazji wyborów zbieram ankiety lub przy okazji
        zbierania ankiety przypominam o wyborach
        - poniewaz ilosc czasu włozonego w "kolendowanie" była radykalnie
        nieproporcjonalna do "zastawalnosci" Mieszkańców poprosiłem o wrzucanie ankiety
        do skrzynki KR przy V klatce
        - jutro ok 20.00 KR zbiera sie własnie w przedmiocie oceny dotychczasowego
        sposobu zarzadzania i kryteriów ewent. konkursu na zarzad/admin ktory ewent.
        zastapi Pana Kazińskiego
        - Wszystkim ktorzy ankiety nie zgubili a wypełnili dziekuje a jej posiadaczom
        proponuje wrzucenie wypełnionej do skrzynki KR na zewnątrz przy kl. V w B
        • january33 Re: co z tą ankietą ? 19.12.06, 00:21
          Trzeba było jaśniej i konkretniej zaznaczyć że ankietę należy dostarczyc.
          Pomysł z ,,kolendowaniem,, zdaje się Szanowny Pan zaproponował nie okreslając
          jego terminu.Stąd moje pytanie cz nadal sposobic się do wizyty.I sprawa tzw
          oceny sposobu zarządzania.Proszę wziąc plan pracy jaki niewatpliwie przygotował
          zarządca / i niewątpliwie z KR skonsultował / i ocenic czy zawarte tam
          zamierzenia zrealizował. No bo jak inaczej.Ciekaw jestem tej oceny. Może ją
          Państwo przedstawicie bo na samodzielne sprawozdanie zarządcy nie liczę.
          • zz138b Re: co z tą ankietą ? 20.12.06, 13:45
            ankieta - na wywieszonych 2 tyg. temu ogłoszeniach w B napisałem "proszę o
            wrzucenie jej do skrzynki lokalu 138 w III klatce lub do skrzynki Komisji na
            zewnątrz między klatką V i VI"
            KR ocena zarzadcy - wczoraj było 2/4 członków KR wiec ustalilismy tylko tesc
            ogłoszenia o "castingu" na zarzadz/admin b na "po zebraniu 2007"
            • january33 Re: co z tą ankietą ? 20.12.06, 14:37
              Jesli niektórym członkom KR nie chce się udzielac, niech złożą rezygnacje. Tak
              byłoby najlepiej. Po co się mają męczyc? Przeciez wojska na tych funkcjach nie
              odrabiaja.I jeszcze jedno: treść ogłoszenia mozna przygotowac w 10 minut.
              Bardziej przydatne byłoby opracowanie zakresu wymagań do przyszłego zarządcy.
              A także obiektywna i kompletna ocena pracy dotychczasowego zarządcy. Jak
              zauważam panuje jakas niechęć czy tez obawa przed taką oceną, podana do
              publicznej wiadomosci. Przenoszenie tego wszystkiego na zebranie jest ryzykowne
              i raczej mało przydatne dla zmiany zarządzania budynkiem.I jeszcze coś o tej
              ankiecie. Otóz i jej opracowanie / brak pytań otwartych/ i sposób zbierania
              / nie widziałem żadnego ogłoszenia i czekałem na zapowiadaną wizyte / wskazują
              na mała staranność, żeby dosadniej sprawy nie nazwać, rzetelnej oceny zarządcy.
              Powstaje pytanie: czy my rezygnujemy z zarządcy czy zarządca z nas?
              • zz138b Sz. January33 21.12.06, 09:18
                - oczywiscie mozna przygotowac nawet kilka tomow "zakresu wymagań do przyszłego
                zarządcy" nawet z załącznikamiwink tylko coz z tego jak potem w umowie jest
                mało/ogólnie a nawet jak jest to co trzeba, to nie jest potem egzekwowane
                (egzekwowane=zaniedbania=>uderzenie zarzadcy po kieszeni) - jesli masz czas i
                chcesz zmarnowac go na tworzenie nieegzekwowanych "wymagań" - proszę ...
                - nie czuję zadnej niechęci by po raz kolejny powtórzyć swą krytyczną (w
                stosunku do oczekiwan i deklaracji, bo np. w porownaniu. do Łubinskiego jest
                postep sporywink ocenę pracy P. Kazińskiego, ostatnie pozytywy moje zyciowe
                doswiadczenie nakazuje mi składac raczej na karb przedcastingowego PR, choć
                obym się myliłwink
                - przypominam jednak tezę: brak zaangazowania (adekwatnego do wynagrodzenia)
                dowolnego zarzadcy w sprawy dowolnej wspolnoty wynkia/moze wynikac/bedzie
                wynikał z niecheci do realnego i konsekwentnego egzekwowania (np. przez ciecia
                tego wynagrodzenia) zaniedban takiego zarzadcy przez pracodawcę=Wspolnote
                - czy moge rozumieć Twoją krytykę ankiety jako deklarację ze opracujesz lepsza
                ankiete, skonsultujesz z socjologami i statystykami, zbierzesz i opracujesz
                wyniki a potem wysnujesz i opublikujesz wnioski ?
                - a ogloszenia nie widziałes moze dlatego z - wyobraz sobie - ktos moje
                ogloszenia notorycznie zrywa/łwink
                - do dokonania mojej prywatnej czy jako 1/4 KR oceny pracy zarzadcy nie
                potrzebna mi ankieta bo "kon jaki jest widze" na bierzaco - ankieta w zalozenia
                miała umozliwic Kazdemu Mieszkańcowi wypowiedzenie się w tej sprawie (by nie
                było zarzutu ze Chałupka uprzedził sie do biednego zarzadcy jak kiedys do
                Łubińskiegowink i by Mieszkańcy mieli okazję w sposob max ułatwiony
                (podstawienie "pod nos"=do kazdej skrzynki) zainteresowac się sprawami własnej
                Wspolnoty
                • january33 Szanowny zz138b 21.12.06, 17:55
                  1.Nie teoretyzujmy nt wymagań. Konieczne są, przynajmniej podstawowe,do wstepnej
                  weryfikacji chetnych na zarzadzanie.Bez takich wymogów przyjmowano poprzednieg
                  zarządcę. Sprawdzono jedynie jego uprawnienia. Dziś jesteśmy bogatsi o wiele
                  doświadczeń, także z obecnie nam panujacym zarzadcą.A więc nie chodzi tu
                  o tomy tekstu a o kilkanascie punktów typu: staz, rekomendacje, oczekiwania
                  finansowe,ubezpieczenie,zaplecze w postaci specjalistów w tym obsługi
                  technicznej itp itp / to oczywiście tylko przykłady /.Następnie zweryfikowaną
                  grupe poddac mozna dalszej, już specjalistycznej weryfikacji min polegającej
                  na oczekiwaniu propozycji rozwiazania spraw konkretnych, występujacych na zz
                  Przygotowanie takich założeń to nie marnowanie czasu a przezorność, ostrozność
                  i starannosć doboru optymalnej kandydatury / dotychczas takich starań raczej
                  nie było/

                  2. Nie zgadzam sie z pogladem, że wymagania postawione wybranej osobie juz z
                  założenia są nieegzekwowalne. Tak może się stać ale nie musi.Aby tak nie było
                  podjąć nalezy odpowiednie środki / wszak jako wspólnota jestesmy juz
                  doświadczeni/. Jednym z tych środków jest np dobrze przygotowana umowa o
                  zarządzanie.

                  3. Rozwazania o braku zaangazowania zarządcy jakoś mnie nie przekonuja.Zamiast
                  niewymiernego i nieostrego pojęcia ,,zaangazowanie,,wolałbym realizację
                  planu czy programu oraz bieżące administrowanie. Dlatego pytałem czy KR
                  zna taki dokument organizujący pracę naszego zarządcy? Czy KR może
                  wypowiedzieć się orealizacji zawartych tam pomysłów? Dalej, pytałem czy
                  ten dokument powstawał z udziałem KR ? To powinno stanowić sens oceny
                  obecnego zarządcy

                  4. Ankieta, jak kazde narzędzie badawcze wymaga do jej opracowania nieco specja-
                  listycznej wiedzy i praktycznych umiejętności. Zła ankieta / nawet jeśli
                  robiona z sercem i społecznie / żle poinformuje.Zamierzałem to wyjaśnić na
                  konkretnych przykładach podczas niedoszłej rozmowy.

                  5. Oceny pracy zarządcy dokonanej przez KR nie łączę z ankieta.Ale nie bardzo
                  wiem na czym ta ocena może się opierać aby była obiektywna, wyczerpująca i
                  kompetentna. Gdyby po połowie pracy zarządcy, jak o to prosiłem, KR zechciała
                  taką ocenę zaprezentować, dzis sprawa byłaby nieco łatwiejsza. A tak, zbliża
                  sie koniec roku, mamy jakieś objawy mniejszego lub większego niezadowolenia
                  z efektów pracy zarządcy, nic nie wiemy o jego ewentualnych zaniedbaniach
                  nic nie wiemy o trudnościach z jakimi się np potyka. Nie wiemy wiemy wielu
                  istotnych rzeczy.Brak komunikacji zarzadcy z właścicielami / z jego winy /
                  sytuację jeszcze komplikuje. Na tym tle funkcjonuje nie mogąca się zebrac KR
                  Pytam po co chcecie się zbierać w pełnym składzie? Nie możecie tekstu oceny
                  przesłać sobie obiegiem do akceptacji bądż zmian? Dlaczego w czerwcu tego nie
                  zrobiono?

                  6. Podzielam krytyczne uwagi Szanownego zz138b o pracy zarządcy. Dokładam do
                  nich swoje spostrzezenia kazdorazowo jeśli się pojawia. Tylko to troche za
                  mało aby sprawy popchnąć do przodu. Narazie wartość mieszkań na
                  naszym osiedlu wzrasta. Odbywa się to bez naszego udziału. Ale niedługo
                  proces ten bedzie się różnicowac. Na jednych osiedlach mieszkania będą w
                  cenie na innych nie. W cenie będą mieszkania na osiedlach zadbanych,
                  utrzymanych czyli dobrze zarzadzanych.Chodzi więc o to aby się w tej grupie
                  znależć.Obserwując bieżace administrowanie / nowym w końcu /
                  swiąteczne dołączam.
                  • zz138b odpow. januaremu33 22.12.06, 10:05
                    Ad. 1. podstawowe wymogi zostały wpisane do umowy z obecnym zarzadcą, były
                    nawet warunki wstepne przedumowne ktore zostały zaakcept. na pismie (np.
                    rozliczenie spraw z ex zarzadca)
                    Oczwiscie wskazane przez Ci3ebie "staz, rekomendacje, oczekiwania
                    > finansowe,ubezpieczenie,zaplecze w postaci specjalistów w tym obsługi
                    > technicznej itp itp" uwazam za normę, kwestionuję tylko metodę działania
                    polegająca na wpisywaniu w umowę/ wymogi drobiazgów a braku woli egzekwowania
                    spraw powazniejszych takze wynik. z umowy ale wymagających trochę stanowczosci
                    i konsekwencji moze przez niekt. uznawanych juz za pieniactwowink
                    Ad.2 pełna zgoda, umowa to podstawa ale wazniejsze od jej tresci jest wola ich
                    egzekwowania
                    Ad.3 moje skromne 6 letnie doswiadczenie w pracy "na procedurach, statutach i
                    umowach" pokazuje ze kazde zasady, ustalenia i przepisy mozna wypełniac "z
                    zaangazowaniem" lub "po kazdorazowym wskazaniu palcem przez karbowego/na
                    urzedowe odwal" i kolejne dokumenty, regulaminy, notatki ze spotkan tu wiele
                    nie zmienią (poza przyrostem papieru i rozchodem czasu "karbowych") jesli
                    strona kontrolowana nie odstapi od zasady "uników"=nie zaangazuje sie
                    wolitywnie - a do wytworzenia takiego zaangazowania podstawowe znaczenie ma
                    zaleznosc wynagrodzenia od efektów- obecna konstrukcja relacji prawnych
                    Wspolnota B - zarzadca tego nie gwarantuje
                    ad. 4 do rozmowy zawsze jestem chętny, bo - mimo polemiki - bardzo cenie sobie
                    Twe uwagi i spojrzenie. wez jednak pod uwage ze jako członek KR mam za zadanie
                    kontrolowac i oceniac, ja niezbedna wiedze nt. Kontrolowanego i Ocenianego
                    powziąłem i smiem twierdzic wyniki ankiet jej nie zmieną - sensem ankiety było:
                    zachecenie Włascicieli by TAKZE ONI ocenili i by TAKZE do NICH dotarły pewne
                    pytania/tematy. uwierz mi ze zaangazowanych i zainteresowanych Włascicieli jest
                    znaczna mniejszosc. Na krotka bowiem mete koszt zaangazowania sie w sprawy
                    własnego osiedla dla Większosci przekracza potencjalne korzysci, stad biernosc
                    wiekszosci. Sam bardzo chetnie wypełnie ankiete zrobiona przez Jakiegoś
                    Sąsiada - wedle najlepszych stand. socjolog.
                    Ad. 5 a powiedz mi co zmieniłoby sie gdyby taka ocena w czerwcu była negatywna
                    i padła sugestia zmiany zarzadcy?
                    Ad. 6 do tego zas potrzeba moim zdaniem: symbolicznie wynagradzanego zarzadu
                    włascicielskiego - ktory (zainteresowany osobiscie-jako wlasciciele i
                    odpowiedzialny "sasiedzko"- biorac drobne pieniadze od Sąsiadów za pilnowanie
                    ich interesów zajmie sie co najmiej: wynegocjowaniem i podpisaniem dobrej umowy
                    z administratorem, a w razie urzyje wobec niego "kija lub marchewki" bez
                    potrzeby zbierania głosów od 150 Włascicieli.

                    pozdrawiam
                    • january33 zgoda, ale nie we wszystkim... 22.12.06, 17:18
                      w pkt 1 nieporozumienie. Nie chodzi mi o zapisy umowy. Chodzi o wewnętrzne
                      kryteria doboru optymalnej kandydatury. Kryteria,które oprócz deklaracji
                      werbalnych, kandydat także musi udowodnić. ryneksprzyja takim działaniom.
                      Kryteria o których mowa,wynikałyby z doswiadczenia współpracy z zarządcami
                      oraz ze zwykłej przezorności i staranności

                      w pkt także nieporozumienie. Brak odpowiedzi na wielokroć powtarzane pytania
                      skłania mnie do przypuszczeń że KR nie uczestniczyła w tworzeniu podstawowego
                      dokumentu organizującego pracę zarządcy zz w 2006 r, że KR nie dysponuje
                      podstawą do sporzadzenia całościowej oceny pracy zarządcy itp. Czyzbym się
                      mylił?

                      w pkt 4 dopowiem że normą jest słabe angażowanie się mieszkańców in gremio
                      w sprawy osiedla. I nie ma co narzekać.Powodów tego jest wiele. Zwrócę uwagę na
                      kilka. Otóż ci mieszkańcy po prostu nie wiedzą jak takie osiedle powinno
                      wyglądać , jak może wyglądac. Nie widzieli oni dobrze zarządzanych tego typu
                      osiedli, bo gdzie to mogli zobaczyć. Co najwyżej gdzieś w Szwecji czy Niemczech
                      przejesdżając obok.Także dlatego, że doswiadczenie zamieszkiwania w
                      zbiorowościach wyniesli głównie z bloków. A jak tam dbano,to wiemy.W ten brak
                      wiedzy i doświadczenia wpisuje się to,co zarzucam szanownej KR,czyli brak
                      publicznej oceny pracy zarządcy jaką obiecywano po połowie roku. Także w tą
                      małą aktywność dobrze wpisuje się zerowa komunikacja z zarządcą. Jesli dodamy
                      niechęć / uzasadnioną / do udziału w zebraniowych pyskówkach ,dzie w
                      ograniczonym czasie chce się załatwić zbyt wiele spraw, masz drogi zz138b
                      wyjaśnienie.

                      w pkt5. Jesliby w czerwcu br KR krytycznie oceniła zarządcę i publicznie to
                      przedstawiła to mieszkańcy mieliby czas do własnej oceny i opinii, czas na
                      ewentualna w tej sprawie polemikę czy zgłaszanie propozycji. A mozliwości
                      takiej nie ma. Jeśli cała sprawa przesunie się na zebranie to
                      będzie tam zaledwie jednym z wielu punktów. Nie licz więc na obiektywizm
                      licz bardziej na emocje jakie ona wywoła. A chodzi o cos innego

                      ad6 zgoda. I taka propozycja powinna byc od czerwca / jako konsekwencja oceny /
                      przedstawiona, dyskutowana i stopniowo urzeczywistniana. Chcesz z zaskoczenia
                      wprowadzić ja w życie na zebraniu mieszkańców ?
                      • zz138b Re: zgoda, ale nie we wszystkim... 22.12.06, 18:51
                        1-biorac jednak pod uwage ze:
                        a) RP to kandydaci na zarzadce maja w wiekszosci swietny
                        b) dla egzekwowania czegokolwiek potrzebne sa "twarde pdstawy"
                        c) zasoby czasu poswiecane Wspolnoce wszyscy maja ograniczone
                        skuie sie na tresi umowy i ocenie kandydatow w rozmowie bezposredniej zamiast
                        brnac w przydane ale mniej praktyczne qibiurokratyczne nibyISO

                        2-3 dla mnie podstawa wystarczajaca do skutecznej oceny pracy sa:
                        a) tresc umowy
                        b) reagowanie na sygnaly KR o nieprawidlowosciach
                        c) wypelnianie deklaracji z czau kandydowania na zarzadce
                        jesl mieszkancy nie uaja mojej "metodologii" zawsze mozna zglosic sie do KR
                        samemuwink

                        4- ale ja nie umawialem sie z mieszkancami na uswiadamiacza ale kontrolera kory
                        powie im czy moim zdaniem ich pieniadze wdawane sa efektywie - i tu mam prostą,
                        krotka i konkretna odp.
                        5-6 zgadzam sie ze ocena powinna byc w koncu czerwca - moją znasz

                        pozdrawiam
                        • january33 Re: zgoda, ale nie we wszystkim... 23.12.06, 20:35
                          Mozemy zostac odebrani jako szukający dziury w całym. Ale niech tam. Kilka spraw
                          dla wyjasnienia:

                          - ocena pracy zarządcy na podstawie umowy. A to zalezy jaka umowa została z nim
                          zawarta Co było jej istota? Kompleksowe zarzadzanie czy tylko bieżące
                          administrowanie? To wynika / wiesz jako prawnik / z tresci a nie np z tytułu
                          umowy. Zatem umowa może / zaznaczam: moze / stanowic niewystarczającą
                          podstawę oceny rocznej pracy zarządcy,

                          - wątpię czy podstawą rzetelnej oceny zarzadcy może byc /cyt /:,, reagowanie
                          na sygnały KR o nieprawidłowościach,, Raczej na sygnały właścicieli, ale
                          to wymaga stosownego zebrania i udokumentowania tychże sygnałów. Zresztą
                          zarzadca to nie maszynista aby rozliczac go z reagowania na sygnały,

                          - jesli zarzadca nie opracował planu zarzadzania nieruchomoscia / nie mylic
                          z planem gospodarczym / to wskazywałoby, że umowia z nim zawarta dotyczy
                          administrowania. Dziwi mnie tylko to, że nie zadbano / tak przypuszczam / o
                          taki plan jako element umowy. Jesli byłby wiadomo dziś byłoby czy umowa
                          została wykonana i czy została wykonana prawidłowo,

                          - zgadzam się że nie umawiałeś się na uświadamiacza a na kontrolera. To znaczy
                          zgadzam sie dla swiętego spokoju.Zgłaszam uwagi do tego kontrolowania.
                          Główna uwaga dotyczy braku oceny czerwcowej - z czym sie zgadzamy. Czepiam
                          się tego, poniewaz była to ostatnia szansa sprawdzenia i zareagowania na
                          wady i usterki budynku ,przed upływem terminu rękojmi. Czepiam się także
                          dlatego, że zgłaszałem na tym forum prośby do zarządcy o upublicznienie
                          wykazu tych usterek. Podobna prosbę składałem pod adresem szanownej KR !
                          Miałem podstawy przypuszczać /dzis to potwierdzam / że w wykazie tym po-
                          minięte zostały dość ważne usterki czy wady! Zostały te moje prosby zbagateliz
                          owane. Zarówno przez zarządcę jak i przez KR.Dziś ich wykaz mozemy sobie
                          oprawic w ramki
                          • zz138b Re: zgoda, ale nie we wszystkim... 23.12.06, 22:11
                            reagowanie na sygnaly KRmieszkancow jest dla mnie jednym z kluczowych kryteriow
                            oceny zaangazowania/jego braku zarzadcy w spr. wspolnoty -zwlazcza ze na zz
                            takie sygnaly z reguly dotyczas spraw itotnych a zajecie sie nimi czesto wymaga
                            od zarzadcy pewnego wysiłku

                            w sprawie spisu usterek - podj mi na priv swoj adres-nr loklu - poprosze -
                            Zarzadaca wrzuci Ci do skrzynki
                            • january33 dziękuję z138b , ale już za pózno 27.12.06, 21:51
                              Dziekuję za gotowość dostarczenia mi spisu usterek. Dziś ten kwit ma dla mnie
                              wartość papieru.Prosiłem o upublicznienie tj zamieszczenie takiego spisu na tym
                              forum lub na forum Profil. Wtedy gdy miało to sens, czyli gdy obowiazywał
                              jeszcze okres rękojmi. Niestety, nie doczekałem się. Mimo obietnic i zapewnień.
                              Przypadkowe to zaniedbanie czy też działanie zamierzone?

                              Reasumując nasze wywody nt oceny zarządcy chce zaznaczyc, że miał on
                              przynajmniej dwie wazne sprawy z obszaru zarzadzania budynkiem do załatwienia:

                              1.pełna inwentaryzacja wad i usterek części wspólnej budynku i prawidłowe ich
                              zgłoszenie do usunięcia. Także ewentualne ich potwierdzenie opiniami
                              rzeczoznawców jeśli byłyby sporne.Ponieważ budynek powstawał z przygodami
                              i takie wady wystapiły, należało zlecić fachowcowiprzegląd techniczny
                              budynku. Na co zwrócić szczególna uwagę sygnalizowałem na tym forum.
                              Dziś, niezgłoszone w terminie wady czy usterki obciązają juz tylko konto
                              wspólnoty.

                              2.likwidacja zaległości finansowych powstałych na skutek braku opłat części
                              mieszkańców.Szczególnie istotnym powinno tu byc zabezpieczenie spraw
                              wspólnoty przed ewentualnym przedawnieniem roszczeń. Czy mozna twierdzić
                              że w tej sprawie zrobiono wszystko co należało?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka