grizzly99
18.06.03, 19:17
Piszę tego maila, bo po powrocie z pracy żona przekazała mi baaaaardzo
ciekawa informację. Otóź w godzinach południowych po osiedlu chodził
człówiek z gazowni i spisywał liczniki - to jeszcze nie jest żadne
przestępstwo. Ale- i to uważam skandal !!! - pan ów miał na karteczce
spisane kilka kodów dostępu na ZZ - wnioskuję z relacji, że do klatek
wejściowych. Zdzwiony powiedział: "Nie działają kody w domofonach" -
widocznie miał stare.
CO TO WSZYSTKO OZNACZA???!!!!
Kto oprócz mieszkanców ZZ ma kody na klatki i karty dostepowe na furtki?
Rozumiem, że firma sprzatająca itd. co jest konieczne, bo sa tu codziennie.
Ale chyba przegięciem jest, że ma je tez gazownia! I może np. Stoen, Spray?
Co za problem, że takiego pana ( ludzi) wpusci do klatki ktos z lokatorów?
I druga sprawa - dlaczego w domku ochrony przesiadują co niektórzy
lokatorzy? i to na zasadzie godzinnych pogawędek i papierosków. Osobiście
bratanie sie lokatorów z ochroną uwazam za niewskazane, bo prowadzi to potem
nieciekawych historii.
Proszę administrację o wyjaśnienie tych spraw, interwencję i odpowiedź.
Z poważaniem.
Grizzly