31.08.07, 13:20
Tak gwoli prawdy to Ty pobierasz korepetycje w sprawie swoich
relacji z zarządcą, aktywności w KR czy najwazniejszych spraw do
zainteresowania się przez KR. Ale jesli one czemuś pożytecznemu służą
to wszystko OK. A teraz kilka spraw konkretniejszych:

- termin składania reklamacji z tytułu rękojmi już minał. Wynosił
on 3 lata ,co dla części wspólnych budynku liczy się nieco inaczej
niz dla własności indywidualnej. Wady dotyczace częsci wspólnej
występują i część z nich nawet nie została opisana. Alarm w tej
sprawie /aby tak się nie stało !/ był na tym forum kilkukrotnie
podnoszony w tym w formie apeli do KR. Min dlatego, że wykaz tych
wad stał się niemozliwy do zapoznania się. Łatwo to potwierdzić
sięgając do wcześniejszych postów. Ze strony KR na te alarmy
żadnej publicznej reakcji nie było!


- nie ma znaczenia dla roszczeń z tytułu rękojmi czy KR coś
wpisywała do protokołu czy też pilnowała tego wpisania. Znaczenie
ma to czy stwierdzone czy też zauważone wady zostały pisemnie
zgłoszone Turretowi do usunięcia w wyznaczonym terminie ze
wskazaniem ,że brak odpowiedzi bądż niedotrzymanie terminu skutko-
wać będą skierowaniem sprawy do rozstrzygnięcia przez sąd.I jeżeli
sprawa zaczynała byc podejrzana należało czymprędzej o tym powiado-
mić wspólnote

- zgłoszenie wad czy to do dewelopera czy już na drogę sądową wcale
nie wymaga ich uwiarygadniania ekspertyzami. Jeśli gdzieś przecieka
strop to nie do wspólnoty należy badanie przyczyny!Deweloper ma
ja samemu ustalić i zlikwidować! Uchwała w sprawie finansowania
takich ekspertyz jest wyrazem niekompetencji uchwałodawcy!Jak
to możliwe że KR wyraziła zgodę na taka uchwałę / zero konkretu
mowa o ok 8 tys, na jakie ekspertyzy nie wiadomo i po co te eksper-
tyzy także nie wiadomo /

- Sprawa inewntaryzacji wad budynku i ich prawidłowego zgłoszenia
to nieliczny w tych potyczkach KR z zarządcą konkret. Tu nie da
się kombinować że chcieliśmy dobrze ale Kaziński zły itp. Jak
się domyślam KR ten konkret zaczyna zagadywać, zamazywać, rozkładać
na właścicieli.Jeśli tak jest rzeczywiście, to cała ta
funkcja kontrolno - rewizyjna okazałaby się się nieprzydatną z
punktu widzenia interesu właścicieli.Chciałbym się jednak mylić!

- dziecinne rozumienie roli i pozycji KR / dziecinne tzn naiwne /
spowodowało okopanie się jej na pozycji superkontrolera czyli
osiedlowego rewizora w stosunku do zarządcy. Pogłębianie tych
relacji spowodowało konflikt o trwałych cechach bez szans na
jego rozwiązanie / złapał Kozak Tatarzyna..... /.Mając zaufanie
mieszkańców KR działając w ich imieniu i mandacie stworzyło
Kazińskiemu takie warunki które blokuja KR w wypełnianiu jej
statutowej funkcji a Kazińskiemu zapewniają stały dopływ kasy
za administrowanie i nibyzarzadzanie.Takich budynków, tak niewiele
zajmujacych czas może ten Pan wziąć jeszcze kilka i dziwiłbym się
gdyby tak nie zrobił.

- Jak wyjść z tej sytuacji, juz tu pisano.I nie ma co narzekać na
frekwencję na zebraniach. Może warto zapoznać się z opiniami o
tycg zebraniach? Zresztą w żadnym z podobnych osiedli frekwencja
taka nie jest wysoka.
Obserwuj wątek
    • zz138b Re: Olo: 31.08.07, 14:05
      rozumiem ze te wady jak sugerujesz nie zgłoszone zgłosiłes sam bo
      pomimo mojej prosby nie byles łakaw ich mi ujawnic
      nikt chyba tez nie bronil Ci zazadac wykazu wad od Zarzadcy, co na
      pewno zrobiłeś
      o tym co sie KR nie podoba wspolnota byla informowana do skrzynek
      informacjami ktore sami pisalismy i wrzucalismy do skrzynek - to
      Twoja wieczn apretensja ze bez stosu zalaczników jest dziecinna.

      "Mając zaufanie
      > mieszkańców KR działając w ich imieniu i mandacie stworzyło
      > Kazińskiemu takie warunki które blokuja KR w wypełnianiu jej
      > statutowej funkcji a Kazińskiemu zapewniają stały dopływ kasy
      > za administrowanie i nibyzarzadzanie."
      a z tym "stworzyło" to badz łaskaw uzasadnic albo przeprosić ?
      • zz138b i jeszcze jedno? 31.08.07, 14:09
        - czym Tw. zd ma sie zajmowac KR jak nie kontrolą i nadzorem?
        - czy gdybysmy przmykali na wzystko oko to byłbys zadowolony bo nie
        było by "konfliktu o cechach trwałości" ? bo że Zarzadc mogłbybyc
        zadowolony to moge zrozmiec, ale Ty? A moze konflikt jest efektem
        niezadowolenia że "upierdliwa KR" ciągle wyciąga uchybienia i nie
        pije zarzadcom z dziubka?
        • olo335 Re: i jeszcze jedno? 01.09.07, 00:47
          Nie było w bieżącym roku ważniejszego tematu jak sprawa wad i usterek
          Było to zadanie dla zarzadcy i KR w ramach jej fumkcji kontrolnej.
          Jak wyszło?
        • przemek.c Re: i jeszcze jedno? 01.09.07, 00:59
          Marcin, daj już spokój. Nie karm trolla.
        • a10188 Re: i jeszcze jedno? 02.09.07, 09:47
          Tylko że celem wszelkiej kontroli i nadzoru jest zmiany
          nieprawidłowego tanu rzeczy. Jeśli to ma być sztuka dla
          sztuki.................
        • sibeliuss Re: i jeszcze jedno? 02.09.07, 13:19
          Olo przyjął postawę krytyka, więc czego nie napiszesz i tak będzie Ci
          udowadniał, że nie ma racji.
          Widocznie musi facet odreagować, a że wybrał akurat forum - to już inna para
          kaloszy.
          • olo335 olo o własnym krytycyżmie 02.09.07, 14:20
            Faktycznie, przyjałem pozycję krytyka. Tak mozna ogólnie ujać mój
            brak zgody na odpuszczenie Turretowi wad wykonanego przez niego
            budyneku.Wad, które upraszczając, Turret nam sprzedał wraz z
            budynkiem czyli że sprzedał nam budynek niepełnowartościowy za cenę
            pełnowartościowego. Odpuszczenie skutecznego dochodzenia od Turreta
            usunięcia tychże wad jest według mnie niedopuszczalne .To krytyka
            ogólna.To tak najogólniej o całej sprawie i powodach krytycznego na
            nia spojrzenia

            W zwiazku z tym krytycznie oceniam efekty starań jakie w tej sprawie
            dejmowal nasz zarządca. Krytycznie oceniam brak skutecznej kontroli
            zarządcy w tej sprawie/ tzn rozwiązywania kwestii wad i usterek
            budynku /ze strony KR.To najogólniej, szczegóły w postach

            Krytycycm mój wynika także z: 1/ prawa jakie każdy z nabywców
            mieszkania w budynku B ma w związku z zakupem mieszkania a
            szczególnie prawa do oczekiwania od sprzedawcy usunięcia wady
            sprzedanego towaru.2/prawem właściciela - pracodawcy naszego
            zarządcy do oczekiwania aby tenże, opłacany z naszych środków
            finansowych, realizował swoje zadania w tym dotyczace prawidłowego
            zgłoszenia wszystkich wad powierzchni wspólnej budynku 3/prawem do
            oczekiwania aby ci z mieszkańców którzy dobrowolnie się
            zorganizowali min w celu kontroli pracy zarzadcy tworząc KR, że będą
            robili to rzetelnie i skutecznie.Także, że nie dopuszczą w miarę ich
            mozliwości do zaniedbań mogacych skutkować finansowo dla
            każdego współwłaściciela.

            Dodatkowo, postawę krytyczną wzmacnia to, że zaniedbanie usunięcia
            wad teraz ,spowoduje za jakiś czas konieczność sfinansowania ich
            samych bądż spowodowanych wich skutkami / podmakanie / z własnej
            kieszeni - w najlepszym przypadku poprzez środki zgromadzone w
            funduszu remontowym,a w przypadku gorszym z specjalnym kredytem jaki
            wspólnota będzie musiała zaciągnąć.

            • przemek.c Re: olo o własnym krytycyżmie 02.09.07, 14:32
              Więc czemu sam nic nie zrobiłeś? Kimże jest KR i jakie ma
              umocowanie, że ma Cię we wszystkim wyręczać? Sądzisz, że
              wszystko "samo się" zrobi? Że ludzie będą robić za Ciebie i podadzą
              wszystko pod nos na złoconym talerzu? I to za darmochę? Chyba Cię
              pogięło.

              Krótki wniosek: nie podoba się, to zakasaj rękawy i do roboty. A z
              kompleksami radzę iść do psychologa.
              • olo335 Re: olo o własnym krytycyżmie 02.09.07, 14:58
                Odpowiem przemkowi, ale nie sądzę by to cos dało. Otóz w sprawie wad
                wystepujących na częściach wspólnych obowiazek ich dokumentowania
                oraz zgłaszania nalezy głównie do zarzadcy. A to dlatego, że on
                dysponuje dokumentacją budynku, dostępem do wszystkich jego części
                wspólnych, ma obowiązek dokonywac przegladu budynku i co
                najważniejsze jest odpowiedzialny za niepogarszanie się stanu
                budynku.Po to min został zatrudniony. Za to wszystko jest
                wynagradzany.

                Obowiązkiem zarzadcy było zebrać do kupy wszystkie spostrzenia
                własne i mieszkańców nt budynku, potwierdić że faktycznie występują
                i złożyć te opisy do Turreta jako wady z żądaniem ich usunięcia.
                Powinien to zrobić w okresie 3 lat od momentu zawiązania sie
                wspólnoty. Obowiązkiem KR jako organu kontrolnego było sprawdzenie
                czy zarzadca to zrobił i ewentualne przypomnienie o tym
                obowiązku.Wykaz wad zarzadca powinien wśród wspólnoty upublicznić po
                to, aby kazdy mógł złożyć np własne spostrzerzenia / przykład
                pękanie sufitu na ostatniej kondygnacji /. I to byłoby na tyle.
                Czyli Turret jest powiadomiony skutecznie tzn na piśmie, w e
                właściwym terminie. To było najważniejsze zadanie zarządcy
                opłacanego przez mieszkańców.

                Wady o których tu i uwdzie się mówi to nie błahostki / podmakanie,
                zaciekanie itp /Jeżeli będą się powiększać za kilka lat spowoduja
                konieczność sporego remontu.Niestety już nie przez Turreta
                wykonywanego ,lecz z pieniędzy wspólnoty. I tyle

                A zatem o jakim podaniu na talerzu po nos mowa? Za jaką darmochę?
                Kto się tu kim wyręcza? O zakasaniu rękawów do jakiej roboty
                apelujesz? Kto ma za mnie coś robić?
                • przemek.c Re: olo o własnym krytycyżmie 02.09.07, 20:46
                  KR nie ma obowiązków. Ma ZOBOWIĄZANIA, więc ze swoją nonszalancją i swoimi wymaganiami, rozliczeniami itp. wobec KR z jej rzekomych obowiązków możesz każdego z członków "pocałować" z osobna. To jest wyłącznie dobra wola KR, by za friko poświęcać swój czas w sprawach dotyczących członków wpólnoty. W tym nygusów Twojego pokroju. Ale żadnych OBOWIĄZKÓW, drogi Olo, nie ma, więc tak wszechobecna wobec KR w Twoich postach krytyka i wymagania są po prostu śmieszne. Nie rozumiesz, na czym polega darmocha? Ty nie płacisz KR nawet grosza, więc nie wiem, na jakiej podstawie uzurpujesz sobie prawo, by cokolwiek wymagać. Popieprzyło Ci się deczko, komu płacisz, a komu nie. Masz uwagi? Idź do zarządcy, to Twoja rola. KR co najwyżej oceni, czy zarządca się ze swoich obowiązków wywiązuje właściwie. Pytania na końcu Twojej wypowiedzi dobitnie świadczą o tym, że nie rozumiesz, o czym mowa. Dyskusja z Tobą prowadzi donikąd. Czy też raczej do jednego wniosku - Ty i tak wiesz wszystko najlepiej. "Nikt nam nie wmówi, że czarne jest czarne, a białe jest białe". Powodzenia zatem - w życiu i w ogóle.
                  • olo335 Re: olo o własnym krytycyżmie 02.09.07, 22:58
                    Emocje sa złym doradcą. Zwłaszcza jeśli zaślepiają, działają
                    uprzedzająco,uniemożliwiaja jakikolwiek dialog czy nawet próbę
                    rozumienia rozmówcy. Emocje sa żródłem wielu trudnych pózniej do
                    wytłumaczenia zachowań czy wyrażonych opinii.Ale dotykają, na
                    szczęście niewielki procent naszego społeczeństwa.To tak ogólnie o
                    formie wypowiedzi Szanownego przemysława.c

                    A o treści.Otóż z zawartymi w niej argumentami zgodzić się nie mozna
                    z powodu pewnych nielogiczności. Pojęcie ,,obowiązek,, oznacza
                    nic innego jak konieczność. Bywa to zwykle konieczność zrobienia
                    czegoś wynikajaca z nakazu /prawnego,moralnego, administracyjnego
                    itp/. Pojęcie ,,zobowiązanie,, oznacza także konieczność wynikającą
                    z np sytuacji,złożonej obietnicy itp. Jak widać między jednym
                    pojęciem a drugim różnica znaczeniowa jest bardzo cienka. Ale skoroś
                    Pan taki detalista i logik to wyjaśniam , że w odniesieniu do KR
                    pisząc językiem potocznym ,nie popełnilem błędu poniewaz KR ma
                    zarówno obowiązki jak i zobowiązania. Obowiązki w stosunku do
                    zarządu i zobowiązania w stosunku do członków wspólnoty. Podejmując
                    się tych obowiązków i zobowiązań członkowie KR dobrowolnie zgodzili
                    się na warunki ich wykonywania czyli bez wynagrodzenia.A to nie
                    zwalnia od rzetelności, solidności, dokladności i staranności
                    wykonywania.

                    Jeżeli choćby tych cech praca KR nie będzie posiadała, nawet jeśli
                    wykonywana za darmo, może być oceniana negatywnie.! Np jako
                    negatywne wywiązywanie się z obowiązku kontrolnego i negatywne
                    wywiązywanie się z przyjętego zobowiązania. Fakt, że ktoś
                    z własnej nieprzymuszonej woli podjął się obowiązków i zobowiązań nie
                    nie jest tożsamy z zapewnieniem sobie ochrony przed jakąkolwiek ich
                    oceną w tym krytyczną.

                    Tyle wyjasnień od tego co to: jest nonszalancki, może każdego z
                    osobna pocałować,nygusa,osoby śmiesznej,uzurpatora ktoremu się
                    deczko popieprzyło i takiego co nic nie rozumie. Za te życzenia i
                    dobre słowa serdecznie dziękuję i stukrotnie odwzajemniam
      • olo335 Re: Olo: 01.09.07, 00:45
        Wad występujących na częsciach wspólnych budynku nie zgłaszałem
        ponieważ nie dokonywałem takiej ekspertyzy czy tez oględzin. Do
        takich działań zobowiązany jest zarządca. Prosiłem zarzadcę
        publicznie tzn na tym forum o poinformowanie wspólnoty o tych wadach
        Poniewaz zarządca nie odpowiadał zwracałem się także za
        pośrednictwem tego forum do ciała kontrolnego czyli KR i osobiście
        najaktywniejszego tu jej członka czyli Ciebie. Także nie doczekałem
        się odpowiedzi. A przypomnę, prosiłem o ujawnienie informacji o
        wadach które to zostały ponoć zgłoszone deweloperowi

        Próśb do zarzadcy i KR było kilka. Ostatnia na 2 miesiące przed
        upływem terminu. Jedyną odpowiedzią na to aby w tej sprawie patrzeć
        zarządcy na ręce była odpowiedz że sprawy pilnujemy, że jest cały
        segregator itp. Ręcee opadały jak się to czytało. Z jednej strony
        głuchoniemy z drugiej gadka o segregatorach pełnych kwitów

        Przypomniałem teraz o tej sprawie w związku z głupim pomysłem
        zbierania głosów w sprawie uchwały o finansowanie rzeczoznawcy.
        Sprawę opisałem jako błąd i przypomniałem że KR w tej sprawie tj
        zgłoszenia wad budynku przez zarzadcę wykazała się a raczej nie
        wykazała się niczym. Głównie jeśli chodzi o jej funkcję kontrolna.

        To jest wg mnie jedynym czytelnym konkretem zaniedbania ważnej
        sprawy.W innych sprawach na styku zarzadca KR o których tu pisałem
        o konkret było trudno.Zawsze uzyskiwałem odpowiedzi ogólne, czysto
        teoretyczne, niekonkretne. Przykład: ocena pracy zarzadcy w ub roku
        Tym razem konkret z którego wywinąć się trudno. Konkret zaniedbania
        mimo przypominań i uczulania na ta sprawę. Konkret dyskwalifikujący
        Chyba / to zastrzeżenie jest istotne / nie ma sprawy nie usuwanych
        wad budynku B.Tzn wszystkie zostały zgłoszone, wszystkie Turret
        przyjął do realizacji i stopniowo usuwa. Ale nie wydaje się to
        prawdopodobne

        A zatem wszystkie informacje o pracy KR, o niewdzięcznym Kazińskim
        O mało aktywnych mieszkańcach są niczym wobec opisanych tu
        powinności KR
        • zz138b Do Olo: 02.09.07, 22:30
          zamiast "apelowac na forum" trzeba było pojsc do zarzadcy i sobie
          sprawdzic czy zglosil wady tak jak sobie wmarzyłeś!
          A gdyby ewent. nie chciał Ci ich udostepnić poczułbyć może w czym
          jest problem na linii KR-Z. Ale wolałes w sprawdzaniu wyreczac KR i
          dlatego itoty sprawy nie rozumiesz do dziswink

          co do "nieodpuszcznia TP" sprawy wad... zgoda - ale kluczem jest
          powołanie do zarzadzania na ludzi, w których interesie REALNIE to
          bedzie leżało, dlatego jestem pewien ze zglosisz sie do zarzadu na
          zebraniu w koncu wrzesnia.
          • olo335 do zz138 02.09.07, 23:18
            Dzieki za radę. Nawet bym na to nie wpadl, takie to proste:
            wystarczy pójść do zarzadcy. Tobie czy tez KR zarzadca, jak
            rozumiem odmówił informacji o tym że coś zawalił. A może
            sprawy nie ma? Wszystko jest zgłoszone i realizowane? Czy
            takiej wiedzy szanowna KR także nie posiada? To na dziś. A
            jeżeli trzeba wystąpić na droge sądową / obojętne czy przeciw
            zarzadcy czy deweloperowi / to także KR nie ma w tym azględzie
            rozeznania? Przecież nie było w bieżącym roku sprawy ważniejszej!
            • sibeliuss Re: do olo 03.09.07, 00:48
              Czy uważasz KR za grupę frajerów, która się wkopała zgłaszając do ciężkiej pracy
              za darmo?
              Czy ww. powód był przyczyną, że nie byłeś chętny do pracy w KR?
              • olo335 Re: do olo 03.09.07, 01:33
                Mnie interesuje jedynie sposób usunięcia wad budynku w ramach
                rękojmi.Nic więcej.Wyrażam przy tym niepokój że sprawa może zostać
                zaniedbana co w efekcie narazi nas na sfinansowanie usuwania wad z
                własnej kieszeni. Nic więcej. KR jest tu jedynie drobnym
                przyczynkiem do oceny jakości i skuteczności kontrolowania przez
                wspólnotę pracy zarzadcy .Któremu to zarzadcy wspaniałomyślnie
                oddano do zarządzania spory majatek i spore pieniądze.
                • sibeliuss Re: do olo 03.09.07, 01:41
                  olo335 napisał:

                  > Mnie interesuje jedynie sposób usunięcia wad budynku w ramach
                  > rękojmi.Nic więcej.

                  To dlatego jawnie wyżywasz się na zz138?
                  • zz138b Re: do olo 03.09.07, 07:09
                    przeciez spotkanie z KR (co Olowi wielokrotnie proponwałem) dla
                    przedstawienia - po sprawdzeniu Jego właścicielskich uprawnien -
                    faktów i okolicznosci jakich nie mozna - z przyczyn takze
                    technicznych - pokazac na forum groziłoby Mu dekonspiracją ...
                    prościej strzelac zz wegła i to ślepakamiwink
                • olo335 do sibeliussa i zz138b 03.09.07, 13:33
                  1. Wyżywanie sie na zz138b istnieje wyłacznie w sferze Twojej
                  Sibeliussie wyobrazni. W rzeczywistości nic takiego nie ma.
                  Do zz138 b, jako współmieszkańca nie mam zadnych pretensji
                  ani uprzedzeń. Mam natomiast pytania do KR na które to zz138b
                  zechciał w imieniu /?/ tejże odpowiadać, plasując się na
                  pozycje jej rzecznika. Tyle.

                  2. Na spotkanie KR szanowny zz138b nie wybierałem się o czym
                  informowałem. Podawałem przyczyny. Raz jeszcze ją przypomnę:
                  otóż nie chcę byc uczestnikiem zadawnionego i zawiłego sporu
                  KR z Z w którym to pomieszanie racji z emocjami jest spore.
                  Także dlatego że racje w tym sporze rozkładają się zarówno
                  po stronie jednej jak i drugiej. Również dlatego, że musiałbym
                  potem wysłuchiwać strony drugiej czym przyznałbym sobie
                  nienalezne kompetencje.

                  3. Powtarzam kolejny raz: interesuje mnie sprawa wad budynku B.
                  Jako osoba mająca w tym interes,staram dociec dlaczego
                  próbuje się tą sprawę schować na dno szuflady? Kto ma w tym
                  interes? Próbowałem i czynię to nadal zainteresować sprawą
                  KR a poprzez publiczną dyskusję także mieszkańców budynku B.
                  Korzystam tu z prawa do interesowania się pracą zarzadcy jak
                  i KR w tej konkretnej sprawie.Przy okazji oganiam się jak od
                  much, od różnego rodzaju inwektyw, oskarżeń czy tez podejrzeń
                  mojej osoby o niecne zamiary , czyny czy tez ułomności charak-
                  charakteru. Raz jeszcze powtarzam: tu chodzi o sprawy mające
                  konkretny i znaczący wymiar finansowy z ewentualnymi skutkanmi
                  do członków wspólnoty B.Komu zależy aby to zbagatelizować?
                  • zz138b Olo 03.09.07, 15:34
                    więc wielokrotnie tłumaczyłem Ci, że:
                    a) co do listy wad - mogłeś przyjś ze swoją lista na spotkanie dla
                    porownania, oczywiscie nie wiem dlaczego nie pokazałeś swojej listy
                    na etapie zgłaszania wad, kiedy członek KR znalazł czas by tego
                    (zgłoszenia) pilnować obchodząc budynek, chyba nie po to by teraz
                    sugerować że coś pominięto, a nawet jesli tak to do kogo masz
                    pretensje że nie odkrył/zgłosił wad jakie odkryłes Ty ? do mnie ?
                    b) co do egzekucji wad zgłozonych - ostatni raz tłumaczę, póki nie
                    bedzie zarzadzała osoba kt. REAALNIE na tym zalezy będzie tak jak
                    jest
                    c) KR nie ma nawet Przewodniczącego wiec odpisywałem Ci (pomimo
                    deklracji że mam już tego dość\) bo myslałem że jestes Wlacicielem i
                    masz do tego prawo - ale nie jetem żadnym rzecnzikiem KR a nadal nie
                    wiem kim jesteś Ty, wiec tym razem już ostatni post do Ciebie

                    www.marcinchalupka.pl
                    • olo335 Olo cierpliwie tłumaczy że nie jest wielbłądem 03.09.07, 16:33
                      szanowny zz138b. Po tak długiej wymianie korespondencji powinieneś
                      wiedzieć że:

                      - nie mam własnej listy wad i usterek budynku B,

                      - nie sugeruję, że w takiej liście czegoś nie umieszczono
                      ponieważ takowej nie widziałem i nie wiem czy istnieje,

                      - o wadach i usterkach budynku B wiem głównie z tego forum,z pism
                      wywieszonych w gablotach, z nieoficjalnych opinii mieszkańców,

                      - do KR zwracałem się za pośrednictwem tego forum z pytaniem
                      czy wie co się dzieje z naszymi roszczeniami o usunięcie wad
                      w sytuacji upłynięcia terminu ich zgłaszania. Wczesniej
                      były na ten temat posty sygnalizujące, że taki termin się zbliża,

                      - termin minął , bodajże w czerwcu, niepostrzerzenie i bezgłośnie
                      co spowodowało moje bardziej dociekliwe pytania typu: co w tej
                      sprawie zrobili zarządca, KR ? Czy KR ma świadomość tego , że
                      chodzi tu o spore pieniądze? itp itp

                      - temat wad i usterek budynku B to bodajże najważniejszy temat
                      dla członków wspólnoty B od czasu jej powstania. Brak skutecznej
                      reakcji w sprawie usunięcia wad będzie przyczyną pogorszenia się
                      stanu budynku. Stąd pytania do KR dlaczego to tolerują.

                      - dodatkowo zaniepokoił mnie zbieranie podpisów pod uchwałą o
                      finansowaniu rzeczoznawcy który jest w tej sprawie wspólocie
                      zbędny.Zadałem tu przy tej okazji publiczne pytanie: czy to
                      niewiedza i naiwność uruchamia takie kroki czy przemyślane
                      działanie na zagmatwanie całego trybu dochodzenia roszczeń

                      - teraz się dowiaduje, że KR nie ma nawet przewodniczącego. Czym
                      zatem jest? Klubem dyskusyjnym? Wiem juz dlaczego na tym forum
                      nie mogłem doprosić się komunikatów z prac komisji, jej planu
                      zamierzeń, jakichś opinii czy stanowisk. Dobrze , że choć do tego
                      się przyczyniłem.
                      • zz138b Olo cierpliwie ROBI Z KOGOŚ WIELBĄDA ? 03.09.07, 18:50
                        ODPOWIADAJĄC NA ZARZUTY, BO JUZ NIE OLOWI:
                        > szanowny zz138b. Po tak długiej wymianie korespondencji powinieneś
                        > wiedzieć że:
                        >
                        > - nie mam własnej listy wad i usterek budynku B,
                        ALE SUGERUJE CALY CZAS ZE CZEGOŚ NIE ZGŁOSZONO I GARDŁUJE, ŻE
                        KOMISJA TAKIEJ LISTY NIE WIDZIAŁA - CO JEST BZDURĄ
                        > - nie sugeruję, że w takiej liście czegoś nie umieszczono
                        > ponieważ takowej nie widziałem i nie wiem czy istnieje,
                        WIELOKROTNIE ZAPRASZAŁEM BY JĄ SOBIE OBEJRZAŁ, OSTATNIO W ZESZŁYM
                        TYG.
                        > - o wadach i usterkach budynku B wiem głównie z tego forum,z pism
                        > wywieszonych w gablotach, z nieoficjalnych opinii mieszkańców,
                        ALE CZY ZGŁOSIL ZARZADCY/KR CHOC JEDNĄ PRZED OWYM PODKRESLANYM PRZEZ
                        SIEBIE TERMINEM ?
                        > - do KR zwracałem się za pośrednictwem tego forum z pytaniem
                        > czy wie co się dzieje z naszymi roszczeniami o usunięcie wad
                        > w sytuacji upłynięcia terminu ich zgłaszania.
                        DOSTAŁ ODPOWIEDZ ZE MOZE PRZYJSC OBEJRZEC DOKUMENTY ZLOSZENIA ORAZ
                        ZE EGZEKUCJA ZGŁOSZONYCH MA SZANSE BYC SKUTECZNA GDY ZARZADCA
                        REALNIE BEDZIE REALIZOWAL INTERES WSPOLNOTY
                        Wczesniej
                        > były na ten temat posty sygnalizujące, że taki termin się zbliża,
                        >
                        > - termin minął , bodajże w czerwcu, niepostrzerzenie i bezgłośnie
                        TO BZDURA NA GRANICY NARUSZENIA DOBREGO IMIENIA OSOB, KT. REALNIE
                        PRZYCZYNILY SIE DO ZGŁOSZENIA KLIKU WAD

                        > co spowodowało moje bardziej dociekliwe pytania typu: co w tej
                        > sprawie zrobili zarządca, KR ? Czy KR ma świadomość tego , że
                        > chodzi tu o spore pieniądze? itp itp
                        I ODP. NA TE PYTANIA OTRZYMAŁ: OGÓLNĄ - ZE EGZEKWOWANIE WYMAGA
                        ZMIANY ZARZADCY LUB JEGO PODEJSCIA DO PROBEMU, SZZEGÓŁOWĄ: NA
                        SPOTKANIU Z KR DO WGLĄDU/UZYSKANIA>
                        > - temat wad i usterek budynku B to bodajże najważniejszy temat
                        > dla członków wspólnoty B od czasu jej powstania. Brak skutecznej
                        > reakcji w sprawie usunięcia wad będzie przyczyną pogorszenia się
                        > stanu budynku. Stąd pytania do KR dlaczego to tolerują.
                        TU UWAZAM ZE NARUSZYŁES MOJE DOBRE IMIĘ, WŁASNIE DLATEGO ŻE OBAJ
                        DOTYCHCZASOWI ZARZADCY B UZNAWALI MNIE ZA "AWANTURNIKA" BO - MOIM
                        ZANIEM -WIELU SPRAW NIE TOLERUJĘ. KR ANI JA JAKO WŁASCICIEL NIE MOGE
                        NIC WIECEJ ZROBIC, JAK OCENIC DZIALANIA ZARZADCY JAK O
                        NIEWYSTARCZAJACE, PRZEDSTAWIC OCENE WLASCICIELOM, APELOWAC O
                        NIEUDZIELENIE ABSOLUTORIUM I O SZYBKIE ZEBRANIE I POWOLANIE OSOB
                        KTORE REALNIE COS ZROBIĄ A ROZLICZENIE ZANIECHAN
                        >
                        > - dodatkowo zaniepokoił mnie zbieranie podpisów pod uchwałą o
                        > finansowaniu rzeczoznawcy który jest w tej sprawie wspólocie
                        > zbędny.Zadałem tu przy tej okazji publiczne pytanie: czy to
                        > niewiedza i naiwność uruchamia takie kroki czy przemyślane
                        > działanie na zagmatwanie całego trybu dochodzenia roszczeń
                        TO INICJATYWA ZARZADCY, JA TEZ UWAZAM ZE TA UCWAŁA TO SKANDAL ALE
                        SWOJE ZARZUTY PRZEDSTAWIE NA ZEBRANIU WLASCICIELI
                        > - teraz się dowiaduje, że KR nie ma nawet przewodniczącego. Czym
                        > zatem jest? Klubem dyskusyjnym? Wiem juz dlaczego na tym forum
                        > nie mogłem doprosić się komunikatów z prac komisji,
                        KAZDY WLASCIEL DOSTAL DO SKRZYNKI OFICJALNE INFO KR, ZAINTERESOWANI
                        SZCZEÓLAMI KORESPONDECJI MEILOWEJ I PAPIEROWEJ WIEDZA GZIE MNIE
                        SZUKAC
                        jej planu
                        > zamierzeń, jakichś opinii czy stanowisk.
                        NIE JESTESMY BUIROKRATAMI KTORZY MNOZA "PLANY I STANOWISKA" BO OLO
                        TAK CHCE
                        Dobrze , że choć do tego
                        > się przyczyniłe
                        • olo335 Re: Olo cierpliwie wyjasnia zz138b 03.09.07, 22:43
                          Nareszcie zaczynasz podawać konkrety. To duzy postep. Ale nadal
                          nie możesz pewnych spraw chłodno rozpatrywać. I tak:

                          - nie sugeruję że czegoś na listę nie zgłoszono, bo listy nie
                          widziałem,

                          - prosiłem kiedys o upublicznienie takiej listy min po to aby
                          ja ew uzupełnić czy zweryfijować. Nic z tego nie wyszło.
                          Otrzymałem info że bedzie to podane na forum Profil a potem
                          że nie będzie bo tego jest cały segregator. A mnie o jedną
                          kartkę tekstu chodziło

                          - co to znaczy że egzekucja zgłoszonych wad ma szanse jesli
                          zarzadca będzie realizował interes wspólnoty. Egzekucję tych
                          wad powinna się zająć kancelaria radcowska która zapłatę
                          odbierze sobie od dewelopera.Nie zarzadca. Ale warunek: tej
                          kancelarii nalezy przygotować kwity czyli wykaz wad i po-
                          twuerdzenie ich poprawnego zgłoszenia

                          - nie rozumiem wątku o dobrym imieniu. O czyje imie chodzi?
                          Narazie żadnych osób z imienia nie wymieniamy, no może
                          zarzadcę. Nie stawaj się jego obrońca

                          - dobrze że zgadzamy się o wadliwości uchwały w sprawie opłat
                          rzeczoznawcy.Ale o tym nalezało wczesniej np na tym forum
                          nasza społeczność poinformować i bzdurność uchwały
                          wyjasnić. Ktoś to zrobił , ale póżno

                          - sprawę wad nagłosniłem bo , powtarzam, są to najważniejsze
                          dziś sprawy.Pytałem KR czy wie coś na ten temat tzn czy zostły one
                          zgłoszone, czy wyznaczono ternin, czy cos się dzieje. A jeśli
                          nic, to czy nie warto wystapić na drogę sądową takze z powództwem
                          przeciwko zarzadcy? Zero odpowiedzi w tej sprawie
                          -

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka