Dodaj do ulubionych

Nasi administratorzy....

16.03.08, 14:11
Nie mam sprecyzowanego zdania nt jakości pracy administratorów
naszych wspólnot.Zauważam jednak, że do poprawnego wywiazywania się
ich z obowiązków, niezbędna jest pomoc. Pomoc w postaci wskazywania,
przypominania, podpowiadania, doradzania, sugerowania itp. Słowem
pomoc wcale niemałej grupy osób. Trzeba przypominać o problemie
parkowania na lewo, o złym stanie placu zabaw, o sypiącym się
ogrodzeniu boiska o dziesiątkach drobnych spraw.Bez tej pomocy
przydatność administratorów raczej byłaby niewielka.Nie wiem czy
nie sa w stanie widziec że coś leży a coś się urwało.? Ze cos nalezy
dokręcic a coś przybić? Osiedle nasze jest nowe, często jeszcze na
gwarancji a z podstawowymi sprawami sobie nie radza. I to wszyscy.
Drobny, moze nie najwazniejszy przykład ilustrujący taka opinię tj
sprawa wymiany żarówek. Wjazd na osiedle a tam podswietlane logo.
Miesiąc temu wysiadła jedna żarówka. Kilka metrów budka ochrony ,
nikt nie widzi że część napisu tonie w ciemnosci. Po co zatem
podswietlać? To sprawa administratora A. Wejscie na osiedle od
strony sklepu. Kilka tygodni temu wysiadła żarówka umieszczona w
stropie. Pewnie tak bedzie jeszcze czas dłuższy.To zdaje się
obowiązek administratora C. Budynek B klatka od strony kanałku.
Stroboskop juz tydzień działa. Nikt tego nie zauwaza? Oprócz tych
przykładowych zarówek wiele podobnych drobiazgów umyka uwadze
naszych zapracowanych administratorów. A to poręcze w windzie się
poluzowały, a to drzwi się zacinaja, , a to straszy uszkodzona
skrzynka alarmu ppoz, a to odpadła płytka przyścienna, a
to wybrzusza się tynk podmurówki itp itp. To sprawy drobne lecz
narastaja one w zbyt duzym tempie. Nie da się nad tym na bieżąca
zapanować? A może się czepiam i należy się do tego że coś się urwało
i lezy powoli przyzwyczajać? Wszak administrator tez człowiek z ZZ
to nie w Szwajcaria czy inna Szwecja?Tylko jak się do tych
drobiazgów, których nawetjuz nie zauważamy, doda sprawy
grubsze /parkowanie, plac zabaw, zieleń, psi problem itp /to obraz
administratorów zaczyna być wyrazistszy.
Obserwuj wątek
    • zz138b Re: Nasi administratorzy.... 17.03.08, 10:46
      Takie uwagi to bardzo cenna sprawa bo jeśli ich źródłem jest więcej
      niż kilka par oczy czlonków Zarzadu czu KR to zawsze lepiej.
      Choć w powyższym tekście nie ma uwaga do Admin. B jest jedna (w
      sprawie jakości pracy Elektryka mamy z Nim rozmowę w środę) proszę
      wszelkie potencjalne kierować na mój meil zz138b@gazeta.pl
      Sprawy ogrodzenia, placu zabaw czy parkowania przekraczają zakres
      pojedynczej Wspólnoty, a problemy z nimi związane były już
      opisywane w sąsiednich wątkach.
      • ktostam_zz Re: Nasi administratorzy.... 17.03.08, 17:10
        Nie zgodzę się do końca z twierdzeniem że lewe parkowanie przekracza
        zakres pojedynczej wspólnoty.Jakoś dziwnie się składa że często przy
        budynku B aut poza miejscami do parkowania jest sporo.Proszę to
        sprawdzić.
        • zz138b czy z faktu ze przy B jest wiecej miejsca... 17.03.08, 17:38
          do zajecia przez auta osób nie majacych mejsc parking/garażu chcesz
          uczynic zarzut zarzadowi B? czy wiesz ze granica nieruch.
          zarzadzanej przez B przebiega środkiem "ulicy" wiec auta nie
          parkuja na B?
          • ktostam_zz Re: czy z faktu ze przy B jest wiecej miejsca... 17.03.08, 18:51
            Wczoraj parkowały auta przy wjżdzie do garazy budynku B okolice
            klatki 3 i 4.To nie było przypadkowe parkowanie w związku z pracami
            w garazu. Takze parkowanie na poczatku alejki skręcającej z budynek C
            / nie kłóćmy się o centymetry / to jeszcze działka B. Nie ma pomyłki.
            Wyjdż wieczorem ok 22 na spacer. Zobacz. Najlepsza widocznośc jest w
            piatki i soboty
          • zzrobert 1 płot, 1 zarząd, 1 administrator=odpowiedzialność 18.03.08, 08:37
            zz138b napisał:

            > do zajecia przez auta osób nie majacych mejsc parking/garażu
            chcesz
            > uczynic zarzut zarzadowi B? czy wiesz ze granica nieruch.
            > zarzadzanej przez B przebiega środkiem "ulicy" wiec auta nie
            > parkuja na B?


            Za górami, za lasami, dawno, dawno temu, gdy nie było jeszcze nawet
            budynku C...
            ...padały propozycje JEDNEJ fimy administrującej dla całego osiedla.
            A przykłady DZIAŁAJĄCE SKUTECZNIE OD LAT są dostępne... od lat.

            www.apartamentyprzykrolikarni.pl/index.php?v=p&p=4
            Zgodnie z uchwałą...

            Zgodnie z uchwałą o sposobie wyboru zarządu, każda z naszych
            czterech Wspólnot wybiera prezesa zarządu, natomiast członkami
            zarządu zostają ustanowieni prezesi z pozostałych trzech Wspólnot.

            Dzięki temu spełniony jest wymóg ustawy, bo każda wspólnota ma swój
            zarząd, a jednocześnie zarządy wszystkich czterech Wspólnot składają
            się z tych samych osób.

            W innej sytuacji moglibyśmy mieć cztery różne zarządy i absurdalną
            sytuację czterech różnych administracji, dublujące się służby do
            wykonywania tych samych usług na rzecz nieruchomości, a nawet różne
            księgowości z różnymi stawkami opłat itp. Dzięki wspomnianej
            uchwale, obecny zarząd może pracować efektywnie
            i ustalać działania SPÓJNE DLA CAŁEGO KOMPLEKSU.

            Podstawowym naszym obowiązkiem jest wykonanie uchwał właścicieli i
            dbanie o prawidłowe funkcjonowanie CAŁEJ NASZEJ WSPÓLNEJ
            NIERUCHOMOŚCI. Zarząd w imieniu Wspólnoty angażuje pracowników
            administracji i jest odpowiedzialny za ich właściwą pracę oraz
            zawiera umowy z firmami obsługującymi cały kompleks.

            • agnostykzz Re: 1 płot, 1 zarząd, 1 administrator=odpowiedzia 18.03.08, 08:47
              A u nas w Ameryce panie to dopiero..
              Takiś mundry? I fajnie tylko, że A ma ciągle zarząd powierzony i co im zrobisz?
              Czekanie aż sie 3 wspólnoty dogadają potrwa lata, zwłaszcza, że nie potrafią się
              dogadać w sprawie piaskownicy, a w chwili obecnej
              A jest w ostrym konflikcie z B i C na tle wjazdu.
              Ciśnie sie na usta jedno proste słówko: spie......!
              • zzrobert Re: 1 płot, 1 zarząd, 1 administrator=odpowiedzia 18.03.08, 12:17
                agnostykzz napisała:

                > A u nas w Ameryce panie to dopiero..
                > Takiś mundry? I fajnie tylko, że A ma ciągle zarząd powierzony i
                co im zrobisz?
                > Czekanie aż sie 3 wspólnoty dogadają potrwa lata, zwłaszcza, że
                nie potrafią si
                > ę
                > dogadać w sprawie piaskownicy, a w chwili obecnej
                > A jest w ostrym konflikcie z B i C na tle wjazdu.
                > Ciśnie sie na usta jedno proste słówko: spie......!


                Jak masz inny skuteczny sposób to go zdradź.
                Jak nie masz nic do powiedzenia to milcz.
                • ktostam_zz Re: 1 płot, 1 zarząd, 1 administrator=odpowiedzia 18.03.08, 14:16
                  Wydaje się że docelowo proponowane rozwiązanie jest realne.
                  Należałoby w tym celu juz teraz podjąc pewne działania. Np wspólnota
                  B /zaznaczam,że to tylko przykład / mogłaby podjąć uchwałę
                  zobowiazującą swój zarząd do opracowania takiej własnie organizacji
                  zz, podjęcia w tej sprawie rozmów z pozostałymi wspólnotami,
                  zrobienia mapy dojscia do wspólnych zarządów. No i koniecznie
                  przedstawienie w tej sprawie wniosków w scisle określonym terminie
                  np do 30 czerwca br. Jeśli takiej inicjatywy nie będzie, przegadamy
                  kolejny rok. Jeśli nie zakreślimy terminu ani wykazu problemów to
                  także na ogólnym gadulstwie się skończy. Co szanowni na to?
                  • zz138b "takiej wlasnie organizacji" tzn jakiej? 18.03.08, 18:04
                    z kazdej wspólnoty 1-osobowy zarzad => trzy os. "nadzarząd"?
                    jesli żle zrozumialem prosze doprecyzjuj
                    warto jednak pamietac ze:
                    1) dzis nie ma zadnych przeszkód formalnych by zarzad/cy ABC sie
                    dogadywali poza ... mozliwymi róznicami interesów
                    2) jakakolwiek zmiana nie zmieni tego ze sa trzy wspolnoty i trzy
                    zarzady - chyba ze połączenie wspólnot
                    • ktostam_zz Re: "takiej wlasnie organizacji" tzn jakiej? 18.03.08, 23:09
                      A takiej jak to robertzz to sygnalnie zaznaczył a szczegóły można w
                      podanym przez niego linku poznać w praktyce.Może być jedna
                      księgowośc na 2 czy 3 wspólnoty, jeden elektryk, jedna firma
                      zajmująca się zielenia czy utrzymaniem placu zabaw czy boiska.
                      Ale widzę że zz138b nie zapala się do takich poszukiwań. Poszukiwań
                      lepszego zarzadzania częściami wspólnymi, moze nawet tańszego.
                      Nie da się utrzymać stanu obecnego tj dąsów i nieufnosci
                      poszczególnych zarządów. Jak przyjdzie malować płot i się nie
                      dogadacie to jak to osiedle będzie wygladało? Podałem jedynie
                      propozycję wspólnych przedsięwzięc. Myslę że lepsze to niz brak
                      takowej, odpękanie zabrania i bezzebraniowy cały rok. Prawda?
                      • jott7 może jednak warto ? 19.03.08, 00:56
                        Wiele wskazuje na to, ze przynajmniej administrowanie naszym
                        osiedlem powinno byc jedno dla trzech wspólnot. Dlatego, ze jest
                        wiele wspólnych spraw i problemów które trudno każdorazowo
                        uzgadniac, konsultować, dogadywac. Takie uzgadnianie stanowisk raz
                        że czasochłonne to jeszcze stanowiące potencjalne pole konfliktu.
                        Nie wyobrażam sobie osiedla z np trzema regulaminami porzadkowymi.
                        Szczególnie dotyczącej częsci poza busynkami. Wspólna administracja
                        to jeden administrator / plus asystent/ przyzwoicie opłacani zamiast
                        trzech administratorów, jedna księgowość zamiast trzech księgowosci.
                        Wspólna administracja to mozliwe oszczędności np na wydatkach na
                        konserwatorów, zakupach droższego sprzętu itp. To także lepsza
                        pozycja negocjacyjna z firmami zewnętrznymi obsługującymi osiedle.
                        To także logiczniejsze zarządzanie takimi sprawami jak plac zabaw,
                        bramy i furtki na osiedle, ogrodzenie nawet oświetlenie / w miejscach
                        gdzie wspólnoty granicza lampy swiecą na siebie /.Wspólna
                        administracja to także inna pozycja do rozmów np z urzędem dzielnicy
                        nt najblizszego otoczenia osiedla i wiele jeszcze innych spraw.
                        Myślę że warto się nad takim rozwiązaniem zastanowic bo wiele
                        wskazuje na konflikty fredrowskie a tego nalezałoby unikać.
                      • zz138b planujmy idealnie lecz działajmy realnie 19.03.08, 08:39
                        "Ale widzę że zz138b nie zapala się do takich poszukiwań. "
                        - jest dokłądnie odwrtnie - ale rozumiem ze milczenie zarzad A i C
                        na tym forum, także w tym wątkuwink jest - jakboy w przec. do mnie -
                        dowodem ich palenia sie do takich zmian?
                        jednak choć myślę idealnie to działam realnie,
                        a realia prawne sa jak napisale wyzej a faktyczne jak widać.

                        A co do "dąsów i nieufności" - nie bądźmy dziećmi, może sa po
                        prostu różnice interesów, i byc może nie przez wszystkich
                        uświadamiane.
                        • robert7704 Re: planujmy idealnie lecz działajmy realnie 19.03.08, 10:47
                          Jak na ex kandydata na radnego zadziwiające jest, że planować chce
                          Pan idealnie a działać wg zupełnie innej, "realnej" bajki.
                          Takie myślenie pozostawi nas na kolejny rok w dokładnie tym samym
                          miejscu.
                          A czemuż to nie działać idealnie...a przynajmniej nie dążyć do
                          idealnych rozwiązań?? Bo za trudno, za ciężko, za dużo pracy, bo
                          TRZEBA dogadać się z pozostałymi, bo TRZEBA wykazać się dobrą wolą i
                          chęcią poprawy funkcjonowania całego osiedla???? Pewnie, że łatwiej
                          jest pozostawić wszystko po staremu..wszystko x3, budynki nowe,
                          niewiele poważnych spraw...więc nie ma się czym martwić...tymczasem
                          za klika lat problemy urosną i nie da się ich zamieść pod dywan "bo
                          oni nie chcieli". To właśnie będzie Pan miał do powiedzenia
                          mieszkańcom??
                          Nieuświadomione różnice interesów???? Bardzo chciałbym je poznać, bo
                          jakoś nie bardzo widzę logiczne uzasadnienie na rozbieżność
                          interesów poszczególnych wspólnot w przypadku, gdy chodzi o całe
                          osiedle. Jeszcze raz: ZZ to jeden organizm i im prędzej wszyscy
                          zrozumieją nie tylko korzyści ale i konsekwencje tego stanu rzeczy
                          tym lepiej.
                          Właśnie Panie Marcinie - nie bądźmy dziećmi i podejdźmy do tematu
                          poważnie już teraz. My wszyscy.
                          • yigael Re: planujmy idealnie lecz działajmy realnie 19.03.08, 11:30
                            Różnice interesów? Proszę bardzo - kwestia wjazdu na osiedle.
                            Wspólnota A w zamian za konkretne korzyści uzyskane od TP zgodziła się na
                            przeniesienie JEDYNEGO wjazdu na osiedle do nowej bramy. Zarząd wspólnoty B nie
                            godzi się na drastyczne pogorszenie dojazdu do naszego budynku /jedna wąska
                            droga dla pięciu etapów, brak lewoskrętów - dojazd tylko od strony Żaby, wyjazd
                            tylko w stronę Trasy Toruńskiej w miejsce wyjazdu dla trzech budynków
                            zaopatrzonego w wysepki i lewoskręty/. Zarządca wspólnoty A popiera powyższy
                            pomysł, do czego obliguje go wola wspólnoty zapisana w formie aktu notarialnego.
                            Etapem A zarządza z woli właścicieli zarządca zewnętrzny /nie mają zarządu/ i
                            nic mi nie wiadomo o jakichkolwiek planach zmiany tego stanu rzeczy.
                            To są warunki realne. Skoro zarzucacie /jak zwykle/ brak woli działania to jak
                            proponujecie rozwiązać powyższe? Jakieś pomysły? Godzimy się na nowy wyjazd i
                            korki ale wspólnie malujemy płot?
                            Zmuszamy wspólnotę A do zmiany trybu zarządzania i wspólnego zarządu z nami?
                            Siłą czy po dobroci? Dokonujemy inkorporacji wspólnoty C od razu czy dajemy im
                            czas do namysłu?

                            Pisać jest łatwo, zwłaszcza anonimowo. Spróbować coś zrobić znacznie trudniej,
                            tym bardziej, że w odróżnieniu od waszych teoretycznych dywagacji my nie możemy
                            abstrahować od zastanych uwarunkowań otocznia w którym się poruszamy /włączając
                            w to uwarunkowania prawne i wolę podmiotów trzecich/.

                            Do zobaczenia na Walnym.
                            • ktostam_zz Re: planujmy idealnie lecz działajmy realnie 19.03.08, 14:00
                              no dobrze yigaelu. I co dalej w tej sprawie? Zdaje się, że projekt
                              organizacji wjazdu na osiedle to decyzja wykraczająca poza wspólnotę
                              A. Zdaje się, że taki wjazd był znacznie wcześniej planowany i
                              podlegał wielu uzgodnieniom.Masz propozycję / czy zarząd ma/
                              rozwiązania problemu?Dlaczego w tej sprawie nie zwołano zebrania
                              wspólnoty B? Na jakiej podstawie zarząd B chciałby w tej sprawie
                              reprezentować wspólnotę? Przecież nalezy to uporzadkować choćby w
                              sensie formalnym.Organizacja ruchu w dzielnicy to nie jest sprawa
                              tu do omawiania.
                            • robert7704 Re: planujmy idealnie lecz działajmy realnie 19.03.08, 15:55
                              > Pisać jest łatwo, zwłaszcza anonimowo. Spróbować coś zrobić
                              znacznie trudniej,
                              > tym bardziej, że w odróżnieniu od waszych teoretycznych dywagacji
                              my nie możemy
                              > abstrahować od zastanych uwarunkowań otocznia w którym się
                              poruszamy /włączają
                              > c
                              > w to uwarunkowania prawne i wolę podmiotów trzecich/.

                              Proszę bardzo - mieszkam w etapie C, nazywam się Robert Raszkiewicz.
                              Nigdy specjalnie nie ukrywałem swojej tożsamości na forum, posługuję
                              się cały czas jednym nickiem.
                              Wcale nie uważam, że zastane problemy i uwarunkowania otoczenia są
                              łatwe do rozwiązania, ale nie uważam również, że "teoretyczne"
                              rozważania poruszane na tym forum są zupełnie oderwane od
                              rzeczywistości... Więcej - te posty, które zawierają chociaż jedną
                              konstruktywną uwagę czy pomysł IMHO warte są rozważenia przez
                              zarządy naszych wspólnot.
                        • jott7 Re: planujmy idealnie lecz działajmy realnie 19.03.08, 14:14
                          Wycofam się z opinii tu wyrażonej jesli poznam jakąś inicjatywę
                          zarządu B zmierzającą do wspólnego rozwiązywania problemami osiedla
                          Chcę tu zaznaczyc że sprawa wjazdu nie jest takim problemem i
                          wykracza poza nasze mozliwości / co nie oznacza interesowania się
                          nią/. Wspólne sprawy to plac zabaw, nieszczelny system wjazdu na
                          osiedle, zaniedbana zieleń, niedostateczny monitoring,kolidujące z
                          placem zabaw miejsca parkingoweitp. Żadna z tych , podnoszonych od
                          dłuższego czasu spraw, nie została rozwiązana. Najpierw byli żli
                          zarzadcy / z tym zgoda, tylko że ktoś Kazińskiego rekomendował /
                          teraz brak porozumienia wspólnot.Czas działa na niekorzyśc. Zdaje się
                          szanowny zz138b że zgodzili się mieszkańcy na zapewnienie zarządowi
                          takich warunków pracy jakie on oczekiwał. Oczekujemy teraz na
                          rozwiązywanie problemów.A tu ciągle nie wiadomo kiedy dokładnie
                          będzie zebranie wspólnoty, nie dostaliśmy na to zebranie żadnych
                          materiałów czyli sprawozdania, projektów uchwał itp. Jeśli zebranie
                          będzie w zapowiedzianym terminie tj 27 materiały, z uwagi na swięta,
                          warto wcześniej wysłac.
                          • zz138b widzę że komus baaaardzo przeszkadzam;-) 19.03.08, 16:32
                            a to wypomni ze kandydowałem, a to ze B nie wychodzi z proosiedlową
                            inicjatywą. Więc krótko:
                            a) oczekujesz na rozwiązanie problemu ochrony? A ja do dzis
                            oczekuję na odpowiedzi na meile wysłane do A i C w sprawie zman w
                            funkcjonowaniu ochrony, dlatego B podjęło w tej sprawie samodzielne
                            działania.
                            b) oczekujesz na rozw. problemu placu zabaw? A ja na informacje o
                            obowiązkach i wywiązywaniu się z nich przez wspólnotę która
                            plac "przejęła"
                            c) oczekujesz szczelnosci systeu wjazdu - a ja wyjasnien dlaczego i
                            kto wydał tyle kart no name i do tej pory nie skutecznie nie
                            egzekował pracy ochrony
                            ....
                            Datę zebrania znasz już o 2 tygodni. Szczegółowe info o zebraniu B
                            dziś na e-kartotece i na tablicach.
                            Pokaż mi przykład inicjatyw A lub C albo kiedy w B było wczesniej
                            info o zebraniu.
                            Kazińskiego rekomendowałem jedym arumentem: każdy z Państwa może
                            sam ocenic Jego pracę dla sasiadów. A poparła go ówczesna KR, która
                            nie była widocznie gotowa na zarzad właścicielski. Umowy już z
                            kazińskim nie podpisałem bo była niekorzystna. Jeszcze coś?
                            Albo daj sobie spokójwink
                            • jott7 Re: widzę że komus baaaardzo przeszkadzam;-) 19.03.08, 17:07
                              Ja jestem mieszkańcem, Ty zarządem. To ja mam oceniać skuteczność
                              zarządu a nie zarząd oceniać mieszkańców / członków wspólnoty /. Tak
                              to jest ułożone. I jeśli nie otrzymujesz odpowiedzi na wysłana
                              korespondencje, oczekujesz bezskutecznie wyjaśnień to problemu nie
                              rozwiązujesz. Bo co dalej w związku z tym? Będziemy jeszcze rok
                              czekać z tym placem zabaw? Za bardzo urzędnicza formę przyjałes
                              / tak to wynika z Twojego postu / i licz że będzie trudno. Wspólnota
                              nie administracja państwowa i ja KPA jeśli chodzi o termin odpowiedzi
                              raczej nie interesuje.Mam ci podpowiadać jak sprawę np placu zabaw
                              skutecznie załatwić? Zgłoś problem do nadzoru budowlanego. Nakażą
                              likwidację i szybko znajdzie się grupa inicjatywna. To oczywiście
                              rozwiazanie skrajne.Kiedys ktoś proponował weryfikację kart. Trudno
                              wziąc temat na warsztat? Piszemy o tych sprawach kolejny rok.

                              Zebranie. Znam przypuszczalna / planowaną / datę zebrania.Nie
                              ostateczną.Jeśli prawdziwa to został dobry tydzień.Wyłączywszy
                              swiateczne wyjazdy - 4 dni. Zatem nie odbieraj w tej sytuacji mojego
                              pytania o materiały jako szykane. Pytasz aby podać kiedy w B
                              wczesniej informowano? Odpowiem krótko: min dlatego zgodziłem się
                              z Twoim wnioskiem o zakończenie współpracy z J.K.

                              • zz138b Re: widzę że komus baaaardzo przeszkadzam;-) 19.03.08, 20:42
                                Więc skoro ja zarzadem a Ty mieszkancem i moja próba poszerzenia
                                Twojej swiadomosci realnych przyczyn realnych problemów się nie
                                powiodła to mnie po prostu odwołaj za 4 miesiące nieskuteczności po
                                4 latach zaniedbań ale prosze nie zabieraj mi wiecej czasu swoim
                                pseudodobrotliwymii radami z zarzadzania osiedlem.

                                PS. w sprawie weryfikacji kart spisano z mojej inicjatywy ustalenia
                                3 wspolnot, moze popytaj jak przebiega realizacja w innych
                                Wspólnotach bo w B czekamy do decyzji zebrania. A w sprawie placu
                                zabaw kt. nie nalezy do wspołzarzadzanej przeze mnie wspolnoty sam
                                mozesz sobie zgłaszac co chesz, jesli zalezy Ci na jego
                                ekspresowym zamknieciu.
                                • jott7 Re: widzę że komus baaaardzo przeszkadzam;-) 19.03.08, 21:06
                                  Zaiste dziwny to sposób ,,poszerzania swiadomosci,,/?/. Może wiedzy?
                                  Nic nie wyjasniłeś. Jedynie wyrywam po kawałku jakies informacje. A
                                  ile przy tym pretensji, ile zaczepnego tonu. Nie dziwię się że nie
                                  mozsz się dogadac czy uzyskać odpowiedzi od pozostałych wspólnot.
                                  Nie ten styl, nie ta forma jesli o takie sprawy chodzi.
                                  W sprawie placu zabaw podałem przykładowe z zaznaczeniem ze skrajne
                                  rozwiązanie. Dzięki że zezwalasz mi w tej sprawie na indywidualną
                                  inicjatywę.Jeśli zdarzy się jakieś nieszczęście będziemy szukać
                                  winnego?
                                  • zz138b Dogadać najtrudniej się z tym który tego nie chce 20.03.08, 07:02
                                    Piszesz: "A ile przy tym pretensji, ile zaczepnego tonu. Nie dziwię
                                    się że nie mozsz się dogadac czy uzyskać odpowiedzi (...). Nie ten
                                    styl, nie ta forma jesli o takie sprawy chodzi."

                                    Podobny styl przewrotnego pacyfikowania mnie jako wrednego członka
                                    KR, ktory (nawet w opozycji do "komisyjnych Gołębi") psuje spokój
                                    pecuniogennego zarzadzania znam już z okresu dwóch ekszarządów B.

                                    A jak zdarza się nieszczęście winny i tak zawsze jest szukany,
                                    jesli ktoś "przejął" klamoty to może najpierw zastanowmy się
                                    dlaczego?
                                • robert7704 Re: widzę że komus baaaardzo przeszkadzam;-) 20.03.08, 09:15
                                  "...prosze nie zabieraj mi wiecej czasu swoim
                                  > pseudodobrotliwymii radami z zarzadzania osiedlem. "

                                  Panie Marcinie -niech Pan raczy łaskawie zauważyć jedną prawidłość:
                                  gdy był Pan w KR często na tym forum pisał Pan o swoich pomysłach na
                                  funkcjonowanie B/osiedla. Czemu teraz będąc w zarządzie tak bardzo
                                  się Pan odcina od pomysłów innych mieszkańców naszego osiedla??
                                  Czemu nie skorzystać z często najprostszych rozwiązań, które tu
                                  padają??
                                  Nikt Panu nie mówi JAK ma Pan pracować w zarządzie, nie sądzę
                                  również, żeby ktokolwiek chciał Pana usuwać z zarządu. Czy tak
                                  trudno zrozumieć, że mieszkańcy chcieliby wracać po pracy do dobrze/
                                  racjonalnie/skutecznie zarządzanego osiedla?? Nikomu nie są
                                  potrzebne dodatkowe zmartwienia w postaci poupychanych gdzie się da
                                  aut, popsutego szlabanu, domofonu, windy itd...czy zaniedbanego
                                  placu zabaw. Od tego jest Zarząd, Zarządca, Administrator,
                                  konserwatorzy i cała reszta podwykonawców... Tak naprawdę nikt nie
                                  chce dodatkowo poświęcać czasu na coś o czym nie powinien nawet
                                  pomyśleć poza dniem w którym odbywa się Walne.

                                  Odnośnie placu zabaw - jeśli się nie mylę to powinniście Państwo
                                  (A,B) już otrzymać od C zarówno plan inwestycyjny jak i propozycję
                                  współfinansowania.
                                  • yigael Re. Milena 20.03.08, 09:38
                                    Podjęliśmy kroki w celu pełnego uruchomienia nie działających systemów
                                    teletechnicznyh na osiedlu, ze względu na ich architekturę działania te wymagają
                                    zgody i współpracy 3 wspólnot /w różnych, zależnych od konkretnego, systemu
                                    konfiguracjach/. Ewentualną dalszą dyskusję NA TEN TEMAT proponuję jednak
                                    zdecydowanie prowadzić na forum zamkniętym, z oczywistych mam nadzieję powodów.
                                  • zz138b Rady owszem wymówki czy naciski - dziekuję 20.03.08, 09:57
                                    Przeciez jestem i odpowiadam na tym forum, choć zajmuje to 1/3
                                    czasu za jaki płaca mi wszyscy Włąściciele B a nie tylko kilku
                                    forumowiczów.
                                    Bardzo dziękuję za ten i sąsiedni wątek o placu zabaw, wszystkie
                                    rady sa wnikliwie czytane a pytania jott7 dot. placu nawet
                                    przekierowałem do C.
                                    W poniedziałek otrzymałem JEDYNIE propozycje umowy C, pytania i
                                    zastrzeżenia zarzad B odesłał C we wtorek. Gdyby także w tym tempie
                                    C odpisywało nam może zdązylibysmy na dzień dziecka z nowym placem
                                    zabaw.
                                    Jednak próby wywierania presji bysmy "przejęli" plac tak jak to
                                    zrobiło C albo nie dostrzegali błędów jakie popełniły ine wspólnoty
                                    lecz je współfinansowali beda odpierane, chyba że wola Właścicieli
                                    B będzie odmienna.
                                    • ktostam_zz Re: Rady owszem wymówki czy naciski - dziekuję 20.03.08, 16:59
                                      Nikt nie naciska na bezkrytyczne przejęcie przez wspólnotę B tego
                                      co umownie placem zabaw i boiskiem tu nazywamy. Naciski dotyczą
                                      uruchomienia prawidłowo funkcjonującego, bezpiecznego, dozorowanego,
                                      konserwowanego i zadbanego placu.Kto powinien to zrobić juz się gubię
                                      Prawdopodobnie Turret ale to przeszłość.Nacisk na uruchomoenie
                                      placu zabaw i boiska trwa już kolejny rok.Adresaci nacisków albo
                                      olewali pojedyncze głosy, albo się obrażali albo wskazywali ,, to
                                      kolega,,.A ruina tego co placem zabaw umownie nazywamy jak tkwiła na
                                      środku osiedla tak tkwi nadal.Teraz na kolejne naciski słyszymy, że
                                      jest jakas wymiana korespondencji między wspólnotami.To już kolejna
                                      faza starań. Tymczasem plac, w takim stanie jak obecnie, stanowi
                                      zagrożenie dla jego uczestników.Tylko patrzeć jak się zdarzy
                                      wypadek. A wymiana korespondencji trwa. To co w takim razie robić?.
                                      Tolerować taki plac nie wiadomo jak długo / bo wymiana
                                      korespondencji trwa /czy go zlikwidować z mocy prawa? Bo tylko
                                      grożba zamknięcia placu może zmusić może do szybszej wymiany
                                      korespondencji i dogadania się. Innej możliwosci nie widać.Jakiej
                                      jeszcze rady oczekuje zz138b? Presja to może być w tej sytuacji ze
                                      strony B a nie odwrotnie
                                      • zz138b roznice w podejściu 20.03.08, 17:13
                                        skąd wiesz ze w B od kilku mmieś nie powstaje plan ewent.
                                        wystapienia do TP o odkupienie placu ale po:
                                        - uzyskaniu opinii Właścicieli B
                                        - wyjanieniu stanu faktycznego i prawnego (w tym ewent. zobowiazan
                                        TP do utrzymania placu awartych w aktach)
                                        - uzgodnieniu z A i C takiej opcji.

                                        tymczaem z C pojawiła się propozycjo-zyczenie - upraszczajac:
                                        dajcie pieniądze na "przejęty" przez nas plac, my na to ... liste
                                        pytan juz podał jot77, średnioatrakcyjne: TP właścicielem a koszty
                                        i ryzyka (sugerowanych przez Ciebie wypadków) finansujemy my

                                        podkreslam trzeci raz, że tez mam żal ze przez ost. 4 lata zaden
                                        zarzad nie załatwił sprawy
                                        • ktostam_zz Re: roznice w podejściu 20.03.08, 18:33
                                          Odkupienie? Zgoda, ale za symboliczną złotówkę. Z tego co się
                                          orientuję jest realna szansa zmuszenia Turreta do wyremontowania
                                          i przyzwoitego wyposażenie placu a następnie przekazania go
                                          wspólnotom za wspomniana symboliczną złotówkę. I to jak się TP
                                          pospieszy. W przeciwnym razie skarga do nadzoru budowlanego o
                                          wyłączenie miejsc parkingowych zlokalizowanych wbrew prawu i
                                          sprzedanych w przedziwny sposób już po oddaniu osiedla.Zdaje się , ze
                                          TP ma więcej do stracenia?Brak odwagi czy chętnych?
    • maja_2004 Re: Nasi administratorzy.... 28.03.08, 12:42
      Wando, ja juz niestety mam zdanie wyrobione... Zgłosiłem dość
      istotny problem techniczny w garażu C. Zamiast sie nim zająć -
      administracja unika go jak ognia. Gdy chcę uzyskać jakiekolwiek
      informację na jego temat, nasi administratorzy wykazują zerowy
      poziom zainteresowania...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka