Mamy bardzo fajnych sąsiadów
Wczoraj wieczorem, wchodząc do śmietnika (do pomieszczenia - nie do
kontenera...) potknąłem się o 4 wielkie wory ze śmieciami. Stały tuż za
drzwiami (jakaś bidula nie doniosła...). Pomyślałem - pełne pojemniki.
Zajrzałem 2 były zapełnione do połowy. Nie rozumiem kogoś kto zadał sobie
trud zejścia na dół z tymi worami i nie pokusił się o otwarcie pojemnika
tylko otworzył drzwi śmietnika, wrzucił i (zapewne) uciekł...
Skoro na klatce są instrukcje obsługi psów i papierosów to może czas powiesić
instrukcję obsługi śmietnika.
PS. W innych śmietnikach niż kl. IV w A też to się zdarza?