Nasza kochana Kambryzia czyli Cambria - zwróciła mą uwagę na niepublikowane jeszcze w całości treści, które tworzone były na melynie w latach 2019.
Tu wierszyk o Penerce i Penerze, złożony w całość z parunastu ujęć.
Ech, to też już w pewnym sensie klasyka.

A skleroza oswoić się nie da, więc trza publikować kiedy co takiego w łapy wpadnie.
Melyna the Best!
Pener z Penerką
Raz z penerką pener
Poszli razem w plener
Plener był jesienny,
Pener trochę senny
Jeśli chodzi o piknik na trawie
Poprzestali jednak
Na skromnej zabawie
Czy był szampan, zapytam...
Akurat!
Pener lał obficie
Koniak Denatourat
Z dziewiczym uśmiechem
Penerka skoczyła
-Jam Twoja, Penerze!
Radośnie zawyła
I byłaby może historia
Lawstory
Niestety - esemes...
Skończone amory.
Tu pisze agencja :
Szanowny Penerze
Masz sto baniek w totka!
-O kurwa! Nie wierzę!
Nie Pener ja ci już
Lecz Pan zajebisty
I rzekł do Penerki
Swym tonem służbisty:
Szanowna penerko,
Spotkanie skończone!
I jeśli myślałaś,
Że wezmę za żonę
Kobietę z nałogiem
Bez klasy i kasy.
No sorry...
Na inne frykasy
Jam łasy
Zawiana penerka
Zachwiana - nieznacznie
Zwycięzcy loterii
Przyjrzała się bacznie
Miliony, powiadasz,
Penerze w plenerze?
Tu rośnie mi kaktus
Nic a nic nie wierzę!
Tu Pener szczerwieniał
Na mordzie jak burak
I rzekł jej w te słowa:
-Ty bujasz sie w chmurach
Po Dynksie, vidolu czy innych specjałach
To nie są już mysli, tylko jakaś chała
Tu zagrzmiał Penerki
Ten sznapsbarytonik
-Wolnego, Penerze!
Nie bedziesz miał żony
Z milionem czy z niczym,
Cham zawsze Chamisko,
Nie płonie mu nigdy uczucia ognisko
A świeży milioner
Ramionami wzruszył
Poprawił se spodnie
Mocno się napuszył
Pomacał w kieszeniach
I wydłubał peta
Odpalił, dym wypuścił
Mruknął: Ehhhh, kobieta...
I poszli w dal razem
Na wypadek wszelki
Przeszukać śmietniki
I znaleźć butelki
Miliony ulotne bywają
Jak chwile
A śmietnik to dochód
Gdy żyje się byle.
THE END
Copyright Leziox&Cambria