Dodaj do ulubionych

a jednak da się.........................

01.01.09, 19:46
Na forum osiedla sasiedzkiego czyli Park Lesny czytam ciekawe
teksty. Otóz zarząd podjał tam decyzje o odholowywaniu na strzeżony
parking i oczywiście na koszt właściciela- aut róznego rodzaju sępów,
kombinatorów drobnych- co to na krzywy ryj parkuja. Tym samym zarząd
rozwiązał problem wiecznego sporu z ochrona, ze wpuszczaja, nie
pilnuja itp. Czytam z ciekawościa lament takiego dupka co to próbował
zmieścić na jednym miejscu dwa auta i..... jedno mu wywiezli. A ile
miał kłopotów, a nie poinformowali go a faktury za holowanie nie
mógł otrzymać itp itp. Słowem kilka aut wywieziono. Wniosek z tego
że mozna. Czytam na tymże forum wyjasnienia członka zarzadu jak się
do sprawy zbrano, jakie przyjeto ustalenia i zabezpieczenia
legalnosci wywozu.

U nas sie nie da to zrobić. Tak mnie informują nasi
osiedlowi ,,znawcy, prawa. Okazuje się że tacy z nich znawcy jak
ze mnie baletnica. U nas jest niemozliwe by usunąć auto parkujące
na drodze pozarowej / to widok codzienny /, jest niemozliwe
usunięcie auta zaparkowanego na zakręcie i zasłaniającego widok /
stały element naszego krajobrazu / ani auta lawety parkującej na
sępa w kilku miejscach osiedla i wystajacego przeszło metr poza
obrys miejsca. Panowie osiedlowi znawcy prawa: jak nie potraficie a
może brak wam odwagi, to nie tłumaczcie tego kulawym prawem.
Podobne ,,ekspertyzy,, prawne wygłaszano na temat wad budynku i paru
jeszcze spraw. Wniosek był jeden: nie da się. Ot fachowcy od siedmiu
bolesci
Obserwuj wątek
    • mar-zz Re: a jednak da się......................... 04.01.09, 00:54
      Nie da się za te pieniadze. Tak twierdzi jeden z tych co to mieli
      kiedys wiele pomysłów. Oczywiście z realizacja było słabiej ale
      wrażeniowo znakomicie
      • majorka7979 Re: a jednak da się......................... 04.01.09, 19:04
        A jednak chcieć do znaczy móc , ale może naszym członkom zarządu się
        po prostu nie chce w końcu biorą tylko po 1000 pln miesięcznie to
        wystarcza wyłącznie na waciki. Problem z parkowaniem jest już od
        ponad 4lat i wiecie co Wam powiem ten pierwszy administrator
        (Kozińki Kazińki) czy jak mu tam ten młody był najlepszy klatki
        czyste , sprzątane prawie codziennie odśnieżone nie tylko chodniki
        ale w miarę możliwości miejsca postojowe dekoracje świąteczne nie
        były tak ubogie jak te w tym roku zeszłym, nie było az tak wielkiej
        skali z nielegalnym parkowaniem itd. Ale cóż przyszło mam teraz
        czekać jak nasi członkowie zbiorą siły poczytają trochę litery prawa
        i wezmą się do pracy.
        • stewald Re: a jednak da się......................... 13.01.09, 09:15
          Jak widać każde osiedle strzeżone ma podobne problemy. Nasze osiedle
          niczym szczególnie się tu nie wyróżnia. Wszędzie zawsze znajdą się
          sępy i problemy z nimi. Przeglądając fora różnych osiedli w
          Warszawie można zauważyć podobne wątki do naszych. Mieszkając na
          jakimkolwiek zamkniętym osiedlu trzeba liczyć się z tymi problemami.
          Tyle tylko, że na wspomnianym osiedlu po wiecznych narzekaniach
          wzięto się wreszcie do roboty, a to tylko od zarządów zależy.
          Czytając w ostatnich wątkach jakie jest podejście sępów do tego i do
          ochrony również trzeba będzie chyba pomyśleć o tym rozwiązaniu, nie
          poprzestając tylko na groźbach.
          • monia148 Re: a jednak da się......................... 13.01.09, 12:15
            Pełna zgoda Stewaldzie. Tylko dlaczego tak długo do takich wniosków
            się dochodzi? O tym co jest zaniedbaniem czy tez niedopracowniem ze
            strony np zarzadu B wiele na ten temat było. Bo najwazniejsze czyli
            wady budynku jakoś dziwnie mało jasno były załatwiane co wskazuje
            albo na nieudolność albo na szczedrotliwość zarządów.Ostatni czyli
            obecny zarzad któremu zostały stworzone / ne jego wniosek /
            optymalne warunki działania nie przedstawił planu swoich zamierzeń.
            Zatem nie jest mozliwe jego rozliczenie takie arytmetyczne.W
            sprawach osiedlowych zarząd ten nie moze sie porozumiec z
            pozostałymi. W sprawach budynku B zarząd toleruje zgłaszane tu po
            wielokroć różne sprawy.Za najdalej dwa miesiące będzie zebranie
            wspólnoty i ocena zarządu.Posłuchamy znowu ile to roboczogodzin
            przepracowano i jakie trudności wystapiły ? Tub sa kwestie istotne
            Sępy to tylko skutek pewnych zaniedbań i pewnych nieporozumień w
            których udział poszczególnych zarządów jest prawdopodobnie zblizony
    • robertg4 Re: a jednak da się......................... 13.01.09, 15:14
      Ale ja mam lepsza propozycje
      Aby ochrona wpuszczala tylko samochody uprzywilejowane + taksówki, a
      jeżeli będzie inny samochód wtedy w umowie proponuje zapisać karę
      umowną np 200 zł dla firmy ochroniarskiej i wywóz samochodu na koszt
      ochrony - od samochodu.
      Ja nie rozumiem dlaczego to mieszkańcy mają się martwić o
      wpuszczanie "obcych" samochodów na teren osiedla - przecież od tego
      ( i za to im płacą) mają ochronę !!! . A jak się ochronie nie podoba
      to trudno są inne firmy.
      • mar-zz Re: a jednak da się......................... 13.01.09, 16:09
        jak sobie to wyobrażasz w praktyce robertg4? Jednostronnie wpisać im
        do umowy? A nie lepiej piloty i system rejestracji aut plus lepsza
        zapora przeciwwjazdowa? Ale i tak usłyszysz tu lament wnuczka co to
        babcię 100letnia chciał pod drzwi podwieść. Nie znasz tych numerów
        na lekarza, babcie, dziecko do przedszkola itp. Zreszta kto ma się
        tym zająć? Zarzady? Nie maja do tego głowy, tyle roboty
        • robertg4 Re: a jednak da się......................... 13.01.09, 17:12
          Ale piloty nic nie dadzą, ponieważ to ochrona otwiera szlaban, wiec
          czy ochrono otworzy: pilotem, kartą czy np odciskiem kciuka z
          urządzenia skanującego to bez znaczenia.
          Nie wymagajmy od mieszkańców aby pilnowali porządku, a od firmy
          którą mieszkańcy zatrudnili to naprawde bardzo proste (może
          kapitalistyczne ale proste).
          Nikt nam łaski nie robi, że wykonuje swoje obowiązki.
          • mar-zz Re: a jednak da się......................... 13.01.09, 21:28
            Pilot plus oprogramowanie zapisujące ruch. Czyli wiemy kto wjechał
            na ile wjechał, ile aut z zewnątrz wjechało itp Wiemy kto dysponuje
            lewa karta itpA wjazd auta wpuszczonego przez ochrone musiałby być
            odnotowywany. Proste.
            • majorka7979 Re: a jednak da się......................... 14.01.09, 00:26
              Przepraszam - kiedy Toyota Yaris WJ5030 i niebieska przyczepa ( na
              przeciwko etapu B ) zakończą odwiedziny na Zielony Zaciszu stoją na
              drodze ppoż. już od 2 tygodni rozumiem że jako goście a nie
              mieszkańcy jeżeli właścicelami tego przybytku są mieszkańcy to
              gratuluje ochronie.

              Do właściceli kiedy przestaniecie być sępami ?
            • robertg4 Re: a jednak da się......................... 14.01.09, 10:43
              Takie rozwiązanie zapisujące ruch jest od 3 lat, dobrym
              rozwiązaniem było (przez chwile) aby jeden właściciel miejsca w
              garażu mógł raz wjechać i raz wyjechać (jak miał dwa miejsca
              wykupione to dwa razy itd.) nie wiem dlaczego to przestało działać,
              natomiast chodź by był system skanowania tablic rejestracyjnych to i
              tak nie pomoże, dopóki ochrona będzie wpuszczać. Zawsze (może mam
              pecha) jak wracam z pracy około 17 to przed szlabanem stoi jakiś
              samochód , po czym wychodzi ochroniarz nachyla się coś kierowca mówi
              po czym jest wpuszczony – takie przykłady to nie jest wina systemu
              komputerowego i kart, i czy by był jak pisałem pilot czy odcisk
              palca wink to i tak nic to nie da. Dlatego pisałem że najbardziej
              bolesne dla każdego jest rozwiązanie finansowe. I moim zdaniem jak
              ochrona sobie to rozwiąże to ICH problem, dla nas mieszkańców ważne
              jest to aby samochody bez wykupionego miejsca nie wjeżdżały.
              Przykład – czy nas w pracy się ktoś pyta czy jutro przyjdziemy –
              ochrona to jak pracownik najemny ma prawa ale i OBOWIĄZKI !!!! (a my
              jesteśmy od egzekwowania obowiązków a nie od rozwiązywania ich
              problemów)
              • mar-zz Re: a jednak da się......................... 14.01.09, 16:23
                Być może robertg4 masz racje. Od tego są specjalistyczne firmy.
                które zaproponuja system najbardziej optymalny dla naszych warunków
                Nawet taki co odnotuje każdy ruch szlabanu z portierni i zmusi
                wpuszczającego do wpisania nr auta czy innych rzeczy. Ale to nie
                jest problem nasz / w sensie orgaanizacyjnym / lecz administratora
                czy zarządów. Nasz problem to wyspecyfikować takie sprawy i
                podziekować osobom które powinny się tym zająć.
                • robertg4 Re: a jednak da się......................... 14.01.09, 17:33
                  Właśnie o tym pisałem , ze to nie nasz problem. Ma nie być
                  samochodów po za wykupionym miejscem, i po problemie tylko jak będą
                  spotkania z zarządem to trzeba sie zapytać dlaczego tak prostej
                  sprawy nie mogą (potrafią) egzekwować od firmy ochroniarskiej
                  • mar-zz Re: a jednak da się......................... 14.01.09, 21:22
                    robercieg4 wykaz spraw których zarząd nie podjał jest długi.Mam
                    nadzieje , że będzie przed zebraniem tu na tym forum ujawniany,
                    Mam nadzieję , że wezmiesz w tym ujawnianiu zaniedbań zarządu
                    aktywny udział
              • ryar Re: a jednak da się......................... 15.01.09, 17:19
                Ale skoro kolejna firma działa w ten sam sposób tzn wpuszcza tzn że z czymś jest
                problem i proponowana zmiana ochrony nic nie da. Nie wiem może ciężko zapanować
                gdzie i jakie miejsce jest wolne, może nie ma dobrej procedury zarządzania całym
                procesem. Chociaż osobiście słyszałem jak spisują numery wjeżdżających aut więc
                mniej więcej wiedzą ile jest na terenie i ile czasu przebywają. Jak dla mnie
                jedyny skuteczny bat to bat finansowy w postaci wywiezienia auta jeżeli stoi
                ponad kilka godzin w niedozwolonym miejscu lub jest nadal po północy, kryteria
                do ustalenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka