PRZEPRASZAM ZA POPRZEDNI WĄTEK MAM USZKODZONĄ KLAWIATURE W NOTEBOOKU
Dlatego jeszcze raz
Słuchajcie kochani. Przeprowadziłem sie i okazało się (mieszkam na V p.), że
przy maksymalnie odkreconych wszystkich kaloryferach w mieszkaniu mam 19 w
porywach 20 stopni przy temp. 3-8 st na dworze. Kaloryfer włązience grzeje
tylko do połowy

(( Konserwator ktory wymienial mi zamki wystrzelił, że
norma jest 18 st co mnie poirytowało. Po pierwsze POlska norma przewiduje 20
st. dla pomieszczen przeznczonych na pobyt ludzi bez okryc wierzchnich. PO
DRUGIE na super ! "amerykanskicm" osiedlu sam powinienem pokretlem regulowac
sobie kiedy ma byc cieplej a kiedy zimniej!!!!
PO TRZECIE Jezeli bede cala zime jechal na maksymalnie odkreconych
kaloryferach niedopłata za ogrzewanie bedzie gigantyczna co zapewne podniesie
mi miesieczny czynsz a to juz mi wyglada na ukryty skladnik czynszu
(wymuszony zakladajac ze ciepla woda do ogrzewania nie pochodzi z PEC-u)
Przeprowadzajac sie z wynajmowanego mieszkania sprawdziłem i porownalem
cieplote kaloryferow na obu lokalach i na tym wynajmowanym kaloryfery byly
znaczaco cieplejsze ( o wiele) praktycznie nie mozna bylo ich dotknac a
parapet byl rozgrzany. Na ZZ kaloryfery sa gorace ale duzo im brakuje. Na
wynajmowanym mieszkaniu 38 metrowe mieszkanie (czyli obecnie odpowiada to
mojej powierzchni pokoju i kuchni) całkowicei otwarte bez drzwi wewnetrznych
ogrzewalem w ciagu 1h od przyjscia - przez caly dzien kaloryfery byly
zakrecone.
POMOZCIE CO ROBIC (OCZYWISCIE BEDE ROZMAWIAL Z ADMINEM) I JAK JEST U WAS?????