Dodaj do ulubionych

Rodzinka 'z internetu',a godziny pracy

19.09.06, 19:22
Witam:)

Chcialabym wyjechac jako au pair do Francji i zastanawiam sie, w jaki sposob znalezc rodzinke. Na poczatku myslalam o agencji, jednak czesto spotykam sie z opinia, iz lepiej znalezc sobie rodzinke za posrednictwem Internetu. Zastanawia mnie tylko jedna rzecz. Kiedy operka wyjezdza za posrednictwem agencji, ma zapisane w umowie, iz pracuje dziennie 6 godzin(o ile dobrze pamietam), przynajmniej we Francji. To mi odpowiada, gdyz chce poswiecic duzo czasu na nauke jezyka. Miesiecznie dziewczyna dostaje okolo 270 euro, jednak biorac pod uwage jedynie 6 godzin pracy, nie jest zle. A jak to wyglada, jesli chodzi o rodzinki z Internetu?? Czy rodzinki szukaja raczej osob, ktore beda pracowaly 8-10 czy wlasnie te 6 godzin? I czy szukaja dziewczyny do opieki nad dziecmi czy raczej opiekunki+sprzataczki w jednym?? Nie wiem jak to wyglada w Europie, ale w Stanach wiekszosc rodzin jest nastawionych na maksymalne wykorzystanie operki. Szukaja opiekunki do dziecka+sprzataczki na 10-11 godzin za skandalicznie niskie pieniadze i jeszcze maja poczucie, ze sa wielkoduszni i robia dobry uczynek, ze pozwalaja dziewczynom ze wschodu Europy na uslugiwanie Amerykanom. Bede wdzieczna, jesli napiszecie mi, jak to jest z tymi godzinami pracy i czy operka jest faktycznie opiekunka do dziecka czy pomoca domowa:)

Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • anais_ Re: Rodzinka 'z internetu' a godziny pracy 19.09.06, 19:45
      z tego co się naczytałam na forach i ogłoszeń w necie i maili to wszelkie
      warianty się zdarzają - i część rodziny i tania siła robocza
      i 55 funtów tygodniowo za 35 h i 100 funtów za 20 h
      najbardziej mnie rozwalają anonse typu - chcemy, żeby była częścią rodziny,
      chcemy, żeby pomagała w lekkich pracach domowych - po czym następuje cała
      litania - pranie, prasowanie, odkurzanie, wycieranie kurzy, mycie łazienek
      • anais_ Re: Rodzinka 'z internetu' a godziny pracy 19.09.06, 19:46
        jeszcze uzupełnię - oczywiście jeśli dziewczyna się zgodzi na dbanie o dom to
        jej sprawa, ale niech zakres obowiązków zostanie ściśle określony i pensja
        odpowiednio wyższa!
        • purecharm Re: Rodzinka 'z internetu' a godziny pracy 19.09.06, 19:54
          Dzieki za odzew. Musze przyznac, ze nie moge zrozumiec, jak mozna tak wyzyskiwac ludzi, jednak gdyby dziewczyny nie godzily sie na takie warunki, rodziny nie mialyby kogo wykorzystywac.

          Jaki profil najlepiej stworzyc, aby byl jakis odzew od normalnych rodzinek? Pisac o swoich oczekiwaniach czy tylko opisac siebie?

          Pozdrawiam!
          • wenus14 Re: Rodzinka 'z internetu' a godziny pracy 19.09.06, 20:30
            Wiesz co nie wiem jak to jest z rodzinkami z internetu.W tym roku poraz
            pierwszy wyjechalam jako au-pair i to wlasnie do Francji,ale za posrednictwem
            agencji Mikroserwis Au-pair z Krakowa i jestem bardzo zadowolona.Zalezalo mi na
            poczuciu bezpieczenstwa jakie zapewnia agencja.Trafilam do bardzo sympatycznej
            rodziny,trudno powiedziec czy zajmuje sie dziewczynkami tylko 6 godz.dziennie
            czy dluzej,jak mialy wakacje bylo to dluzej,teraz chodza do szkoly wiec glownie
            popoludnia.Staram sie pomoc czasem w domu a nie siedziec jak ksiezniczka,ale
            wszystko w granicach rozsadku.A gdzie chcesz sie wybrac,w jaki region Francji?
            Jesli gdzies na Lazurowe Wybrzeze-co serdecznie polecam-to daj znac,dam Ci
            namiary agencji z Nicei ktora pobiera prowizje od rodzinki a nie od au-perki,a
            i sa naprawde w porzadku,jak cos jest nie tak to interesuja sie dziewczynami
            nie zostawiajac ich na pastwe losu,tak jak pomogli zmienic rodzinke znajomej
            Czeszce.
            Powodzenia
            • mujer1323 Re: Rodzinka 'z internetu' a godziny pracy 19.09.06, 20:55
              ja bym powiedziala ze wiecej rodzin korzystajacych z agencji wykorzystuje
              do tej pory ja i wszyscy ktorych znam korzystajacych z agencji pracowali po
              10h dziennie
              przez internet wszystko mozna ustalic ma sie bezposredni kontakt z rodzina albo
              sie zgadzacie na cos razem albo nie
              agencja daje ci 2 rodziny do wyboru z ktorych zadna ci do konca nie odopwiada
              ale musisz sie na cos zdecydowac-czesto daja 1 rodzine
              tak czy tak nawet jesli trafisz na dobra rodzine nie jest to warte kasy jaka
              musisz zaplacic i tych wszystkich formalnosci,w bezpieczenstwo tez watpie
              • wenus14 Re: Rodzinka 'z internetu' a godziny pracy 19.09.06, 21:46
                Od agenci te dostajesz profil rodziny,wszystkie dane i namiary i dogadujesz sie
                o konkrety z rodzinka.Tak przynajmniej bylo w moim przypadku i jestem bardzo
                zadowolona.Zostalo mi 11 dni do wyjazdu i odliczam kazdy dzien i godzine,ale
                kazde polece Mikroserwis z Krakowa i A.F.P. z Nicei...a poczucie bezpieczenstwa
                wieksze niz w przypadku ofert z netu.Takie jest moje zdanie...
                Pozdrawiam,
                Wenus
    • anais_ Re: Rodzinka 'z internetu',a godziny pracy 20.09.06, 09:41
      mam świeży przykład - wprawdzie chodzi o UK, ale jednak...
      Londyn, au-pair plus - 100 funtów tygodniowo, praca 7am-8pm z 2 godzinami
      przerwy na lunch, do tego pomoc przy śniadaniu w każdą sobotę, do tego
      babysitting czasem
      wprawdzie hostka pisze, że jest housewife, ale jednak wymaga 11h pracy dziennie
      + sobota rano + babysittings + sprzątanie ogólne domu
      dzieci w wieku: 12, 10, 4, najmłodsze ma 15 m-cy
      o kursie języka ani słowa
      zastanawia mnie ciągle, dlaczego tak chętnie chcą Polki - pewnie godziły się na
      wiele i teraz rodziny chcą mieć au-pair i sprzątaczkę w jednym
      • jolietta Re: Rodzinka 'z internetu',a godziny pracy 20.09.06, 11:47
        No ja wlasnie jestem we Francji od 2 miesiecy, rodzinka prze internet, i wprawdzie mowiac mialam wiele ofert ale ci wydawali mi sie najsympatyczniejsi, gadalismy przez telefon kilknascei razy zanim przyjechalam i wszytsko wydawalo mi sie spoko. No niestety od kilku dni diametralnie sie wszytsko zmienilo a ja nawet nie wiem dlaczego, no widocznie taki juz moj pech. Na poczatku wszytsko bylo fajnie, milo, ale teraz jest jakas parnoja. Mialam odprowadzac i przypowadzac dzieci do szkoly i opiekowac sie nimi do powrotu rodzoow z pracy(kolo 20-21 zazwyczaj) plus takie typowe sprzatanie jak cos porozrzucaja czy po posilku dzieci, ktore tz mialam czasem przygotoywac. Szkola jets od 8 do 16, dwa razy w tygodniu z przerwa na obiad kiedy mam wzaic dzieci do domu. pierwszy miesiac to byly jescze wakacje wiec normalne dla mnie bylo ze wszytsko wyglda nieco inaczej, chcialam wykazac sie dobra wola, byc uprzejma wiec udzielalam sie przy przygotowaniu obiadu, i takim ogolnym zyciu rodzinnym. Kidy zaczal sie rok szkolny, pojawily sie komplikacje, bo maly szedl pierwszy raz do przedszkola i przezywa jakas traume z tym zwiazana, wiec stwierdzili ze narazie bedzie chodzil tylko rano jesli w ogole. Nie jestem bez serca, bo widac ze naprawde to pzezywa, i myslalam ze to tak potrwa moze pierwszy tydzien albo ewentualnie drugi. Ale trwa nadal i wczoraj mi oswiadczyli z jeszce do konca pazdziernika nadal tak bedzie. I nie ze spytali czy to dla mnie spoko, albo ze jetesmy wdzieczni ze ze z nim jestes mimo ze nie tak sie umawialismy, nic jeszcze tylk pretensje maja o wszytsko. Do tego okazalo sie ze gotowac mam codzinnie obiady i kolacje dla dzieci, a kolacja ma wyglaca jak obiad bo jak wczoraj zrobilam kanapki to uznali ze mialam ich dzieci w dupie i mi sie nie chcialo prawdziwej kolacji zrobic :/ Kuchnia ma blyszczec jak wracaja z pracy, wieczorami jak oni juz sa w domu, tez nie ma opcji ze ja ide do siebie do pokoju, tylko przygotowac ubrania na jutro, wykapac i polozyc dzieci spac, co nie bylo w tym jak sie umawialismy, tzn od czasu do czasu aelnie codziennie. Plus w weekendy jesli nie wyjde z domu, to te wolaja mnie zebym pomogla przy obiedzie,kolacji, sprzataniu po posilku, dzieci chca sie bawic, ale z nimi akurat nei ma problemu, bo je uwialbiam i one mnie wiec jak im mowie ze dzis jest niedziela i to taki dzien dla mnie i ze chcialabym byc sama to noramalnie to przyjmuja. I do tego wszystkiego, przedwczoraj zawolali mnie do kuchni bo maly powiedzial ze go uderzylam, czego rzecz jasna nie zrobilam i w zyciu bym nie zrobila, wiec byla afera gdzie wylazlo wszytsko co o mnie mysla, ze z nimi nei rozmawiam, ze jestem za bardzo skryta, ze ciagle ich oceniam, ze oni mi tu tyle daja od siebie a ja co, ze czuja ze ich nie lubie, ze nie moga zniesc tego jak na nich patrze. Nie no po postu paranoja, bo nic z tego nie bylo prawda do tej klonti, teraz naprawde mam ich gdzies. Sic! kompletna paranoja, hostka sie do mnie od 2 dni nie odzywa, a host tylko wyraza swoje niezadowolenie z wszytskiego co robie. I cos czuje ze jak tak dalej pojdzie to tu dluzej nie wytrzymam, bo niedosc ze pracuje po 10-12 h dziennie, nigdy nie slysze dziekuje albo ze zrobilam co dobrze to jeszcze jakas hardcorowa atmosfere tu wprowadzili i placa zwykla stawke (270€), moze bym i mogla to zniesc za jakeis wieksze pieniadze, ale w tej sytuacji po prostu nie mam zamiaru sie tu meczyc. Tylko dzieciaczkow mi szkoda, bo mam z nimi super kontakt i strasznie mnie lubia. No coz uczymy sie na bledach :/
        • wrexham jolietta 20.09.06, 12:04
          jesli dzieci cie lubia to czemu maly powiedzial, ze go uderzylas? rozmawialas z
          nim dlaczego to zrobil? czy wyjasnilo sie, ze nie jestes winna?
          zmykaj stamtad czym predzej bo widze, ze sie kroi cos znacznie gorszego i nie
          zdziwilabym sie gdyby cie w koncu zwolnili i nie zaplacili za ostatni miesiac
          (czy tydzien) bo nie spelnilas ich wymagan; w takich warunkach zyc sie nie da i
          to za zadne pieniadze;
          wrex.
          • wenus14 Re: jolietta 20.09.06, 14:37
            Zgadzam sie z poprzeniczka.Co to za jakies dziwne akcje??!!Szukaj nowej
            rodzinki a jak nie to pakuj sie i wracaj do Polski bo szkoda nerwow.
            Trzymam kciuki,
            Wenus:)
    • purecharm Re: Rodzinka 'z internetu',a godziny pracy 20.09.06, 20:54
      Wenus, bylabym wdzieczna za namiary na te agencje. Chcialabym wyjechac do Paryza, ale Lazurowe Wybrzeze takze jest bardzo kuszace:)
    • mloda.jg Re: Rodzinka 'z internetu',a godziny pracy 20.09.06, 21:25
      polecam strone aupair-world.net :)
      ja na tej stronie znalazlam rodzine w UK. sa super :D nie zarabiam duzo,ale tez
      duzo nie pracuje... jestem wprawdzie i opiekunka i sprzataczka, ale wszystko w
      godzinach "pracy" i zgodzilam sie na to bo Julie nie ma tego wszystkiego w
      nosie tylko robimy to razem. Wiem, ze ich poprzednia au pair tez znalezli na
      tej stronie :)
      Powodzenia :)
      • anais_ Re: Rodzinka 'z internetu',a godziny pracy 20.09.06, 21:26
        uzgodniliście to dokładnie przed Twoim przyjazdem?
        • wenus14 agencja z Nicei 21.09.06, 23:05
          Agencja nazywa sie Agence Francais Jeunesse a numer telefonu to {033 kierunkowy
          do Francji) 04 93 82 28 22,trzeba prosic Michele.Naprawde bardzo
          sympatyczna,zyczliwa,i konkretna kobieta.Znam dziewczyne ktora byla juz tu na
          Lazurowym Wybrzezu i musiala zmienic rodzine i to wlasnie Michele jej
          pomogla.Zreszta ja tez trafilam do rodziny posrednio z tejze wlasnie agencji i
          nie zaluje.Napawde warto!!!Do dziela dziewczyny,czas wziasc sprawy w swoje
          rece:)
          Pozdrawiam,
          Wenus:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka