kolimp
20.08.04, 10:39
Historia ta dotyczy sklepu "MIRO MEBLE".
Celem jest przekazanie Wam wszystkim wiadomości o tym, że trzeba ten sklep
omijać z daleka, a także ewentualne przy waszej pomocy stworzenie listy
sklepów, których wszyscy powinni unikać.
Ale do reczy:
Miałem wraz z żoną, już teraz wątpliwą przyjemność, zakupu mebli w tymże
sklepie. Wszystko nam bardzo pasowało, oprócz szafy, która była dla nas za
mała. Oczywiście istniała możliwość dowiezienia większej szafy, z której to
możliwości skorzystaliśmy. Problem polagał na tym, że meble były włoskie i
trzeba było czekać miesiąc czasu, aż szafa dojedzie ze słonecznej Italii.
Wyraziliśmy na to zgodę, ale z miesiąca zrobiło się prawie 3. O żadnych
przeprosinach lub ewentualnemu wynagrodzeniu tego długiego oczekiwania nie
było mowy, gdyż właściciel po chamsku stwierdził że wiedzieliśmy na co się
decydujemy. To jeszcze nic, bomba wybuchła w domu po złożeniu szafy. Niestety
okazało się, że szafa nie pasuje odcieniem do reszty kompletu. Zadzwoniłem
więc do sklepu aby złożyć reklamację. Poinformowano mnie, że przyjedzie do
mnie pracownik, który na miejscu stwierdzi zasadność naszej reklamacji. Jako,
że odległość do mojego domu od sklepu MIRO jest kosmiczna, nikt nie pojawił
się przez okres miesiąca. Udałem się więc tam osobiście i złożyłem pisemną
reklamację, moje szczęście, że zażadałem potwierdzenia o tym, że ją składam.
Od tego czasu minęło już ponad pół roku i dalej nic- nikt się u mnie nie
pojawił. Z tego też względu powiedziałem sobie, że nie odpuszczę
szmaciarzom.Podjechałem do KOK-u (klub ochrony konsumenta) i do Urzędu Miasta
bo i tam jest komórka od tych spraw i będę się z nimi sądził, bo jak by nie
było wybuliłem ponad 6000PLN. Za każdy dzień zwłoki muszą mi dziady zwrócić
0,2% wartości towaru- bez względu jaką formę reklamacji wybiorę.
Ale idźmy dalej. W tych instytucjach dowiedziałem się, że są oni w posiadaniu
listy sklepów, z którymi są największe problemy, ale oczywiście prawo nie
pozwala im na udostępnianie nam szaraczkom takich informacji. Nieoficjalnie
dowiedziałem się tylko, że w przypadku MIRO MEBLE aktualnie toczy się kilka
spraw.
Dlatego też opisuję swoją historię w tym celu, a by przestrzec wszystkich
przed tym nieuczciwym handlarzem, jak i po to, abyśmy sami stworzyli taką
listę, jeżeli urzędasy nie mogą. Mam nadzieję, że pozwoli to nam wszystkim
zaoszczędzić dużo zdrówka.Czasy, kiedy sklepowa była panią sytuacji to już
przeszłość daleka i nigdy się już nie powtórzy.
Jeżeli was to zainteresuje wpisujcie inne sklepy niekoniecznie z Lubina, ale
i z innych ościennych miejcowości, a skorzystamy na tym wszyscy.
Pozdrawiam Kolimp.