Dodaj do ulubionych

o całkiem malutkim "siusiaczku"

05.02.02, 11:28
Jestem skołowana. U mojego 11-miesięcznego synka występuje stulejka (chyba),
jeśli w ogóle można o tym już mówić. Ta "skórka" na czubku nie daje się
odciąnąć - zapewne wie Pan o czym mówię. Jeden pediatra mówi - odciągać podczas
kąpieli, drugi, że jeszcze jest czas. Ja nie chcę sprawiać dziecku
niepotrzebnego bólu i tego nie robię. Boję się zresztą zainfekowania tego
miejsa lub podrażnienia. Na razie mały siusiak siusia bez problemów, nie jest
bolesny ani zaczerwieniony.
Co Pan o tym myśli? Kiedy zacząć się martwić i czy w ogóle?
A może ktoś na tym forum ma wiedzę na powyższy temat i mógłby się ze mną
podzielić, bo Pan doktor chyba bardzo zapracowany i odpowiada jedynie na
prowokacje. Matylda.
Obserwuj wątek
    • roseanne Re: o całkiem malutkim 05.02.02, 14:54
      11 miesiecy - masz jeszcze czas.
      Mozesz delikatnie osciagac napletek, najlepiej rzeczywiscie w kapieli .
      Problemy zaczynaja sie wtedy, gdy uposledza to siusianie, prowadzi do stanow
      zapalnych drog moczowych.
      jezeli stulejka sie sama nie cofnie operuje sie po 3 roku zycia
      moj synek byl operowany, jak mial 5 lat.
      pozdrawiam
    • andrzej.depko Re: o całkiem malutkim 06.02.02, 00:42
      W przypadku Twojego synka mamy do czynienia najprawdopodobniej z przyklejeniem
      napletka do żołędzi. Miał rację pierwszy pediatra zalecający odciąganie
      napletka podczas kąpieli. Często odprowadzenie napletka dokonuje się w
      warunkach ambulatoryjnych, a rodzice jedynie podczas kąpieli dbają o higienę i
      przez odprowadzenie zapobiegają ponownemu zrośnięciu. Nie musisz się obawiać
      zainfekowania, ani podrażnienia. Więcej szkody możesz zrobić unikając tego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka