rouge1
25.06.02, 14:30
Szukam odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie, nie wiem - może temat był już
poruszany o ja nie znalazłam go na forum.
Wydawało mi się że nasz związek jest naprawde w porządku, że satysfakcjonuje
nas oboje. Zarówno emocjonalnie, psychicznie jak i erotycznie. Jakis czas temu,
szukając czegoś , znalazłam w szafie u mojego partnera pisma delikatnie mówiąc
erotyczne. Zdecydowanie bardzo ostre. Znalazłam też filmy. Takie same. I nie
wiem doprawdy co o tym myśleć. Jest mi przykro - to pierwsze. Nie jestem jakoś
szczególnie zniesmaczona, bo też i do pruderyjnych nie należę. Powtarzam -
wydawało mi się iż on także zadowolony jest z naszego współżycia. Nie w nim
sensacji rodem z tego typu gazet pornograficznych, ale jest urozmaicone, na
tyle częste, na ile okoliczności mieszkaniowe pozwalają (weekendy:-)) i
naprawdę dobrze się rozumiemy w dawaniu sobie przyjemności. Tak mi sie
wydawało...
Myślałam że sa to pisemka kupione już dawno, sprzed moich czasów(1 rok). Ano
nie - kupił je całkiem świeżutko. I niby nic to, bo nie myślę o sprawie
obsesyjnie, ale chwilami jakoś tak mi dźwięczy w głowie: po co mu to, czy ja
nie wystarczam, czemu mnie nie poprosi, o to co wyczytuje w gazetkach. Nie wiem
na 100% na co bym się zgodziła, ale ... Bo one nawet nie były szczególnie
perwersyjne - po prostu ostre. Maxymalnie prymitywne zwłaszcza były dołączone
do nich historyjki tekstowe. I mam wrażenie że nie znam tego faceta w łóżku.
Może on chce zupełnie czego innego niż myślałam. Ale ja nie jasnowidz, nie
zorientuję sie bez jakiegoś znaku czy słowa.
Panie Doktorze, co mam sądzić? O czym to świadczy? Bo boję się że o jakichś
sporych problemach z komunikacją erotyczną. Czy moża coś zrobić z taki fantem:-(
Z góry dziękuję za odpowiedź, Rouge