Dodaj do ulubionych

chcę tylko rady

23.03.04, 08:02
Dziewczyny ja nie chcę się żalić. Chcę tylko, żebyście mi powiedziały jak
sobie z tym wszystkim radzić? Jak czekać? Teraz dbam o siebie na maksa-kwas
foliowy, witaminy, soczki, jogurciki, badania i wszystko inne? Ale kiedy
minie ten żal? Jak to przetrwać?Mam ukochanego męża, rozmawiamy o wszystkim,
pomaga mi jak może, troszczy się.Ale nawet on nie może naprawic tego co w
środku.Jak przetrwać te 4 miesiące oczekiwania?
Obserwuj wątek
    • malomi Re: chcę tylko rady 23.03.04, 08:10
      Ja nie jestem niestety dobrą poszycielką, bo już myślałam że najgorsze dni za
      mną i teraz będzie coraz lepiej. Od przerwania mojej ciąży minęły już, a może
      dopiero 2 miesiące, a ja ciągle myślę o tym jaki w tej chwili miałabym już duży
      brzuszek, że już czułabym ruchy dziecka itp.To wszystko tak potwornie boli, a
      jeszcze ciągle nowe informacje o ciężarnych w okolicy.
      Na tym forum jest wiele wspaniałych kobiet które przeżyły to co Ty i czują to
      co Ty, tak naprawdę to tylko my potrafimy siebie nawzajem zrozumieć.Niestety
      ciągle wracają złe wspomnienia i chyba nigdy ich się nie pozbędziemy.Pozdrawiam
      Gosia
    • saabi Re: chcę tylko rady 23.03.04, 08:36
      jak sobie radzić? potrzeba duuużo czasu sad ja prawie rok płakałam najpierw
      ciągle potem od czasu do czasu jak mi się coś skojarzyło i zaczynałam myśleć o
      moim dziecku, którego już nie zobaczę (przynajmniej tu na ziemi) ale ja wierzę,
      że spotkam je po śmierci smile na święta zanoszę kwiatki na najbardziej opuszczone
      dziecięce groby
      ja zbierałam się wiele miesięcy choć bardzo wcześnie poroniłam (ok 20 dnia od
      zapłodnienia) najbardziej pomogło mi się pozbierać, gdy zaczęłam myśleć o
      kolejnym dziecku, właśnie o tym, że trzeba przestać rozpaczać i zacząć
      przygotowywać się na poczęcie następnego maluszka, przede wszystkim przestałam
      rozpamiętywać a zajęłam się tym, co się dzieje wokół mnie
      teraz niestety już od dwóch lat staramy się o dziecko bez rezultatu (ale nie
      martw się zwykle dziewczynom udaje się bez problemu drugi raz zajść w ciążę to
      ja mam jakiegoś pecha sad ) pomogło mi chyba też zaangażowanie się w pomoc
      zwierzakom schroniskowym, może to śmieszne ale jak się zaangażowałam w ich
      cierpienie, jak zaczęłam szukać im domów itp to przestałam myśleć o sobie
    • maretina Re: chcę tylko rady 23.03.04, 09:04
      ja mialam troche krocej czekac. poronilam na poczatku pazdziernika a starania
      moglam zaczac pod koniec grudnia.
      na poczatku dluzyl mi sie czas. siedzialam w domu na zwolnieniu wystawionym
      jeszcze podczas ciazy. jak wrocilam do pracy bylo lepiej.
      nie wiem jakim cudem udalo mi sama siebie przekonac, ze czas szybko zleci, ze
      bede sia martwic kiedy indziej.
      duzo zawdzieczam mezowi i koledze, ktory jest ginekologiem.
      duzo przegadalam na temat poronienia i pomoglo.
      • agnesm1 Re: chcę tylko rady 23.03.04, 18:30
        Moja rada jest nastepujaca :
        przede wszystkim czas leczy rany,
        a po drugie najlepiej skupic sie na czyms innym np. na przygotowaniach
        do kolejnej ciazy...
        wyleczyc wszystkie zeby itp.
        Mnie po 1,5 miesiącu jest troche lepiej - juz potrafie patrzec na dzieci i
        kobiety w ciazy, choc nadal im bardzo zazdroszcze, ale to chyba normalne...

        Pozdrawiam Agnesm
    • agahy Re: chcę tylko rady 03.04.04, 13:40
      uwierz, czas leczy rany - takiego wydarzenia nie da się zapomnieć ani wymazać,
      ale z czasem - wszystko blednie, zaciera się, oddala. Ja też to przerabiałam -
      straciłam 20tyg. ciążę bliźniaczą, teraz jestem w 29tyg., i na pewno nigdy nie
      zapomnę o moich dwóch "pierwszych" dzieciaczkach, czasem sobie nad nimi
      popłaczę - ale - POGODZIŁAM sie z tym. Teraz z niecierpiwością czekam na
      czerwiec i wierzę, że wszystko będzie ok. Udało mi się przetrwać ten cały
      koszmar dzięki wsparciu męża, wypłakaniu się "w rękaw" przyjaciółce. Pamięć
      boli, ale teraz jest to ból do zniesienia - on się powoli rozmywa... Ważne, że
      masz kogoś, kto cię wspiera, jest obok. Życzę Wam wszystkiego dobrego. Aga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka