Dodaj do ulubionych

chce oddac dziecko

16.03.05, 11:50
Witam!
Mam 24 lata i jestem w 6. miesiacu ciazy. Ojciec dziecka zostawil mnie, kiedy
bylam w 2. mies. Ciaza, jak mozna sie domyslic, jest nieplanowana i
niechciana. Ale im blizej porodu tym gorzej-ja po prostu nie jestem w stanie
pokochac dziecka. Wiem, wiele osob napisze mi, ze jestem nienormalna i ze
powinna sie cieszyc, ze mała jest zdrowa. Ale ja nie potrafie. Wie, ze jesli
ja zostawie przy sobie to zrobie jej najwieksza krzywde, jaka tylko moge.
Coraz czesciej mysle o oddaniu jej do adopcji. Nie, nie podjelam jeszcze
decyzji i pewnie nie zrobie tego az do rozwiazania.
Ale chcialabym dowiedziec sie, gdzie moge uzyskac informacje na temat oddania
dziecka do adopcji. Jesli sie na to zdecyduje to wolalabym aby dziecko jak
najszybciej trafilo do rodziny.
Wiem, ze przd taka decyja przydalaby mi sie rozmowa z psychologiem. Czy ktos
moglby mi podac namiary na jakis osrodek w Warszawie, ktory pomogl by mi w
takiej sytuacji?
Obecna sytuacja staje sie powoli nie do zniesienia. Dopoki ciazy nie bylo
widac oraz dziecko sie jeszcze nie ruszalo nie bylo tak zle. Teraz kazdy dzien
jest coraz gorszy. Nie alceptuje mojego bycia w ciąży i nie potrafie kochac
tego dziecka. Bardzo prosze o podpowiedzi, gdzie powinnam sie udac.
Pozdrawiam i z gory dziekuje.
Obserwuj wątek
    • kalina1 Re: chce oddac dziecko 16.03.05, 13:49
      zoro myślę że ja mogę Ci dużo powiedzieć na ten temat ,bo sama oddawałam
      dziecko do adopcji ,napisz do mnie na adres kalina1@gazeta.pl to będziemy mogły
      porozmawiać jak to było ze mną .....
      • igiii5 Re: chce oddac dziecko 04.05.20, 23:47
        Witam , chciałbym się z toba skontaktować , natomiast e-mail który podałaś jest chyba jakiś nie prawidłowy , ponieważ nie mogę wysłać wiadomości . Jeśli możesz odezwij się na mój e-mail igii55@o2.pl . Chętnie zapoznała bym się z twoja historia . Jestem w podobnej sytuacji , chciałbym wiedzieć co i jak
    • ewa2000 Re: chce oddac dziecko 16.03.05, 14:18
      Nikt rozsądny nie napisze, że jesteś niemoralna czy nienormalna. Jeżeli
      usłyszysz takie głosy, nie słuchaj ich. Jestem ginekologiem-połoznikiem i od
      czasu do czasu zdarza się, że kobiety podejmuja takie decyzje.
      Uważam, że jest to najlepsze co możesz zrobić dla dziecka nie kochając go i nie
      mając warunków do wychowania.
      Jesteś dzielną kobietą. Jeśli nie otrzymalaś jeszcze namiarów spróbuję
      popytać . U nas tymi sprawami zajmuje się siostra społeczna i pracownik
      socjalny.
      Uważaj na psychologów. Zdarzają się panie, które będą uważały, że mają misję
      odwiedzenia Cię od tej decyzji ( szczególnie katolickie panie psycholog). Tym
      nie mniej rozmowa z mądrym psychologiem jest ważna.
      • gocharynka Re: chce oddac dziecko 16.03.05, 14:36
        W Warszawie jest bardzo dobry ośrodek adopcyjny na ul.Grochowskiej (przy
        Rondzie Wiatraczna). Jest to co prawda katolicki osrodek, prowadzony przez
        siostry zakonne i nie którym "epanią" pewnie się nie spodoba...smile
        Ale polecam!!! Dla dzieci bardzo starannie i troskliwie szuka się tam
        odpowiedniej rodziny.
        Odwagi!
        • kasiapfk Re: chce oddac dziecko 16.03.05, 17:47
          Gacharynka! KOAO nie jest prowadzony przez siostry zakonne! Założycielem jest
          kruria, ale pracuje tam mnóstwo świeckich osób!
          Mądrzę się, bo adoptowałam tam dziecko. Panie, które nami się zajmowały, jak
          również mamą biologiczną naszego dziecka - nie były namolne ani "nawiedzone".
          Dla wiadomości pozostałych: ośrodki adopcyjno-opiekuńcze mają obowiązek
          pracować z matkami biologicznymi, tak by one miały szansę na zmianę tej
          dramatycznej decyzji. Kalina, zdaje się pisała, że w jej przypadku NIKT z oao
          nie próbował nawet takiej pracy i o to , jako mama biologiczna ma żal!


          Powtórzę za przedmówczynią: Nikt rozsądny nie powie,że jesteś nienormalna!!!
          Uznałaś, że nie możesz wychowywać dziecka, chcesz urodzić - pomyślałaś o
          adopcji. Dla mnie - mamy biologicznej i adopcyjnej - jesteś rozsądna.
          Współczuję Ci sytuacji i bardzo doceniam, fakt, że szukasz pomocy już teraz, a
          nie po porodzie. To wszystko przemawia bardzo na Twoją korzyść.

          Polecam również Grochowską. Możesz napisać
          katolickioao@interia.pl
          Ośrodek katolicki


          Adres: ul. Grochowska 194/196
          04-357 Warszawa
          Telefon: (22) 818-53-37
          Fax: (22) 618-92-45
          Kierownik: Zofia Dłutek - /wyjątkowo rozsądna kobieta/.
          E-mail: katolickiosrodek@adopcja.org ; katolickioao
          Strona WWW: www.adopcja.org
          Dyżury: wtorek 10:00 - 12:00, czwartek, piątek 16:00 - 18:00 /praktycznie
          jednak zawsze tam ktoś jest/

          Jeśli mogę zasugerować, poproś o rozmowę z Zofią Dłutek albo z Justyną Wolską.

          pozdrawiam
    • agramav Re: chce oddac dziecko 17.03.05, 15:47
      Generalnie najlepiej udaj się do jakiegoś Ośrodka Adopcyjnego - tam na pewno
      Cię wysłuchają i pomogą. Jeśli jesteś z Wwy masz do dyzpozycji jeszcze dwa inne
      oprócz KOAO Ośrrodki a tu jest wykaz OAO w innych ośrodkach
      www.nasz-bocian.pl/modules.php?nameshockAO.
      Powodzenia - mama adopcyjna.

      --
      AGA
    • magi33 Re: chce oddac dziecko 19.03.05, 22:29
      Witam!
      Przeczytałam przed chwilą twój list. Bardzo mnie poruszył. Ja jestem z kolei w
      zupełnie odmiennej sytuacji, mam męża i od wielu lat staramy się o dziecko.
      Teraz już wiem na pewno, że nigdy go mieć nie będę. Rok temu podjęliśmy decyzję
      o adopcji. Byliśmy w tej sprawie w ośrodku adopcyjno opiekuńczym, ale to wcale
      nie jest takie proste. Wbrew pozorom wcale nie ma dużo dzieci do adopcji. Jest
      ich wiele w domach dziecka, ale ich biologiczni rodzice nie chcą często
      uregulować ich prawnej sytuacji dlatego dzieci te muszą przebywać w takich
      domach.
      Jeśli jesteś zainteresowana skontaktuj się ze mną.
      Jestem gotowa spotkać się w każdej chwili.
      Bardzo bym chciała żebyś się do mnie odezwała.
      Trzymaj się mocno!
      magi33@gazeta.pl
    • mama_adrianka Re: chce oddac dziecko 15.04.05, 11:04
      Wstrzymaj sie! Tylko tyle jestem w stanie ci powiedziec.Poczekaj do narodzic coreczki,a kiedy ja zobaczysz taka malutka bezbronna i tylko twoja to na pewno natychmiast pokochasz ja calym sercem.A jesli nie - to po porodzie bedziesz miala czas na podjecie ostatecznej decyzji.Pamietaj ze twojemu dziecku z nikim nie bedzie lepiej niz z toba!!!
      Zastanow sie dobrze,rozwaz wszystkie za i przeciw,musisz byc pewna na 200% swojej decyzji,stad moja rada-poczekaj do porodu
      pozdrawam cie serdecznie i zycze tylko trafnych wyborow
      • mama_adrianka Re: chce oddac dziecko 15.04.05, 11:16
        zapomnialam dodac skad taka rada - moja przyjacioka 4 lata temu byla w takiej samej sytuacji. Chlopak ja zostawil,rodzina sie od niej odwróciła,postanowila oddac synka.Rodzila przez cesarskie ciecie,poprosila by jej dziecka nie pokazywali przekonana ze jesli synka nie zobaczy bedzie jej łatwiej. Minely juz 4 lata,a ona ciagle nie moze sobie poradzic.Drecza ja koszmary,co roku w dniu narodzin synka dostaje depresji,placze,krzyczy,istna histeria. 2 razy probowala odebrac sobie zycie.Bardzo chcialaby przynajmniej zobaczyc synka,ale obawia sie konsekwencji,on ma juz przeciez rodzine. Dlatego prosze cie-dobrze sie zastanow. Nikomu nie zycze takich przezyc jakie "zafundowała" sobie moja przyjaciolka. Jesli jednak zdecydujesz sie oddac dziecko,to podkreslam,ze to nic zlego.Zeby nikt sobie nie pomyslał ze "potepiam" taki czyn.Jesli matka biologiczna z jakis powodow nie jest w stanie dac swojemu dziecku milosci,to nalezy dac komus innemu sznase na pokochanie go,
        Raz jeszcze pozdrawiam
        • bialo_czerwona Re: chce oddac dziecko 15.04.05, 12:40
          Biorac pod uwage to co napisala mama_adrianka i prawdopodobienstwo, ze jednak
          matka i dziecko beda musieli sie rozstac (nie jest istotne z jakiego powodu) to
          dobrym wyjsciem jest jednak adopcja ze wskazaniem, ktora bardzo pomaga matce
          biologicznej, uspakaja jej obawy o los dziecka.
          • agramav Re: chce oddac dziecko 15.04.05, 12:46
            "(...) to dobrym wyjsciem jest jednak adopcja ze wskazaniem, ktora bardzo
            pomaga matce biologicznej, uspakaja jej obawy o los dziecka."


            Mam wątpliwości, czy rzeczywiście jest to dobrym rozwiązaniem i czy dobro matki
            biologicznej jest tu najważniejsze. Nie mam nic przeciwko adopcji ze wskazaniem
            ale - jako rodzic adopcyjny - nie zdecydowałabym się na taką opcję.
            --
            AGA
            • bialo_czerwona Re: chce oddac dziecko 15.04.05, 13:01
              agramav napisała:

              > "(...) to dobrym wyjsciem jest jednak adopcja ze wskazaniem, ktora bardzo
              > pomaga matce biologicznej, uspakaja jej obawy o los dziecka."
              >
              >
              > Mam wątpliwości, czy rzeczywiście jest to dobrym rozwiązaniem i czy dobro
              matki
              >
              > biologicznej jest tu najważniejsze. Nie mam nic przeciwko adopcji ze
              wskazaniem
              >
              > ale - jako rodzic adopcyjny - nie zdecydowałabym się na taką opcję.

              Jako rodzice adopcyjni nie potrafimy postawic sie w sytuacji matki
              biologicznej, tak jak bogaty nigdy nie zrozumie biednego. I nie twierdze, ze
              dobro matki biologicznej jest najwazniejsze. Natomiast uwazam, ze maja one
              calkowite prawo do wiedzy o swoim dziecku. Wiele z nich zmuszona jest oddac
              dziecko poniewaz nie stac jej na utrzymanie go w godziwych warunkach lub tez z
              powodu trudnej sytuacji spolecznej, choroby itd. Nalezy sie im szacunek i
              pomoc, ktorej nie otrzymuja.

              • mowawe Re: chce oddac dziecko 15.04.05, 14:51
                bialo_czerwona napisała:

                > Jako rodzice adopcyjni nie potrafimy postawic sie w sytuacji matki
                > biologicznej, tak jak bogaty nigdy nie zrozumie biednego. I nie twierdze, ze
                > dobro matki biologicznej jest najwazniejsze. Natomiast uwazam, ze maja one
                > calkowite prawo do wiedzy o swoim dziecku.

                I tu się bardzo ale to bardzo mylisz.Bo dlaczego takie prawo mają mieć ? Skoro
                ZRZEKŁY się praw lub zostały im one odebrane to nie mają absolutnie żadnych
                PRAW w sensie prawnym, moralno-etycznym czy społecznym by o dziecku się
                dowiadywać !


                Wiele z nich zmuszona jest oddac
                > dziecko poniewaz nie stac jej na utrzymanie go w godziwych warunkach lub tez
                z
                > powodu trudnej sytuacji spolecznej, choroby itd. Nalezy sie im szacunek i
                > pomoc, ktorej nie otrzymuja.


                Szacunek jak najbardziej. Pomoc otrzymują. Pracowników socjalnych, pomoc z
                ośrodka itp. Sorry ale zmuszona to nie najlepsze słowo ! Rzouemiem ciężkie
                warunki, ubóstwo itpo. ALe nikt niekogo nie zmusza !
                >


                --
                Sygnaturka w poszukiwaniu wink
                • kasiapfk Re: chce oddac dziecko 15.04.05, 18:12
                  Nie możemy postawić się całkowicie w sytuacji matki biologicznej ODDAJĄCEJ
                  dziecko. Bo wiele z nas-adopcyjnych jest rónież matkami biologicznymi i
                  chociażby z tego powodu potrafimy choć trochę wyobrazić sobie, co one czują.
                  Szcunek mają te, które na niego zasługują a pomoc te, które (niestety) miały
                  szczęście trafić na dobry oao. Że są też złe - wiadomo nie od dzisiaj.
                  pozdrawiam,
                • bialo_czerwona Re: chce oddac dziecko 16.04.05, 04:59
                  >I tu się bardzo ale to bardzo mylisz.Bo dlaczego takie prawo mają mieć ?
                  Skoro
                  > ZRZEKŁY się praw lub zostały im one odebrane to nie mają absolutnie żadnych
                  > PRAW w sensie prawnym, moralno-etycznym czy społecznym by o dziecku się
                  > dowiadywać !



                  Ale po co tyle wykrzyknikow? Wiecej tolerancji, kazdy ma prawo do wlasnego
                  zdania. Oczywiscie nikt nikogo do zrzeczenia sie wlasnego dziecka nie zmusza
                  oprocz tych warunkow zyciowych, ktore moga tak przycisnac, ze
                • bialo_czerwona Re: chce oddac dziecko 16.04.05, 05:14
                  >I tu się bardzo ale to bardzo mylisz.Bo dlaczego takie prawo mają mieć ? Skoro
                  > ZRZEKŁY się praw lub zostały im one odebrane to nie mają absolutnie żadnych
                  > PRAW w sensie prawnym, moralno-etycznym czy społecznym by o dziecku się
                  > dowiadywać !
                  >
                  > Szacunek jak najbardziej. Pomoc otrzymują. Pracowników socjalnych, pomoc z
                  > ośrodka itp. Sorry ale zmuszona to nie najlepsze słowo ! Rzouemiem ciężkie
                  > warunki, ubóstwo itpo. ALe nikt niekogo nie zmusza !



                  Ale po co tyle wykrzyknikow? Wiecej tolerancji, kazdy ma prawo do wlasnego
                  zdania. Oczywiscie nikt nikogo nie zmusza do zrzeczenia sie wlasnego
                  dziecka ... oprocz tych warunkow zyciowych, ktore moga tak przycisnac, ze nie
                  ma innego wyjscia. A zal i rozpacz niejednokrotnie pozostaje z matka
                  biologiczna do konca zycia.
                  Co do tej "pomocy" to ja wiem, ze osrodki, ktore ja oferuja mozna policzyc NA
                  PALCACH JEDNEJ REKI.
                  Nic nie wspomnialam, ze matka biologiczna ma prawo dowiadywac sie o dziecku.
                  Napisalam: "maja one calkowite prawo do wiedzy o swoim dziecku". Moze to
                  znaczyc, ze informacje sa jej przekazywane.
                  Chyba Nalkowska napisala kiedys "tyle sie znamy na ile nas sprawdzono" wiec nie
                  oceniajmy innych ...
                  • mowawe Re: chce oddac dziecko 16.04.05, 07:40
                    Wykrzykniki z reguły słuzą podkreśleniu wypowiedzi wink
                    Pisałam głównie o miejscu w którym pracuję i o ośrodku którym mnie wyszkolił.
                    My udzielamy pomocy, ośrodek w którym się szkoliłam także. Inną rzeczą jest czy
                    matki chcą z niej korzystać.
                    A "tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono" to słowa Szymborskiej smile))
                    Także nie oceniajmy smile)
                    --
                    Sygnaturka w poszukiwaniu wink
    • mufka51 Re: chce oddac dziecko 15.04.05, 19:57
      Zoora bądz dzielna.Jeżeli przemyślałaś dobrze swoją decyzję to gwarantuję ci,że
      znajdą się ludzie,którzy będą się za ciebie do konca zycia modlić.Podarujesz im
      największe szczescie,jakie można sobie wyobrazić.Tak na marginesie KOAO na
      Grochowskiej nie jest prowadzony przez zakonnice.
    • domiab Re: chce oddac dziecko 15.04.05, 23:40
      Pisalam już wiele razy na różnych forach w sprawie adopcji ze wskazaniem.
      Jestem mamą adopcyjna od prawie 4 lat i wybrałam właśnie forme adopcji ze
      wskazaniem. Jeśli mogłabym/miałabym adoptować jeszcze jedno (lub więcej)
      dziecko, właśnie taką formę adopcji wybrałabym. Dla mnie nie jest bez znaczenia
      co czuła i czuje mama biologiczna mojej córki i myślę, że to że znam
      pochodzenie mojego dziecka pomaga mi w macierzyństwie adopcyjnym. Nie znaczy to
      oczywiscie, ze chcialabym utrzymywac zarzyłe kontakty z rodzicami biologicznymi
      ale nie miałabym żadnego problemu dzieleni się informacjami o rozwoju dziecka z
      rodzicielką. w końcu to ona rozpoczeła i dała życie najważniejszemu człowiekowi
      w moim życiu.
      Pozdrawiam
      domi
      • k.kasia1 Re: chce oddac dziecko 16.04.05, 09:53
        Domiab, a nie obawiasz się takiej sytuacji, że za kilka lat sytuacja m.b. się
        zmieni i nagle stanie ona w drzwiach twojego domu i powie, ze chiałaby się
        zobaczyć ze SWOIM dzieckiem? Jasne, ze ważne jest co czuje m.b. , jako
        ewentualna m.a. chętnie udostępniłabym oao zdjęcia dziecka itp. ale bałabym się,
        ze adopcja ze wskazaniem moze być bombą z opóźnionym zapłonem. To wszystko
        zależy oczywiście od m.b, ale ostatecznie jest to osoba, której kompletnie nie
        znam! I nagle coś jej się "odwidzi" i bedzie chciała aktywnie uczesniczyć w
        wychowaniu MOJEGO dziecka, co wtedy??
        • baania Re: chce oddac dziecko 17.04.05, 14:40
          k.kasia1 napisała:

          I nagle coś jej się "odwidzi" i bedzie chciała aktywnie uczesniczyć w
          > wychowaniu MOJEGO dziecka, co wtedy??

          Napdawde uwazasz, ze jest to TWOJE dziecko ? Nie zrozum mnie zle, jestes jego
          matka. Tu nie mam watpliwosci. Ale chyba zadne dziecko, tez to urodzone przez
          nas, do nas nie nalezy. Jest nam tylko powierzone, bysmy je wychowali.

          W przypadku dzieci adoptowanych, one na zawsze beda mialy dwie pary rodzicow.
          Nie mamy prawa jako rodzice adopcyjni odbierac im ich rodicow biologicznych.

          Ania (matka adopcyjna dwojki dzieci, w tym jednego ze wskazaniem; jestesmy w
          stalym kontakcie listowym i telefonicznym z rodzicami i dziadkami biologicznymi)
          • kasiapfk Re: chce oddac dziecko 17.04.05, 18:08
            Aniu, dziecko jest moje. Bo tak określa je moje serce, prawo, obyczaje itepe.
            Tak samo jak mój jest mąż (choć nie chcę wcale by był całym moim światem, poza
            nim też jest jakaś część mojego życia).Więc nie czepiałabym się słówek. Jestem
            mamą biol-ado i w obu przypadkach wiem, że dzieci są mi "czasowo powierzone"bym
            się nimi opiekowała.
            Kocham obu tak samo jednak jasne jest dla mnie,że kiedyś wybiorą SWOJA drogę
            życia. Zgadzam się też, że dzieci ado mają 2 pary rodziców. Ale czym innym jest
            akceptacja i zrozumienie tego faktu a czym innym próba "wychowywania" jednego
            dziecka przez 2 pary rodzicielskie. I Chyba o to chodziło k.kasi smile myślę,że
            jej obawy idą w kierunku: jak będzie się czuło dziecko gdy mama
            biologiczna "wróci" po nie po jakimś czasie.
            pozdrawiam,
            mama mieszana
            • k.kasia1 Re: chce oddac dziecko 18.04.05, 22:18
              dzięki ci za zrozumienie, dokładnie o to chodziło- nie uważam żeby dla dziecka
              było zdrowe aby wychowywały je 2 pary rodziców , które mają najprawdopodobniej
              odmienne priorytety, wyznają inne wartości. Prosty przykład : co by było, gdyby
              np. dziecko trafiło do rodziny wyznającej buddyzm, a tu nagle pojawia się matka
              biologiczna , katoliczka , i próbuje przekonywać dziecko, że powinno pójść do
              pierwszej komunii?? kto ma rację?? abstrachując od naszego prywatnego pogladu na
              temat obu religii!! no tak. przy adopcji ze wskazaniem mozna akurat tego typu
              problemy wykluczyć, ale są inne. a poza ty, sorki, moze i jestem egoistką, ale
              chciałabym mieć możliwie jak najmniej odbiegającą od normy rodzinę, tj. mąż, ja
              plus NASZE dziecko / dzieci, które MY wychowujemy. Jasne, one sobie kiedyś pójdą
              w świat, po to je ostatecznie będziemy wychowywać aby sobie w tym, jak
              najszerszym mam nadzieję świecie, jak najlepiej radziły, ale skoro adoptuję
              dziecko, to chyba nie po to żeby być jedynie zaapleczem ekonomiczno
              emocjonalnym!! ja też mam jakieś uczucia. czy na prawdę tak fajnie byłoby gdyby
              dzieciak miał dwie pary rodziców, z których każda chciałaby mieć na niego jak
              największy wpływ?? Bo z drugiej strony trudno mi uwierzyć, że m.b. ma stały
              kontakt z dzieckiem i tak po prostu patrzy jak ktoś inny wpaja mu swój system
              wartości i nie robi nic, ot , po prostu ciocia?? mama nr 1 czy dwa?? a jak
              maluch chce przepchnąć jakiś swój pomysł, to do kogo najpierw idzie z pytaniem o
              zgodę?? a jak r.a. się nie zgodzą, to myślicie, ze nie pódzie do biologicznych??
              - w końcu to oni sa jego RODZICAMI!! Sama nie wiem, ale jednego jestem pewna,
              jeśli adoptuję dziecko, to nie chcę aby jego m.b. uczestniczyła w procesie
              wychowawczym. Tak jak nie zgodziłabym się na 2 żonę męża, tak nie zgodzę się na
              2 matkę dziecka. OK, jak będzie dorosłe i zechce ja poznać - pewnie pomogę, ale
              nie sądzę żeby było w porządku wymaganie ode mnie żebym tolerowała obcą dla mnie
              osobę jako MATKĘ mojego dziecka.
              • kasiapfk Re: chce oddac dziecko 19.04.05, 08:50
                k.kasiu, rozumiem, że temat bardzo emocjonalny smile.
                Tolerować można inną kobietę jako matkę biologiczną. Tak bywa w życiu,że się
                dzieci rodzi albo adoptuje. W przypadku adopcji to dziecko ma matkę
                biologiczną. Myślę sobie, że może za bardzo demonizujemy temat matki
                biologicznej w kontekście adopcji ze wskazaniem. Inna sprawa, że w Polsce nie
                ma zbyt wielu przykładów, na których możnaby oprzeć swą wiedzę. I stąd może
                wyolbrzymianie problemu. A może lepiej dmuchać na zimne niż się sparzyć?
                Na przykład w Kanadzie (biało-czerwona smile ) jest większe doświadczenie
                społeczne w tym temacie. Większa też odpowiedzialnosć, a może przewidywalność?
                rodziców biol za decyzję. W naszym kręgu kulturowym, zwłaszcza w kontekście
                stereotypów na temat matek biol. może byc ciężko przeforsować ten typ adopcji.
                • k.kasia1 Re: chce oddac dziecko 19.04.05, 14:20
                  Ja myślę, ze też jest to sprawa tego, ze w Polsce, np w moim mieście, jesli
                  zdecydowłabym się na adopcję ze wskazaniem, to isnieje ogromna szansa, ze będę
                  tę kobietę widywała codziennie, a ona mnie i dziecko . I po prostu bałabym sie
                  jej ewentualnego zachowania. Jednak bardzo powszechne sa u nas postawy
                  roszczeniowe - taka chyba pozostałość po PRLu - i właśnie obawiałabym się, ze
                  ona może miec takie podejście pt: "Ja ci oddaję na wychowanie dziecko, oddaję
                  ci przysługę, bo jesteś bezpłodna, ale w zamian za to chcę je widywać, potem
                  może zabierać na spacery, potem ... sama nie wiem, ale coś wymyślę" Być moze
                  demonizuję faktycznie, ale jaką mam pewność, że tak właśnie nie będzie??
                  Otatecznie, jeśli kobieta czuje się matką, to moze mieć właśie takie podejście
                  do sprawy i co?? porażka właśnie.sad
                  • kalina1 Re: chce oddac dziecko 19.04.05, 15:37
                    Czytam i widze te wszystkie pozostałości tylko nie wiem czy to akurat po PRLu .
                    I daleko nam jeszcze do zwykłej ludzkiej tolerancji i nie oceniania, najpierw
                    siebie a potem innych ...bądzmy ludzmi tak zwyczajnie po ludzku , bo to co
                    dajemy wraca do nas ,ale nie na zasadzie przysługa za przysługę ....

                    pozdrawiam, matka biologiczna
                    • k.kasia1 Re: chce oddac dziecko 20.04.05, 09:19
                      Kalina, ja jestem daleka od oceniania, ale , wybacz, jak czytam, że rodzice
                      adopcyjni są w pewnych kręgach nazywani "złodziejami dzieci", to będąc początku
                      trudnej jednak drogi adopcyjnej , nie mając doświadczenia w problematyce relacji
                      m.b - m.a., mam prawo poczuć się zagrożona! całkiem niedawno myślałam , ze
                      adopcja ze wskazaniem to świetna sprawa - ja wiem jakie jest pochodzenie mojego
                      dziecka, a co za tym idzie będzie mi łatwiej odpowiadać na pewne pytania, miałam
                      nawet pomysł zeby poznać tę kobietę przed porodem i zamrozić krew pępowinową
                      dziecka (tak jak zrobiłabym to w przypadku urodzonego przez siebie), ale
                      czytając różne wypowiedzi m.b. stwierdziłam, ze to nie jest dobry pomysł, bo nie
                      mogę być pewna tego, że m.b. nie będzie chciała aktywnie uczestniczyć w życiu
                      mojej rodziny. Niestetysad Gdybym miała pewność, ze m.b. n ie będzie starała się
                      z nami kontaktować, ingerować w proces wychowania, adopcja ze wskazaniem byłaby
                      świetnym rozwiązaniem, ale... kto mi to zagwarantuje?? Wiesz, ludzie, którzy
                      decydują się na adopcję najczęściej mają za soba piekło i wychodzę z założenia,
                      że należy im się odrobina spokoju i normalności. My z mężem zawsze marzyliśmy o
                      rodzinie - dzieciach. Nie chcieliśmy kariery, dużych pieniędzy, ale właśnie
                      rodziny. pół roku przed ślubem okazało się, ze jestem chora, bardzo poważnie
                      chora i muszę wybierać - życie albo przyszłe dzieci. zdecydowałam- życie, ale
                      powiem ci, że są chwile, kiedy tego żaluję! adopcja to dla mnie, dla mojego
                      męza, szansa na spełnienie marzeń, na normalność. nie stać mnie , psychicznie,
                      na codzienne zastanawianie się czy to już tego dnia moje życie, które tak
                      ciężko walczyłam po raz kolejny wywróci się do góry nogami. niestety, nie stać
                      mnie już na tak szlachete gesty, aby dla spokoju sumienie jakiejś kobiety
                      narażac się na niepwność związaną z jej postawą. powtarzam, gdybym mogłą
                      przewidzieć zachowanie m.b. adopcja ze wskazaniem byłaby idealnym rozwiązaniem,
                      ale nie mogę , a ty ?? pozdrawiam
                      • aga1610 Re: chce oddac dziecko 20.04.05, 19:23
                        zorra, szanuję Cię za Twoja decyzję. Jesteś WIELKA, myślisz o swoim dziecku,
                        żeby było mu jak najlepiej i przez to zachowanie bardzo go kochasz. Nie
                        stchórzyłaś i nie usunęłąś tej ciąży i bardzo Cię za to szanuję. Ja w podobnej
                        sytuacji niestety stchórzyłam. Byłam tylko młodsza, ale to mnie
                        nieusprawiedliwia.
                        Pozdrawiam i życze słusznych decyzji. Chociaż i tak jaką bys nie podejeła i tak
                        będzie dobra dla Twojego dziecka.
                        --
                        Życie jest snem jedynie, co kształtami wraca raz rzadziej, raz częściej, a
                        czasami nocą.

                        Moja ukochana córeczka Anusia
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20279362
    • kicia291 Re: chce oddac dziecko 22.04.05, 16:59
      Jestem pracownikiem socjalnym w szpitalu ginekologiczno-położniczym. Zajmuję
      sie na codzień kobietami chcącymi oddać dziecko do adopcji. Wiem, że to
      niełatwa, dramatyczna decyzja. Jednak jeśli jesteś w sytuacji, w której nie
      widzisz innego rozwiązania należy o niej porozmawiać z kompetentną osobą.
      Jestem z Łodzi i na naszym terenie współpracujemy z dwoma Ośrodkami
      Adopcyjnymi. Po urodzeniu dziecka matka podpisuje oświadczenie o chęci oddania
      go do adopcji. Nie ma to jeszcze skutków prawnych, lecz uruchamia całą
      procedurę. Zgłaszamy dziecko do jednego z Ośrodków, do którego kierujemy matkę.
      Ma ona tam możliwość porozmawiania z psychologiem, pedagogiem, prawnikiem.
      Otrzymuje też dokładny termin, w którym zobowiązana jest złożyć podpis, iż
      zrzeka się praw rodzicielskich. Ma to miejsce w Sądzie (odpowiednim do miejsca
      zamieszkania) po 43 dniach od daty urodzenia dziecka. Dopiero wówczas noworodek
      ma otwartą drogę do adopcji. W tym czasie maluch przebywa w placówce służby
      zdrowia lub opiekuńczo-wychowawczej. Matka przez cały ten okres może bez
      żadnych konsekwencji zmienić swoją decyzję i zabrać dziecko. Ma prawo wiedzieć
      gdzie ono przebywa i jaki jest jego stan zdrowia. Ośrodki Adopcyjne pracują z
      potencjalnymi rodzinami adopcyjnymi, przygotowując je do tej roli. Są to ludzie
      sprawdzeni, zakwalifikowani przez specjalną komisję składającą się z
      pracowników Ośrodka, odbywają kursy i szkolenia, sprawdzane są ich warunki
      mieszkaniowe, materialne, zdrowotne. Należy pamiętać, że adopcja jest sprawą
      nieodwracalną (szczególnie dla dobra dziecka) i objęta tajemnicą. Informację o
      biologicznych rodzicach uzyskać może wyłącznie dziecko ukończywszy 18 rok
      życia. W przypadku, gdy tak jak Pani-matka dziecka jest panną, do zrzeczenia
      wystarczy tylko jej podpis. Proszę być dobrej myśli i przede wszystkim
      spokojnie oczekiwać na rozwiązanie. Czas pokaże jaka będzie przyszłość. Adres
      Ośrodka Adopcyjnego w W-wie może Pani uzyskać np. w informacji telefonicznej.
      Pozdrawiam serdecznie. Joanna.
    • elf_ik Re: chce oddac dziecko 22.04.05, 17:06
      Zoorko
      Myślę, ze ja rozniez mogeę podzielic sie z Tobą garscią informacji, byłam kilka
      lat temu w podobnej sytaucji więc rozumiem Cię doskonale. Trzymam za Ciebie
      kciuki, nie poddaawaj sie, są jeszcze na tym swiecie przyjaźnie nastawieni do
      Ciebie ludzie, na kórxych mozesz liczyć... jest nia bez wątpienia Kalina, mnie
      tez mozesz zaliczyc do tego grona ...

      napisalam Ci list na priv.

      Pozdrawiam serdecznie , nie załamuj się zobzczysz, znajdzie sie wyjscie ...
    • nafplio Re: chce oddac dziecko 20.05.05, 15:54

      Nawet nie wiesz jak barzdo chciałłabym być mamą mautkiej dziewczynki. Sama
      czekaw na adopcję malucha i stąd gorąco zapraszam do OAO TPD na ul. Szpitalnej
      w Warszawie, ośrodek posiada swój oddział w szpitalu i robi wszystko, aby
      maluchy jak najszybciej mogły tarfić do rodziców adopcyjnych. Poza tym
      atmosfera jest super i wspaniali ludzie. Szczególnie polecam kontakt z p.
      Grażynką Niedzielską.
      serdecznie pozdrawiam i dziękuję, że jesteś taka odważna i nie zabiłaś swojego
      dziecka, ale masz odwagę powierzyć je rodzinie adopcyjnej.
    • johana381 Re: chce oddac dziecko 29.12.05, 12:40
      zoora mam pytanie ojciec dziecka cie zostawil domyslam sie ze kiedys go
      kochalas a on okazal sie draniem przykre rozumiem ale powiedzmi mi dlaczego
      nie mozesz pokochac dziecka - dlatego ze facet okazal sie swinia `w innych
      okolicznosciach podejrzewam ze wszystko byloby inaczej mysle ze sa tak dostepne
      srodki antykoncepcyjne ze mozna sie zabezpieczyc roznymi sposobami przed
      niechciana ciaza co do oddania dziecka prosze przemysl ta decyzje wiele kobiet
      oddaje dzieci ale wiekszosc z nich cierpi potem przez cale zycie ja osobiscie
      nie moglabym z tym zyc wczesniej czy pozniej wyrzuty sumienia by sie odezwaly
      kiedys zalozysz rodzine urodzisz dziecko i co wtedy myslisz ze zapomnisz nie
      sadze
    • mdorota11 Re: chce oddac dziecko 30.12.05, 14:08
      zoora, ciąża to jedno, urodzenie dziecka to drugie. Mam koleżanke, która
      obraziła się na cały świat o to ze jest w ciąży. I jest szczęśliwa, że ma
      małego brzdąca. Co innego jak masz dziecko w brzuchu, a co innego jak takie
      malutkie, cieplutkie ciałko na nim leży. Podejmuj decyzję po porodzie i
      pamiętaj, że masz prawo do jej zmiany.
    • zafir82 Re: chce oddac dziecko 18.01.06, 07:33
      zooro, ja stoje przed takim samym problemem jak ty,Mam 23 lata i jestem teraz w
      7 miesiącu ciązy i z podobnych powodów zdecydowałam o oddaniu.Czas szybko
      płynie, bardzo szybko..troche sie boje jak to bedzie wygladało wszpitalu,
      czytając to jak wspieraja cie tu kobiety zastanawiam sie jak faktycznie reagują
      na to lekarze i pielegniarki,boje sie ze mimo iz jestem pewna swojego kroku
      ktos zacznie mnie przekonywac o zmianie decyzji,Nikt z was tu też nie pisze w
      jak zareagowałty wasze rodziny, moja jeszcze nic nie wie.I czy musze wczesniej
      isc do takiego osrodka OAO, w ktorym momencie powiedziec o tym lekarzowi w
      szpitalu.Bardzo prosze napiszcie jak to faktycznie wyglada krok po
      kroku,,bardzo prosze,,,zostało tak nie wiele czasu,Podaje tez swoj adres
      agakos1@op.pl,,,zooro naprawde jestem z toba całym sercem
      • gabi683 Re: chce oddac dziecko 28.01.06, 18:57
        Moja kolezanka oddała dziecko własnie do osrodka ,pomagałam jej znaleść i byłm
        przy niej cały czas to brdzo wazne aby był ktos kto będzie Cię
        wspierał.Znalazłam mojej kolezance osrodek Panie z osrodka w Szczecinie to
        naprawde przemiłe osoby i zyczliwe.To osrodek powiadamia szpital o tym ze
        oddasz dziecko Ty nic nie musisz mówic!Po porodzie powinnas dostac sale gdzie
        nie leza kobiety z dziećmi,przyjdzie do Ciebie kobieta ze szpitala i odrecnzie
        napiszesz ze zekasz sie dziecka.Po trzch dnaich jak wszystko jest dobrze
        wypisza Cię do domu.Osrodek informujesz ze urodzilas dziecko poczym w ośrodku
        pomoga Ci napisac do sadu ze chcesz sie ec praw do dzieciatka.Po 6 tygodnaich
        przychodzisz do sadu i w pokoiku u sędziecgo piszesz ze sie zekasz
        dzieciaczka.Czasem zycie sie tak układa ze tak trzeba ,wazne ze go nie
        wyzuciesz na smieci a będzie miło dobra cieplą kochająca rodzinesmileZycze Tobie i
        bohaterce tego watku aby waszm zyciu sie poukładła i aby juz takie złe chwile
        nie prztrafiły.Moja kolezanka wyszła za mąz jest szczęśliwa ale zawsze bedzie
        pamiętac o swojej córece która oddała.Co pół roku dzwoni do ośrodka i ja
        informuja co i jak z Alą ale jest naprawde szczęsliwa i ma wszytko czego
        dziecko moze pragnąc smile
        Jeszcze raz pozdrawiam Was serdecznie i zycze dorego rozwiazania i dobrych
        rodzin i aby byly tak szczesliwe jak Alusiasmile
        Gabi
        --
        To moje skarbysmile
        img464.imageshack.us/img464/8531/10oa1.jpg
        img464.imageshack.us/img464/2130/33hy.jpg
    • malvinav1905 Re: chce oddac dziecko 30.04.20, 23:41
      Dzień dobry,
      Nasza rodzina jest zainteresowana adopcją że wskazaniem. Bardzo chętnie Cie poznamy i odpowiemy na każde pytanie chcemy żebyś miała pewność, że Twojemu dziecku będzie z nami dobrze.
      Proszę napisz malvinav1905@gazeta.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka