Dodaj do ulubionych

mysl o kolejnej ciazy...

23.03.11, 18:05
mnie troche przeraza, to moje piewsze poronienie i chcemy dzidzie jak najszybciej ale... boje sie.;/
na dzien przed tym jak ciaza obumarla nawdychalam sie chloru tak ze mi oczy lzawily i dusilo, glupia bylam ale czytalam ze domestos nie zaszkodzi dziecku a w kiblu ytrzeba posprzatac;/ na poczatku ciazy blaly mnie migdalki, bylam ostro przeziebiona, wychodze do pracy o 7.45 wracam o 18.15... co ja zrobie w kolejnej ciazy? nie zwolnie sie z pracy przeciez, nie przestane sprzatac w domu na 9 miesiecy, nie unikne przeziebien, bede swira dostawac chyba jak tylko zakaszle... boje sie;/
Obserwuj wątek
    • szangala_23 Re: mysl o kolejnej ciazy... 23.03.11, 19:28
      martynauk, na początek to zrób jakieś badania, dziewczyny Ci podpowiedzą jakie lub poczytaj tutaj www.poronienie.pl
      czytałam, że przyczyną poronień czasem są zainfekowane migdałki, dziewczyny które roniły, po wycięciu migdałków zachodziły w ciąże i rodziły o czasie. pisałaś, że Cię bolały, więc może odwiedź laryngologa.
      ja poroniłam w lipcu, teraz znów jestem w ciąży, 7 tydz. wierzę, że tym razem będzie wszystko dobrze smile pozdrawiam serdecznie.
    • anetta1980 Re: mysl o kolejnej ciazy... 23.03.11, 19:40
      Czuje się podobnie. Bardzo się boję kolejnego poronienia, ale też bardzo chcę następną dzidzię. Wiem, że nie będzie łatwo w ciąży bo pewnie na początku będę miała schizy o wszystko żeby sytuacja się nie powtórzyła, ale z drugiej strony to czekanie na poczęcie chyba bardziej by mnie dobiło. Dlatego nie będę czekała. A co do badań to też ich nie robię. Zrobiałam całą moją morfologię i wszystko mam ok. a zakładam że poronienie w tak wczesnej ciąży nie musi być spowodowane jakąś moją chorobą czy stresem itp tylko np wadą zarodka. Takie poronienia bez konkretnego powodu zdażają się podobno bardzo często. Moja mama kiedyś tak wczesnie poroniła i siostra też. Również nie wiadomo dlaczego. Jesli sytacja u mnie by się powtórzyła to zrobiłabym dodatkowe badania. A tak to zaczynam starania od kwietnia czyli po pierwszej miesiączce po poronieniu.
      • migotka.s Re: mysl o kolejnej ciazy... 24.03.11, 00:54
        jest cała masa powodów wczesnych poronień
        czasem dopiero kolejne niepowodzenie skłania do badań - to wiem z tego i jeszcze innego formu, na ktorym sie udzielam.... choc moze faktycznie nie warto badać szukać, trzymam kciuki zeby ta druga ciaza byla udana i żebys nie musiała szukać

        ja szukając znalazłam u siebie tarczyce - moze akurat przy ciazy to nie miało znaczenia, ale moze miec przy kolejnej....
    • ania26a a propo migdałków 24.03.11, 10:33
      jesli miałaś problemy z migdałkami teraz czy kiedyś przedtem ja bym poszła także do laryngologa .... sama poroniłam (histo nie dała wyniku) ale mój ginek uwazał, że ropne migdały moga być przyczyną, bo on sieja bakterie na cały ogranizm (sama nie wiedziałam, że mam ropne migdały, aż nie poszłam do lekarza, po poronieniu) potem miałam je usuwane i kolejna ciąża po 6 miesiącach (wg zaleceń ginka, tyle kazał odczekać, żeby oranizn się zregenerował) szczęśliwa
    • annika23 Re: mysl o kolejnej ciazy... 24.03.11, 19:14
      Ja o kolejnej ciąży myślę od dnia kiedy poroniłam...Tzn. są to różne myśli od takich, że nigdy więcej nie zamierzam zachodzić w ciążę, po takie,że najlepiej to od razu. Nie ma chyba dnia, żebym się nie zastanawiała czy jeszcze będę w ciąży, a jak tak to kiedy uda mi się w nią zajść itp. Jestem bardzo rozchwiana emocjonalnie i troszkę popadam ze skrajności w skrajność, ale to chyba normalne po tym co przeszłam...
    • m.b.g Re: mysl o kolejnej ciazy... 24.03.11, 20:20
      Po pierwszej straconej ciąży paraliżował mnie strach.
      Do drugiej podeszłam po dwóch latach i po którymś z USG stwierdziłam, że już jest wszystko ok i można się cieszyć. Niestety poród przedwczesny.
      Po tej traumie odczekałam rok wierząc, że pula złego się wyczerpała. Niestety, w 6tc był koniec.

      Teraz 4 podejście i.... jestem taka jakaś neutralna, bronię się przed radością, wszystko z dystansem, byle nie dać się skrzywdzić. Ale wiem, że to minie i może skończy się dobrze. Chociaż to wizja odległa. W każdym razie zdaję sobie sprawę, że co mogłam zrobić, zrobiłam, na resztę mam mały wpływ.


      A co do domestosa... Nie wiem, jak można uznać jego opary za nieszkodliwe. Nie wiem, po co go wogóle stosować, szczególnie kiedy na opakowaniu są same znaczki ostrzegające przed substancją żrącą. A już najbardziej nie rozumiem, po co znajduje się tam informacja: unikać przedostania się do kanalizacji, wód gruntowyuch i powierzchniowych. Później to wszystko wraca pod postacią wody pitnej- smacznego. Jest dużo łagodniejszych środków, a chyba u ciebie nikt bakterii szpitalnych nie rozsiewa, by sterylizować wszystko.
      Ot, taka dygresja moja ekologiczna, mam nadzieję, że za złe nie masz.
      www.frosch.de/en/products
      Tym się nie udusisz.
      • ankups m.b.g, 30.03.11, 08:45

        myślałam o Tobie od kilku dni, sama nie wiem czemu
        jesli nie masz nic przeciwko, potrzymam kciuki za Was - Ciebie, Pana m.b.g i to Maleństwo smile
        • m.b.g Re: m.b.g, 30.03.11, 11:10
          Dziękuję serdeczniesmile
          O tym, jak żywy to ciągle dla mnie temat świadczy chyba moja obecność tutaj, ale, jak napisałaś poniżej, oswajam "złego"smile

          • ankups Re: m.b.g, 30.03.11, 12:46
            szkoda, że Cie uścisnąć nie mogę smile
            bardzo się ciesze i mocno Wam kibicuję
    • basiulka999 Re: mysl o kolejnej ciazy... 26.03.11, 20:02
      jeżeli jesteś w ciąży tzn że kogos masz- męża, partnera, który kibel posprzątać może. i nie tylko. jak będziesz miala ciążę zagrożoną albo jeżeli bedziesz bardzo się źle czuła to na zwolnienie pójdziesz i przeżyjesz. nikt nie każe się tobie zwalniać z pracy. uwierz mi to nie jest problem dbac o siebie i dziecko gdy trzeba. problem jest wedy gdy dziecko sie traci. a kibel możesz umyć nie tylko domestosem jeżeli faktycznie twój partner cierpi na praraliż. wybacz ale nie mogę sie powstrzymac od złośliwości po tym co napisaś.
      • martynauk-85 Re: mysl o kolejnej ciazy... 28.03.11, 12:07
        nie bylam kibla, tylko pomieszczenie, a dokladniej podloge, czytalam wiele artykulow ze uzywanie srodkow czystosci takich jak domestos nie szkodzi ciazy, wiec stwierdzilam ze umyje nasza podloge w lazience ktora wygladala jakby poprzedni wlasciciel na nia nasral i zakonserwowal, przepraszam za stwierdzenie, musimy ja wymienic (dopiero sie wprowadzilismy), bardzo mnie wkurzala!! a co do tego ze to zrace to wlasnie o to chodzilo zeby wyzarlo kolor brazowawej farby czy co to tam jest, i nie uzywalabym go to picia... ale nie wazne, mysle ze to raczej moja infekcja migdalow i problemy z hormonami niz troszke chloru.
    • ankups Re: mysl o kolejnej ciazy... 30.03.11, 08:52
      Strach chyba jest nieunikniony po wcześniejszym poronieniu, bo poprzez to wyadrzenie bardziej namacalny. Doświadczylas poronienia, na wlasnej skorze. nie wyczytalas o nim z gazety, ale przeszlas przez to. Masz prawo sie bać. Wazne, zeby ten strach oswajac, jak napisala m.b.g : zrozumiec, ze od nas tak na prawde nieiwiele zalezy, jednak zaakceptowac ten fakt nie po to, zeby popasc w bezsilnosc i smutek, ale byc wolnym. Przestac myslec, co moglam zrobic lepiej, ineczej, czego unikac, bo to chyba do paranoi moze doprowadzic. Akceptacja ta jest wazna, bo pozwala zyc tu i teraz. Niestety pewnie nie raz bedziesz miec napady strachu, wątpliwosci, ale wtedy dziel sie tym, rozmawiaj. I tak aż do szczęsliwego rozwiązania. Uwierz, ze bedzie dobrze, kiedys musi byc!
      Wiesz, tak sobie mysle, ze gdybym przed kolejna próbą zbyt dlugo zastanawiala sie co zrobie, jak , czego bede unikac, dzis nie bylabym matką. Strach by mnie zjadł. To nie beztroska, o nie! przebadalam sie podleczylam, co kulalo, a reszty wyborów dokonalam z córka pod sercem. Dzieki niej wszystkie one byly prostsze.
      Zawalcz, a ja trzymam kciuki
    • yadrall Re: mysl o kolejnej ciazy... 14.04.11, 12:51
      Autorka watku mieszka w UK,wiec na zwolnienie nie pojdzie. Nie porobi tez zadnych badan czy nie pojdzie do laryngologa.
      Jak pojedzie do lekarza to uslyszy,ze 30% ciaz ulega poronieniu i to wcale nie oznacza,ze kolejna ciaza tez skonczy sie poronieniem. Do tego lekarz poklepie ja po reku i powie,ze jak bedzie gotowa psychicznie to ma sie starac. I przypomni o kw. foliowym smile To bedzie wszystko.

      Z wlasnego doswiadczenia powiem Ci,ze lekarz bedzie mial racje smile
      Ale powiem Ci tez,ze w kolejnej ciazy bedziesz sie bac jak cholera...

      No i na koniec-moj ginekolog kiedys powiedzial,ze medycyna probuje robic wiele,ale niestety nie znalazla jeszcze lekarstwa na smierc... Mozna polozyc sie do lozka w chwili ujrzenia II kresek, mozna brac rozne leki,ale i tak nie ma zdnej gwarancji,ze sie uda donosic kolejna ciaze...

      Przytulam Cie mocno i zycze wszystkiego dobrego!!!
    • adetka Re: mysl o kolejnej ciazy... 14.04.11, 14:51
      domestos=poronienie? bez przesady, zbyt daleko idące wnioski.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka