Dodaj do ulubionych

udało się:)

30.12.12, 19:11
Udalo się ..przy pierwszym podejściu...jeden@ i jest ciąża...jeszcze bardzo młodziutka ...wczoraj robilam testy...myślalam ,że bedę szalała ze szczęścia ...tym czasem ,cieszę się ale obawy mi wszystko przyslaniają...chlopców stracilam 15-16tyg ,wszystko niby było dobrze a potem tragedia...boję się uczuć które się we mnie rodzą do tego maleństwa...boję się i jestem na siebie zła...złą za to co czuję ....taka radość przez łzy...
Obserwuj wątek
    • milagros1977 Re: udało się:) 30.12.12, 20:25
      szcześciara!!! smile serdeczne gratulacje i BADZ SPOKOJNA, to podstawa.
      • kahakasurdo Re: udało się:) 30.12.12, 21:24
        Gratulacje!!! Wiem, że trudno o spokój, ale jakoś musisz przetrwać...aż do porodu smile
    • megmama Re: udało się:) 31.12.12, 12:44
      Jak miło się czyta takie wiadomości smile powodzenia! smile
      • annika23 Re: udało się:) 31.12.12, 13:13
        Staraj się skierować swe myśli na pozytywne tory, czytaj książki, oglądaj relaksujące filmy, rób coś, po czym zawsze czujesz się lepiej. Ja starałam się tak przez całą ostatnią ciążę. Najgorsze były dla mnie noce- bo wtedy moje myśli zaczynały krążyć wokół jednego, jestem wierząca, więc pomagała mi modlitwa..."Puściło" dopiero w okolicy 7 m-ca, kiedy wiedziałam,że dziecko może już się urodzić i będzie mieć duże szanse na przeżycie.

        Swoją drogą po poronieniu jest bardzo ciężko dojść do ładu z samą sobą, z jednej strony pragniemy jak najszybciej zajść w ciążę, żeby zapełnić pustkę po stracie dziecka, a jak już w nią zachodzimy, to szalejemy ze strachu jak długo w niej będziemy. Ja mam dwoje dzieci na ziemi i dwoje w niebie, marzy mi się jeszcze jedno, ale właśnie strach przed ciążą paraliżuje mnie przed tym krokiem...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka