chyba.ze
13.04.13, 17:36
Zawsze zadziwia mnie ta kwestia- czasem kobieta roni dziecko, często w fazie biochemicznej i już jest na zawsze "mamą". Tak się przedstawia, tak się podpisuje.
A to przecież nie tak.
Dopóki nie urodzi, nie będzie matką.
Może się tak czuć, może sobie wyobrażać jak to by było, ale nią nie jest.
Sama straciłam ciąże na wczesnym etapie, na późnym też i do głowy by mi nie przyszło nazywać się "matką".
Wybaczcie te, które mogłam urazić pytaniem, ale serio nie rozumiem.
Pozdrawiam