Dodaj do ulubionych

Mazury -Majątek Giże polecam-byłam

03.06.08, 14:39
Polecam Wam na Mazurach agroturystyke Majątek Giże. Miejsce jest
wymarzone dla dzieci.Ja jadę tam z córką po raz 4 -ty i wiem, że w
czerwcu sa jeszcze wolne pokoje... Na miejscu place zabaw, wielka
trampolina, kręgle, piłkarzyki, rowery, jeziorko, plaza z leżakami,
zjeżdzalnią, sauna, wszystko do dyspozycji gosci bez opłat. Jedzenie
b. dobre. Zawsze dostępna kawa, herbata, mleko, płatki dla dzieci.
Gospodarze przemili.Pokoje o wysokim standardzie, czysciutkie, teren
b. duży, przepiękny, zadbany. Jest to naprawdę wyjatkowe, bardzo
kameralne miejsce, wymarzone na wakacje z dziećmi. Wklejam link:
www.ekoturystyka.com.pl/
Obserwuj wątek
          • nena22 Re: Mazury -Majątek Giże polecam-byłam 06.06.08, 10:02
            A ja dodam jeszcze, ze dużą zaleta tego miejsca jest fakt, że nie
            wydaje się pieniędzy na dodatkowe atrakcje. Wszystko co trzeba jest
            na miejscu. Nawet lody donoszono nam na plażesmile Zwykle jest tak ,ze
            za rower płcimy, za trampoline płacimy, za lody, gofry, i całe
            mnóstwo niepotrzebnych rzeczy które tam nie kuszą bo ich nie ma.
            Atrakcji jest wystarczająca ilość i nie trzeba wydawać dodatkowej
            kasy. Dla mnie to duży plus...
            • asiek31 Jest dokładnie tak jak napisała nena22 06.06.08, 20:37
              my wyjechaliśmy z Giże i pojechaliśmy do Mikołajek i tam w 1 dzień na dosłowne
              pierdołki wydaliśmy 150zł. W zeszłym roku kilka dni po nas pojechała do Giże
              moja koleżanka - w tym roku jedziemy wspólnie - czyli kolejna zadowolona mama
              wraca w to miejsce.
              Asia
              • poldecor Re: Jest dokładnie tak jak napisała nena22 03.07.08, 22:08
                W Majątku Giże u Państwa Marczaków byliśmy z żoną już ponad 20 razy - po 15tym przestałem liczyć. Jeździmy tam jak tylko mamy wolną chwilkę. Z Warszawy dojazd zajmuje 3,5 do 4 godzin. Obiekt jest na bardzo wysokim poziomie, panuje laboratoryjna czystość, jest strasznie dużo jedzenia, w każdej chwili można sobie zrobić dobrą kawę z ekspresu ciśnieniowego lub hebatę, gospodarze są bardzo mili, codziennie jest rozpalana sauna i można skakać bezpośrednio do jeziora, cały teren ma 21 hektarów dzięki czemu goście nie przeszkadzają sobie nawzajem. Szczerze polecam, szczególnie dla gości z dziećmi - jest kilka placyków zabaw, wielka trampolina, piłkarzyki, ping pong, kajak itd. Wszystkie te sprzęty są sprowadzane z Niemiec i Holandii, są bardzo dobrej jakości. W okolicy nie ma żadnych ulic, lotnisk, rzeźni itp. tylko lasy i łąki. Jeśli komuś nie odpowiadają ceny to powiem tylko że wypoczynku takiej jakości nie kupi się gdzie indziej za żadne pieniądze. Gdy jeździliśmy w inne miejsca zawsze coś nam przeszkadzało w wypoczynku - ulica, bar, kiepskie jedzenie itd. Tutaj tego nie zaznacie. Kiedyś spędziliśmy tam 2 tygodnie w ogóle nie opuszczając terenu Marczaków. Jeszcze raz serdecznie polecam Grzegorz Zalski 0 602 29 44 96
        • poldecor Re: Mazury -Majątek Giże polecam-byłam 13.08.08, 22:04
          Proszę nie pisać, że ceny są z kosmosu. Ceny są adekwatne do oferowanego wypoczynku. Jeśli kierowca malucha wejdzie do salonu mercedesa to też powie, że ceny są z kosmosu. Mimo tego salony mercedesów nie narzekają na brak klienteli. Podobnie jest u Leszka, teraz trzeba rezerwować u niego nocleg z rocznym wyprzedzeniem. Odnośnie cen to proszę mi wskazac na terenie Polski ośrodek, który oferuje pełne wyżywienie, fińską saunę opalaną drewnem z dostępem do jeziora, trampoliny, rowery, piłkarzyki, place zabaw, plażę, salę kominkową, nieograniczony dostęp do najlepszej kawy i herbaty, miłą obsługę, 21-hektarowy teren dla 10-ciu pokoi itd i to wszystko w najwyższej jakości i czystości gdzie rodzina spędza dobę w wersji all inclusive za 400 zł. Proszę przy okazji zajrzeć do księgi pamiątkowej - są goście z całej Europy, USA a nawet z Tajwanu. Polecam serdecznie Grzesiek 0602 29 44 96
    • joanna.kurzelewska Re: Mazury -Majątek Giże polecam-byłam 09.06.08, 15:16
      Bylismy z dziecmi w maju, miejsce urocze, duzo atrakcji na miejscu
      dla dzieci, kaciki zabaw, rowerki, mini plaza nad jeziorkiem, łódki,
      itp. Plus pieknie zagospodarowany ogromny teren zieleni. Gospodarze
      mili i goscinni, swietne jedzenie - nam tylko nie dopisala pogoda,
      ale i tak bylo fajnie. Polecam. Pewnie tam jeszcze wrocimy.
    • jaroslavus Re: Mazury -Majątek Giże polecam-byłam 11.06.08, 11:06
      Miejsce jest rewelacyjne. Moja żona i 2,5-letnia córeczka są tam już trzeci
      tydzień. Co w przypadku mojej żony jest raczej niezwykłe, bo przeważnie zawsze
      skraca wszelkie pobyty, mówiąc, że w domu jest najlepiej. A tu po pierwszym
      tygodniu przedłużyła pobyt o ten trzeci tydzień. To chyba najlepsza
      rekomendacja, jaką można wystawić Ani i Leszkowi Marczakom.
    • etiuda74 Re: Mazury -Majątek Giże polecam-byłam 24.06.08, 13:33
      Ja również polecam ten uroczy zakątek! To prawdziwy raj dla dzieci.
      Jest tam wszystko czego moi chłopcy potrzebują (obecnie 6 i 4 lata)-
      przede wszystkim woda i piach (plaża dla dzieci) oraz mnóstwo
      zabawek i innych akcesoriów, których nie trzeba brać z domu!
      Zapewniony cudowny kontakt z przyrodą: piekne widoki, bociany,
      psy,dwa lata temu były nawet małe króliczki; cudownie utrzymany
      ogród i cała posiadłość Państwa Marczaków - wszystko dopracowane w
      najdrobniejszym szczególe. O jedzeniu nawet nie wspomne, po prostu
      pyszności! Fastfudowi Rodzice i ich dzieci nie mają tam czego szukać!
      W tym roku jedziemy tam trzeci raz. Chłopcy już od stycznia pytają o
      Giże! Chcą zamienić wszystkie tegoroczne wakacyjne wyjazdy na b.
      długi pobyt w Giżach. Jak wygram w totolotka to tak zrobimysmile Co
      do cen, to owszem nie są najniższe ale dzieci mają bardzo dużą
      zniżkę a poza tym, moim zdaniem, pobyt tam wart jest tych pieniędzy.
      Nie stać mnie na dwutygodniowy pobyt, więc zawsze jedziemy na
      tydzień, a zamiast męża biorę Bacię, która płaci za siebie albo
      sponsoruje wyjazd wnukomsmile
      Potwierdzam, że na miejscu wszystkie dodatkowe atrakcje są wliczone
      w cenę pobytu. Jedynie schłodzone w lodówce piwko jest płatne (ceny
      sklepowe a nie restauracyjne).
      Mam nadzieje, że i w tym roku pogoda dopisze. Jak będzie pochmurno
      lub deszczowo to zawsze można pójść do letniej szkoły lub poprosić o
      zorganizowanie dyskoteki dla maluchów. Dorośli mogą skorzystać z
      sauny.

        • purchawka73 Re: Korall777 28.07.08, 15:40
          Chciałam się równiez dołaczyć do poprzedników i gorąco wszystkim z
          dziećmi polecić to wspaniałe miejsce. Kiedy powiedziałam mojemu
          dziecku jeden dzień przed wyjazdem, że wracamy do domu, to
          usłyszałam odpowiedź, że ona zostaje u Pana Leszka. Jak wiadomo
          dzieci zawsze mówią to co myślą. Pozdrawiam serdecznie Pania Anię i
          Pana Leszka.
    • aniela30 Re: Mazury -Majątek Giże polecam-byłam 24.09.08, 16:22
      Ja jeszcze nie bylam - ale juz planuje wakacje w przyszlym roku i
      mam nadzieje, ze uda nam sie pojechac do Panstwa Marczakow. Przy
      okazji musze pochwalic Pana Leszka za znakomity kontakt. Napisalam
      maila z zapytaniem o ceny itp, jesli chodzi o wakacje w przyszlym
      roku i mozliwosc spedzenia Swiat Bozego Narodzenia W tym samym dniu
      otrzymalam maila z informacja oraz zdjecia pokoi, poprzednich
      wakacji, swiat, majatku - super. Pan Leszek zadzwonil tez do mnie
      takze moglam sie wszystkiego dopytac. Goraco polecam.

      • juleg Re: Mazury -Majątek Giże polecam-byłam 05.02.09, 22:32
        No i byliśmy w Majątku Giże Marczaksmile
        Naprawdę pierwszy raz byłam w tak niesamowitym miejscu, gospodarze serdeczni,
        zajmowali się nami jak swoją rodziną najukochańsząsmile
        Teren piękny, zimą cudnie, latem to w ogóle musi być bajka, mam nadzieję, że
        przekonamy się o tym jeszcze w tym roku.
        Przepyszne jedzonko a dla moich dzieci, z alergią pokarmową, specjalnie osobno
        przygotowywane były potrawy, słowem polecam gorąco!

        --
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/gb/vi/9j1z/rTGU9IeJvHRh1Db0cX.jpg
    • ia1 Re: Mazury -Majątek Giże polecam-byłam 11.02.09, 13:15
      Wspaniałe miejsce dla dzieci, ale też dla rodziców. Byliśmy w Giże
      kilkakrotnie i zawsze wyjeżdżamy pełni nowych wrażeń. Atrakcji na
      miejscu co roku przybywa, atrakcji turystyczno-przyrodniczych w
      regionie też nie brakuje. Dużo jeździmy po Polsce i świecie, ale
      takiego miejsca jak Giże jeszcze nie spotkaliśmy.
      Agnieszka
      www.blog.pikinini.pl
      • sylwia.ax Re: Mazury -Majątek Giże polecam-byłam 16.03.09, 16:19
        ZAchęcona pozytywnymi opiniami też sie tam wybieram z dziecmi.
        Będzie to nasz pierwszy pobyt w tym majątku, ale liczymy na udany
        wypoczynek, zwłaszcza, ze jak do tej pory kontakt z właścicielem
        jest super, a odpowiedzi na wszystkie pytania wyczerpujące, więc mam
        nadzieję,że dzieci poszaleją z równieśnikami smile
    • squara1 Re: Mazury -Majątek Giże polecam-byłam 07.07.09, 23:08
      Wszystkim rodzinom z dziećmi mogę spokojnie polecić to miejsce. Po
      tygodniowym pobycie wróciliśmy od państwa Marczaków wypoczęci i
      zadowoleni. Nasze 4 i 6 letnie dzieci były zachwycone. Jedzenie
      super. Zagospodarowanie terenu super. Gospodarze super. No nie ma
      się do czego doczepić !!!
        • aga_b3 Re: Mazury -Majątek Giże polecam-byłam 21.07.09, 20:52
          Razem z rodzina - mezem i roczna coreczka - korzystalismy z
          goscinnosci Panstwa Marchakow na poczatku licpa. Jest to idealne
          miejsce dla rodzin z malymi i wiekszymi dziecmi.

          Kalenika pisze, ze cena jest wysoka - ale wiem, za co place.
          Olbrzymi teren, doskonale zagospodarowany i zadbany ogrod, masa
          miejsc do wypoczynku, lodka, kajak, lezaki, kilka placow zabaw,
          rowery, gokarty, trampoliny (moje malo dziecko korzystaloi z tego
          wszystkiego - trampolina okazal asie hitem! smile).

          Do tego znakomite jedzenie, truskawki na wyciagniecie reki (coreczka
          jadla prosto z krzaka), podobnie jak maliny czy czeresnie. No i pole
          miety, ktora zrywalismy, by zrobic nalewke smile Tuz obok las, gdzie
          nazbieralam poziomek.

          Dom, w ktorym mieszkaja goscie jest zbudowany z solidnych
          materialow, cegiel, a nie gipso-kartonu, jak w wiekszosci
          "pensjonatow". Dlatego chociaz bylo mnostwo rodzin z dziecmi, takze
          malutkimi, nie slyszelismy, co sie dzialo za sciana u sasiadow.
          Obudzic moglo jedynie szczekanie psow.

          Mi to miejsce bardzo odpowiadalo, zaluje jedynie ze z racji wieku
          dziecka nie moglam pozwiedzac rowerem okolic. Co do rowerow: jedyna
          rzecza na minus jest ich stan. Sa zaniedbane, wiekszosc nie nadaje
          sie do jazdy z powodu uszkodzen typu brak pedalu. Leszku, warto by
          to naprawic.
      • joasiako Re: Mazury -Majątek Giże polecam-byłam 01.08.09, 16:23
        Ja odwiedziłam p.Marczaków wczesną wiosną z 2 dzieci i rodzicami - i
        może to kwestia pięknej pogody, może przemiłego towarzystwa
        gospodarzy, może pysznego jedzenia, może wszystkich atrakcji, które
        czekały na moje dzieci, a może wszystkiego naraz, ale kochani TAM
        JEST CUDOWNIE! mnie też na początku przestraszyła cena, ale teraz po
        kilkudniowym pobycie na Mazurach(tylko z mężem!) doceniam wszystkie
        atrakcje w jednym miejscu. A tam naprawde jest z czego korzystać.
        Leszek jest przesympatycznym gospodarzem, który mnie i moich
        rodziców z prawdziwa duma oprowadzał po nowych pomieszczeniech,
        szykowanych specjalnie na przyjazd prezydenta RP. Jestem więc
        dumna,z widziałam to przed "głową Państwa"!My jedziemy na turnus
        teraz w sierpniu od 17.08 - czy ktoś może wtedy będzie?Asia
    • femalespirit votum separatum 02.08.09, 20:51
      A ja nie polecam. Nie ze wzgledu na infrastrukture - jest taka, jak opisana w
      powyzszyc postach, czyli bardzo dobra. Ale co do jedzenia: kolacja swietna,
      sniadanie swietne, ale obiad to cienka zupka z ekologicznym makaronem (razowym),
      ktorej moje dziecko nie chcialo tknac + chleb czosnkowy. Dania typowo obiadowe
      byly na kolacje, zdecydowanie za pozno, przyzwyczajeni jestesmy glowny posilek
      jesc w srodku dnia. Punkt drugi: jedzenie odbywa sie na swiezym powietrzu,
      mnostwo os, pszczol i much - moje dziecko bylo uzadlone wiele razy. Pokoik
      malenki, cena za niego jak z kosmosu, nawet wziawszy pod uwage infrastrukture
      calego terenu. Potwornie kiczowaty wystroj - zęby bolą. Jezioro to male bajorko.
      Wlasciciele: gospodyni typ pouczajacej wszystkich nauczycielki, ktora
      nieustannie pokrzykuje na gosci, wlasciciel to czlowiek zdecydowanie
      przekraczajacy zasady grzecznosci w dazeniu do zaprzyjazniania sie - nie
      przywyklam do takiego natretnego zachowania. I ostatnia rzecz: bardzo nastawieni
      na kase, kase i jeszcze raz kase, a z gosci najbardziej kochaja Niemcow.
      Zaplacilismy stanowczo zbyt duzo jak na te warunki. Za porownywalne pieniadze
      wynajmuje teraz tylko dla siebie piekny dom na Mazurach nad duzym jeziorem, z
      duzym ogrodem. Bez krzykow, namolnych gospodarzy i panoszacych sie Niemcow.


      --
      O, Królik jest mądry - powiedział Prosiaczek w zamyśleniu. - I ma Rozum - rzekł
      Puchatek. - Tak - zgodził się Prosiaczek - Królik ma Rozum. Nastąpiło długie
      milczenie. - I myślę - ciągnął Puchatek - że on właśnie dlatego nigdy nic nie
      rozumie.
      • krecikimyszka Re: votum separatum 03.08.09, 12:41
        No wreszcie wink. Sledze ten watek i myslalam juz, ze ja jakas dziwna jestem, ale
        mnie tez ten typ zachowania nie odpowiada. Z reszta spotrzezen tez sie zreszta
        zgadzam.
        Mozesz dac namiary na ten dom - szukam czegos takiego wlasnie bez narzucajacych
        sie gospodarzy. Moze byc na priv: krecikimyszka@gazeta.pl
        • ida.1 Re: votum separatum 03.08.09, 14:00
          Zawsze zdarzają się malkontenci, wiem coś o tym bo sama prowadzę
          biznes i taka postawa typowo polska postawa mnie wkurza.
          My i nasze dzieci - byliśmy zachwyceni i tak trzymać. Co do
          jedzenia – to może powinni wprowadzić opcję dodatkową, dla
          głodomorów – bo my byliśmy przejedzeni ( a było nas trzy rodziny),
          ale rzeczywiści różne są przyzwyczajeni, ale z drugiej strony
          informują gości o cyklu żywieniowymwink więc skoro się
          zdecydowaliście na przyjazd to po co narzekacie, a co do much to
          pszczół to rzeczywiście są uciążliwe, ale nie wierzę aby w domku o
          którym piszesz ich nie było – taki jest urok biesiadowania na
          świeżym powietrzu.
          u Marczaka jest swojsko i nam to odpowiada. Ceny i warunki
          mieszkaniowe, tak jak trzeba, no chyba że ktoś na codzień mieszka w
          pałacuwink Pojedź nad polskie morze to zobaczysz gdzie jest drogo za
          syfiastą jakość.

          Najbardziej podoba mi się serce z jakim Marczaki prowadzą swój
          biznes, są nieco ekscentryczni, ale w takim bizsesie jest to o wiele
          lepsze niż być mrukiem.
          Zarzut, że są nastawieni na kasę jest absurdalny - Ty pracujesz
          charytatywnie czy dla pieniędzy?
          Wkurzyłam się, bo jesteśmy świeżo po wakacjach u nich i do tej pory
          nie możemy wyjść z zachwytu- wg naszych dzieci, a było ich razem
          sześcioro było fajniej niż na południu Europy gdzie jeździmy od lat.
          I żeby było jasne kontakt do nich znalazłam w internecie przez
          przypadek i nie jestem żadną ich znajomą, tylko zmanierowaną
          Warszawianką...
          • joasiako Re: votum separatum 04.08.09, 17:40
            Myślę,że opinia FEMALESPIRIT jest krzywdzący-choć oczywiscie o
            gustach się nie dyskutuje.Ja mając 2 małych dzieci nie pojadę na
            wczasy gdzie będę cały czas stać przy garach,lub w kolejce by zjeść
            jakikolwiek posiłek.Pamiętam,jak w zeszłym roku przeczesując
            internet w poszukiwaniu miejsca na rodzinny wyjazd trafiłam na
            strone p.Marczak.Piekna okolica,olbrzymi teren - cuda widoczne na
            pięknych zdjęciach. Zapytałam o ceny, niestety wówczas nie na moją
            kieszeń. Ale rok minął i znowu trafiłam na tę stronę. Tym razem
            postanowiłam odwiedzić Majatek Giże poza sezonem - ot tak na
            próbę.JA zachwyciłam sie miejscem! I Gospodarzami!Pokoje
            czyściutkie, eleganckie.Może nie przepastne,ale nie pojechałam tam
            przecież siedzieć w pokoju!Nawet książka,którą zabrałam ze sobą
            przeleżała w torbie.Jedzenie smaczne,sytne.W/w Niemców niestety nie
            spotkałam (może dlatego,że poza sezonem?...).Teraz gdy pojadę tam na
            tydzień od 17.08 ciesze się,że moję dzieci nie będa miały pokus
            kupowania różnych "pierdółek" na jakie zazwyczaj jesteśmy narażeni w
            kurortach.A z p.Anią i Leszkiem chętnie porozmawiamy - dla mnie to
            żadna namolnośc, tylko zwykła życzliwość z ich strony,że do każdego
            potrafią zagadać,pochwalić sie tym co mają i zamierzaja mieć(Leszek
            z prawdziwą pasją pokazywał szykowany Apartament Prezydencki,Salę
            Myśliwską - oni naprawde we wszystko wkładają całe serce).A że to
            wszystko kosztuje krocia wiem dobrze, bo też cały czas buduję i
            urządzam własny dom.I też muszę na to zarobić!Dlatego radzę
            porównać - wyjazd na własny rachunek i wszystkie "dodatki" za jakie
            przyjdzie nam zapłacić czy "all inclusive"?Moi rodzice pojechali w
            tym roku na 10 dni do Tunezji, gdzie hotel był jako taki, jedzenie
            koszmarne(w opcji all inclusive!!!), atrakcji dla dzieci poza
            basenem ze zjeżdżalniami żadnych i tylko pogoda super - jednak
            troche mało jak na 9000 PLN (+wydatki na miejscu).A tu odwrotnie -
            tylko pogoda moze spłatać figle.Reasumując - zdecydowanie POLECAM!!!
      • ntttlia Majątek Giże dla każdego kto kocha agroturystykę 05.08.09, 00:21
        Osobiście jeździmy tam czteroosobową rodziną od ponad 4 lat i to nie tylko w
        sezonie. Co roku jesteśmy coraz bardziej zakochani w tym miejscu i w tej
        atmosferze. Oczywiście zależy kto co lubi, jednak na stronie państwa Marczaków
        wszystko jest DOKŁADNIE opisane. Majątek Giże bardzo intensywnie się rozwija. Są
        zdjęcia zarówno pokojów (i nie słyszałam by ktoś miał w związku z nimi problemy
        stomatologiczne), jak i przepięknych terenów (znakomicie i z pomysłem
        zagospodarowanych dla potrzeb rodzin z dziećmi), z tego co pamiętam zdjęcia
        "bajorka" też są, które, możecie mi wierzyć, jest wystarczające na potrzeby
        gospodarstwa.
        Informacje co do posiłków można uzyskać, zresztą bardzo często w agroturystykach
        w których bywaliśmy (a było ich trochę!) głównym posiłkiem jest OBIADOKOLACJA.
        Po to, aby można było trochę pozwiedzać okoliczne tereny w ciągu dnia. Natomiast
        PODOBIADEK który jest w ofercie państwa Marczaków, z tego co mi wiadomo został
        stworzony specjalnie dla dzieci które potrzebują dodatkowego posiłku. A to że
        czyjeś dziecko grymasi przy makaronie razowym (bardzo zdrowym i ekologicznym
        zresztą) nie jest winą państwa Marczaków. Bardo miłych, życzliwych i pracowitych
        ludzi. Z mnóstwem pomysłów i ze szczerym zaangażowaniem. Ich zachowanie nie jest
        z pewnością naprzykrzaniem, lecz próbą stworzenia swojskiego klimatu. Taka jest
        idea AGROTURYSTYKI. Nie zimnego, obojętnego klimatu hotelu nad morzem, gdzie
        każdy jest anonimowy i zamknięty w pokoju.
        Tak więc gorąco polecam, dla tych którzy chcą spędzić rodzinne wakacje w miłej
        atmosferze i wśród zieleni (a czasem owadów, i nie jest niczym dziwnym że są tam
        gdzie jest trawa..).

        PS. KobiecyDuchu, Niemców w tym roku było stosunkowo mało, a nazywa się to
        INTERNACIONAL INTEGRATION. W końcu Unia Europejska.
        • nena22 Re: Majątek Giże dla każdego kto kocha agroturyst 05.08.09, 15:54
          hmmm.. zawsze można do czegoś się przyczepić to nie problem. Na
          przykład gdyby gospodarze nie rozmawiali z goścmi to można
          powiedzieć, że "mrukowaci" i nie interesują się. Muchy, osy i komary
          bywają jak wszędzie. Posiłki są na dworze bo tak chyba jest fajniej,
          przynajmniej ja tak uważam. W zimne dni wiosenno/letnie jada się w
          sali kominkowej, co tez jakby nie wyklucza much które wkradną się
          oknem, drzwiami... W czerwcu os w ogóle nie widziałam... niemców 2
          sztuki i nie zauwazyłam żeby byli traktowani z jakąś specjalną
          atencją.W lipcu os trochę wiecej, za to bez niemców...
          Dla mnie Własciel ma po prostu poczucie humoru i tyle i z pewnością
          nie przekracza żadnych granic. Informuje gosci, że będzie miło jak
          bedą się zwracać do właścicieli po imieniu. Ale jak ktoś nie chce to
          przecież nie musi.
          W sumie fajnie, że im się chce pogadać z goścmi, zaproponować jakieś
          atrakcje... Myślę, ze sprowadzenie balonu, który startuje z polany w
          Majątku jest bardzo fajną sprawą i nie zdarza nam się to raczej na
          codzień... Polecanie spływu kajakowego, informowanie o okolicznych
          atrakcjacjach, przygotowywanie sauny dla dzieci, ze specjalną niższą
          temperaturą, wspólne zbieranie mięty i przygotowywanie nalewki... W
          sumie nie musi tego robić, mógłby w tym czasie odpocząć np. I aż
          boję się, ze po takich wpisach gospodarze wycofają się z
          uprzyjemniania gościom pobytu, a byłoby na prawdę szkoda.
          Na szczęście zadowolonych jak widać większość...
          Leszku i Aniu - tak trzymać.
      • e-pit Re: votum separatum 15.08.09, 13:21
        O jak pięknie, że różny jest ten świat i można znaleźć zawsze coś
        dla siebie. Jak dobrze że można wyrażać opinie na temat własnego
        doświadczenia. hmmm... inaczej o opinii warto zapomnieć, bo to
        manipulacja bądź plotka (jak kto woli). Szkoda tylko, że opinii na
        temat doświadczenia nieadekwatnego do oczekiwań tak rzadko nie
        wyraża się pozytywnie. Bo dlaczego Marczakowie sa winni że dbają o
        swoją niezależność i specyfikę?
        Dlaczego są winni że stwarzają miejsce dla integracji rodzin z
        dziećmi z całej Europy czy świata (mogliśmy doświadczyć podziwiania
        Mazur z kanadyjczykami)? Czy wreszcie, dlaczego są winni że pokazują
        30ha mazurskiej przyrody dodając infrastrukturę ekoturystyczną godną
        pozazdroszczenia. Byliśmy z dwójką dzieci, doświadczyliśmy
        fantastycznej atmosfery wielu ludzi (i gospodarzy i gości) w
        fantastycznym miejscu. I za rok też tam pojedziemy. Tak apropo domów
        do wynajęcia na wakacje. hmmm... tak, za takie pieniądze można
        znaleźć tylko dla siebie dom np. w Hiszpanii. Piękny. Ale dlaczego
        zawsze musi być tak jak na co dzień? Dzięki śliczne Aniu i Leszku za
        nie codzienną atmosferę... Pozdrawiam!
      • zibi.one Re: votum separatum 26.08.09, 13:52
        Musze Ci przyznać, że część Twoich uwag może być uzasadniona ale
        tylko dla osób o pewnym typie charakteru, który reprezentujesz, w
        pewnym stopniu ja także. Też nie lubię zbytniego natręctwa dlatego
        zawsze jeździłem do duzych anonimowych hoteli. I mam ich już po uszy.

        Decydujęc się na pobyt w małym ośrodku musiałaś liczyć się z bliskim
        kontaktem właścicieli. Czepiasz sie gospodyni ale spóbuj ją
        zrozumieć. Ośrodek pozwala na danie dzieciom dużej swobody. Dzieci
        chętnie z niej korzystają często niszcząc co się da. Jeśli zwraca
        uwagę dziecku, że np. kolejny raz wyrywa wypielęgnowane kwiaty to ja
        się pytam gdzie są rodzice tegoż dziecka. Swoboda i wolność też maja
        swoje granice.

        Gospodarza zaatakowałaś zbyt surowo - dlatego pisze ten tekst by go
        bronić. Chce być blisko gości by poznać ich potrzeby (w jezyku
        biznesu to jest zaspokajanie potrzeb klienta). Moim zdaniem dusza
        człowiek, niezwykle uczynny. Podam Ci kilka przykładów z
        tygodniowego pobytu:
        - chcieli moi znajomi wpaść na weekend - dzwonił po okolicznych
        ośrodkach by znaleźć im miejsce,
        - żona pochwaliła piękne kwiaty - po staropolsku zaproponował, że
        prześle jej jesienią cebulki, częsć sadzonek podarował natychmiast.
        - mój synek lubi palić ognisko - bez problemu korzystał z
        gospodarskiego drewna
        - po wyjeździe chcieliśmy przesłać zdjęcia dzieci jednemu z gości-
        subtelnie poprosił rodzinę o stosowną zgodę.
        - w nalewce rozsmakowali się także moi goście.
        - naturalnie nie wspominam o tym co robił dla wszystkich gości.

        Oczywiście nie wiem czym Tobie podpadł więc masz prawo do swojej
        oceny. Ale jeśli pozwolił do siebie mówić na "ty", zaprosił na
        kieliszek naleweczki, lub zapytał w czym moze pomóc to w każdym
        przypadku mogłaś powiedzieć "dziękuję" i dalej pozostać anonimową
        uczestniczką.

        Niemców, o których piszesz nie widziałem było zaś kilku
        obcokrajowców pracujących jako woluntariusze, którzy chętnie
        słuchali przy ognisku o dziejach Polski.

        Pozostałe uwagi dotyczyły spraw, które mogłaś ocenić na na podstawie
        oferty więc skoro ją przyjełaś to wiedziałaś na co się decydujesz.
        Zatem swoje niezadowolenie trochę zawdzieczasz sobie. Wybrałaś
        zapewne dla siebie nie to miejsce i może nie ten czas. Proszę nie
        odbierz tego wpisu personalnie.

        Ja i moja rodzina byliśmy zadowoleni, pobyt przekroczył nasze
        oczekiwania. Nasz czterolatek cały czas miał co robić, zawarł wiele
        dziecięcych znajomości a kiedy patrzę na jego zdjęcia gdy na
        ławeczce " w tak pieknych okolicznościach przyrody" jest szczęśliwy
        z innym dzieckiem to wspominam: i to miejsce, i ten czas, i ludzi
        których spotkaliśmy.

        Z pewnością tam wrócimy.
        Zbyszek
      • jogimik Re: votum separatum 31.08.09, 22:06
        Popieram w całej rozciagłości, bardzo trafne spostrzeżenia. W dniu
        dzisiejszym wyraziłam swoją opinię o tym majatku. RÓWNIEŻ NIE
        POLECAM.


        femalespirit napisała:

        > A ja nie polecam. Nie ze wzgledu na infrastrukture - jest taka,
        jak opisana w
        > powyzszyc postach, czyli bardzo dobra. Ale co do jedzenia: kolacja
        swietna,
        > sniadanie swietne, ale obiad to cienka zupka z ekologicznym
        makaronem (razowym)
        > ,
        > ktorej moje dziecko nie chcialo tknac + chleb czosnkowy. Dania
        typowo obiadowe
        > byly na kolacje, zdecydowanie za pozno, przyzwyczajeni jestesmy
        glowny posilek
        > jesc w srodku dnia. Punkt drugi: jedzenie odbywa sie na swiezym
        powietrzu,
        > mnostwo os, pszczol i much - moje dziecko bylo uzadlone wiele
        razy. Pokoik
        > malenki, cena za niego jak z kosmosu, nawet wziawszy pod uwage
        infrastrukture
        > calego terenu. Potwornie kiczowaty wystroj - zęby bolą. Jezioro to
        male bajorko
        > .
        > Wlasciciele: gospodyni typ pouczajacej wszystkich nauczycielki,
        ktora
        > nieustannie pokrzykuje na gosci, wlasciciel to czlowiek
        zdecydowanie
        > przekraczajacy zasady grzecznosci w dazeniu do zaprzyjazniania
        sie - nie
        > przywyklam do takiego natretnego zachowania. I ostatnia rzecz:
        bardzo nastawien
        > i
        > na kase, kase i jeszcze raz kase, a z gosci najbardziej kochaja
        Niemcow.
        > Zaplacilismy stanowczo zbyt duzo jak na te warunki. Za
        porownywalne pieniadze
        > wynajmuje teraz tylko dla siebie piekny dom na Mazurach nad duzym
        jeziorem, z
        > duzym ogrodem. Bez krzykow, namolnych gospodarzy i panoszacych sie
        Niemcow.
        >
        >
    • mini81 Re: Mazury -Majątek Giże polecam-byłam 06.08.09, 12:37
      My jesteśmy świeżo po urlopie w Majątku. BARDZO nam się podobało. Naprawdę jest to miejsce świetne, szczególnie dla dzieci. Nasz trzylatek nawet nie wyjął swoich zabawek z samochodu, bo nie było po co, tyle różnych atrakcji było na miejscu. Cena wysoka, ale wiem za co płacę. I pierwszy raz chyba zdarzyło mi się, że zdjęcia na www dokładnie odpowiadają rzeczywistości.
      • evgav Re: Mazury -Majątek Giże polecam-byłam 09.08.09, 22:11
        Polecam gorąco wszystkim rodzinom z dziećmi. To chyba z myślą o
        takich właśnie rodzinach powstało to miejsce. Wiele atrakcji -
        zjeżdżalnie, drabinki, piaskownice, batuty i dużo innych. A dzięki
        temu i dla nas była chwila spokoju.

        Jezioro, choć stosunkowo niewielkie, ma wydzieloną plażę dla dzieci -
        moje spędzały tam dużo czasu i miały wiele frajdy.

        Miejsce bardzo barwne, nie tylko pod względem przyrody. Oczywiście
        oprócz samych gospodarzy i ich pracowników (w starym dobrym stylu)
        dla nas największym zaskoczeniem byli zagraniczni wolontariusze.
        Wprowadzali ciekawy koloryt oraz powiew życia, jakie już za nami
        (tzn z epoki przeddziecięcej smile

        Okolica też ciekawa. Można wiele zobaczyć w odległości do godziny
        samochodem.

        Nietanio, ale moim zdaniem warto.
    • sylwia.ax Re: Mazury -Majątek Giże polecam-byłam 24.08.09, 12:22
      Ja również polecam smile
      Czytając opinie na forum przed wyjazdem, zastanawiałam się czy nie
      jest to jakieś naciągane - ta ilość pozytywnych opinii wydała mi się
      dziwna. Po powrocie stwierdzam, iż moje wczesniejsze obawy wynikały
      z tego, iż chyba - jak większość z nas - nauczona doświadczeniem
      zakładałam, iż oferta musi być przesadzona i upiękoszna, gdyż w
      warunkach polskich rozczarowanie jest niestety stantadrem.
      Pierwszy raz stwierdzam, iż w majątku Giże wszystko jest zgodne (a
      nawet lepsze) z tym, co zostało opisane na stronach internetowych.
      Dzieci zachwycone, przestrzenią, możliwością jedzenia śliwek prosto
      z drzewa, łowieniem ryb, gokartami, trampolinami itd. Jedzenie
      pyszne, kawa, herbata, woda mineralna do dyspozycji. Jak dla mnie
      agroturystyka all inclusive smile TYm lepsza, że nie trzeba dodatkowo
      wydawać pieniędzy na rózne gofry, lody, pizze, wesołe miasteczka
      itp. rzeczy panoszące się nad morzem czy w większych kurortach.
      Czyli jednak można i w naszym kraju zrobić coś fajnego. Szkoda
      tylko, że tak rzadko spotyka się równie przemyślane miejsca.
      • joasiako super wczasy 24.08.09, 22:45
        miałam przyjemność gościć u p.Marczak i nadal jestem
        zadowolona.Wczasy choć krótkie bardzo nam się podobały - dzieciaki
        wróciły przeszcęśliwe!Mieliśmy super turnus-wszystkie rodziny bardzo
        miłe i tak jakoś nam się zaprzyjazniło,że już umawiamy sie na
        przyszły rok.I własnoręcznie robiliśmy nalewkę (dorośli oczywiście)!
        Pychota!Posiłki obfite i b.smaczne.Pogoda piękna, więc zabawa na
        świeżym powietrzu non-stop.I kąpiele w jeziorku były i sauna co 2
        dzień i trampoliny i samochodziki i... oj nie sposób wszystkiego
        wymienić!Kochani Rodzice - zabierajcie swoje pociechy i do Giży!Tym
        bardziej,że już zaczyna brakować terminów na wakacje 2010! Ale można
        tam jezdzić cały rok! Do GIŻY MARSZ!!!!
        PS.Pozdrawiam wszystkich,którzy byli tam w terminie 17 -
        22.08.2009 - mam nadzieję ,że jeszcze się spoptkamy.Asia
    • mammcia Lepszy świat 25.08.09, 00:25
      W zasadzie wszystko w tym wątku już zostało napisane... ale chciałabym też
      podzielić się naszymi wrażeniami z dwutygodniowego pobytu w Majątku Giże
      Marczak.
      Rzeczywistość odbiega od strony www; jest dużo lepsza. Na stronie nie da się
      pokazać ciepła i serdeczności, jaką byliśmy tam otoczeni przez cały czas. Nie
      da się pokazać cudownie rozświerszczonych wieczorów, wspaniałych zapachów
      natury, a przede wszystkim ogromnej radości w małych serduszkach wszystkich
      szkrabów, doświadczających super zabawy na dużej przestrzeni, gdzie rodzice
      nie muszą chodzić za nimi krok w krok, bo jest bezpiecznie.
      Nasz synek za żadne skarby nie chciał wyjeżdżać, w ostatni dzień oznajmił nam,
      że liczy sie dla niego każda sekunda spędzona w Majątku.
      Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się rezerwować wakacji z rocznym wyprzedzeniem!
      A tym razem moje dziecko codziennie mnie pytało, czy na pewno za rok też tu
      przyjedziemy... więc co robić? Trzeba było zrobić rezerwację!
        • mammcia Re: Lepszy świat 25.08.09, 11:17
          Dużo atrakcji na miejscu znajduje się pod dachem. Gry, zabawy,
          Letnia Szkoła - tablica i kolorowe ławki z krzesełkami, wielki
          telewizor w dużej sali kominkowej. W ciągu 2 tygodni mieliśmy dwa
          deszczowe dni i w ogóle się nie nudziliśmy. Synek w nieprzemakalnej
          kurtce jeździł zadowolony na rowerze po całym terenie, graliśmy w
          różne gry, pojechaliśmy na przejażdżkę kolejką wąskotorową w
          Wigierskim Parku Narodowym (zadaszone wagony, ale peleryny trzeba
          mieć).
    • jogimik Re: Oceniam nie aż tak pozytywnie 31.08.09, 21:18
      Zapoznałam się z różnymi opiniami na tym Forum tzn. z tymi do
      których odsyła strona internetowa właścicieli Majątku Giże
      przeważnie są one pozytywne dlatego też nie podpisuję się pod tym
      wątkiem. Mianowicie nie ze wszystkimi pozytywami się zgadzam. Przede
      wszystkim nie ma tu żadnego jeziorka tylko jest sztucznie wykopany
      zbiornik wodny z "mętną wodą", zarybiony. Jezeli chodzi o wyżywienie
      to oceniam je na tle innych gospodarstw ekoturystycznych też na
      Mazurach jako poniżej przeciętnej. Trudno zgodzić się z tym aby
      ryba " panga w sosie koperkowym" miała coś wspólnego z Mazurami i
      ekologią czy też chleb "własnego wypieku" z pobliskich piekarni.To
      samo dotyczy wędlin. Tzw. "podobiadek" to zwykła zupa z chlebem plus
      masło z czosnkiem plus lody z papierka, czyli rozbity obiad na zupę
      i drugie danie o godz. 18. Niestety nasze dzieci były głodne, więc
      musieliśmy jeździć do Olecka aby coś dokupić. Więc nie podzielam
      poglądu prezentowanego w części postów ,że mamy do czynienia z opcją
      all inclusive. Gospodarze sprawiają wrażenie jakby nie do końca
      powaznie traktowali swoich gości.
      Teren gustownie zagospodarowany, zadbany, wiele atrakcji dla dzieci.
      Także pod tym względem ok.
      Do negatywów zaliczyłabym również brak oficjalnego cennika za pobyt
      na stronie internetowej, a tanio nie jest. Cena w mojej ocenie nie
      adekwatna do całości. Osobiście już tam nie wrócimy.


      • g-oha Re: Oceniam nie aż tak pozytywnie 01.09.09, 09:16
        Zgadzam się z przedmówcą. Uważam, że za taką cenę powinny być 3
        pełne posiłki. Śniadanie, obiad (zupa i drugie) i kolacja. Po
        cienkiej zupce jest 5 godzin przerwy i dopiero drugie danie. Jeśli
        chodzi o pozostałe rzeczy podobało mi się, być może kiedyś jeszcze
        przyjadę. Pozdrawiam
      • mammcia Re: Oceniam nie aż tak pozytywnie 02.09.09, 00:23
        Małe jeziorko jest często lepszym wyjściem dla rodzin z małymi
        dziećmi. Woda jest czysta.
        Co do godzin posiłków: są one podane na stronie www i robiąc
        rezerwację, akceptujemy je. Nam pasowały. Czasami wyjeżdżaliśmy po
        śniadaniu np. na safari, czy też na przejażdżkę waskotorówką lub
        inną wyprawę. Wówczas nie byliśmy w stanie wrócić przed 14. Wtedy
        albo przemiłe panie kucharki chętnie przygotowywały nam zupę po
        naszym powrocie, albo jedliśmy coś na wyprawie: wówczas przepadała
        nam zupka, ale na główne danie o 18:00 spokojnie można bylo zdążyć.
        Nie widziałam, aby ktoś był głodny... Ale rozumiem, że małe dzieci
        czasami potrzebują częstych posiłków; dlatego są dostępne
        apartamenty z kuchnią.
        • ekoturysta Jesteśmy rozczarowani 02.09.09, 20:27
          My jesteśmy rozczarowani pobytem w Majątku w Giżach, zaważyły na
          tym głównie warunki zakwaterowania. Przy rezerwacji pokoju
          Właściciel zaproponował nam tzw „pokój rezerwowy” nazywając go
          sypialnią żony z ładną łazienką (wg jego oświadczenia był to jedyny
          pokój wolny na czas przyjazdu). Za ten pokój ustalił cenę w
          wysokości 350 zł plus wyżywienie (2 osoby dorosłe i dziecko). Przed
          dokonaniem rezerwacji i wpłatą zaliczki poprosiłem o zdjęcie tego
          pokoju. W odpowiedzi otrzymałem informację, iż w tym pokoju są
          goście i dlatego też nie można zrobić zdjęć. Przyjąłem to do
          wiadomości i odebrałem jako pozytywny sygnał. Na miejscu
          rzeczywistość okazała się zupełnie inna (za wyjątkiem łazienki) .
          Pokój na parterze, bardzo mały, ciasny, małe okno bez zasłon, rolet
          (brak jakiejkolwiek intymności), za oknem widok na budowę i
          kręcących się robotników (rozbudowa ośrodka). Na ścianie wiszące
          niezabezpieczone kable (od instalacji elektrycznej lub alarmowej),
          nad drzwiami wejściowymi wykuty otwór o średnicy 20-30 cm, brak
          szafy na ubrania tylko regał , brak radia, telewizora, łóżko dla
          dziecka za małe (długie na 140 cm, dziecko mierzy 130 cm) i ciasne.)
          Największą dla nas dolegliwością było to, iż w pokoju było bardzo
          zimno. Praktycznie z tego tytułu nie spaliśmy dwie noce, dziecko
          wróciło przeziębione. Nasze ubrania i rzeczy były wilgotne, nie
          wspominając o nie schnących ręcznikach (wilgoć albo brak
          wentylacji). W tym miejscu nasuwa się uzasadnione pytanie, czy to
          możliwe aby gospodarz nie dysponował żadnymi zdjęciami wynajmowanego
          pokoju, tym bardziej, iż przywiązuje on uwagę do detali o czym
          świadczy zawartość strony internetowej – gdzie jest praktycznie
          wszystko. Po dwóch dobach wyjechaliśmy nie wypoczęci jak zapewniał
          Właściciel lecz zmęczeni.
          Jeżeli chodzi o teren poza pokojem to jest on ładnie
          zagospodarowany, dzieci na pewno się nie nudzą. Staw (nie jest to
          naturalne jeziorko) jest zarybiony z możliwością kąpieli. Co do
          wyżywienia podzielam wszystkie krytyczne uwagi zamieszczone w innych
          postach. Nasze dziecko również było głodne po zupie
          zwanej „podobiadkiem” w oczekiwaniu na kolację. Niestety nie
          mieliśmy w pokoju aneksu kuchennego o czy pisze mammcia. W mojej
          ocenie właściciele powinni bardziej zintensyfikować swoje działania
          w kierunku likwidacji latających owadów na stołówce. Nie każdy jest
          bowiem odporny na ukąszenia os czy innych żyjątek, a tym bardziej
          dzieci.
          Co do gościnności i uprzejmości gospodarzy nie mam uwag. Co prawda,
          w dniu przyjazdu na miejscu ( kontaktowałem się telefonicznie z
          właścicielem 10 min. przed przybyciem ) a było to około 13.00 godz,
          zwróciliśmy się z zapytaniem gdzie możemy się zakwaterować,
          powiedziano nam, że „Pani Śpi” Trochę trzeba było poczekać, aby
          kucharka wskazała nam właściwy pokój. Być może nie zostaliśmy uznani
          za właściwą kategorię turystów.
          Reasumując, gdybyśmy wiedzieli co nas czeka lub Właściciel
          udostępnił by nam zdjęcia pokoju to na pewno byśmy nie przyjechali.
          Zaoferowany nam pokój w mojej ocenie nie trzymał żadnych standardów
          i nie powinien być oferowany gościom. Stąd troszeczkę czujemy się
          wprowadzeni w błąd. NIE POLECAM, Nigdy tam nie wrócimy.
          • nena22 Majatek Giże - to jest to :) 09.09.09, 16:30
            Nie posądzałabym właściciela o celowe niewysłanie zdjęcia tego
            pokoju. To zupełnie nie w jego stylu. Myślę, że rzeczywiście nie ma
            zdjęc do tej pory. Ja również prosiłam o zdjęcie pokoju położonego
            obok i nie dostałam. To sa pokoje, które w założeniu nie miały być
            wynajmowane, więc myslę, że zdjęcia nie zostały zrobione. Z powodu
            dużej ilości chętnych właściciele zaczęli proponować te pokoje
            informując o niedogodnościach z tym związanych. Ja przynajmniej
            zostałam poinformowana. Wiedziałam na co sie decyduję. Ponieważ nie
            było innego wolnego pokoju to przystałam na ten. I wiem, że pzed
            moim przyjazdem był zajęty, szybko posprzątany i ja się
            wprowadziłam. Podobnie było z pokojem obok, czyli tym o którym
            piszesz.
            Ja ciagle uważam, że atmosfera tego miejsca jest wyjątkowa i dopóki
            dziecko będzie chciało to będę tam jeździć. A co do samego zdjęcia
            to można je tak wykonać, ze naprawdę nie widać, że pokój jest mały...
            mialam przyjemność oglądać w Jastarni tak małe pokoiki i łazienki,
            że do głowy by mi nie przyszlo, że można coś takiego wynajmować. A
            zdjęcia były niezłe.
            Chyba trudno znaleźć miejsce które będzie idealne i w 100%
            spełniające nasze oczekiwania. Ja myślę, że Majątek Gize Marczak
            jest bliski ideału - mojego oczywiście. Ale też jak widać z wpisów
            wielu innych rodzin.
            • ekoturysta Re: Jesteśmy rozczarowani 09.09.09, 21:55
              Niestety tak - 350 zł za dobę wobec dwóch dorosłych i
              sześcioletniego dziecka, w ciasnym, zimnym pokoju bez
              telewizora ,radia, z widokiem na budowę, bez zasłon, z wiszącymi
              kablami na ścianie. A o tych niespodziankach naprawdę nikt nas nie
              uprzedzał jak sugeruje nena22. A brak przysłania zdjęć pozostawiam
              bez komentarza. Co do zachwytów to nie wszyscy je prezentują. Nie
              polecam.
              • renea1 Re: Jesteśmy rozczarowani 10.09.09, 10:37
                Witaj w klubie. Ja też miałam wątpliwą przyjemność rezydować w tymże
                pokoiczku. Nie byliśmy uprzedzeni jak będzie on wyglądał. I też
                uważam, iż cena 350 zł nie jest współmierna do oferowanych warunków.
                Wszystko się zgadza, okno bez rolety, wychodzi na plac budowy, gdzie
                od rana kręcili się robotnicy. Na szczęście pogoda była piękna, więc
                chłodek w pokoju nam odpowiadał, a poza tym nie musieliśmy spędzać w
                nim zbyt dużo czasu.
                Zastanawiam się tylko nad ceną apartamentu prezydenckiego, który
                miałam okazję zobaczyć i różnicą w cenie pomiędzy nim a "naszym"
                pokojem. Bo adekwatnie do wyposażenia to doba w nim powinna
                kosztować z 900 zł, a tyle to chyba największy snob nie będzie
                chętny płacić.
                Reasumując - majątek (szumne określenie) Giże stanowi książkowy
                przykład przerostu formy nad treścią. Teren wokół zabudowań jest
                ładnie zagospodarowany, owszem. Ale wystarczy się przejść drogą
                prowadzącą od pierwszej drewnianej bramy (nie od oficjalnego wjazdu)
                żeby zobaczyć leżące obok odpady kompostowe, skrzętnie segregowane
                przez gospodarzy. W swej naiwności myślałam, iż służą one robieniu
                kompostu i urzyźnianiu gleby kwiatowej. Posiłki poniżej krytyki - i
                ilość, i jakość, i pory, i owady. A o ich ekologicznym pochodzeniu
                też przekonałam się, widząc gospodarza rozpakowującego zakupy, sądzę
                iż z Tesco.
                A propos wakacyjnej szkoły i sprzętu - wygląda on na pochodzący z
                demobilu i jest zaniedbany. Przyrządy do ćwiczeń powinny być stamtąd
                usunięte, żeby dzieci nie zrobiły sobie jakiejś krzywdy, bo ćwiczyć
                i tak na nich się nie da. Piłkarzyki stare i zmurszałe.
                Aha, a jeśli chodzi o zagranicznych wolontariuszy, to ktoś im
                powinien zwrócić uwagę na porozrzucane niedbale w otoczeniu ich
                domku (gdzie mieści się też przecież wakacyjna szkoła i plac zabaw
                dla dzieci)części garderoby i odzieży roboczej, która nie wpływa
                korzystnie na wizerunek posiadłości państwa Marczaków.
                Z pewnością więcej tam nie pojedziemy, mimo trampolin, które
                mogłabym wymienić jako największą atrakcję. Poza tym mnie gospodarz
                też wydał się odrobinę zbyt spoufalający się i ...namolny.
                • juleg Re: Jesteśmy rozczarowani 10.09.09, 15:10
                  Czy jedzenie naprawdę tak się popsuło? Kiedy byliśmy u Państwa Marczaków,
                  dostawaliśmy pyszne swojskie specjały z Suwalszczyzny, teraz jak przeczytałam o
                  pandze, to wprost nie mogę w to uwierzyćsad
                  --
                  https://www.suwaczki.com/tickers/7u22yx8d5m2vbqt6.png

                  http://www.pomoz-amelce.pl/
                  • nena22 jedzenie jest dobre 11.09.09, 13:55
                    Nie wiem kiedy byliście ale ja jeżdzę od 3 lat i jedzenie jest
                    bardzo dobre.
                    A tak przy okazji zapytam o co chodzi z tą pangą?
                    Czy ona trująca jest?
                          • kobena Zdecydownie nie polecam 11.09.09, 21:30
                            Zgadzam się w 100% ze wszystkimi negatywami. Co do jedzenia to nie
                            ma ono nic wspólnego z ekologią, oceniam je jako słabe. Krótko co do
                            ryby Panga jak ktoś wcześniej nazwał "ekologiczna". Rzeka Mekong w
                            której jest hodowana zbiera ścieki z ponad 100 ośrodków
                            przemysłowych. Wietnamczycy wsypują więc pangom coraz więcej
                            antybiotyków i innych leków na poprawę kondycji itp. Dziwi mnie
                            więc , że w Giżach reklamowanych jako wybitnie ekoturystyczne i
                            ekologiczne serwują tą smakowitą rybkę. A może dlatego,że jest 3
                            razy tańsza od karpia, które m.in. pływają w stawie z
                            nieprzejrzystą wodą nazywanym jeziorkiem. Apropo tego małego pokoiku
                            to jest tak jak napisano powyżej-poniżej krytyki. Osobiście
                            pokazywali nam go rozżaleni goście. Niedopuszczalnym jest aby na
                            oficjalnej stronie Państwa Marczaków nie było informacji o cenie i
                            warunkach w tych małych pokoikach ze zdjęciami. Dodam jeszcze ,że
                            stół do pinponga jest lekko zdezelowany chodzi mi o siatkę , która
                            była porwana, a rakietki zniszczone. A rowery dla dzieci i dorosłych
                            nie nadawały się do użytku. Zdecydowanie cena za wysoka w stosunku
                            do warunków zakwaterowania i wyżywienia , które nam nie smakowało bo
                            było z Tesco lub Lidla.Nie wrócimy tam. Oceniam negatywnie.
          • koral777 Re: Jesteśmy rozczarowani 12.09.09, 16:46
            Byłam rok temu ale postanowiłam nie pisać o moich odczuciach, bo miałam mieszane
            jednak uczucia z pobytu i nie chciałam nikomu z planujących tam wyjazd zasiać
            odrobiny niepewności, ale skoro pojawiły się opinie negatywne to ja przedstawię
            te swoje zeszłoroczne postanowienia.
            Pozytywy sa to w sumie turystyka wiejska agro, eko jak ją zwał turystyka więc
            warunki ok, jedzenie tez dla mnie było dobre, miejsce, pomysł genialny, ale tu
            zaczynają się ale:
            - jedzenie na dworzu kupa OS, w jedzeniu, wokoło ludzi, dzieci, jadałam w
            strachu o dziecko i w sumie od stołu odchodziłam nie najedzona bo skupiałam się
            na osach i na dziecku, czasami brałam coś pod pachę i zjadałam z dzieckiem na
            spokojnie w pokoju!!!

            - psy pod stołem w trakcie jedzenia, ziejące, dobre zajęcie dla dziecka coby
            zwierzątko nakarmić, i wytłumacz dziecku że nie jak ci psisko leży pod nogami

            - piękny teren zieleni ale .... dominuje biała koniczyna nisko przy ziemi, a na
            koniczynkach dla odmiany pszczółki, pobiegać boso choćby się chciało się więc
            nie da, my mimo sandałów mąż złapał pszczołę między palce która nagrodziła
            mocnym użądleniem

            - Olecko, Ełk i Giżycko miasta mazurskie najbliżej położone niestety nie
            zachęcają również

            - po pierwszym dniu ochów i achów, po zapoznaniu pszczółek i os gdyby nie
            zaliczka zmieniłabym miejsce pobytu bez zastanowienia

            • nikodemdyzma Re: Jesteśmy rozczarowani 18.09.09, 11:02
              Ja z rodziną byłem tego lata gościem Państwa Marczaków po raz
              pierwszy. Nasze odczucia po tygodniowym pobycie są zdecydowanie
              pozytywne. Świetne jedzenie, piękny teren majątku, pokoje w
              wystarczającym standardzie, serdeczna atmosfera tworzona przez
              właścicieli i gości.

              Pewnie że, jak to na wsi, zdarzają się pszczoły i inne latające
              nieprzyjemności, a po podwórku chodzą psy (trzeba dodać, że bardzo
              spokojne i przyjazne) - i bardzo dobrze! To jest "wiejska" oferta i
              jeśli ktoś szuka sterylnych warunków, powinien wybrać raczej wakacje
              w mieście lub jednym ze spa.

              Dla mnie Giże to świetne miejsce na wypoczynek z dziećmi. Osobom
              samotnym lub bezdzietnym, szukającym zacisza i spokoju, w sezonie
              tego miejsca raczej nie polecam z racji na nieustające i
              wszędobylskie zabawy dzieci (prawie wszyscy goście przyjeżdżają z
              dziećmi).

              Mam nadzieję, że w przyszłym roku uda nam się wybrać do Giże
              ponownie, czego zadowolonym urlopowiczom również życzę.
              • blue333 Polecam 23.09.09, 22:29
                My też w tym roku byliśmy u Państwa Marczaków.Bardzo nam się
                podobało,ale mam też parę krytycznych uwag.Po pierwsze po cichu
                liczyłam na jakieś dania i przysmaki kuchni regionalnej, a niestety
                nic takiego nie było. Po drugie niektóre pojazdy dla dzieci nie
                miały pedałów, rowery nie nadawały się do jazdy, zabawki na plaży w
                fatalnym stanie, bałam się, żeby mój syn się nie skaleczył, w szkole
                wakacyjnej panował bałagan. Panie Leszku proszę, żeby wziął Pan to
                wszystko pod uwagę przy planowaniu wypoczynku na następny sezon, a
                na pewno do Pana wrócimy, bo ogólna atmosfera była super.
    • 3_malinka Re: Mazury -Majątek Giże polecam-byłam 16.01.10, 21:55
      NIE POLECAM!!!TAK TRAWNIKI PIĘKNE...POMIJAM TO ŻE PRZEZ CAŁY OKRES WYPOCZYNKU SŁUCHAŁAM JEŻDZĄCEJ KOSIARKI TO REMONT MIAŁAM POD OKNEM.KOSZMAR!A PO ZA TYM PISZA ZE MAJA EKOLOGICZNA ZYWNOŚĆ A W CALE TAK NIE JEST BO WSZYSTKO CO JEDLIŚMY BYLO Z SUPER MARKETU!A CENA ZA DOBE KOSMICZNA.NAPISAC MOGE TYLKO TYLE REKLAMA DZWIGNIA HANDLU...ZDECYDOWANIE NIE POLECAM!
      • mammcia Re: Mazury -Majątek Giże polecam-byłam 07.02.10, 22:45
        No cóż: kosiarka raz na kilka - kilkanaście dni musiała przejechać, bo trawka
        wszędzie tak równiutko przystrzyżona, że dzieciaczki biegały na bosaka bez obaw!
        A my już się nie możemy doczekać ponownego pobytu w Majątku Giże... I nasi
        przyjaciele, którzy wysłuchali naszych wrażeń - też już odliczają dni do lata smile
        Muszę przyznać, że wydzielamy sobie przywiezione stamtąd konfitury i nalewkę -
        aby na jak najdłużej wystarczyło nam takich "namacalnych" wspomnień smile OK, na
        narty wyjeżdżamy za granicę, ale... takiej serdecznej atmosfery nikt nam nigdzie
        za żadne pieniądze nie zapewni. Leszku, tęsknimy!!!!!
        • jogimik Nie polecam 08.02.10, 08:36
          Nie chodziło raczej o strzyżenie trawnikakosiarką .... w styczniu /
          lutym tego się nie robi. Raczej chodziło o remony i prawdopodobnie
          koparkę. Byłam tam i przeciarpiałam "REMONTY" na własnej, męża i dzieci
          skórze. KOSZMAR.
          Szczerze nie polecam.
          • agnieszka-jakubiak Re: Nie polecam 10.06.10, 21:10
            A ja tak. Spędziłam tam dwa długie weekendy. To naprawdę wymarzone
            miejsce na wypoczynek z dziećmi. Moje (3 i 5) lat już się nie mogą
            doczekać powrotu do majątku państwa Marczak. Remonty jeśli były
            dawno się skończył, a kosić trawę trzeba. Panowie którzy się tym
            zajmują są naprawdę dyskretni i "uciekają" z kosiarkami daleko od
            odpoczywających gości. W cenę wchodzi wszystko. Nawet lody dla
            dzieci! A kawa, herbata i napoje dostępne są w każdych ilościach
            cały czas. I wszystko to wliczone jest w koszt pobytu. Z
            całodziennym wyżywieniem włącznie. Do tego wiele atrakcji bez
            żadnych dopłat. Rowery, do nich koszyczki lub wózeczki dla dzieci,
            trampoliny, sauna dla dzieci i dorosłych, plaża, łódka kajak i
            dostępne w każdym chyba rozmiarze kapoki. Jest też miejsce na grill
            (taki śliczny domeczek, więc nawet deszcz nie przeszkadza) i ognisko
            Gospodarze przemili, jedzenie bardzo smaczne i dużo. Pokoje bardzo
            estetyczne i czyściutkie, wygodne łóżeczka dla maluchów, w
            niektórych pokojach piętrowe.Podczas deszczowego weekendu w maju
            moje nudzące się zwykle w taką pogodę maluchy, tam czuły się
            świetnie. No i warto pojechać aby pooglądać otoczenie i zobaczyć jak
            pięknie człowiek może je zagospodarować. Naprawdę odpoczeliśmy w
            pięknym otoczeniu i wśród ludzi dbających o nas jak o swoich
            bliskich. Z całego serca polecam.
        • tentimenti przereklamowane 11.06.10, 16:09
          Poprzez nachalny spam i narzucanie się w mailach.
          Rzeczywistosc jest inna - faktycznie nie zaswiarczysz zywnosci ekologicznej.
          Wszystko chyba z supermarketu. Ceny dziwacznie wysokie - wole wyjazd do Tunezji.
      • agatotka Magiczne miejsce na wypoczynek z dziećmi 27.07.10, 16:00
        Właśnie wróciliśmy z majątku w Giże.Byliśmy tam pierwszy raz z trójką dzieci w
        wieku 2,5,8 lat przez okres 2tyg.Długo zastanawialiśmy się czy warto tam jechać
        ale w końcu decyzja zapadła nieodwołanie.Kiedy dotarliśmy na miejsce
        rzeczywistość przekroczyła nasze wyobrażenia.Olbrzymi teren wyposażony we
        wszystko co potrzebne jest rodzinie z dziećmi do udanego wypoczynku.Dwie
        olbrzymie trampoliny ,dodatkowo jedna mała dla maluszków,rowerki,wózki,huśtawki
        i zjeżdżalnie.Boisko do piłki nożnej do siatkówki lub babingtona ,mini pole
        golfowe oraz wakacyjna szkoła gdzie można zagrać w piłkarzyki ,tenisa stołowego
        lup popisać na olbrzymiej tablicy.Cały teren jet tak zaprojektowany że w
        zasadzie w każdym jego zakątku jest coś co zainteresuje dzieci np.huśtawki czy
        zjeżdżalnie przy jeziorze.Jedzenie wyśmienite.Niesamowita różnorodność i jakość
        posiłków oraz olbrzymia ilość.Jednym słowem można się tam najeść do syta.Przez
        cały dzień dostępna kawa z expresu ,do parzenia,rozpuszczalna,herbata w
        kilkunastu rodzajach ,woda w butelkach ,mleko a nawet chrupki dla
        najmłodszych-tak chyba nie ma w żadnym hotelu.Warto wspomnieć że nie są to
        wakacje dla rodzin które lubią gwarny i szumny wypoczynek( tacy niech jadą nad
        polskie morze)ale dla ludzi ceniących sobie ciszę ,spokój i piękno natury.Pobyt
        tam być może nie należy do najtańszych ale uważamy że cena jest dostosowana do
        jakości i standardu . Zdjęcia w internecie nie oddają piękna jakie tam
        zastaliśmy .Różnorodność krzewów ,drzewek i kwiatów zachwyca swoim
        pięknem.Cykanie świerszczy ,klekot bocianów,nawoływanie żurawi i pohukiwanie
        puszczyka to wszytko tworzy przepiękną całość ,która komponuje się w sposób
        doskonały. Można tego doświadczyć tylko tam w tym zaczarowanym zakątku. Aniu i
        Leszku dziękujemy bardzo za to że stworzyliście tak magiczne miejsce.Będziemy do
        Was wracać. Agnieszka i Krzysztof.
          • agatotka Re: Magiczne miejsce na wypoczynek z dziećmi 09.08.10, 14:18
            Ceny uzależnione są od pokoju ale my wynajmowaliśmy mieszkanie ECO i za dobę
            płaciliśmy 550zł.Cena ta dotyczy dwóch dorosłych osób i trójki dzieci w wieku
            (2,5,8 lat)oczywiście w cenę wliczone jest całodniowe wyżywienie i liczne
            atrakcje dostępne na miejscu.Oglądałam również pokoje apartamenty tam cena jest
            w wysokości 210-220 za osobę dorosłą za dzień i dziecko w cenie 65zł.za dzień
            oczywiście z wyżywieniem.
            Dodam jeszcze że ceny tam nie są małe ale naprawdę warte standardu i miejsca i
            można przez cały okres pobytu tam nie wydać przysłowiowej złotówki.szczerze polecam.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka