19.11.04, 07:23
Dziewczyny, dzis rano podczytywalam sobie "moje" byle majowe forum i tak
sobie pomyslalam, jakie fajne sa tam dziewczyny, swietna atmosfera - kolejny
powod, dla ktorego smutno mi, ze juz tam nie nie jestem. I tak dla porownania
znalazlam forum czerwcowe, by sie przekonac, ze wszystkie fora sa takie
fajne. I natrafilam na watek dotyczacych poronien. Czytajac go czulam sie,
jakby mi ktos wymierzyl bolesny policzek.. Nie pisze tego tutaj, by siac
zamet, ale bardzo to mna wstrzasnelo, nie sadzilam, ze ktos moze miec takie
podejscie. Rozumiem, ze kobieta w ciazy sie boi, martwi o swoje malenstwo -
to naturalne - w koncu sama bylam w ciazy, ale takie podejscie jak ponizej
przypomina mi sredniowieczne palenie na stosie czarownic.. A juz
najpiekniejszy jest obrazowy przyklad w nawiasiewink Co mnie jednak
podtrzymuje na duchu, to fakt, ze post ten nie spotkal sie z poparciem, a
wrecz odwrotnie, dziewczyny zareagowaly bardzo dobrze. Nawet "moja"
majoweczka zabrala glossmile Za co dziekuje serdecznie. Dziewczyny, na pewno
Wam tez zawrze krew w zylach - ale mam prosbe, nie reagujcie na ten post na
tamtym forum. Sama mialam odruch, by cos napisac, ale to przeciez nie ma
sensu, tylko by tam popsulo atmosfere. A jak pisze, to postawa jednej
zaledwie dziewczyny. Pozdrawiam, merunka

"Widzę, że i na naszym forum zaczęły się "pożegnania". Mam w związku z tym
pytanie do wszystkich czerwcowych MAM:
czy jesteście za tym, żeby pisać informację o poronieniu na tym forum????
Powszechnie, panuje zasada, że przy oczekujących dziecka mamusiach, nie mówi
się na ten temat, bo po co stersować przyszłą Mamę??! (Podobnie jak w domu
wisielca nie mówi się o sznurze).
Wiadomo, że to jest najsmutniejsza wiadomosć jaką kobieta ciężarna może
usłyszeć, więc wydaje mi się żeby lepiej na ten temat przemilczeć na naszym
forum - ale mogę się mylić, może macie odmienne zdanie na ten temat? Może
chcecie czytać o takich przypadkach i co temu towarzyszy?
Boję się również tego, że w czerwcu mogą zaistnieć wątki typu urodziłam
martwe dziecko, czego ani sobie ani pozostałym forumowiczkom nie życzę. W
każdym bądź razie moim zdaniem nie należy o tym pisać w tym miejscu. A jeżeli
Wy macie inne zdanie, to ja się dostosuję smile
W każdym bądź razie ja przyjęlam zasadę, że poprostu nie otwieram takiego
wątku.
Proszę o Wasze wypowiedzi na ten temat!"
Obserwuj wątek
    • merunka Re: wyjasnienie!!!! 19.11.04, 07:32
      Dziewczyny kochane! tak mnie to wzburzylo, ze nie przeczytalam innych watkow, a
      ponizej bylo niejako wyjasnienie calej sytuacji. Przeczytajcie koniecznie
      zwlaszcza reakcje autorki tego postu na to, co napisalam maretina. Teraz ja
      sobie pluje w brode, ze to tu napisalam.. pozdrawiam merunka przeczytajcie:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23762&w=17549051&a=17584369
      • kasiaba1 Re: wyjasnienie!!!! 19.11.04, 08:08
        Widzisz Merunko, ja też miałam termin na czerwiec...
        Nic nie pisałam o poronieniu na forum "Oczekiwanie" bo po prostu nie mogę się
        zdobyc żeby tam zajrzeć (co i Tobie radzę), cóż "w domu powieszonego..."
        Nam się też należy ludzkie traktowanie, mimo , a może przede wszystkim dlatego
        że nie jesteśmy już w ciąży, teraz musimy zadbać o siebie.
        Choć nawiasem mówiac, jestem zawiedziona postawą moich "przyjaciół", którzy od
        kiedy dowiedzieli się od mojego męża o poronieniu traktują mnie jakby tym można
        się było zarazić, a możnaby przecież zadzwonić, zapytać jak się czuję i wyczuć
        czy mam ochotę rozmawiać.
        Pozdrawiam Cię serdecznie
        • merunka Re: wyjasnienie!!!! 19.11.04, 08:34
          Droga Kasiu! Ja mialam termin na maj i na prywatnym forum majowym byla i jest
          wspaniala atmosfera, pisze sie o wszystkim: tym radosnym i smutnym..
          Dziewczyny, ktore poronily pisaly o tym od razu i spotykaly sie ze wspolczuciem
          i wsparciem ze strony innych. Dlatego i ja napisalam, bylysmy ze soba zzyte i
          nie moglabym odejsc bez pozegnania. Zreszta dziewczyny same pytaly gdzie jestem
          kiedy lezalam z plamieniem i nie zagladalam na forum.
          A jesli chodzi o znajomych, to rzeczywiscie trudne. Ja tez spotykam sie albo
          ze "zmowa milczenia" jak napisala w Charakterach Iza Barton albo z
          pocieszaniami typu: "tak jest lepiej, dziecko na pewno byloby chore.." Ja
          mysle, ze ludzie po prostu nie wiedza jak sie zachowac. A wystarczyloby po
          prostu wyrazic wspolczucie, objac, uscisnac dlon.. Tak malo, a tak duzo..
          Jednak tego potrzebujemy.. Ja mysle, ze za takim zachowanie kryje sie
          niepewnosc. Ten, kto nie przezyl takiej sytuacji nie wie co robic. Dlatego nie
          gniewam sie na tych, co udaja, ze nic sie nie stalo i na tych "pocieszycieli".
          I Ty tez sie na nich nie gniewaj.. A poza tym mysle, ze ludzie ogolnie boja sie
          okazywania uczuc, strach przed tym, ze sie osmiesza jest wiekszy niz
          wspolczucie. Prawie kazdy z nas ma w sobie cos takiego. Czasem tez nie pomoge
          osobie niepelnosprawnej, bo nie mam pewnosci, ze jej tym nie uraze albo ze
          zrobie to nieumiejetnie i raczej bede przeszkadzac niz pomagac.. Mysle, ze to
          podobne, tylko odnosi sie psychiki. Tyle moich wywodowsmile sciskam mocno merunka
          • kasiaba1 Do Merunki 19.11.04, 20:19
            Wiesz, jeśli chodzi o to że nie wiemy jak się zachować po poronieniu, to wiele
            z moich znajomych ma takie doswiadczenia za sobą...
            A najbardziej boli mnie to że nie ma ze mną pewnej, konkretnej osoby która
            przeszła przez to ok. półtora roku temu, pocieszałam jak mogłam, bo juz raz
            poroniłam 5 lat temu. Godzinami wisiałam na telefonie (na mój koszt wink)
            wspierałam, dzwoniła do mnie z wynikami badań...
            A kiedy mnie to znowu spotkało... nic, ani słowa.
            Nie chodzi mi o "odwdzięczenie", tylko zastanawiam się... może ja się
            narzucałam.
            I na nikogo się nie gniewam, po prostu jeszcze mi smutniej sad

            Chciałabym o tym pogadać, z jakąś babką, a nie tylko z mężem.
            Oczywiście babki z tego forum są kochane, ale to nie to samo co rozmowa "na
            żywo".
        • merunka Re: wyjasnienie!!!! 19.11.04, 08:40
          Ale jednak wisielec ze sznurem to najlepszy czarny humor w tej sytuacji jaki
          slyszalamsmilesmile Myslalam, ze to ja jestem mistrzem w popelnianiu gaf, ale gdzie
          mi tam do takich porownan hihihi to jest naprawde supersmile
          • aquarius72 Re: wyjasnienie!!!! 19.11.04, 09:53
            Dziewczyny - ja byłam na forum luty 2005 - i też musiałam się z nim pożegnać...
            ale szczerze mówiąc wolę tam nie zaglądać dla własnego dobra, bo prawie zawsze
            kończy się to płaczem. Tamte dziewczyny są już prawie na finiszu... Po co się
            zadręczać, bądźmy dla siebie dobre...
            pozdrawiam
            • maretina Re: wyjasnienie!!!! 19.11.04, 10:07
              ja weszlam tam dopiero, jak kolezanka napisala mi o tym, zeby unikac tam
              slowa "poronienie", zeby te, ktore odpadaja nie mogly sie pozegnac i powiedziec
              co sie stalo. nerwy mi puscily i wlazlam.
      • pam-param Re: wyjasnienie!!!! 23.11.04, 15:49
        Merunko, ja też jestem - tzn. byłam - uczestniczką forum czerwcowego. I też
        pisałam tam o tym, że moje dziecko jednak się rozmyśliło. Spotkałam się z
        ciepłą reakcją. Czytałam też cytowany przez Ciebie wątek. Cieszę się, że
        doczytałaś do końca i zmieniłaś zdanie. Czasem tam zaglądam (chociaż już nie
        piszę) i odnoszę wrażenie, że na "czerwcówkach" atmosfera jest jak najbardziej
        miła i przyjacielska.
        Pozdrawiam,
        B.
    • 73nikusia Re: policzek 19.11.04, 10:02
      Witajcie

      Ja bylam z kwietnia 2005 - i jakby tego bylo malo sama watek kwietniowy
      na "Oczekiwaniu" zalozylam.
      Napisalam tam ze odchodze po mojego dzidziusia nie ma juz w moim brzuszku ... i
      spotkalam sie z milymi reakcjami kolezanek z formu. Z dwoma do dzis
      koresponduje prywatnie.

      A to co sie stalo jest okropne ... nie powinno miec miejsca ... ludzie sa
      rozni ... ale nie wolno sie z tym godzic.

      Pozdrawiam cieplo Nika
      • 73nikusia po doczytaniu watku ... 19.11.04, 10:09
        Piekne zakonczenie ... smile
        Nika
    • yadrall Re: policzek 19.11.04, 18:39
      Hej!
      Ja byłam na wątku czerwcówek,ale z innego forum. Jak tylko dowiedziałam sie,że
      moje dzieciąko nie zyje to od razu im napisałam i spotkałam się z bardzo
      pozytywną reakcja. Owszem dziewczyny pisały,że mój przypadek wzbudził w nich
      niepokój,a ja jednocześnie podczytuje je stale,a i niekiedy wtrące swoje trzy
      grosze. Zresztą one same prosiły, abym na bierząco relacjonowała im wyniki
      badań oraz donosiła o efektach starań. Poronienia sie zdarzają i chowanie głowy
      w piasek tego nie zmieni. To złudzenie!!!
      Pozdrowionka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka