Dodaj do ulubionych

a ja usunelam

31.07.06, 14:24
i nie wmawiajcie mi ze bede zalowac.zrobilam to jakies 6 lat temu i niczego
nie zaluje.poprostu nie moglam sobie wtedy pozwolic na dziecko.
dzisiaj niczego nie zaluje i dobrze ze tak sie stalo.
kazdy ma prawo do wlasnego wyboru i zycia.ja nic nie mam do kobiet ktore
pragną miec dziecko.
ale dlaczego w tym chorym kraju wszyscy mają ale do kobiet ktore swiadomie
rezygnują z macierzynstwa?
pewnie zaraz wszyscy sie na mnie rzucą jaka to ze mnie okropna egoistka.
a ja prosze o opinie normalnych ludzi a nie fanatykow.
Obserwuj wątek
    • aga1610 Re: a ja usunelam 31.07.06, 15:29
      Bardzo dobrze Cię rozumie i czuję to samo co Ty, ja usunęłam 9 lat i nie czuję
      po dziś dzień żadnych wyrzutów sumienia. Mam 6-cio letnią córeczkę.
      • mlodytata Re: a ja usunelam 23.11.06, 21:42
        szanuje waszą decyzje..ale to chyba nienormalne żeby nie czuć wyrzutów po
        zabiciu własnego dziecka!!
    • kizdam47 Re: a ja usunelam 31.07.06, 16:33
      Nikt Wam nic nie wmawia. Ale ja jestem wg was chyba fanatyk, więc może powinnam
      zamilknąć.
      Do Anusi331: nie stawiaj znaku równości pomiędzy świadomą rezygnacją z
      macierzyństwa a aborcją, bo w kwestii tego drugiego naprawdę nie ma się czym
      chwalić. Zrobiłaś to, czasu nie cofniesz (nawet byś przeciez nie chciała),
      jesteś szcześliwa, więc o co chodzi?

      Wypowiedzi "normalnych ludzi" znajdziesz prędzej na forum "Aborcja -
      obiektywnie".
      • szklanka_wody Re: a ja usunelam 01.08.06, 15:51
        Trochę Ci zazdroszczę a trochę (mimo wszystko) współczuje.
    • abc911 Re: a ja usunelam 02.08.06, 20:07
      ja tez i nie mam jakiego syndromu po aborcyjnego. taki syndrom jest wymyslem
      kosciola. nikt nie wie ile zakonnic mialo aborcje.obluda i tyle!i wcale nie
      chce zeby mi ktos wspolczul. moge wspolczuc tylko komus kto twierdzi ze to jest
      takie straszneeee...
      • kizdam47 Re: a ja usunelam 03.08.06, 16:37
        taki syndrom jest wymyslem
        > kosciola. nikt nie wie ile zakonnic mialo aborcje.

        Treścią swoich postów zdemaskowałaś się całkowicie. Coś jest na rzeczy, coś ci
        w duszy gra, skoro po wszystkich forach tak latasz i trąbisz, że usunęłaś ciążę
        i porównujesz swoją sytuację do kobiet które poroniły, co już pozwól -
        pozostawię bez komentarza.

        Wg mnie zrobiłas to całkiem niedawno, czy się mylę? Wiem, bo sama początkowo
        szukałam kontaktu z takimi osobami, szukałam usprawiedliwienia i czekałam na
        słowa otuchy, na potwierdzenie, ze dobrze zrobiłam, a gdy jużje przeczytałam
        zrozumiałam, że wcale ich nie chce. Wolałam zostać nazwana morderczynią -
        naprawdę, niż zostać fałszywie rozgrzeszona.

        Tak na marginesie - PAS nie może być wymysłem kościoła, gdyż ja sama bardzo
        rzadko tam uczęszczam...
        • abc911 Re: a ja usunelam 04.08.06, 11:07
          zrobilam to 3 lata temu i wcale nie zalowalam ani nie zaluje.A trobie tak bo
          wkurzaja mnie taki du@# co sie tym podniecaja. nadal twierdze ze aborcja i
          poronienie konczy sie dokladnie tym samym. a ja jak chcialam zeby ktos mi
          przyznal racje to poszlam do psychologa i przyznal i stwierdzil ze syndrom po
          aborcyjny nie istnieje.a z ksiedzem nie mam zamiaru gadac bo nie biore po uwage
          ani ksiedza ani giertycha.i wcale nic w tym zlego nie widze i wcale nie chce
          zeby ktos mi przyznal racje.
          • madzia1708 Re: a ja usunelam 04.08.06, 11:50
            Ależ z Ciebie tępa baba... że tez takie dziwadła świat nosi...
            • mamakubusia8 Re: a ja usunelam 08.02.07, 16:28
              strasznie mi ciebie zal!!!! zabilas wlasne dziecko. dalaczego nie zrobilas tego
              jak sie urodzilo. to jest to samo, tylko wtedy ty bys je zabila a nie twoj
              ginekolog.
          • kizdam47 Re: a ja usunelam 04.08.06, 15:42
            a ja jak chcialam zeby ktos mi
            > przyznal racje to poszlam do psychologa i przyznal i stwierdzil ze syndrom po
            > aborcyjny nie istnieje.

            Hahaha, psycholog u której ja byłam powiedziała mi to samo! Plus jeszcze kilka
            innych rzeczy, które - jak jej sie wydawało - chciałam wtedy usłyszeć.

            a z ksiedzem nie mam zamiaru gadac bo nie biore po uwage
            >
            > ani ksiedza ani giertycha.i wcale nic w tym zlego nie widze i wcale nie chce
            > zeby ktos mi przyznal racje.


            To ktoś bierze pod uwagę Giertycha oprócz szefa Rady Ministrów RP? Nie sądzę.
            Szef Rady Ministrów, czyli rządu RP to premier - wyjaśniam abc911, bo chyba nie
            wie.

            A trobie tak bo
            > wkurzaja mnie taki du@# co sie tym podniecają.

            Na razie to jedynie ty się podniecasz. Więc się nie podniecaj i nie "trob" o
            tym więcej, bo nie ma się naprawdę czym chwalić.
          • dragica Re: abc 14.08.06, 01:08
            wiesz, jak czytam twje wypowiedzi-niedobrze mi jest. masz problem...porownujesz
            swoje CELOWE [rzerwanie ciazy do poronienia samoistnego...chcesz sie w ten
            sposob pozbyc wyrzutow sumienia????chyba nie tedy droga.naprawde, malo co mnie
            zdziwi na forum, ale twoje wypowiedzi to jeden glupi belkot. przestan gadac
            idiotyzmy o poronieniu, bo pojecia nie masz czym to jest. ty usunelas ciaze, bo
            nie chcialas dziecka, ok, twoja sprawa, ale kobieta , ktora poroni-chce dziecka
            i strate bardzo bolesnie przezywa.
    • first_baby Re: a ja usunelam 04.08.06, 11:56
      To fajnie macie, że nie żałujecie ani nie macie wyrzutów sumienia.
      Ale fakt jest faktem - zabiłyście dziecko, które w Was rosło i cokolwiek by nie
      mówić - nie pozwoliłyście mu żyć, więc jakieś dziwne przechwałki w tej kwestii
      są chyba nie na miejscu. I chyba nie można mówić, że dobrze się stało, że
      bezbronne dziecko przez to zabójstwo nie zobaczy świata, bo mogłby być tu
      szczęśliwe nawet gdyby nie wychowywała go biologiczna matka.
    • kizdam47 Re: a ja usunelam 04.08.06, 22:37
      Kobieto, pogrążasz się, jesteś prosta jak futerał na cepy. Nawet czytać nie
      umiesz, bo widze, że moich postów nie czytałaś, a jest ich tu pełno. Mam troje
      dzieci i więcej nie planuję, chociaz "zrobić" to mogłabym sobie i 20. Mój od 13
      lat mąż mnie nie zostawił ani przez aborcję, ani przez późniejsze urodzenie
      trzeciego syna. Ale...do kogo ja to pisze...zapomniałam, żeś...no, oczytana
      inaczej.

      Chłopa więc mam, w taki oto sposób. Zastanawiam się za to, jakiego ty masz, tez
      taki elokwentny i błyskotliwy jak ty? W takim razie tworzycie niepowtarzalną
      parkęsmile
    • mamjuzdosc1 Re: a ja usunelam 04.08.06, 23:24
      ale kogo ty chcesz przekonać że zrobiłaś dobrze. Nas czy może siebie???
    • kizdam47 Re: a ja usunelam 05.08.06, 00:37
      Skoro nie czytasz, nie interesują cie nasze historie to zapytam: po co
      wchodzisz i wypisujesz głupoty? Ja nikogo do niczego nie przekonuję? Co miałam
      napisać o swoich przezyciach juz napisałam, czsami wracam tylko do tego gdy
      jest mi źle. I nikt nie ma prawa mi tego zabraniać.

      dla Twojej wiadomości, chociaz nie wiem w jakim celu: usunęłam trzecią ciąże,
      bo bałam się że nie podołam temu. 4 miesiące później znów zaszłam w ciążę, gdyż
      niczego więcej nie pragnęłam jak mieć trzecie dziecko. Przekonałam sie o tym
      niestety dopiero po aborcji.

      Wiesz co, wlazłaś tu z buciorami i w prostacki sposób burzysz mir tego forum.
      Zaczyna mi to działać na nerwy, a dodatkowo jestem teraz pod wpływem malibu z
      mleczkiemsmile To forum jest poświęcone pewnym osobom, ty jednakże do nich nie
      należysz, więc jeszcze kilka twoich bzdur i nożyczki admina pójda w ruch - to
      moge ci obiecaćsmile
      • kizdam47 Re: a ja usunelam 05.08.06, 09:07
        Rany, jestem po lekturze forum "Aborcja - obiektywnie" i musze przyznać, ze
        jestes pieprznięta zdrowo abc911 czy jak ci tam. Musz eużyć takich słów po tym
        co napisałaś prostaczko. Żałuję tylko, że twoje żałosne wypowiedzi moge tylko
        wycinać, a nie założyć ci bana, bo to nie moje forum. Ktoś tam mądrze napisał,
        że głupich nie sieją, tylko sami się rodzą>
        • madzia1708 niech pisze... 05.08.06, 11:13
          ja wyjeżdżam dzisiaj, ale jak wrócę, to chętnie jej*) odpisze

          *) mała litera - celowo surprised)
    • madzia1708 Re: a ja usunelam 05.08.06, 11:33
      abc911 napisał:

      > Kizdam uzalasz sie nad soba i nie wiem po co. Usunelas ciaze za 3 miesiace
      > puknelas sobie dziecko.

      Puknąć to Ty się powinnaś w ten swój zakuty łeb surprised) Czas chyba na wizytę u
      psychiatry, a po leczeniu DO SZKOŁY PODSTAWOWEJ, nadrobić zaległości
      • eleonoe Re: a ja usunelam 17.03.07, 00:03
        madzia 1708 zgadzam sie z toba w tej kwestii ze kolezanka kizdam powinna puknac sie w ten swoj zakuty leb.
        • kizdam47 Re: a ja usunelam 17.03.07, 18:59
          Dlaczego mnie obrażasz eleonoe?
    • genepis Re: a ja usunelam 16.08.06, 21:31
      anusia331 napisała:

      > ale dlaczego w tym chorym kraju wszyscy mają ale do kobiet ktore swiadomie
      > rezygnują z macierzynstwa?

      Do kobiet, ktore świadomie rezygnuja z macierzyństwa nikt nic nie ma (poza
      nielicznymi patologicznymi przypadkami)
      Natomiast jest duża różnica między kobietami, które świadomie nie decydują się
      na dziecko, a tymi, które nie myslą "przed" a potem to dziecko z premedytacja
      zabijają.
      I IMHO nie ma dużej różnicy czy to dziecko miało 2 dni, 2 tygodnie, 2 miesiace,
      czy 2 lata. Ani czy było po tej, czy po tamtej stronie pochwy.
      • anusia331 Re: a ja usunelam 16.08.06, 22:41
        a nie slyszales o tym ze antykoncepcja zawodzi ty inteligentny czlowieku?
        w moim przypadku wlasnie tak bylo.a wiec pomyslalam przed.
        no ale do takich fanatykow to nie dociera.
        proponuje ci wycofac wszystkie srodki antykoncepcyjne ze sprzedazy bo
        one przeciez nie dopuszczają do poczecia.
        pomysl ile dzieci mogloby sie urodzic
        • spokofacet Re: a ja usunelam 17.08.06, 01:47
          nie ma co skakac sobie do gardel... genepis ma inne podejscie do plodnosci niz
          ty. roznica polega na tym ze ona potrafi rozpoznawac plodnosc i wie kiedy moze
          dojsc do poczecia w jej lonie, natomiast przy stosowaniu antykoncepcji,
          czesciej ludzie dopuszczaja aborcje przy "wpadce". rozne style zycia implikuja
          rozne decyzje i wybory. wazniejsze w tych doswiadczeniach jest to co dalej...
          czytajac twoj watek odnosze wrazenie, ze po prostu masz swoj sposob na zycie z
          ktorym nie wszyscy sie zgadzaja... ot...
          • bambooch_a Re: a ja usunelam 20.11.06, 18:34
            ...jestem tu nieproszona, ale mimio wszystko sie wypowiem.
            jakies pare lat temu aborcja dla mnie byla haslem, potem zabiegiem i tak do
            momentu, gdy nie poznalam dziewczyny, ktora usunela dwoje dzieci (choc nie wiem
            nawet czy mozna to tak nazwac). potem dziewczyna mojego przyjaciela usunela
            swoje dziecko - choc on blagal by tego nie robila. wowczas to dla mnie problem
            aborcji przybral bardziej materialne ksztalty - uwazam, ze kazdy sam powinien
            decydowac o swoim losie jednak czasem, gdy czytam wasze posty robi mi sie slabo
            i naprawde w to watpie.
            haslo: "a ja usunelam" i co? gratuluje smile
            w ramach scislosci, nie jestem katoliczka, nie naleze to zadnych ugrupowan
            religijnych, ani nie walcze o prawa rodziny.jestem kobieta. urodzilam dziecko.
            na szczescie dla mnie chciane i kochane.
            rozumiem sens takiego forum wowczas, gdy ludzie chca sie podzielic swoimi
            obawami, troskami o siebie, watpliwosciami etc, ale demonstracja: a ja
            usunelam wink z calym szacunkiem, ale z czego tu byc dumnym czy dumna? - to jakas
            demonstracja apropos radykalnych rzadow? hm mi one tez nie odpowiadaja, ale czy
            to powod by w ten sposob szukac akceptacji?


            zero konstruktywnych wnioskow czy pomocy. banal.

            p.s. nie wiem, ktora z was to napisala badz napisal, ale chodzilo o wycinanie
            wypowiedzi. wolnosc slowa. chyba, ze to forum istnieje po to by czytac tylko to
            co chce sie czytac.
    • sowa_hu_hu swiadome rezygnowanie z macierzyństwa 21.11.06, 17:14
      to jest zabezpieczanie sie a nie aborcja!!!


      ps. nie jestem przeciwniczką aborcji... ale takie teksty mnie rozwalają...
      • karolinka1116 Re: swiadome rezygnowanie z macierzyństwa 25.11.06, 20:41
        czy sie chce czy nie aborcja to takie morderstwo
        i nie pomoze tlumaczenie: to byl tylko zlepek komorek, bo i dorosly czlowiek
        nim jest
        nie potrafie sobie wytlumaczyc
        nie widze tego w ogole jako jakiegos rozwiązania
        pal go szesc uczucia matki, depresje, chodzi raczej o tą istotę i to, ze mimo,
        ze jest jeszcze bardzo malenka, to jest czlowiekiem, czuje, cos wie
        i chyba diabel wymyslil tak wykwintne morderstwo jak aborcja
        • aniqa1 do abc i innych ktore uwazaja ze dobrze zrobily 01.12.06, 09:44
          www.armyofgod.com/ i nikt mi nie wmowi ze jestem fanatyczka czy w boga
          wpatrzona bo po tym co na tej stronie widzialam to juz w nic nie wierze.
          aborcja to morderstwo poprostu nie moge tego inaczej nazwac przykro mi nie
          stane po waszej stronie i nie powiem ze dobrze zrobilyscie( bo nie dalybyscie
          rady, albo maz nie chce ,albo za mloda jestem czy nie gotowa na dziecko czy
          zdradzilam )wystarczy obejrzec te zdjecia zabijacie a przynajmniej wydajecie
          werdykt kare smierci dla dzieciatka ktore jest niczemu winne to ono placi kare
          za wasz blad to ono w wielkim bolu i meczarniach traci zycie to ono zaciska
          tak niewinne piastki z bolu gdy metalowe szczypce bezlitosnie miazdza a potem
          wyrrywaja nozki i raczki
          • kizdam47 Re: do abc i innych ktore uwazaja ze dobrze zrobi 01.12.06, 10:32
            Boże, skąd się biora takie upodobania?!
            Dziewczyno, a co zmienisz swoimi wywodami o miażdzonych nóżkach, rączkach,
            zależy ci, abyśmy pamiętały o tym każdego dnia do śmierci wiedzac, że czasu już
            nie cofniemy?! Zdajesz sobie sprawę, jak okropne wspomnienia wywołujesz u
            kobiet, które przez to przeszły i w dalszym ciągu nie mogę otrząsnąć się ani
            pogodzić z przeszłością? Że przez ich stan psychiczny cierpią na tym ich żyjące
            dzieci? Masz pojęcie? Czy dalej z lubością masz zamiar snuć opowieści o
            zdjęciach, które każda z nas setki razy oglądała i śnią jej się po nocach?!
            • aniqa1 szukasz przebaczenia?????????? 01.12.06, 11:25
              powiedzialam juz i zdania nie zmienie!!!!!!!nie obwiniam was za to jedynie
              wspolczuje!!!!!!! co chcesz uslyszec ?ze nic sie nie stalo? tylko ze to nie ty
              zycie stracilas brak mi slow poprostu.
              • nati1011 Re: szukasz przebaczenia?????????? 01.12.06, 11:43
                aniqa1

                czy uważasz, że kobietom po aborcji nie należy się przebaczenie? Może należy je
                palić na stosie albo wypalać znaki na czole, żeby wszycsy wiedzieli?

                Kto dał ci prawo oceny i potępienia zupełnie obcych ci osób?

                Uważaj, żeby i ciebie nie potępiono.

                Jak komuś brakuje słów to powinien milczeć, a nie pisać co mu się akurat na
                język nasunie.
                • aniqa1 przebaczenie 01.12.06, 12:10
                  zal mi tych kobiet ktore zaluja czuja sie z tym zle i gdyby tylko mogly
                  cofnac... bardzo im wspolczuje ale jezeli widze ze sie ktos z tym faktem sie
                  afiszuje no to niestety ale z mojej strony jedynie sloda pogardy uslyszy .czy
                  sie nalezy przebaczenie? chyba same musza najpierw sobie wybaczyc
                  • aniqa1 nie chcialam 01.12.06, 12:33
                    nie chcialam nikogo potepiac jedynie mam nadzieje ze moje posty pomoga
                    dziewczynom ktore stoja przed ta decyzja dokonac slusznego wyboru(wybrac zycie)
                    bo moze po ich przeczytaniu jakies dziecko bedzie moglo zyc
                  • nati1011 Re: przebaczenie 01.12.06, 13:08
                    Wiesz, ja jestem trochę przeczulona, jeżeli chodzi o potępianie kogokolwiek.
                    Tak łatwo nam przychodzi potępianie innych. Często szukamy "większych
                    zbrodniarzy" po to tylko, żeby sobie samemu wmówić: no ja nie jestem jeszcze
                    taki najgorszy! Nikogo nie (zabiłem/okradłem/zdradziłem)*niewłaściwe wykreślić.
                    Obnosimy się dumnie ze swoją prawie niewinnością. Ale prawie robi wielką
                    różnice smile I piszę to przede wszystkim o sobie.
                    Ale ten brak obiektywizmu ma straszną konsekwencję. Kiedyś każdy z nas robi
                    jednak coś, czego nigdy by się po sobie nie spodziewał. I albo zaczyna
                    bagatelizować swój czyn - nic się nie stało/wszyscy to robią/mam prawo
                    dysponować swoim życiem, albo popada w czarną rozpacz. A przeważnie najpierw
                    jest lekceważenie a potem czarna rozpacz. Tylko że rozpacz nie prowadzi do
                    niczego dobrego. Bo to nie człowiek jest zły, tylko czasem coś złego zrobi. I
                    trzeba starać się tak mu pomóc, by potępiając zły czyn uratować człowieka. A
                    czasem jednym złym słowem można go dobić do reszty.
                    • karolinka1116 Re: przebaczenie 01.12.06, 14:00
                      nie wiem co jest na takiej stronie
                      nie ogladalam tez zdjec z tej
                      bo chce byc obiektywna i nie dzialac pod wplywem emocji
                      chyba tylko raz w zyciu widzialam abortowane dzieci,plodo-dzieci,ciaze?
                      mi nie chodzi o takie 'duze' rozwiniete plody, bo to nawet komnetarzowi nie
                      podlega
                      mnie chodzi o te malutkie, takie po stosunku, takie 4-5 tygodniowe
                      sama o ciazy wiedzialam tydzien po zaplodnieniu, troche mniej
                      nie liczylam wtedy wieku od OM, tylko od zalodnienia
                      po dodaniu om byly 4 tygodnie-na skrobanke
                      jednak lepiej liczyc od zaplodnienia, bo to jest realny wiek plodu-jego rozwoju
                      no wiec bylam bardzo ciekawa-jak wyglada moje dziecko w tym 3 tygodniu po
                      zaplodnieniu, czyli 6 od om, bo wtedy jakos mi przyszla na mysl ta skrobanka

                      mam pytanie:
                      czy da sie usunac ciaze 2 tygodniowa od zaplodnienia??
                      czy np. mozna ja pominac?, tzn lekarz moje usunac 'cos innego'(kawalek lozyska,
                      jakis miąsz?!), a nie plod
                      czytalam historie kobiety, ktora miala blizniaki-chyba dosc wczesnie
                      zdecydowala sie na zabieg, bo drugiego dziecka nie usunieto-(sadzono,ze jest
                      jedno?,albo dziecko bylo nieuchwytne?!)
                      • karolinka1116 Re: przebaczenie 01.12.06, 14:09
                        zwolennicy aborcji mowia, że lepiej dokonac aborcji anizeli pozniej zdecydowac
                        sie na oddanie
                        o taki jeden z argumnetow
                        powoluja sie na wiez miedzy dzieciem a matka po porodzie, a takze w ciazy
                        otoz nie do konca jest to prawda
                        jestem tego przykladem: moje dziecko wlasnie skonczylo 7 tyg. a mnie nigdy nie
                        zalala fala milosci do niej..
                        pierwsze pytanie jakie mi zadano po porodzie brzmialo: czy chce pani zostawic
                        dziecko?
                        naprawde przez chwile zaniemowilam i myslałam
                        odpowiedz nie byla prosta
                        i jeszcze dlugo potem sie zastanawialam
                        duzy wplyw na mnie mial ojciec dziecka: ktory by mnie za twierdzącą odpowiedż
                        chyba zabił..
                        cieszylam sie, nie z dziecka, tylko z konca porodu
                        • jol5.po Re: przebaczenie 01.12.06, 14:41
                          >7 tyg. a mnie nigdy nie
                          > zalala fala milosci do niej..

                          i faktycznie kompletnie nic??
                          (tak technicznie, bez podtekstów sie pytam)

                          > pierwsze pytanie jakie mi zadano po porodzie brzmialo: czy chce pani zostawic
                          > dziecko?
                          dlaczego zadano Ci to pytanie? mnie nigdy nie pytano w taki sposób

                          czy próbowałaś coś zrobić z tym wszystkim??

                          > naprawde przez chwile zaniemowilam i myslałam
                          > odpowiedz nie byla prosta
                          kurcze, jeśli faktycznie na pierwsze pytanie i na trzecie odpowiedź brzmi -nie-,
                          a w szpitalu miałaś dylemat, to może faktycznie nie warto się dalej męczyć, jest
                          dużo ludzi chcących zaopiekować się dzieckiem.
                          Chłód emocjonalny serwowany przez pierwsze lata życia może przynieść wielkie
                          szkody Twojemu dziecku - jest na tyle małe, że mam wrażenie, wszelkie zmiany,
                          nawet matki, może znieść teraz w miarę bezboleśnie, potem nie będzie to takie proste


                          • aniqa1 do karolinka 01.12.06, 14:47
                            przykro czytac ze nie kochasz swojego dziecka moze faktycznie lepszym wyjsciem
                            byloby oddanie do adopcji
                            • aniqa1 Re: do karolinka 01.12.06, 14:48
                              a moze to po prostu depresja poporodowa tez mialam cos podobnego ale przeszlo.a
                              czy twoj dzieciaczek ma kolke?
                              • karolinka1116 Re: do karolinka 03.12.06, 00:16
                                'jest na tyle małe, że mam wrażenie, wszelkie zmiany, nawet matki, może znieść
                                teraz w miarę bezboleśnie, potem nie będzie to takie proste'

                                ja tez tak mysle-uwazam,ze ona niczego jeszcze nie wie i moglabym bez wiekszych
                                wyrzutow sumienia sie jej pozbyc
                                POZBYC SIE tego klopotu
                                klopotem nigdy nie byla dla mnie ciąża
                                smieje sie z tych debilnych postow typu: jestem w ciazy, olaboga!

                                nie ma kolki
                                ja ją lubie
                                taka- nic sympatii
                                ale naprawde-przenaprawde nie chce, nie mam ochoty się nia zajmować
                                wole siedzieć godzinami-gdziekolwiek, robic-nic, niż byc z nią- nawet kiedy
                                smacznie spi
                                wiem, ze z kazdym dniem bedzie mi trudniej-bo sie przyzwyczajam, bo ona sie tak
                                zmienia, bo coraz mniej dokucza i robi sie kochana
                                tyle zdjec jej robie

                                czuje,ze trace czas,zycie, mlodosc
                                ze to gorsze niz jakies chorobsko przenoszone droga plciowa
                                siedze i sie zastanawiam co moglo wyjsc z tamtego stosunku: weneryczna choroba,
                                hiv, smierc w meczarniach, ktos by mnie nagral i puscil na cala polske,
                                podejrzeliby by nas ktos inny-rodzic, jego, moj i umaralabym wtedy ze wstydu,
                                doszlo by do jakis pekniec w ustroju-jezdzilabym z tym po kraju i wszystkim bym
                                musiala opowiadac skad to sie pojawilo,

                                a moze ja wmymyslam?
                                moze tutaj, na tym forum zale sie, a potem potrafię ją nosic, usypiac, karmic-w
                                kolko godzinami
                                moze ja o tym tu mowie, a potem moge normalnie z nią zyc

                                nie wiem dlaczego wtedy padlo takie pytanie: moze dlatego,ze zlekcewazylam
                                symptomy porodu i do szpitala pojechalam po kilkunastu godzinacvh, moze
                                dlatego,ze po porodzie prosilam zeby ja zabrali, gdy polozyli mi ja na brzuchu,
                                bo szokiem bylo dla mnie to charakterystyczne mlasniecie-po wyjeciu jej ze
                                mnie

                                no bo co ja mam do niej czuc??
                                co czuje matka do dziecka?
                                nie jestem w stanie dawac jej piersi-bo czuje obrzydzenie, bo mnie to napawa
                                wstrętem, a moge bezproblemowo sciagac mleko na inne sposoby

                                cala ciaze udawalam, ze w ciazy nie jestem
                                jestem chora psychicznie
                                ciekawe jak przezylabym aborcje
                                tez wypisywalabym,ze zaluje itp?
                                czy moze myslalabym-'uff', jak dobrze ze sie tego pozbylam

                                aborcjonistki
                                nie kazda przeciez z Was zaluje!!!!
                                niech ktos powie, ze ciaze usunal z czysto egoistycznych powodow: nie chcial
                                miec zwiasajacej skory brzucha, albo nieprzespanych nocy-bo lubi sen, albo nie
                                lubi dzieci, albo chce poczekac kilka lat, albo nie chce mu sie przeczekiwac 9
                                miesiecy zeby potem oddac, albo nie lubi sie dzielic mieskzaniem, albo nie ma
                                ochoty, bo jest feministka i nie rozumie dlaczego to facet nie moze rodzić i
                                sie z tym nie godzi, bo chce byc wolnym jak męzczyzna z ktorym ma dziecko, bo
                                to byl intruz, bo mimo zaplodnienia-ma prawo wyboru
                                bo ja mysle, ze nie dla mnie jest rodzenie dzieci, ze to byla jakas alternatywa
                                i ze teraz tamtego zaluje

                                dlaczego powinnam sie cieszyc??????,ze nie abortowalam
                                sa powody do dumy?
                                nie pytam tych, ktore zaluja, bo ja nimi pewnie bym nie byla

                                wiem, ze mecze tymi postami
                                ale stoje w martwym punkcie
                                tak mi wstyd, ze mam to dziecko
                                to jak skaza
                                musze o tym mowic, bo nie zdolam utrzymac tego w sobie i dla zasady jej cos
                                zrobie
                                zeby pokazac jak bardzo mocno zaluje ze jest i ze nigdy jej nie chcialm, nie
                                zechce, nie pokocham, nie bede dobra i nie bede dla niej matka
                                • jol5.po Re: do karolinka 03.12.06, 01:24
                                  dziwne to wszystko co piszesz

                                  jeśli faktycznie
                                  >bo nie zdolam utrzymac tego w sobie i dla zasady jej cos
                                  > zrobie
                                  > zeby pokazac jak bardzo mocno zaluje ze jest i ze nigdy jej nie chcialm, nie
                                  > zechce, nie pokocham, nie bede dobra i nie bede dla niej matka

                                  oddaj to dziecko JAK NAJSZYBCIEJ, nie mecz sie dłużej, to bez sensu

                                  chyba, że
                                  > a moze ja wmymyslam?
                                  > moze tutaj, na tym forum zale sie, a potem potrafię ją nosic, usypiac, karmic-w
                                  > kolko godzinami
                                  > moze ja o tym tu mowie, a potem moge normalnie z nią zyc

                                  i to:
                                  > tyle zdjec jej robie

                                  >bo mimo zaplodnienia-ma prawo wyboru
                                  > bo ja mysle, ze nie dla mnie jest rodzenie dzieci
                                  słyszłam jak mówiła tak aktorka, która kilka dni temu brała udział w pikiecie
                                  pod sejmem trzymając napis: "miałam aborcje" (nie pamiętam jak się nazywa, grała
                                  w "Pólkowiniku Kwiatkowskim")

                                  > no bo co ja mam do niej czuc??
                                  > co czuje matka do dziecka?
                                  > nie jestem w stanie dawac jej piersi-bo czuje obrzydzenie, bo mnie to napawa
                                  > wstrętem, a moge bezproblemowo sciagac mleko na inne sposoby
                                  a jak Ty Karolina wspominasz dzieciństwo, może to nadinterpretacja, ale czy tam
                                  nie było problemów, jakie sa Twoje relacje z matką??
                                  • karolinka1116 Re: do karolinka 04.12.06, 14:50
                                    nie mma realacji z ta wariatka
                                    nie bede ryzykowala piszac tu te rzeczy
                                    mam mieszane uczcucia
                                    to naprawde zalzey od tego, jak w danej chwili patrze na swoje zycie
                                    nie chce sie tu odzywac
                                    moze po zmianie nicka
                                    • jol5.po Re: do karolinka 05.12.06, 17:15
                                      Karolino, nie wiem czy mozna kogoś namówic do czegoś przez internet, ale Ty
                                      chyba masz powazne problemy,
                                      jeśli nie zwrócisz się po pomoc będzie i bardzo cięzko
                                      mam wrażenie, że u Ciebie jest jakby naodwrót z uczuciami, tak jakby brakowało
                                      Ci warstwy ochronnej chroniącej przed lekkimi, powierzchniowymi zranieniami, ale
                                      za to to co głębiej jest zablokowane
                                      i nie jest to Twoja wina bynajmniej
                                      ta blokada powoduje, że te małe zranienia urastają do traumy
                                      ale też nie pozwala skontaktować się z samym sobą, z uczuciami głębszymi
                                      tylko, że one tam są pod powłoką (nie masz takiego poczucia, że nie możesz się
                                      dokopać sama do siebie, zrozumieć? pytałaś np. > co czuje matka do dziecka??<wink
                                      czy nie jest tak, że i w innych dziedzinach sa jakies problemy, że szukasz na
                                      siłe tych zagubionych uczuć (zdjęcia małej, marzenie o domu),
                                      a z drugiej strony pojawia się agresja, która powstaje nie wiadomo dlaczego,
                                      złość - jakby coś było zablokowane, pokiełbaszone i kieruje się ku temu dziecku,
                                      no bo gdzie w końcu, to najsłabszy element, a z drugiej strony tak silnie,
                                      organicznie z Tobą zwiazany;
                                      a z innej beczki, jak było z partnetrem, czy nie miałaś problemów z wyborem
                                      jego, okresleniem, czy faktycznie chcesz z nim być czy nie (to pytania
                                      pomocnicze, nie do odpowiadania na forum oczywiście)

                                      myślę, że to pomoc Tobie to zadania dla doswiadczonego terapeuty - musisz
                                      przejść jeszcze taz drogę od czasu jak byłaś mała, od czasu jakiegoś problemu
                                      (matka?), przeżyć uczucia, które Ci towarzyszyły, przepłakać je, to oczyszcza,
                                      bo płacząc i doświadczając je jako dorosła wiesz co z nimi zrobić
                                      tego nie da się zrobic samemu

                                      tylko nie wiem czy mozna kogoś namówic do czegoś coś przez internetsad((
                                      • jol5.po Re: do karolinka 05.12.06, 18:09
                                        Karolino wybacz te może nainterpretacje
                                        jestem przekonana, że jest problem i stąd te skojarzenia
                                        bardzo chciałbym Ci pomóc

                                        i jeszcze Ci napiszę, że przy mnie drepta prawie trzylatek - jak takie dziecko
                                        potrzebuje kontaktu i bycia przy rodzicu, który jest dla niego całym światem -
                                        ciężko będzie Ci być światem dla dziecka, jeśli ten świat sam będzie miał problemy

                                        a jestem przekonana, szczególnie po poście o matce, że jest głebszy problem, że
                                        być może Ty się jeszcze sama nie znasz i sama byłabyś soba zaskoczona
                                        i że ogromnie warto zrobić wysiłek, by sie odnaleźc
                                        • jol5.po Re: do karolinka 08.12.06, 11:09
                                          Karolino, poczytałam trochę Twoich starszych postów. Już wiem, że to nie
                                          depresja poporodowa, ale same objawy masz takie jak w depresji, juz od dawna.
                                          Coraz bardziej jestem przekonana do tego co napisałam dwa posty wyżej, o tym
                                          zablokowaniu.
                                          Jestem pewne, że szukasz dróg wyjścia, ale sama nie dasz rady
                                          Jest Ci bardzo potrzebna pomoc, tylko, ze postarac się o to musisz Ty sama. Ty
                                          sama musisz zrobić ten decydujący, pierwszy krok, zeby pomogli Tobie fachowcy
                                          Nie wiem czy się odważysz
                                          Albo bedziesz trwała w tym co jest i zyła na pół gwizdka, albo zmienisz to
                                          wybór należy do Ciebie
                                          • karolinka1116 jest mi dobrze 09.12.06, 23:34
                                            siedze juz 2 dni bez dziecka
                                            wyjechalam
                                            zapomnialam o niej
                                            wracam do swojego przeszlego zycia
                                            • jol5.po Re: jest mi dobrze 10.12.06, 08:53
                                              oddaj
                                              • jol5.po Re: jest mi dobrze 10.12.06, 08:55
                                                a może już oddałaś?
                                                • karolinka1116 Re: jest mi dobrze 10.12.06, 18:43
                                                  wrocilam
                                                  i jestem zla
                                                  zaraz pewnie wyjde, albo i nie
                                                  dziekuje za zrozumienie, bo mierzi mnie to cholerne macierzynstwo-chociaz
                                                  najgorsze juz podobno za mna
                                                  tylko ze tu nie chodzio 'o najgorsze', ale o samo dziecko

                                                  • jol5.po Re: jest mi dobrze 10.12.06, 19:31
                                                    żal Ci dziecka, czy zal Ci, że masz dziecko??
                • aniulek87 Re: szukasz przebaczenia?????????? 11.01.07, 17:30
                  ja tez byłam w trudnej sytuacji...młoda mama która sie uczy(szkoła srednia) a
                  jednak zdecydowalam sie nie usuwac tego maluszka który we mnie żyje i nie
                  żałuje tego. jestesmy razem z ojcem dziecka, razem przechodzilismy ciaze choc
                  bylo ciezko teraz bardzo dobrze sobie radzimy dziecko wychowywane jest w
                  milosci i dzieki temu ze moj maz bardzo chcial znalezc bardzo dobrze platna
                  prace znalazl ja i dziecku a konkretnie 4miesiecznemu Kubusiowi nieczego nie
                  brakuje. nie rozumiem tych ktorzy uuwaja bo tak wygodniej, bo nie ma pieniedzy-
                  jak sie chce to sie da wiele osiagnac...
    • edybre1 Re: a ja usunelam 03.12.06, 12:17
      Jest tylko drobna różnica, której prawdopodobnie nie rozumiesz. Ty nie
      zrezygnowałaś świadomie z macierzyństwa tylko się na nie nieświadomie
      zdecydowałaś a potem świadomie zabiłaś swoje dziecko. A to, że nie masz
      wyrzutów i dobrze się z tym czujesz? W końcu w więzieniach są kobiety, które
      zabiły swoje dzieci i też niektóre dobrze się z tym czują. Współczuję ci choć
      nie wiem czy na to zasługujesz.
    • natalka8925 Re: a ja usunelam 15.12.06, 18:47
      anusia331 bardzo mi Ciebie żal... Chyba nie zdajesz sobie sprawy z tego co
      zrobiłaś. Zabiłaś swoje własne dziecko, które absolutnie nie było winne temu,
      że byłaś tak nierozważna, żeby zajść w ciążę. Mogłaś równie dobrze oddać to
      dziecko do adopcji (wiele osób wzięłoby niemowlaka) ale przecież nie musiałaś
      zabijać. Piszesz: 'dlaczego w tym chorym kraju wszyscy mają ale do kobiet ktore
      swiadomie rezygnują z macierzynstwa?'. Mogę Ci w prosty sposób odpowiedzieć:
      jesteście zabójcami. Tak samo traktują takie osoby, które mordują innych, a
      nawet w gorszy. Spróbuj znaleźć choć jedną rzecz różniącą Cię od innych
      morderców, którzy trafiają do więzień?
      • kizdam47 Re: a ja usunelam 15.12.06, 19:44
        jesteście zabójcami. Tak samo traktują takie osoby, które mordują innych, a
        > nawet w gorszy. Spróbuj znaleźć choć jedną rzecz różniącą Cię od innych
        > morderców, którzy trafiają do więzień?

        Ja ci podam różnicę - niektórzy nie uważają, ze płód to dziecko i nie czują się
        mordercami.
        • natalka8925 Re: a ja usunelam 16.12.06, 13:36
          No to się mylą bo płód to jest to samo co dziecko.
    • aniulek87 Re: a ja usunelam 25.01.07, 12:48
      >kazdy ma prawo do wlasnego wyboru i zycia.
      to dlaczego nie dalas tego prawa do wlasnego zycia i wyboru swojemu dziecku...
    • silwer81 Re: a ja usunelam 28.01.07, 12:53
      Widocznie masz wyrzuty sumienia, skoro tak potrzebujesz opinii innych ludzi.
      Zawsze gdy usłyszymy od kogoś, że nasza decyzja była dobra, czujemy się
      usprawiedliwieni ze swoich czynów. Ja tylko jednej rzeczy nie rozumiem, jak
      można wybrać aborcję, skoro jest tyle różnych innych LEPSZYCH możliwości.
      • sampleee Re: a ja usunelam 28.01.07, 22:29
        ja tez byłam w trudnej sytuacji...młoda mama która sie uczy(szkoła srednia) a
        jednak zdecydowalam sie nie usuwac tego maluszka który we mnie żyje i nie
        żałuje tego. jestesmy razem z ojcem dziecka, razem przechodzilismy ciaze choc
        bylo ciezko teraz bardzo dobrze sobie radzimy dziecko wychowywane jest w
        milosci i dzieki temu ze moj maz bardzo chcial znalezc bardzo dobrze platna
        prace znalazl ja i dziecku a konkretnie 4miesiecznemu Kubusiowi nieczego nie
        brakuje. nie rozumiem tych ktorzy uuwaja bo tak wygodniej, bo nie ma pieniedzy-
        jak sie chce to sie da wiele osiagnac...

        to baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo dojrzale podejscie
        ale ani Twoi ani moi rowiesnicy tego nie zroumiemieja
        dziecko to przeskok
        w tym wieku
    • marysia250 Re: a ja usunelam 30.01.07, 00:40
      Postąpiłaś tak, jak chciałaś i uważałaś za słuszne. To bardzo ważne.
      Jednak pamiętaj o tym, że zabiłaś człowieka. Czymś innym jest rezygnowanie z
      macierzyństwa poprzez antykoncepcję bądź podwiązywanie jajników, niż poprzez
      aborcję.
      Zabiłaś człowieka, który już żył!
      Co z tego, że był bezbronny, nie miał wykształconych organów.
      On zył, a Ty go zabiłaś.
      • deszczyk18 Re: a ja usunelam 01.02.07, 19:34
        szkoda ze ciebie nieusuneli bo strasznie tępa jesteś..
        • mamunia.sebcia Re: a ja usunelam 05.02.07, 16:32
          Aborcja TO Zabójstwo!!!!!!!!!!!!! Pomyślcie czasami jak by wyglądało wasze
          dziecko teraz???!!! Mowiło by do Ciebie mamusiu przytulało się kiedy było by mu
          zle i bardzo by cie KOCHAłO!!!!!!!!!! a co masz teraz ????? To dziecko co
          zabiłaś nie było niczemu winne BYLO BEZBRONNEsad(( Jeżeli nie chciałaś dziecka to
          trzeba było pomyśleć zanim ono się poczeło w twoim łonie. Współczuję wam!!!!!!!
          • kizdam47 Re: a ja usunelam 06.02.07, 08:42
            Dziękujemy za szczere współczucie.
    • mamakubusia8 Re: a ja usunelam 08.02.07, 16:31
      starasznie mi ciebie zal. TY ZABILAS WLASNE DZIECKO!!!!!! dalaczego nie
      zrobilas tego jak sie urodzilo. wtedy to ty bys je zabila a nie twoj ginekolog
    • lilki88 Re: a ja usunelam 11.02.07, 18:45
      hmm niby masz racje ale skoro uprawialas sex powinnas sie liczyc ze mozesz miec
      malenstwo!! niestety ale kazda wymowka na ten temat bedzie beznadziejna!!! tak
      jak ty
    • jasna77 ja tez usunelam 21.02.07, 13:41
      Usunelam ciaze prawie 3 lata temu,jedyne co czulam po zabiegu to ULGA.Do
      dzisiaj nie pojawilo sie nic co mozna by nazwac "syndromem poaborcyjnym",nie
      sni mi sie to po nocach,nie mam wyrzutow sumienia.Jestem do dzisiaj z moim
      facetem ktory bardzo mnie wspieral w tamtym czasie,dajac mi ostatnie slowo w
      sprawie wyboru-powiedzial ze uszanuje kazda decyzje.Mysle ze to kluczowa sprawa-
      ja bylam PEWNA swojej decyzji a niektore dziewczyny z tego co czytam,zostaly do
      niej zmuszone i to czesto przez "sprawce" ciazy-i to jest karygodne i powoduje
      pozniej te wszystkie oslawione "syndromy poaborcyjne".
      • kizdam47 Re: ja tez usunelam 21.02.07, 14:18
        Szanuję Twoją szczerość, niepotrzebnie jednak wypowiadzasz się z ironią o
        syndromie postaborcyjnym. Dotyka on naprawdę wiele kobiet i jest spowodowany
        różnymi czynnikami.

        Ponadto nie uważam Twojego faceta za lepszego od mojego męża np. tylko dlatego,
        że pozostawił Ci "wolny wybór" w kwestii decyzji o losach ciąży. Przecież też
        był "sprawcą" ciązy, ojcem dziecka, a nie walczył o jego życie.

        No ale każdy, kto szuka usprawiedliwienia dla swoich czynów, robi to w sposób,
        jaki uwaa za najwygodniejszy, więc życzę szczęścia.
        • jasna77 Re: ja tez usunelam 21.02.07, 22:44
          Nic nie rozumiesz bo jestes zafiksowana na "jedyne wlasciwe poglady".Nie szukam
          usprawiedliwienia bo nie czuje sie winna,denerwuje mnie tylko ze takie osoby
          jak ty wmawiaja dziewczynom po aborcji rozne rzeczy starajac sie ze wszystkich
          sil je przekonac ze na pewno zaluja,maja wyrzuty sumienia itd.Otoz nie zawsze i
          nie wszystkie.Uwazam ze to forum ma na celu wlasnie takie pielegnowanie i wrecz
          podsycanie poczucia winy co nie prowadzi do niczego dobrego.
          • nati1011 Re: ja tez usunelam 22.02.07, 08:06
            Ty nie jesteś zafiksowana? W każdej dyskusji nt aborcji zwolenniczki jej
            dopuszczenia tłumaczą, że one zdają sobie sprawę, że to jest zło, ale czasami
            je usprawiedliwiają. Ty nie widzisz nawet, że aborcja jest złem.

            jasna77 napisała:Uwazam ze to forum ma na celu wlasnie takie pielegnowanie i
            wrecz
            >
            > podsycanie poczucia winy co nie prowadzi do niczego dobrego.

            To po co tu przyszłaś? Żeby namówić kolejne dziewczyny na "załatwienie
            problemu" i udowodnić, że tak jest dobrze? Sądzisz, że jak więcej osób poprze
            twój punkt widzenia to poczujesz się lepiej? Będzie ci lzej ze świadomością, że
            więcej kobiet ma za sobą aborcje? Nie będzie ci lżej! Dopóki nie przyznasz sama
            przed sobą, że zrobiłaś źle, nic i nikt ci nie pomoże. To forum powstało
            właśnie po to, by kobiety, które zrozumiały czym naprawdę jest aborcja, mogły
            to sobie wybaczyć i zacząć znów normalnie żyć.

            Takiej osobie jak ty nie da się wmówić, że żałuje. Ale to jeszcze nie znaczy,
            że nigdy tego nie pożałujesz. Jeszcze wiele lat przed tobą. Kto wie, co się
            jeszcze zdarzy. Wtedy zapraszamy.
          • kizdam47 Re: ja tez usunelam 22.02.07, 09:03
            Ja jestem "zafiksowana", ciekawe...Co to za wyraz:zafiksowana? Nie znalazłam w
            słownika jęz. polskiego, ale nic to. Z całą pewnością NIGDY nie uważałam się za
            przedstawiciela jakichkolwiek "jedynych, słusznych poglądów".

            Ty natomiast trzymasz się na różnych forach właściwie jednego tematu - aborcji,
            a dokładnie wolności wyboru kobiety, czy chce ciążę utrzymać, czy usunąć. I kto
            tu jest zafiksowany? Czy ktoś próbujący w kółko kogoś do czegoś przekonać, w
            twoim przypadku do dopuszczalności aborcji na życzenie kobiety, nie
            jest "zafiksowany"??
          • anaba1 Re: ja tez usunelam 19.03.07, 10:09
            Zgadzaam się z Tobą całkowicie Jasna77!
            Ja to już nie czytm niektórych postów bo wiem co tam znajdę. Nie warto.
            Obrończynie życia , które o aborcji słyszły tylko z Abony albo czytały w Gościu
            Niedzielnym i tym podobnych publikatorach są gorsze niż największe betony z
            okresu stalinizmu.
            • prolove Re: ja tez usunelam 19.03.07, 10:29
              niech zgadne Anaba - Ty sama lub ktos Ci bliski tez przezyl aborcje?
              Tak jak pisze Nati - zeby naprawde poradzic sobie z problemem trzeba go glosno
              nazwac. Przejsc, przepracowac, zeby na koncu znalezc samoprzebaczenie. Ale nie
              kazdy to potrafi..

              To jest naprawde calkiem ludzki mechanizm obronny - wyparcie badz
              przemieszczenie. Udawanie ze problemu nie ma, badz kierowanie wlasnej zlosci (u
              podstaw ktorej leza pretensje do samego siebie) w strone innych osob..
              Wiem ze starasz sie kogos obrazic: "gorsze niz najwieksze betony z okresu
              stalinizmu" , ale Twoje slowa swiadcza tylko o Tobie. I o tym, ze cos Cie
              gnebi.. Mam nadzieje, ze uda Ci sie pokonac swoja slabosc.

              Serdecznie pozdrawiam.

            • nati1011 Re: ja tez usunelam 19.03.07, 10:53
              Skąd wiesz jakie są nasze doświadczenia z aborcją?

              Większość dziewczyn tu obecnych ma za sobą aborcję i dziś tego żałuje. Wiele z
              nich jest niewierzących lub przynajmiej niepraktykujących. Żeby zrozumieć zło
              aborcji nie trzeba latać na plebanię. Wystarczy wsłuchać się we własne
              sumienie - mają je także ci co uważają się za niewierzących.

              Ja nie potrafię się postawić w sytuacji kogoś kto zupełnie nie wierzy. Nawet w
              okresach, kiedy byłam na bakier z przykazaniami, wiedziałam, że Bóg jest.
              Chciałam Mu tylko udowodnić, że może trochę przesadził z tymi przykazaniami i
              nakazami i ja po swojemu potrafię to lepiej ułożyć. Nie wyszło.

              I jak człowiek po ludzku uświadomi sobie ile złego narobił i jakie to ma
              konsekwencje dla innych to tylko siąść i płakać. Zwłaszcza, że wielu rzeczy nie
              można już naprawić. Wtedy świadomość, że jest Ktoś, Kto to jednak potrafi
              uleczyć jest bezcenna.

              Nie wiem, czy potrafiłamym pocieszyć ateistkę, żalująca dokonanej aborcji.

              A Gość Niedzielny jest całkiem w porządku. Czytałaś kiedyś? Może spróbój.
              • anaba1 Re: ja tez usunelam 19.03.07, 11:56
                "Gościa" czytałam i nie spodobał mi się. Z osobami głęboko wierzącymi też
                romawiałam i nic dobrego dla mnie z tego nie wynikło. Wiem co to jest aborcja.
                Też sobie to poukładałam ale nie Kościół mi w tym pomógł. Nie żałuję samego
                czynu tylko konieczności jego dokonania ...
    • kostyla Re: a ja usunelam 16.03.07, 19:50
      Czy każdy morderca żałuje, że zamordował? Z pewnością nie. Żeby żałować trzeba
      mieć świadomość popełnionego zła. Psychopaci na przykład nie są w stanie go
      dostrzec.
      • nati1011 Re: a ja usunelam 16.03.07, 21:04
        nie wiem co czują psychopaci, bo mam nadzieję, że nim nie jestem. Ale trochę
        współczucia dla bliźniego tez by się przydało. Zwłaszcza w Wielkim Poście.
        • kostyla Re: a ja usunelam 24.03.07, 18:54
          Ta dziewczyna, która założyła ten temat nie potrzebuje współczucia, bo nie
          odczuwa żadnego bólu ani straty. Staram się po prostu dociec powodów
          takiej "entuzjastycznej" postawy. Może to wskazywać na osobowość
          psychopatyczną. Kolejne powody to brak empatii, skrajny egoizm albo
          najzwyklejsza ignorancja. To takie wygodne, żyć w słodkiej nieświadomości. Nie
          wiem czy ktokolwiek, kto widział na USG swoje małe dziecko (bo chyba lekarze
          robią przed tym jakieś USG), a później je bez zmrużenia oka zabił i chwali się
          tym na forum może być zupełnie normalny. Tym bardziej, że taka entuzjastka
          zapala zielone światełko jeszcze niezdecydowanym, to w tym chyba najgorsze.
          Natomiast szczerze współczuję osobom, które zdały sobie za późno sprawę z tego
          co uczyniły.
    • justyna2814 Re: a ja usunelam 22.01.25, 12:35
      TABLETKI PORONNE - odsprzedam zestaw 12+1 z mojego zabiegu 100% skuteczności


      Dziewczyny posiadam skuteczne tabletki o nazwie Arthrotec do przywraca cylku miesiaczkowego
      we wczesnej fazie ciaży.
      Ja je stosowałam osobiscie bedac w 9tyg ciaży i tabletki bardzo mi pomogły.Tabletki sa pochodzenia aptecznego zapakowane w orginalne blistro apteczne . Posiadam paragon zakupu
      Zaleta tabletek jest to że, możesz je stosowac dyskretnie w domu bez nadzoru lekarza.
      Tabletki mozna sobie odebrac osobiscie na terenie śląska lub moge je wyslac duskretnie kurierem.
      Co do ceny zawsze sie jakos dogadamy ważne zeby komus pomogły. Kontakt 502-427-780

      Uwaga dziewczyny !!!!
      ZAWSZE PROSCIE SPRZEDAJACEGO O AUTENTYCZNE ZDJECIE TABLETEK
      KTORE KTOS WAM OFERUJE PROSCIE O PARAGON ZAKUPU I UWAZAJCIE NA SIEBIE
    • anetapokorska Re: a ja usunelam 22.01.25, 18:12
      Polecam kontakt 721068379
      Szybka dostawa i świetny kontakt
    • justyna2814 Re: a ja usunelam 02.02.25, 13:46
      PRZYWRACANIE CYLKU MIESIACZKOWEGO

      DZIEWCZYNY ODSPRZEDAM SKUTECZNE TABLETKI WCZESNOPORONNE
      SLUŻĄCE DO PRZYWRACANIA CYLKU MIESIACZKOWEGO WE CZESNEJ FAZIE CIAŻY CZYLI DO 12 TYGODNIA.
      TAKI ZABIEG MOZESZ WYKONAC BEZPIECZNIE W DOMU JESLI BEDZIE TAKA POTRZEBA
      TO POPROWADZE CIE KROK PO KROKU PRZEZ CAŁA KURACJE TAK ABY WSZYSTKOPRZEBIEGŁO
      ZGODNIE Z PLANEM I OCZEKIWANYM EFEKTEM. TABLETKI SA ORGINALNIE ZAPAKOWANE

      KONTAKT 502-427-780
    • aborcjafarmakologicznie Re: a ja usunelam 07.02.25, 13:54
      Tabletki poronne
      Tabletki wczesnoporonne
      Farmakologiczne bezzabiegowe przywracanie miesiączki
      Skoro już trafili Państwo na stronę mojego ogłoszenia, to znaczy że pojawił się „problem”.
      Tel/sms 721-068-379
      W stałej ofercie posiadam tabletki poronne skuteczne i bezpieczne do 12 tyg.
      Leki pochodzą z polskiej apteki (zestaw 1 i 2), oraz z kliniki w Holandii (ru486 i zestaw 3).
      Całość kuracji trwa trochę ponad dobę i można to swobodnie wykonać samemu w domu. Szczegółowa instrukcja jest dołączona do każdego zestawu. Jestem także do Państwa dyspozycji telefonicznie przez całą dobę- służę radą i szczegółowymi informacjami w trakcie i po zastosowaniu.

      TABLETKI PORONNE
      TABLETKI WCZESNOPORONNE
      ZESTAWY:
      ZESTAW NR 1 :
      12 TABLETEK ARTHROTEC + 1 TABLETKA MIFEPRISTONE -cena 250 zł
      ZESTAW NR 2:
      12 TABLETEK CYTOTEC +1 TABLETKA MIFEPRISTONE - cena 350zł
      ZESTAW NR 3 :
      12 TABLETEK LEKU MISOPROST + TABLETKA MIFEPRISTONE- jest to najskuteczniejszy zestaw dostępny w Europie, skuteczny nawet po 12 tygodniu !! Lepszego zestawu nie ma nigdzie. Leki sprowadzane z Holandii -
      cena 400 zł. ZESTAW IDENTYCZNY JAK WYSYŁANY Z WOMENONWEB

      WSZYSTKIE ZESTAWY SĄ ORYGINALNIE PAKOWANE , MAJĄ DATĘ PRZYDATNOŚCI DO 2026 R.

      ISTNIEJE MOŻLIWOŚĆ WYKONANIA KLASYCZNEGO ZABIEGU W GABINECIE- szczegóły do uzgodnienia.

      Szybka dostawa! Wysyłka za pobraniem (płatne przy odbiorze), do paczkomatu (100% dyskrecja i bezpieczeństwo), kurierem (szybki czas dostawy).
      Telefon lub SMS : 721068379
      MOŻLIWY ODBIÓR OSOBISTY.

      Zapraszam do kontaktu. Służę radą i pomocą nawet w najtrudniejszych przypadkach.

      Telefon/SMS 721-068-379
      (gdybym nie odbierał to proszę o sms- jak jestem na oddziale, albo mam pacjentkę to nie mogę natychmiast odebrać, ale szybko oddzwonię lub odpiszę).

      NIE KUPUJCIE SAMEGO ARTHROTECU - NIE JEST SKUTECZNY BEZ TABLETKI RU486

      Arthrotec, Cytotec, Misoprostol, Mifepristone, poronne, wczesnoporonne, tabletki, aborcja, farmakologiczna, ginekolog, dyskretnie, tabletka poronna sprzedam,e-recepta, tabletki na poronienie, tabletki wywołujące poronienie, aborcja tabletkami, womenonweb, women on web tabletki aborcyjne
    • aborcjafarmakologicznie Re: a ja usunelam 26.02.25, 10:20
      Tabletki poronne
      Tabletki wczesnoporonne
      Farmakologiczne bezzabiegowe przywracanie miesiączki
      Skoro już trafili Państwo na stronę mojego ogłoszenia, to znaczy że pojawił się „problem”.
      Tel/sms 721-068-379
      W stałej ofercie posiadam tabletki poronne skuteczne i bezpieczne do 12 tyg.
      Leki pochodzą z polskiej apteki (zestaw 1 i 2), oraz z kliniki w Holandii (ru486 i zestaw 3).
      Całość kuracji trwa trochę ponad dobę i można to swobodnie wykonać samemu w domu. Szczegółowa instrukcja jest dołączona do każdego zestawu. Jestem także do Państwa dyspozycji telefonicznie przez całą dobę- służę radą i szczegółowymi informacjami w trakcie i po zastosowaniu.

      TABLETKI PORONNE
      TABLETKI WCZESNOPORONNE
      ZESTAWY:
      ZESTAW NR 1 :
      12 TABLETEK ARTHROTEC + 1 TABLETKA MIFEPRISTONE -cena 250 zł
      ZESTAW NR 2:
      12 TABLETEK CYTOTEC +1 TABLETKA MIFEPRISTONE - cena 350zł
      ZESTAW NR 3 :
      12 TABLETEK LEKU MISOPROST + TABLETKA MIFEPRISTONE- jest to najskuteczniejszy zestaw dostępny w Europie, skuteczny nawet po 12 tygodniu !! Lepszego zestawu nie ma nigdzie. Leki sprowadzane z Holandii -
      cena 400 zł. ZESTAW IDENTYCZNY JAK WYSYŁANY Z WOMENONWEB

      WSZYSTKIE ZESTAWY SĄ ORYGINALNIE PAKOWANE , MAJĄ DATĘ PRZYDATNOŚCI DO 2026 R.

      ISTNIEJE MOŻLIWOŚĆ WYKONANIA KLASYCZNEGO ZABIEGU W GABINECIE- szczegóły do uzgodnienia.

      Szybka dostawa! Wysyłka za pobraniem (płatne przy odbiorze), do paczkomatu (100% dyskrecja i bezpieczeństwo), kurierem (szybki czas dostawy).
      Telefon lub SMS : 721068379
      MOŻLIWY ODBIÓR OSOBISTY.

      Zapraszam do kontaktu. Służę radą i pomocą nawet w najtrudniejszych przypadkach.

      Telefon/SMS 721-068-379
      (gdybym nie odbierał to proszę o sms- jak jestem na oddziale, albo mam pacjentkę to nie mogę natychmiast odebrać, ale szybko oddzwonię lub odpiszę).

      Arthrotec, Cytotec, Misoprostol, Mifepristone, poronne, wczesnoporonne, tabletki, aborcja, farmakologiczna, ginekolog, dyskretnie, tabletka poronna sprzedam,e-recepta, tabletki na poronienie, tabletki wywołujące poronienie, aborcja tabletkami, womenonweb, women on web tabletki aborcyjne
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka