Dodaj do ulubionych

Chyba poroniłam przez .... Cytomegalię

18.12.05, 17:31
Dziewczynki,

Szukam osób z podobnym problemem. W zeszlym tyg zrobilam badanie m.in na CMV
i o dziwo przeciwciala w klasie IgG wyszły na zaskakująco wysokim poziomie <
ponad 260 jednostek. Oznacza to ze jestem świeżo po nazwijmy to infekcji. Nie
bardzo wiem co robic ... (IgM mam ujemne). Moja pani dr. poinformowala mnie,
ze dopoki nie odbiore pozostałej gr badan nie bedziemy "zbijały" tych
nieszczesnych przeciwciał. Tymczasem w zwiazku ze śladową iloscia
progesteronu dostałam (na kolejny cykl) Duphaston. Czy to normalne?
Dziewczynki prosze o porade. Czy leczyłyscie CMV? Jak to wygląda? Czy
potrzebuje dodatkowych badan ... Ciekawa jestem waszej opinii ... po nich
zawsze łatwiej rozmawiac z lekarzem. Aga
Obserwuj wątek
    • gitka5 Re: Cytomegalia? 19.12.05, 18:31
      dziewczynki odpiszcie prosze. Bo jakos czuje sie strasznie samotna ze swoim
      problemem i pytaniami ... buziaki.A
    • 89mika Re: Chyba poroniłam przez .... Cytomegalię 19.12.05, 20:09
      więc tak,
      moje przeciwciała w klasie igG wyszły też bardzo wysokie, w klasie igM brak, to
      zastanowiło lekarza kazał zrobić badanie - izolację wirusa cytomegalii z moczu
      i z szyjki macicy, po badaniach okazało sie że cytomegalia znajduje sie w
      szyjce zaś w moczu DNA wirusa nie ma tak wiec w chwili obecnej u mnie w
      organiźmie to diabelstwo nie krąży , pomimo tego lekarz zabronił mi się starac
      o dziecko przez najbliższe 4 msc, w sumie jest mi to na rękę bo w tym czasie
      zrobię jeszcze inne badania,
      myslę jesli mogę Ci doradzić że powinnas mimo wszystko wstrzymać się dla
      bezpieczeństwa ze staraniami kilka miesięcy
    • mimoooza Re: Chyba poroniłam przez .... Cytomegalię 21.12.05, 00:33
      Hej,

      ja być może też przechodziłam cytomegalię jakiś czas temu...
      Badanie zrobiłam 3 tyg. po poronieniu, wyszło mi trochę IgM (wynik wątpliwy) i
      zdecydowanie pozytywne IgG (choć nie tak zawrotnie wysokie jak u Ciebie).
      Mój gin powiedział, że jest prawdopodobne, że cytomegalia była przyczyną
      obumarcia ciąży. Powiedział, że na pewno powinnam powtórzyć badania, a w ogóle
      najlepiej skonsultować się z lekarzem chorób zakaźnych. Po swiętach wybieram
      się do ogólnego, mam nadzieję, że dostanę skierowanie do "zakaźnika". Aha,
      skonsultowałam się też z innym ginem i potwierdził, że badania najlepiej jest
      powtórzyć po ok. 4 tygodniach od poprzedniego.


      Z tego co wiem cytomegalii w ogóle się nie leczy (wyjątek stanowią ludzie o
      obnizonej odporności, przewlekle chorzy i małe dzieci).
      Trzeba tylko kontrolować poziom przeciwciał i dopóki są wskazujące na świeżą
      infekcję, ze staraniami trzeba się koniecznie wstrzymać. Myślę, że najlepiej
      zrobisz, jeśli spróbujesz się tez dostać do specjalisty od chorób zakaźnych.
      Ginekolodzy czasem lekceważą zakaźne choroby lub nie bardzo umieją się nimi
      zajmować (i niestety się do tego nie przyznają).

      Pozdrawiam bardzo świątecznie
      Mimoooza
    • juwil1 Re: Chyba poroniłam przez .... Cytomegalię 21.12.05, 09:34
      według badan wykonanych po pierwszym poronieniu przyczyną była właśnie
      cytomegalia ( wredne i okropne chorobsko), IGM 0,8 a IGG 250, czyli aktualnie
      przechodziłam te paskudztwo taki wynik byl we wrzesniu, następne badania w
      styczniu i nadal IGM 0,7 a IGG 250....i tak do maja/czerwca chociaż IGM (-) a
      IGG nadal 250, ale dostałam zielone światełko od lekarza?? acha badania były 2
      razy powtorzone i w maju i w czercu (-) IGM, i szczerze powiem że zaszlam w
      ciąże we wrzesniu ale w listopadzie już zabieg.

      Czasem sobie myśle czy nie powinnam dokładniej tego zbadać, ale ja jakoś ufam
      swojemu lekarzowi i dlatego nawet nie poddalam tego pod wątpliwość. teraz znowu
      cekam na zielone światelko. chociaż czasem myśle że juz nie mam sily
      Pozdr
      Justyna
    • balbusiaba Re: Chyba poroniłam przez .... Cytomegalię 22.12.05, 08:56
      ja też prawdopodobnie poroniłam przez cytomegalię. Odebrałam wczoraj wyniki i
      przeciwciała w klasie IgG to 325 a IgM ujemne (0.092). Do lekarza idę jutro -
      wraz z kompletem pozstałych badan i po usg. Jak to jest z tym choróbskiem?
      Dlaczego się go nie leczy?
      Również jestem ciekawa Waszych opinii.

      Pozdrawiam

      Aga
      • mama-oliwki1 Re: Chyba poroniłam przez .... Cytomegalię 22.12.05, 11:11
        Dziewczyny, ja urodziłam martwą Córeczkę w 38 tc. Po ok. 1 m-cu od porodu
        zrobiłam badania na cytomegalię i IGG miałam ponad 500 natomiast IGM ujemne.
        Przyczyna śmierci mojego Dziecka nie jest znana, więc może to zawiniła wółaśnie
        cytomegalia??? Ale w tak późnym okresie ciąży? Może ktoś coś wie na ten temat?
    • mimoooza Po wizycie u lekarza od chorób zakaźnych 29.12.05, 17:59
      A więc bez problemu dostałam od lekarza ogólnego skierowanie do Przychodni
      Chorób Zakaźnych, o dziwo na wizytę nie musiałam czekać (skierowanie oczywiście
      może też gin wystawić, ale jeśli się chodzi państwowo, a ja do gina chodzę
      prywatnie) smile)
      Lekarka powiedziała, że niewykluczone, że to właśnie cytomegalia była przyczyną
      poronienia (choć w 100% nie można być tego pewnym). Dostałam skierowanie na
      powtórzenie badania, już na NFZ (wcześniej sama robiłam prywatnie). Powiedziała
      mi też, że dopóki jest ślad wskazujący na świeże zakażenie, ze staraniami
      lepiej poczekać.

      A więc jeśli jest wątpliwość co do interpretacji wyników cytomegalii i innych
      chorób zakaźnych, najlepiej starać się dostać do specjalisty - on najlepiej
      będzie wiedział, co dalej.

      Pozdrawiam cieplutko i życzę dużo zdrówka w Nowym Roku i żadnych wirusów smile)
    • miko52 Re: Chyba poroniłam przez .... Cytomegalię 30.12.05, 09:05
      Ja też mam wysokie IGG 167 przy normie do 15 a IGM ujemne. Powiedzcie czy można
      jakoś wystrzegać się tego choróbstwa i czy poprzez ograniczenie kontaktu z
      dziećmi mogę uchronić się przed kolejnym nawrotem choroby. Raz już poroniłam
      właśnie przez to i nie chcę aby historia się powtórzyła, bo chyba bym tego nie
      przeżyła. Może też wiecie w jakim okresie czasu te przeciwciała spadną.
      Chciałam też podziękować Wam, że jesteście, bo bez Was bym sobie nie poradziła
      nie tylko w tej ale także w wielu innych kwestiach.
      • 89mika Re:do miko 52 30.12.05, 09:17
        z cytomegalią jest tak że nie da rady uniknąć kontaktu z jej wirusem, pewnie że
        trzeba sie wystrzegać kontaktu z małymi dziećmi ale tez ważne jest spróbowanie
        podniesienia własnej odpornosci tzn. zdrowe odżywianie , łykanie jakiś
        preparatów podnoszacych odporność, unikanie przeziębień, uprawianie sportu np.
        joga dobrze wpływa na system immunologiczny
        co do czasu spadnięcie przeciwciał to nie przeraź sie ale wiele artykułów które
        ja czytałam (także w internecie) mówiło że wirus ( pierwsze zakażenie ) może
        znajdować się w organiźmie nawet do 18 - msc, z mojego doświadczenia mogę Tobie
        napisać że w lutym miałam igM - 1,94 a w tym miesiacu zrobiłam badanie i igM
        wynosi 0,7 co laboratorium określiło jako wynik ujemny lecz ja jeszcze dalej
        poczekam zresztą lekarz tez mi zalecił jeszcze odczekać pare miesięcy, tak więc
        nic nie da sie przyspieszyć trzeba ćwiczyć cierpliwość a jaki miałas wynik w
        klasie IgM ?
        • gitka5 Re:do miko 52 31.12.05, 15:32
          czesc,
          dziekuje za wszystkie odpowiedzi.

          mimoozo daj znac po wizycie u lek. chorob zakaznych, jakie dostalas zalecenia,
          leki, etc ....

          WSZYSTKIEGO FOBREGO W NOWYM ROKU MOJE DROGIE.
          • mimoooza Do Gitki :-) 01.01.06, 03:44
            Hej, relację z wizyty masz w poście wyżej.
            Ogólnie: mam powtórzyć badania, kontrolować poziom przeciwciał, a z kolejną
            ciążą zdecydowanie czekać.

            Pozdrawiam noworocznie smile)
            • gitka5 Re: Do mimoozy :-) 02.01.06, 17:00
              Cześć Mimoooza,

              Powiedz mi jeszcze proszę czy Twoja pani dr (chorób zakaznych) przepisała Ci
              antybiotyki na zbicie przeciwciał (IgG) Cytomegalowirusa? Moja powiedziala, ze
              oczywiscie musimy kontrolowac ich poziom badaniami ale takze bedzie chciala
              przepisac mi antybiotyki. Troszke mnie to dziwi ... bo nie sadziłam, ze "IgG"
              mozna leczyc. Co Ty na to? Jaki przyjelas plan "dzialania". Czekasz z ciazą do
              maksymalnego spadku przeciwcial Cytomegalii (do tzw normy)?
              pozdrawiam, Aga
              • mimoooza Re: Do mimoozy :-) 02.01.06, 19:36
                Wiesz, nie wiem jaki jest schemat postępowania w wypadku wysokiego IgG - ja to
                miano mam dość niskie, miałam natomiast wynik wątpliwy w klasie IgM. Czekam
                teraz na kolejne badanie krwi (może to trochę potrwać, bo w laboratorium
                zabrakło odczynników wink) Z wynikami kolejna wizyta i wtedy strategia dalszego
                działania.
                Z kolejną ciążą chcę poczekać aż do wyzerowania miana IgM (i do "normalnego"
                IgG gdyby kolejne badanie wykazało, że się podwyższyło), ale i tak mam teraz
                pewne sprawy życiowe, które wolałabym skończyć przed ponownymi staraniami i
                potrwa to ok. roku.

                Pozdrawiam cieplutko smile)
                • gitka5 Re: Do mimoozy :-) 03.01.06, 18:30
                  IgM-y napewno sie leczy antybiotykami ... tak pisza w necie. Podobnie jak Ty
                  jestem dobrej mysli i ufam, ze kolejnym razem sie uda. Serdeczna prosba bądzmy
                  w kontakcie. Jak tylko dowiesz sie czegos nowego koniecznie daj mi znac.
                  pozdrawiam, Agniecha
                  • mimoooza Re: Do mimoozy :-) 04.01.06, 09:29
                    Tak, ja też znalazłam tę informację o antybiotykach w necie, razem z taką, że u
                    zdrowych ludzi (tzn. z normalną odpornością) raczej się ich nie stosuje. Ale
                    przypuszczam, że to może zależeć od poziomu przeciwciał i od konkretnego
                    lekarza, bo przecież w wypadku tego samego schorzenia różne bywają metody
                    postępowania.

                    Pozdrawiam Cię serdecznie i obiecuję, że będę z Tobą w kontakcie - dam znać,
                    jeśli będę wiedzieć coś nowego. Ta sama prośba do Ciebie smile)
                    Miłego dnia smile)
    • mimoooza znalazłam jeszcze coś na temat CMV 04.01.06, 11:28
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20515&w=15144873&v=2&s=0
      informacji nigdy za dużo, może się przyda smile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka