Dodaj do ulubionych

mały przyrost bety

02.12.06, 17:00
Dziewczyny może któraś z Was przeżyła podobną sytuację i jest w stanie mi
pomóc.Otóż może zacznę od poczatku. 26.11 zobaczyłam na teście IIkreski.
Byłam bardzo szczęśliwa. Niestety następnego dnia w nocy dostałam krwawienia.
Od razu udałam sie do lekarza i dostałam duphaston 3 x dziennie. Lekarz
powiedział mi, że na rzie nic nie może mi powiedzieć bo to za wczesna ciąża
(ok.5 tyg). W miniony wtorek robiłam betę i wyszła 3577, czyli potwierdziła 5-
6 tydz. ciązy. W piątek zrobiła betę ponownie, żeby zobaczyć czy wszystko
jest ok i czy tamto krwawienie zaszkodziło. Beta wyszła 4006 ( a powinna być
wyższa crying ). Byłam u dwóch lekarzy zaniepokojona niskim przyrostem bety i
każdy powiedział to samo. Mam dalej brać duphaston i powtórzyc usg za tydzień
(bo teraz jeszcze nic nie widać-za wczesna ciąża wg nich). jednak nikt nie
jest w stanie mi powiedzieć czy jest jakaś szansa że będzie dobrze, czy nie
ma żadnych szans. Usłyszałam tylko "może być różnie". Czy może któraś z Was
miała podobnie i może mi powiedzieć jak to się skończyło. Raczej nie robię
sobie nadzieji, że będzie ok. Chcę tylko wiedzieć
Obserwuj wątek
    • agulka1001 Re: mały przyrost bety 02.12.06, 18:20
      wyslalam odp,ale cos nie doszlo!
      no wiec chcialabym Ci powiedziec,ze bedzie dobrze i zeby to sie sprawdzilo!
      u mnie bylo tak,ze ok 5-6 tyg beta pieknie rosla,podwajala sie,a potem w 8tyg
      zarodek nie rosl,mial dziwny ksztalt!beta wynosila 93.000, po 2dniach 107.000,a
      jednak zabieg i koniec szczescia...nie spotkalam sie,zeby jakas dziewczyna
      miala zabieg przy tak wysokiej becie,a jednak....
      pozdrawiam Cie!daj znac,jak to bedzie u Ciebie!
      • martabg Re: mały przyrost bety 02.12.06, 23:03
        Ja miałam przy 90 tyś. zabieg. Też nie urosło, też dziwny kształt. I też
        zabieg, już trzy tygodnie temu, a jakby to wieczność była...
        • agulka1001 Re: mały przyrost bety 04.12.06, 10:57
          martab!mocno Cie pozdrawiam!widze,ze Twoja historia jest podobna...
          ne wiem jak Ty,ale dla mnie to byl szok,jak najpierw lekarz powiedzial,ze nic z
          tego,potem odebralam bete,a tu 93.000!myslalam,ze lekarz to jakis
          partacz,mialam ochote go udusic golymi rekoma,ze mnie oszukal,ze postawil taką
          straszną diagnoze nie czekają na wynik bety...ale jednak mial racje...poczekal
          nawet 1,5tyg,dal mi nadzieje,ze moze cos sie zmieni,ale jednak nic z tego...a
          jak sie czujesz?psychicznie to sie domyslam,ale powiedz,jak fizycznie?
          krwawienie ustalo?
          • martabg Re: mały przyrost bety 04.12.06, 16:55
            Ha! W szpitalu czekałam na zabieg, przyszłam z wynikiem bety z początku ciąży,
            było 5tyś. Kazano mi zrobić betę na nowo. Wiedziałam, że nic z tej ciąży nie
            będzie, USG to wyraźnie ukazało, ale oni potrzebowali podkładki, żeby nikt ich
            o wykonanie aborcji nie posądził. Leżę w szpitalu, przychodzi wynik bety,
            odbiera go siostra i zdziwiona pyta, czy ja aby się nie pomyliłam, że tutaj
            przyszłam, przeciez wszystko wskazuje na to, ze jest ok! Myślałam, że ją
            uduszę, ja nadzieji nie miałam już, ale mój mąż podchwycił temat, rodzina się
            nakręciła, że moze jednak będzie dobrze.
            Do zabiegu siostry patrzały na mnie jak na kogoś, kto potajemnie chce sobie
            skrobankę wykonać!
            Wykonano kolejne badanie, i na wypisie mam wpisane długopisem 85tyś, czyli że
            spadła. Ale tego badania to ja na oczy nie widziałam...

            Jak się czuję... Powiem Ci, że czuję się zadziwiająco dobrze. Psychicznie ok,
            pogodziłam się z tym i teraz planuję robienie tego, na co ciąża mi nie
            pozwalała (kursy zawodowe itp) a fizycznie też dobrze. Plamię delikatnie, a
            wczoraj zaciągnęłam mojego osobistego na przytulankowink
            Poczytałam wszystkie opinie, ile trzeba czekac i stwierdziłam, że czuję się tak
            dobrze, że możemy spróbować.

            Życzę Ci dobrego samopoczucia, przynajmniej takiego, jakie ja mam teraz.
            Czy moze nie wypada czuć się dobrze?

            Pozdrawiam.
            • agulka1001 martabg 04.12.06, 17:28
              przestan martabg,dlaczego nie wypada sie dobrze czuc?tylko sie ciesz,ze tak sie
              czujesz!ja przechodzilam i przechodze rozne fazy-od kompletnego doła i braku
              checi do zycia,przez pogodzenie,do optymistycznego spojrzenia na zycie!
              co do badania bety-ja robilam na poczatku i mialam 170 potem 337!po 3tyg
              robilam znowu i przyszlam po wynik,a jego nie ma!kobieta z laboratorium chciala
              ze mną osobiscie porozmawiac,bo wynik byl strasznie wysoki (93.000)!
              gratulowala mi!miala taką radosc w oczach,a ja prawie plakalam....tez
              wygladalam jak małolata ktora wpadla...a ja juz sie szykowalam na zabieg,bo
              lekarz nie dawal mi wielkich nadziei...potem drugi wysoki wynik-a ona znowu z
              radoscią,a ja z nerwami,i lzami...do tego ja mialam pozostalosci,3zabiegi,beta
              dlugo byla wysoka...ale coz-juz niedlugo NOwy Rok,nowa szansa,wszystko
              zaczniemu od nowa,prawda?a o tym po prostu zapomimy,bo to juz sie nie
              powtorzy,tak jak ten rok...
    • yskyerka Re: mały przyrost bety 03.12.06, 00:52
      Na razie musisz spokojnie czekać i być dobrej myśli. Gdzieś czytałam,
      że od 6. tygodnia beta już nie przyrasta tak równomiernie jak wcześniej.
      Nie możesz jeszcze przekreślać tej ciąży, ale też nie rób sobie wielkich
      nadziei. Po prostu czekaj, choć wiem, że to trudne.
      • agulka1001 Re: mały przyrost bety 04.12.06, 10:54
        ja wiem od lekarza,ze beta nie podwaja sie,kiedy dojdzie juz do 270.000 czy
        jakos tak!potem nawet spada!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka